chanastel
16.03.09, 20:18
Przez całą tą sytuację stres i brak apetytu młodego straciłam pokarm:
(((( może nie całkiem ale mam go bardzo mało. Załamka dziś musiałam
mu podać mieszankę bo chłopak był po prostu głodny. Teraz siedzę i
pije karmi czytając Wasze słowa otuchy:) Jestem po poradzie u
specjalistki od laktacji. Będę walczyć jak Lew.
W szpitalu nie było tak źle. Naprawdę w naszym szpitalu nie można
narzekać na warunki. Pokój z łazienką i tylko we dwoje z Tymonkiem.
Jednak widok malutkiej łapki z kroplówką jest straszny. Tosia
niestety ciągle ma biegunkę, już mniejszą ale jednak. Mam nadzieję
że ten tydz będzie przełomowy i wreszcie wyjdziemy na prostą.