shemreolin
24.11.08, 22:06
W czwartek byłam na rozmowie w agencji reklamowej. Byłam zadowolona z rozmowy
ale bez przesady. Rozmawiałam po angielsku na temat mojego hobby, musiałam
zrobić też prezentację w Power Poincie używając 4 podanych plików graficznych
i w PP musiałam też stworzyć dokładnie taki sam wykres jaki mi pokazali w
książce.
Jeśli chodzi o PP to byłam całkiem zadowolona, po angielsku nie gadałam dawno,
ale poszło całkiem, ok poza tym, że zapomniałam paru wyrazów. :P W sumie w
ogóle się nie denerwowałam, bo stwierdziłam, że nie ma sensu. hehe
Stanowisko: Accounts Assistant, czyli miałambym pomagać czterem dziewczynom
przy realizacji projektów. Miałabym robić właściwie wszytsko żeby je jakoś
odciążyć, np. szukanie hoteli, różnych ofert, szukanie fajnych gadżetów,
robieniu bazy mailingowej, no najróżniejsze rzeczy.
W perspektywie mogę mieć awans jak zrobię licencjat z polonistyki
(postanowiłam wrócić na studia od roku akademickiego 2009/2010). Zostało mi
dwa lata na to, ale kto wie, może wcześniej będę mogła dostać podwżykę lub
stanowisko Junior Account. Zażyczyłam sobie między 2000 a 2500, więc mam
nadzieję że dadzą mi 2500. :D
Spytałąm jaki jest czas oczekiwania na odpowiedź. Odpowiedziały, że ok.
tygodnia. Rozmowa była w czwartek a dzisiaj zadzwonili, że chcieliby się
spotkać ponownie.
W sumie nie usłyszałam, że mnie wybrali czy coś, ale tylko że chcą się
spotkać. No cholera wie, może jest jeszcze jakiś kolejny etap, ale chyba by mi
powiedzieli, prawda? No i jeszcze fakt, że zadzwonili aż tak szybko!
Pękam z dumy, bo to moja pierwsza rozmowa o pracę i już jest odzew. Na a jak
się okaże, że rzeczywiście się na mnie zdecydowali to chyba będę pić przez
tydzień z radości. :D
P.S. Na rozmowie powiedzieli mi, że czasami są wyjazdy służbowe... czaicie?
WYJAZD!! No ale zaczepiście! Wyrwę się z chaty czasami i gdzieś pojadę jak
człowiek, nawet jeśli służbowo. :DDDDDDD