Dodaj do ulubionych

brak mi słów

06.06.09, 17:24
wiele razy juz pisałam o probelmach z chrześncią, jej zachowaniu, że
jest niegrzeczna, zabiera zabawki, ciągle płacze, wymusza płaczem co
chce, krzyczy, biega jak oszalała, nie słucha się itd. Więc mni
eczęsto szlag trafia i zwracam jej uwagę,a w szczególności jak widze
jak traktuje moją Zuzię. Od 2 dni szwagierka chodzi obrażona i się
nie odzywa. Noż kurde co mam zrobić, przeciez bawi się z moją córką,
mam nie reagować jak jej zabiera zabawki. Juz nie wiem co mam robić.
Wszsytko co mówię, co robię jest źle. Przeciez nie drę sie na nią,
nie biję. Co ja mam zrobić. Nie chcę izolować, ale już mi sił
brakuje i poprostu nie prowadzam jej na dół, bo wolę żeby się już
sama bawiła. Najgorsze że razem nmieszkamy, unas bawi się wszystkim,
a u siebie nic nie daje, tylko zabiera, jak ja mam reagować. jak
tłumaczyć. Ona ma już prawie 4 lata.
Obserwuj wątek
    • lipiec_2007 Re: brak mi słów 06.06.09, 18:00
      wiesz asuzi, odkad sama mam dziecko, to zupelnie inaczej patrze na
      zachowania kilkulatkow. kiedys o takim dziecku, ktore opisujesz
      powiedzialabym bez ogrodek, ze jest niegrzeczne, krnabrne i zle
      wychowane. teraz zastanowilabym sie dwa razy nim wyartykulowalabym
      taka opinie.

      jeszcze nie wiem, jakie wyzwania wychowawcze stana przede mna, kiedy
      moj syn bedzie mial cztery lata. pewnie latwo nie bedzie, tak jak i
      teraz nie jest. mimo ze powtarzam mojemu smykowi (i wszyscy
      domownicy trzymamy te sama linie wychowawcza), ze nie wolno niczym
      rzucac, zabierac zabawek itp., to moj hiperaktywny syn wciaz
      wystawia moje nerwy na bardzo ciezkie proby.


      nie wiem, jak wyglada to w przypadku twojej chrzesnicy, czy jej
      rodzice puscili wychowanie dziecka na tzw zywiol, czy po prostu
      trafil im sie trudniejszy "egzemplarz" do utemperowania. ale ja juz
      tak pochopnie nie oceniam sukcesow/ porazek wychowawczych innych
      rodzicow i zachowan innych dzieci.
    • dmgr Re: brak mi słów 06.06.09, 18:17
      A ja Wam napisze tak: sama mam 4-latkę i to co piszesz może nie do końca ale w
      pewnym stopniu przypomina jej zachowanie. To, że dziecko ma 4 lata wcale nie
      oznacza, że ładnie się podzieli i wszystko zrozumie. Owszem łatwiej jej wszystko
      wytłumaczyć ale zazdrość w tym wieku jest straszna. Moja też dużo rzeczy wymusza
      ale ja z tym chodzę do psychologa bo nie wiedziałam jak sobie radzić, teraz jest
      trochę lepiej ale ciągle i tak się kłócą, biją i zabierają zabawki (my już
      zaczęliśmy wszystko kupować podwójnie). Psycholog nam powiedziała, że dla niej
      najlepiej będzie chodzić do przedszkola ale u nas trochę z tym ciężko bo chodzi
      po 4-5 dni w miesiącu, resztę choruje. Inna sprawa z zachowaniem szwagierki,
      która sama powinna pilnować swojego dziecka i się nie obrażać.
      • monikaj21 Re: brak mi słów 06.06.09, 20:50
        Nie wiem co poradzić - 4 latka jest już mądra więc wszystko rozumie,
        trzeba jej wytłumaczyć chociażby w taki sposób, że jak nie da czegoś
        u sebie to nie dostanie zabawek u Was i trzymać się tego, jeśli nie
        pomoże to może rzeczywiście spędzać razem mniej czasu.
        Ja mam 4 latkę i podpisuję się pod tym co dziewczyny piszą wyżej -
        jak ona była mała to oceniałam łatwo starsze dzieci i wielu rzeczom
        się dziwiłam, 'no bo skoro 2 latka coś tam, to 4 latka już
        powinna...' a to tak do końca nie jest.
        Moja akurat jest bardzo grzeczna w stosunku do innych dzieci ale to
        nie zmienia faktu że też ma swoje fochy, potrafi się obrazić, itp.
        Widzę też inne dzieci w jej wieku i sa bardzo różne. Synek znajomych
        (ponad 3 lata) jest fajnym dzieckiem ale tak strasznie reaguje na to
        jak inne dzieci dotykają jego zabawek, że jest mi go autentycznie
        szkoda - widać że on naprawdę cierpi z tego powodu - Ci znajomi się
        naprawdę bardzo starają ale kompletnie nic nie pomaga.
        A co Twoja szwagierka mówi/myśli apropos swojego dziecka? Czy uważa
        że wszystko ok?
        • asuzi Re: brak mi słów 07.06.09, 20:46
          czasem zwróci jej uwagę, ale pobłaża, moja przez to jest
          poszkodowana, bo nie ma się czym bawić jak jest uniej czy u babci,
          bo wszsytko ma zabierane, zakazane. Do niej nic nie dociera, ciągle
          sie powtarza że jak nie bezie się dzielić tonie pójdzie do
          przedszkola, bo tam zabawki są wspólne. Ja się obawiam że Zuzia
          nauczy się tego zachowania od niej. Dziś jak Ewelina jeźdzła na jej
          rowerku, krzyczała mój, mój. Na szczęście u nas pozwala jej się
          bwaić swoimi zabawkami. Nawet się patrz jak ona się bawi. Oby nie
          wzięła z niej przykładu.
          Dzięki dziewczyny za odpowiedzi
          • mynia0 Re: brak mi słów 08.06.09, 00:32
            wiesz, za dużo wymagasz od 4-latki ;) mam takowe dziecię w domu, no
            troszke starsze i takie zachowanie to raczej coś w stylu standard.
            inną sprawą jest, że to mama powinna pilnowac swojego dziecka.
            mówiąc szczerze, mnie by trafiło, gdyby ktoś upominał moje dziecko -
            i dlatego zawsze siedzę ze starszaczką koło piaskownicy, na
            rodzinnym przyjęciu itd. kontroluję sytuację i upominam sama.

            dzieci w tym wieku bawią sie obok siebie, a nie z sobą. zachęcaj
            raczej Ewelinę do wspólnej zabawy, podpowiadaj, ż eskorobierze tę
            zabawkę, niech w zamian da inną itp., ale unikaj klasycznego
            zwracania uwagi, bo wejdziesz w trwały konflikt z mamą dziewczynki.
            można wiele rzeczy sforsować sposobem, a nie wprost. osiągniesz cel,
            a nie narazisz się nikomu.

            i z doświadczenia wiem, że już małe dziecko, takie, jak nasze
            lipczątka warto uczyć, żeby się dzieliło. idąc tym tokiem, ucz tez i
            Zuzię, że świat nie kręci sie wokół niej i że czasem to ona musi
            ustapić, mimo, że młodsza. to dobra lekcja dla dziecka, ale
            oczywiście - umiar jest najważniejszy. nie stawiaj nigdy sprawy na
            ostrzu noża, bo się skaleczysz.
            • asuzi Re: brak mi słów 08.06.09, 12:56
              musze zwracać jej uwagę, jej mama pracuję, a jak jest to nie
              reaguje, staram sie przy niej nie zwracać uwagi, ale nie zawsze się
              da. Jak widzę że Ewelina chce coś zabrać Zuzi proponuję inną
              zabawkę, a za radę pani psycholog na forum wychowanie bez porażek,
              jak widzę że Zuzi walczy o zabawkę nie wkraczam, Niech radzi sobie
              sama, ale ona jest delikatna, nie ma yle iły żeby rywalizować z
              prawie 4 latką. a i nie chcę żeby nauczyły się bić o zabawki.
              • mynia0 Re: brak mi słów 08.06.09, 13:06
                tak, tyle, że mnie chodzi o to, żeby zwracać uwage sposobem - a nie -
                tego nie rób, tego nie dotykaj. na każde dziecko jest jakiś sposób,
                próbuj odwrócenia uwagi - działa rewelacyjnie na dzieci w każdym
                wieku ;) nie chcę po prostu, żebyś wpadła na wojenna ścieżkę z matka
                dziewcyznki, co innego, gdybyto była znajoma ma osiedlu, ale to jest
                Twoja rodzina i jestes skazana niejako na obie panie ;)

                i wiesz, wiadomo, że 2-latka nie da rady 4-latce, ale sądzę, że
                Zuzia jest mniej delikatna niz Ci się wydaje ;) wiec - pozwól jej
                walczyć, a jeśli będzie trzeba, ocieraj łezki - to niestety norma
                przy dzieciach, które dopiero uczą się życia w społeczności i grupie
                rówieśniczej. może uznasz mnie za wredną matkę, ale postępowałam
                podobnie przy starszej i był to błąd, bo wychowałam ją na mimozę. 2
                lata zajęło mi odkręcanie tego wszystkiego i dzisiaj moja Ela
                potrafi zawalczyc o swoje bez mojego udziału a także umie pogodzić
                się z porażką. dlatego wychowując Emilkę już nie wkraczam
                praktycznie wcale - jak się smiejemy w piaskownicy z innymi mamami -
                do pierwszej krwi nie reagujemy :) trudna ta sytuacja, ale co
                poradzić, trzeba i z tym zawalczyć.
    • maadga Re: brak mi słów 08.06.09, 14:09
      Asuzi ja mam to na codzień, wcale nie pobłażamy Kubie(4,5lat), ale
      wojny o zabawki są cały czas.
      W sobotę dzieci miały taką utarczkę przez 2h. Lili chciała swoją
      torebkę, Kuba płakał, że on się chce nią bawić, młodej było przykro
      że brat płacze więc dawała ją bratu dobrowolnie, po czym w ryk bo
      ona nie ma torebki, po długich płaczliwych negocjacjach, Kuba
      oddawał torebkę i zaczynał płakać, więc Lili znowu było żal brata i
      dawał mu torebkę itd...itd....
      W ciągu tych 2h poszłam na spacer (oczywiście z dziećmi)zrobiłam
      zakupy i zdążyłam wrócić. Uspokoili się dopiero pod domem. Dałam im
      jeść i do łóżek, bo wyć mi się chciało ze zmęczenia. Przez pierwsze
      30min próbowałam załagodzić spór, ale nic nie pomagało co bym nie
      zrobiła to był płacz albo jednego albo dwójki dzieci.

      Wracając do tematu, obserwując 4-latki to wszystkie są okropnie
      zazdrosne o zabawki, zawsze najlepsza jest ta, którą bawi się
      dziecko obok, i wierz mi nie zależy to od wychowania, napewno
      zadrzają się wyjątki od reguły.
      Ja się nauczyłam nie wtrącać w ich utarczki no chyba, że dzieje się
      któremuś ewidentna krzywda, np gdy jedno nad drugim ma przewagę
      fizyczną ( i nie zawsze to młodsze jest poszkodowane ;))


      Ja jestem tzw niedobra ciotka, która ustanawia porządek nawet jeśli
      to nie moje dziecko szkodzi, znajomi nie mieli pretensji bo
      wszystkie dzieci traktuję jednakowo.
      • maadga Re: brak mi słów 08.06.09, 14:13
        mynia0 dobrze mówi, bo tu nie chodzi tak naprawdę o zwracanie uwagi
        dziecku ale rozwiązanie konfliktu.
        Mój Kuba był uczony od maleńkości dzielenia się zabawkami i co z
        tego jak właśnie teraz ma etap wszystko jest moje. Moim zdaniem to
        taki wiek co nie oznacza że mam ignorować takie zachowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka