Dodaj do ulubionych

odcycuchowywanie dzień piąty

28.04.09, 09:10
Moja córcia już piąty dzień bez cycucha :) Trzy pierwsze dni były
proste- wyjechaliśmy z mężem na wycieczkę więc Laura nie miała wyboru
( nie widziała to nie kusiło). Wczorajszy dzień był sprawdzianem,
mała co jakiś czas przypominała sobie o "nyny"(czyli cycuś) ale
odwracałam jej uwagę i udało się, przetrwałyśmy dzień. Dzisiaj na
razie też sie trzymamy. Prawdopodobnie będzie kruzys przy kłądzeniu
spac na noc, bo jesteśmy dziś same. Ale będę twarda:)
Trzymajcie kciuki abysmy wytwały

Może wiecie po ilu dniach zanika pokarm ?
Obserwuj wątek
    • uczula Re: odcycuchowywanie dzień piąty 28.04.09, 09:51
      ja sie psychicznie nastawiam , u nas nie bedzie lekko bo wyjezdzac nie mam jak
      poki co, a misiek kooocha cyca...to jego prawdziwa jedyna namietnosc :Dtak sobie
      pocycac
    • ja-goda1 Re: odcycuchowywanie dzień piąty 28.04.09, 11:52
      JA podobnie jak Uczula dojrzewam do odstawiania i wiem, ze łatwo nie bedzie.
      Chcę to zrobic na wakacjach, wiec jeszcze mam czas:) U nas też miłość ogromna.
      Właśnie zasnął po półgodzinnym biadoleniu pt: mamo daaaaaaj mu cycaaaaa.
      Trzymam więc kciuki za powodzenie:)
    • atenette Re: odcycuchowywanie dzień piąty 28.04.09, 12:45
      Z zanikaniem pokarmu to u kazdej inaczej - moja kolezance jeszcze
      rok po zaprzestaniu karmienia po nacisnieciu piersi lecial pokarm.
    • motylek1407 Re: odcycuchowywanie dzień piąty 28.04.09, 13:39
      Wow, gratuluje wytrwalosci, ja dojrzewam i mysle ze do wakacji to sie stanie. W
      dzien ok, ale wieczor i noc, nie bedzie latwo, uf. A wiecie co dzis mi
      powiedziala pani pediatra? Ze nei da miz aswiadczenia o karmieniu piersia bo NFZ
      przewiduje karmienie do 1,5 rż tylko :D
      CoZaKraj :)
      • uczula Re: odcycuchowywanie dzień piąty 28.04.09, 15:46
        nie mow!
        a co mnie obchodzi NFZ?
        ja nie karmie NFZ piersia tylko wlasne dziecko...sprobuj u innej lekarki...:)
    • iwo-ry Re: odcycuchowywanie dzień piąty 29.04.09, 09:04
      Dzień szósty.
      Przechodzimy kryzys, mała ciągle domaga się cyca, a mnie bardzo bolą
      piersi. Ale nockę przetrwałyśmy :) Pobudka była o 5:30, oczywiście
      na cyca, którego Laura nie dostała. Płacz był przez prawie godzinę
      • uczula Re: odcycuchowywanie dzień piąty 29.04.09, 16:41
        och..czyli lekko nie jest, nie poddawaj sie bo jak raz sie zlamiesz...to potem
        wogole ciezko bedzie.
    • lipiec_2007 Re: odcycuchowywanie dzień piąty 29.04.09, 20:36
      sprobuj sobie sciagnac troche pokarmu. tylko tyle, zebyc poczula
      ulge, bo ci eksploduja piersi...

      trzymam kciuki za wytrwalosc.
      • kogosia Re: i jak?? 29.04.09, 21:20

        • iwo-ry Re: i jak?? 30.04.09, 07:17
          Uff, przetrwałyśmy wczorajszy dzień. Małą żeby bardziej nie kusiło
          wywiozłam do babci, tam trochę zapomniała. Wieczór zasnęła bez
          problemu. Rano na razie też jest ok. Ja natomiast wczoraj znowu
          musiałam odciagnąć troche pokarmu bo piersi bardzo bolały(chociaż
          już nie robiłam tego przez 2 dni). Mam nadzieję że będzie coraz
          lepiej. Z resztą w nocy wraca już mąż to nie będziemy same :)

          Trzymajcie dalej kciuki, będą mi potrzebne bo nie jest łatwo
          • uczula Re: i jak?? 01.05.09, 09:15
            trzymam , kup sobie szalwie - pomaga wstrzymac laktacje.
          • patrice7 Re: i jak?? 01.05.09, 09:34
            Trzymam kciuki.
            Juz blizej niz dalej:)
    • iwo-ry Re: odcycuchowywanie dzień piąty 07.05.09, 21:12
      Udało nam się :))
      Już 2 tygodnie bez cycucha, Laura coraz rzadziej się domaga, a mi
      piersi maleją i nie bolą ( pokarm chyba się już skończył).
      Dzięki za trzymanie kciuków, pomogły :)
      • uczula Re: odcycuchowywanie dzień piąty 08.05.09, 08:31
        ciesze sie :)
        ja przyjelam metode co raz mniej, wiec staram sie nie karmic nad ranem ,zeby
        misiek sie o 5 nie wybudzal do cyca bo go nie bedzie, i jest pewien sukces bo
        budzi o 6.15 - zawsze lepiej a nie od 4 pobudki co chwila... co prawda budzi sie
        znowu o 3.30 ale to nie do cyca - kurcze nie wiem czemu, niestety dalej o tej 6
        wybudza mi sie do cyca i placze ze chce...:(ja mowie po sniadaniu i ze jeszcze
        noc ) i udaje mi sie go jeszcze uspic, spi do 7.30 i wtedy wstajemy :)
        ech...
        ciezko u nas z tym snem...niestety.
        • kogosia Re: odcycuchowywanie dzień piąty 08.05.09, 18:15
          Cieszę się, że Ci się udało.
          Ja też już bym chciała przestac karmic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka