Dodaj do ulubionych

kawa z nerwem

23.10.08, 06:39
bo mnie maz wkurza. I dziecko tez bo lazi za mna i smeci o cycka. A
nie chce mi sie nawet gadac. W kazdym razie kawa jest gotowa...
Obserwuj wątek
    • maniulka_25 Re: kawa z nerwem 23.10.08, 07:11
      A moja siedzi u siebie w łóżeczku i bawi się.
      • zabka11 Re: kawa z nerwem 23.10.08, 07:51
        A My czyli Jaś i Ja, wcinamy śniadanko przed kompem:)
        Mimo choroby Jaśka, nocka lepsza, niż nie jedna "zdrowa", chyba
        nurofen w czopku pomógł, bo spał jak suseł do rana. Czeka nas
        kolejny dzień w domku, no prawie bo na 15.40 ze starszą do
        laryngologa, no i muszę wziąć ze sobą tego mojego chorowitka:(, bo
        nie ma z kim zostawić:(
        Dziękuję za kawkę i życzę miłego dnia:)
        • asiak_83 Re: kawa z nerwem 23.10.08, 08:12
          A u mnie kawa z bólem głowy...:( Ciśnienei chyba czy cuś...

          Mała spała super -tzn. jak ją wzięłam do nas do łóżka w nocy to
          NARESZCIE nie właziła na mnie, tylko na męża:) jupiii!!!

          A w ogóle to w pracy jestem - koleżanki wybyły na szkolenie i
          zostałam sama z główną księgową - MASAKRA!!!
    • aga_n20 Re: kawa z nerwem 23.10.08, 08:12
      ja też zła jestem ale na ta paskudną pogodę za oknem, wróciłam właśnie z małym
      bo byłam zaprowadzić starszego do przedzkola, i jesteśmy uziemieni w domu bo
      leje i straszne wiatrzycho
    • lilka.k Re: kawa z nerwem 23.10.08, 08:12
      ten sredniotwardy materac naprawde mi nie sluzy..marze o twardym. Wstaje polamana...
      Kawe pije i zaraz lece do dzieci, bo slysze, ze zaraz wojna bedzie o zabwke..
    • azi81 Re: kawa z nerwem 23.10.08, 08:28
      No ja tez wlasnie pije kawke młoda w krzesełku siedzi je
      sniadanko :) a pogoda za oknem mnie wnerwia szaro buro i pada buuu
      no wiez serwuje wszystkim swiezo wycisniety sok z pomaranczy :)
    • ulkadabrowska Re: kawa z nerwem 23.10.08, 08:30
      wczoraj był pogrzeb ojca, ciężarna siostra nie wytrzymała, wylądowała u lekarza,
      40% skrócenia szyjki, pessar, od dzisiaj ma leżeć plackiem...
      jakiś jeden wielki koszmar ostatnio

      piję kawę i jakoś próbuję się pozbierać, bo dzisiaj wracam do pracy... krępuje
      mnie ta cała sytuacja przyjmowania kondolencji...
      • a.zaborowska1 Re: kawa z nerwem 23.10.08, 08:34
        U nas ok młody nawet w nocy nie kwęknał. Obudził się zadowolony :-))
        Starszakowa wygnana już do szkoły.
        Dzisiaj mam zebranie szukam wiadomości na temat "dyslekcji" bo się
        na panią szykuję :-))

        U nas pogoda tez do d...py pada deszcz, szaro i zimno.
        • dorka3078 Re: kawa z nerwem 23.10.08, 08:49
          piję zimną o siódmej zrobioną,Zuzia jak zwykle w nocy wyrwała
          szczebelki z łóżeczka i przywędrowała do nas,chyba odwrócę to
          badziewne łóżeczko
      • burdziaa Ulka 23.10.08, 09:27
        Kochana brzmi strasznie co piszesz- przepraszam i ja dorzuce swoje
        przytulenie dla Ciebie, czy to Twoj Tata zmarł? Kurcze dbaj o
        siostrę , niedawno ogladałam Wasz filmik jak spiewacie razem, co sie
        stało?
        • ulkadabrowska Re: Ulka 23.10.08, 09:35
          tak, mój tata, umierał 15 lat, po wypadku samochodowym, na wózku inwalidzkim, po
          kolei odcinano mu kawałek ciała, pochowałyśmy go bez nóg i stawów biodrowych.
          Wysiadły stawy narządy wewnętrzne.

          Tak naprawdę to koszmar nie trwa trzy ostatnie dni, tylko 15 lat. Ostatnie
          wielkie przeżycie było 26. sierpnia, w moje i siostry urodziny (wypadek był w
          urodziny mamy), gdy próbował popełnić samobójstwo...

          i proszę nie krytykujcie, to nie uczuciowy ekshibicjonizm, mnie to po prostu
          bardzo przygniata.
          • burdziaa Re: Ulka 23.10.08, 09:51
            Ula ja Ciebie rozumiem Kochana- moja mama juz ponad 20 lat jest
            sparalizowana i dziekuje za kazdy dzien Jej życia z nami, i nie raz
            ratowalismy Ją, więc nie jest mi obce co piszesz. Przytulam Cię
            mocno, poukładacie sobie życie na nowo-tutaj zawsze mozesz się nam
            wypłakać, nawet powinnas.
          • qwoka Re: Ulka 23.10.08, 11:03
            ja tez wiem co to znaczy opiekowac sie niepełnosprawna osobą, wiem
            jaki to jest ciężar i poświęcenie ze strony domowników. Moja mama
            jest na skraju wyczerpania nerwowego opiekujac się swoim ojcem. Ale
            wiadomo nawet jak to jest gehenna to człowiek nie wyobraża sobie
            stracić tej osoby.
            Trzymaj sie, musisz być silna i na pewno sobie poradzisz i jakoś
            poukładacie sobie wszystko.
      • burdziaa herbatka uspakajająca dla Wszystkich 23.10.08, 09:29
        ja juz rano byłam w przychodni bo zasłabniecia ostatnio czeste
        miałam i musze na holtera do kardiologa, zycie po prostu- posiłkuje
        sie herbatka z melisa, pogoda ochydna, dobrze ze została mi reszta
        sernika.
        • blanka0 burdzia 23.10.08, 10:06
          no Ty szybko na tego holtera do dr D
          masz rzut beretem, nie zwlekaj, ja ostatnio mialam probe wysilkową,
          tez sie balismy ale jest OK
      • maadga Re: kawa z nerwem 23.10.08, 10:01
        Współczuję, pomóż siostrze może we dwie jakoś wam będzie łatwiej
        sobie to wszystko ułożyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka