Dodaj do ulubionych

zabka11- pytanie

23.11.08, 15:54
Kochana wyczytalam w jakims watku, ze poza swoim maluchem opiekujesz sie
jeszcze jednym dzieckiem. Mam pytanie jak sobie radzisz, czy to duze wyzwanie
? Moja kolezanka w styczniu idzie do pracy i wlasnie poprosila mnie zebym
zaopiekowala sie jej synkiem. Bartek skonczy 8 miesiecy, jest grzeczny, poza
tym obaj chlopcy sa alergikami, na tym samym mleku i tej samej diecie.
Mieszkamy w bloku obok nich i nie ukrywam, ze kilka stowek przydaloby sie, ale
nie wiem czy podolam. Ona zgodzila sie, zeby maly siedzial u mnie, on spi w
dzien w wozku wiec moge go usypiac w wozku Wiktora. Chyba mojemu synkowi tez
przyda sie towarzystwo do zabawy, kurcze mam zagwostke i nie wiem jak
zdecydowac- pomoz prosze :)
Obserwuj wątek
    • zabka11 Re: zabka11- pytanie 23.11.08, 21:56
      Hej:) pytasz jak sobie radzę?...doskonale, choć nie ukrywam, że
      pracy jest więcej. Należę do osób zorganizowanych, więc zanim
      przychodzi Dawidek(o 10tej), zdążę posprzątać, ugotować i
      przygotować siebie i Janka do wyjścia na spacer(spotykam sie pod
      bramą z tata Dawidka), bo: jeżeli jest pogoda to idziemy na dłuuugi
      spacer( w lecie nawet 4 godzinny:), teraz max 2 godz(akurat wtedy
      śpią).
      Na pewno będziecie musiały sobie sprawić podwójny wózek:), my
      kupiłyśmy za 400zł, taki i polecam w 100%, choć są mało dostepne:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1536937,2,13.html
      ale bardzo dobre opinie mają też te:

      allegro.pl/item489216022_wozek_blizniaczy_abc_design_3w_twin_air.html

      oczywiście używane, na Allegro, za 300-400zł kupicie w stanie bardzo
      dobrym. Polecam pompowane koła, bo chcąc nie chcąc zima przed nami,
      więc nie czas na parasolki, a poza tym łatwiej pchać 20kg+wózek,
      mając do dyspozycji takie kółka:)...wiem co mówię!
      Ja mieszkam w wieżowcu i oczywiście wózek nie mieści sie do windy,
      ale mam wózkownię na dole...ufff...dzieciaki stawiam na podłodze,
      wózek chowam, torba na ramię Jasnek za łapę(bo chodzi:), Dawid na
      ręce i do windy(ma roczek)!!! To najtrudnijsze w całym dniu, ale
      daje radę. Czasami jak wracam z kumpelą, to ona pilnuje Janka,
      Dawidka do domu do łóżeczka i lece po Janka, wtedy odpada mi
      dźwiganie:)

      Od wrzesnia miałam Dawidka na 4 godziny dziennie, koleżanka szukała
      pracy, którą własnie znalazła, więc od jutra jestem na pełen, 8
      godzinny etat!
      Dostaje 6 zł na godzinę. Zapewniam wyżywienie w tej cenie, pampersy
      i mleko Ala mi przynosi. Chłopaki sie razem bawią, nie zawsze
      grzecznie, jak to dzieci, ale wystarczy usiąść z nimi na podłodze i
      się bawic i jest super:)
      Janek jest z tych "samozasypiających" dzieci, więc mam go zgłowy, po
      prostu zasypia i juz. Dawidek troszkę gorzej, bo do popołudniwej
      drzemki zawsze cyca dostawał(do dziś), więc od jutra przerzuca sie
      na ciepłe mleczko z butelki!...ale myslę, że uda mi sie go utulić:)

      Tak naprawdę, sama musisz zdecydować czy podołasz, ale naprawdę da
      się wszystko tak zaplanowac, żeby dzieciaki były zadowolone:)
      Pomyśl sobie, że masz bliźniaki, kochasz oboje tak samo i musisz
      podołać!!! 2 razy więcej pracy( lilka.k-ukłony dla Ciebie;), ale i 2
      razy więcej radości, bo fajnie tak patrzeć jak maluchy sie bawią ,
      śmieją i...rozrabiają;)

      To tyle odemnie, pytaj, jakby co, to pomoge;)
      Pozdrawiam
      • a090707 Re: zabka11- pytanie 25.11.08, 11:25
        Dzieki za pomoc :)
        Mam wlasnie dzis na probe malego Bartka, siedzimy juz razem 1,5 godz. On jest
        naprawde grzeczny, ale moj Wiktor strasznie zazdrosny. W tym czasie wypadla
        drzemka mojego malego i cale szczescie, ze dzis dziadek w domu to polozyl sie z
        nim spac, bo inaczej pewnie bylby placz. Musze to jakos zorganizowac...No chyba
        nie bedzie tak lekko i najwiekszy problem ze spacerami, bo moj nie siedzi juz w
        wozku tylko ciagle chodzi, albo chce na rece.
        • zabka11 Re: zabka11- pytanie 25.11.08, 14:31
          Hej:)
          no to może odpadnie Wam kupowanie wózka podwojnego??
          Jak Twój synek nie lubi jeździc w wózku, a i tak jest zimno więc
          spacery są krótkie, to wystarczy, że Bartuś będzie w wózku, a Twój
          na nóżkach?!
          Może tak spróbujcie, a wózek zawsze można zakupić, w razie potrzeby.
          Mój Janek kocha wózek, w lecie nawet 5 godzinne spacery go nie
          nudziły:)
          A co do spania, to Janek, też zasypia sam, po prostu sie kładzie do
          łóżeczka, więc tylko Dawidka usypiam, bo tak przyzwyczajony.
          Pozdrawiam i daj znać jaka Twoja decyzja:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka