01.06.09, 22:03
Dziś poczułam chęć powrotu do pracy. Tośka tak mi daje w palnik
ostatnio że nie mam do niej mocy w ogóle.24h na dobę z dziećmi. Mąż
ostatnio od rana do wieczora w pracy. Przyszedł czas na kryzys.
Światełkiem w tunelu jest wyjazd nad morze za 2tyg
Obserwuj wątek
    • burdziaa Re: dół 01.06.09, 22:10
      Hania wyciągam Cie a dołu, jeszcze 14 dni i odpoczniesz, no Kochana
      dasz radę- sciskam Cie energetycznie !
      • 27agnes72 Re: dół 01.06.09, 22:23
        Co Ty- nawet ja nie mam doła, nie możesz....;-)
        A tak serio to myślę, że jesteś bardziej zmęczona małym
        brzdącem...tego się nie czuje a w tyłek daje...Pomysl o wyjeździe-
        podobno ma wrócić ładna pogoda!
      • maryjka60 Re: dół 01.06.09, 22:24
        hej Haniu,ja też ściskam Cię mocno i przesyłam duchowe wsparcie,
        trzymaj się kochana.
    • a.l.a.s.k.a77 Re: dół 01.06.09, 22:24
      Rozumiem, że Ci ciężko skoro mąż tak dużo pracuje. Ja jakoś daje radę
      ale czasem padam na pysk. Odpocznij ile możesz nad morzem!
    • monikaj21 Re: dół 01.06.09, 22:27
      No trudno żebyś przy maluchu doła nie miała ;) Jeszcze trochę i
      będzesz mogła myśleć o powrocie do pracy jak Ci nie przejdzie :)
    • kristin4 Re: dół 01.06.09, 22:33
      trzymaj sie te trudne chwile miną szybko i będzie znowu ok, zawsze
      pocieszam sie że jeszcze zatęsknimy za tymi chwilami. Już niedługo
      urlop.
    • klarysa007 Re: dół 01.06.09, 22:40
      Ściskam mocno. Takie dni dopadają każdego ale dasz radę, zobaczysz :)
    • zabka11 Re: dół 01.06.09, 22:41
      Dobrze, że masz światełko w tunelu:)
      Dla urlopu warto żyć, pogody życzę już teraz:)

