narttu
07.05.09, 06:48
nie chce mi sie zabierac do pracy. I to bardzo. Ida wczoraj dostala
od babci crocksy z "diamencikami" i teraz ich praktycznie nie
zdejmuje. Oprocz tego w poniedzialek zrobilismy z Ida fajny namiot z
szuszarki na pranie no i teraz maz zaczyna narzekac ze mu skarpetek
brakuje bo nie robimy prania. Ale co w koncu wazniejsze? ;)
Wczoraj popoludniu bylismy w wakacyjnej chatce babci rozplanowac
gdzie co posadzimy .. no a teraz mam sie niby zabrac do pracy..eh..
Mam nadzieje ze macie lepszy power niz ja (no, ulka to napewno)bo
najchetniej to wzielabym se urlop...hmm... a moze by jednak wziasc?
Ja cie krece niech mnie ktos kopnie w dupe (znowu). A popoludniu
przychodzi ex-nie-ex-niania Idy a teraz juz dobra kolezanka i
pieczemy jablecznik, ogladamy film i saunujemy sie. Byle do 5tej
przetrwac..