maniulka_25
08.06.09, 22:36
Mój tata wziął Julkę na spacer, poszli na plac zabaw. Dziadek
posadził Julkę na zjeżdżalnię. Efekt jest taki że nos zapuchnięty
jak kartofel a usta ma jak silikonowe u Górniakowej albo Kajah.
Dałam eferalgan w czopku, bo musi ją mocno bolec, w dodaku Julka
zaraziła się ode mnie i ma koszmarny katar.
Chciał dobrze i jest mu stasznie głupio i przykro. Powiedziłam mu że
to nie pierwszy i ostatni taki "wypadek" i żeby się nie przejmował.
Na pocieszenie dał jej białą czekoladę :-) Dziadek jest po to, żeby
rozpieszczac , prawda ?