      Ja już do Janka przestałam powtarzać, raz... i egzekwuję prośbę, bo
      powtarzanie "zejdź, nie ruszaj, nie bij, nie właź, nie włączaj,
      uważaj, zostaw..TELEWIZOR!!!, to tylko moje gardła zdzieranie. Idę
      na żywioł i ma czuć respekt, bo nic sobie cholera mała, z moich słów
      nie robi;/ Taki rocznik;)...hihihi
      Pozdrawiam i buziaki dla Tosi i Tymka:)
      • ankas4 Re: dół 02.06.09, 06:22
        NO ja Cię też sciskam energetycznie jak to napisala Burdzia:)
        Wspolczuje dola, pamietam jak z Tymkiem takie mialam... a z dwójką to juz sama
        nie wiem jak dalabym rade - dlatego podziwiam i mysle ze na wakacjach sie
        zregenerujesz!
        JEszcze raz sciskam mocno1
        • a.zaborowska1 Re: dół 02.06.09, 07:49
          Że masz doła to normalne :-) trzeba wypić meliskę i przeczekać
          ciężki dzień. Ale masz cel przetrwania wakacje nad morzem woooow. My
          w tym roku nigdzie nie jedziemy :-(
    • kalinka-pl Re: dół 02.06.09, 07:48
      doskonale Cię rozumię. Ale nie ma co marudzić, macierzyństwo to nie
      bajka, odliczaj dni do wyjazdu i staraj się nie koncentrować na
      szczegółach. Duuuużżżżo siły życzę i głowa do góry, kiedyś dzieci
      nam z tego wyrosną.
      • malea1 Re: dół 02.06.09, 08:14
        Ja przy jednym, mając odpoczynek w postaci pracy, łapię czasem doła.
        2 tygodnie to niedługo i złapiesz wiatr w żagle ;)
    • sylpal13 Re: dół 02.06.09, 08:13
      oj jak ja cie rozumiem, ja z jednym, też mam takie dni, trzym sie!!!
    • asuzi Re: dół 02.06.09, 08:54
      po urodzeniu się Zuzi nie mogłam sie doczekać kiedy sie skończy
      macierzyński i wrócę do pracy, teraz jestem na zwolnieniu (ciąża) i
      korzystam, spędzamkażdą chwilęz Zuzią,czamichciałabym żeby mąż się
      nią zajął, ale za chwilę chce znwou z nią być.
      Trzymaj się, pojedziesz nad morze iodpoczniesz, nabierzesz sił i
      może minie. Powodzenia
      PS. zabierz mnie ze sobą ;)
    • chanastel Re: dół 02.06.09, 11:31
      Dzięki za wsarcie dziewczyny. To naprawdę cudownie móc tu zajrzeć i
      przeczytać te słowa otuchy. Nad morzem na pewno będzie super
      fantastycznie, choć Tośka pewnie dalej będzie dawała czadu no ale
      przynajmniej będzie mąż na podorędziu i kuzyneczka z 2007. Mam
      nadzieję że uda nam się podładować akumulatory. Byleby nie padało!
      Zapraszam z nami:0)
      • anula_82 Re: dół 02.06.09, 13:10
        ja Cie tez rozumiem, mikolaj mi tez daje czadu, nie tyllko mi,
        malutkiemu tez sie obrywa a to po glowie, po brzuchu, sciścięcie
        nóżki, rączki...ech, czasem mysle sobie, po co sie na niego wkurzam,
        mowie nie wolno itp, on ma z tego radoche a mi nerwy puszczają.
        w dodatku dzis diagnoza u lekarza, ze jednak Julian ma skaze, czeka
        mnie dieta, wiele wyrzeczeń i jeszcze brakuje mi sił aby to wszystko
        ogarnąc...na wszelki wypadek, stoją dwie puchy mleka dla alergików,
        bo nie wiem czy dam radę.
        takze dół, dół, dół...

        Odpoczywajcie nad morzem chetnie bym sie tam powylegiwała na
        plazy...bez dzieci.
      • patrice7 Re: dół 02.06.09, 22:41
        Hania świetnie sobie radzisz! Jestes po prostu przemęczona.
        Dobrze Wam zrobią wakacje, bedziecie zupelnie gdzie indziej.
        Swietnie opisałas swoj wieczor, usmiechnelam się bo spodobał mi się zabawny sposob w jaki to zrobiłas;)
    • ja-goda1 Re: dół 02.06.09, 13:16
      Po pierwsze mocno Cię przytulam. Po drugie, nie ma to jak optymistyczny plan na
      najbliższa przyszłość. A po trzecie doskonale Cię rozumiem, mnie ta pogoda tak
      dobija i monotonność jednego dnia po drugim, ale reasumując dobrze mi z dziećmi
      i aż takiego doła nie łapie, zeby chcieć wracac do pracy. Będzie dobrze, zobaczysz:)
    • chanastel doła ciąg dalszy 02.06.09, 22:03
      i co nawet ten dzisiejszy dzień nie był taki zły ale przyszedł
      wieczór. Męża nadal w domu nie ma. Położenie dwójki graniczy nadal z
      cudem. Młody chce być przy mnie wtedy Tośka włazi wszędzie gdzie nie
      powinna lub drze się jakby koniecznie chciała żeby on nie spał. W
      związku z czym puszczam jej po raz 55 bajkę. Młody postanawia nie
      zasnąć. Tosia je kolację ja ogarniam burdello, odkładam ją do pokoju
      wyje. Młody wyje w salonie bo już by zasnął. Argumenty że muszę iść
      do Tymonka nie trafiają do pierworodnej w związku z czym latam od
      jednego do drugiego jak kot z pęcherzem. Na koncu siadam i ryczę
      wsłuchana w płacz na szczęście już tylko jednego dziecka które o
      21.40 zasypia. Patrzę na pokój gdzie bałagan w zenicie i odbieram
      telefon od męża który pyta NO i JAK TAM?
      • kamamama2 Re: doła ciąg dalszy 02.06.09, 22:06
        ja mam jedno starsze, ale wiem doskonale jak to trudno nad wszystkim
        zapanować.
        Nie daj się, jeszcze troszkę dzieci podrosną i przynajmniej jedno
        pójdzie do przedszkola.
        Trzymaj się kochana
        ściskam cieplo
      • zabka11 Re: doła ciąg dalszy 02.06.09, 22:10
        No niezły sajgonik, jak bardzo podobny do mojego dzisiejszego
        wieczoru;/
        Z tym że mój małż w domu, ale bunt jakiś zrobił, i gówno zrobił,
        więc przyszłam z pracy o 20.30 i zdębiałam. Dzieci nie pokąpane,
        gary w zlewie, a prosiłam umyj....noż.....obraził sie za wczoraj, no
        i miał za co, OK, przyjmuję na klate, ale ......ku..a, co za
        uparciuch;/

        Kochana przytulam, ja dzis dla odmiany nie płacze, tylko ten wkurw
        power mi jakiś dał, ale pewnie za pare dni, puszczą mi nerwy i
        skończy sie na płaczu pod prysznicem, bo to moje ulubione miejsce.

        A co do pytania NO JAK TAM?!...no można dostać fioła!!! ciekawa
        jestem co powiedziałaś;)
        Pozdrawiam, sił życzę i łącze się bólu;/
        • burdziaa Re: doła ciąg dalszy 02.06.09, 22:22
          Hania dla mnie jstes bohaterką, nie sprzataj przeciez to nie jest
          takie wazne= super sobie radzisz, głowa do góry !
          • ankas4 Re: doła ciąg dalszy 03.06.09, 04:24
            Wiesz co Hania moze komplement poprawi Ci humor, zreszta wiesz pewnie juz to co
            napisze - ale dziewczyno uciekaj pisac felietony :),, masz dar, wiem ,ze opis
            pewnie nie mial byc humorystyczny... ale naprawde usmiechnelam sie przy nim, a
            sama puenta dzwoniacego meza z pytaniem mnie powalila:)
            Tak wiec Hania glowa do gory, jeszcze chwilka a bedziesz lezec na plazy...
            • chanastel Re: doła ciąg dalszy 03.06.09, 14:17
              To może po Mamie* ( a to dla mnie duży komplement:)
              • chanastel Re: doła ciąg dalszy 03.06.09, 14:23
                No i mnie zdublowało a nie miało:(
            • chanastel Re: doła ciąg dalszy 03.06.09, 14:19
              Może po Mamie(*) a jeśli tak to odebrałaś to dla mnie baardzo duży
              komplement:)
              • burdziaa Re: doła ciąg dalszy 03.06.09, 14:24
                Hania ja tez sie usmiałam jak to przeczytałam, chociaz wiem ze nie
                było Tobie do smiechu- zdolna jestes :)
      • anula_82 u mnie dokładnie tak samo ;( n/t 03.06.09, 09:03

        • e-ness Re: u mnie dokładnie tak samo ;( n/t 03.06.09, 18:04
          ja myslałam ze dzisiaj to spakuje ta moja trzudka i wysle kurierem
          do mojej mamy a jak ona stwierdzi ze nie daje rady to niech beda
          panstwowe!!!! ja wysiadam!!!!

          całe szczescie Karola nie poprwaiła swojego wczorajszego rekordu w
          marudzenieu i braku popołudniowej drzemki tak wiec sa jeszcze ze
          mna;))) JESZCZE!!!!!! echhh zycie:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka