Dodaj do ulubionych

żłobkowe dylematy

01.07.09, 08:57
od wrzesnia Wiktor idzie do złobka, ja do pracy wracam w połowie listopada,
boję się strasznie jak sobie poradzi.

po pierwsze alergie uczulony jest na konserwanty, kakao, wołowinę mleko krowie
itp pilnuję diety a i tak zdarza się ż ecoś go uczuli, jak poradza sobie w
żłobku i jak on sobie poradzi jak będzie jadł co innego niż inne dzieci?

na podwieczorki zwykle jest coś słodkiego, kakao, monte on tego nie moze,
będzie mu przykro jak dostanie coś innego

chcę z nim na pocątku chodzić na 2 godz, nie wiem czy to dobrze ale boję sie
tak po prostu go zostawić

jak było u was? macie jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • edzia_79 Re: żłobkowe dylematy 01.07.09, 09:05
      starszak uczulony byl na mleko i jego pochodne,panie bardzo pilnowaly diety,nie dostawalam tez kakao i slodkich bulek tylko cos w zamian,tak bedzie i z twoim synkiem,napewno nie bedzie dostawal wody i suchego chleba :) pewne panie maja przygotowane inne smakolyki dla uczuleniowcow a kakao napewno nie jest kazdego dnia.
      najlepiej porozmawiaj z pania i sie nie denerwuj.
      Kubus zostawal w zlobku odrazu do obiadu i nie bylo opcji zostawania z dziecmi.uwazma ze to dobry pomysl bo jak dziecku wytlumaczysz ze raz zostalas a pozniej nie mozesz?w kazdym badz razie takie byly raguly w naszym zlobku.

      ps.sylpal ty jestes chyba z Warszawy?
      gdzie idzie maly do zlobka?
      • sylpal13 Re: żłobkowe dylematy 01.07.09, 10:16
        z łodzi jestem, kurcze tak właśnie myślę czy to zostawanie z nim to dobry
        pomysł, chociaż samam pani dyrektor mi to zaproponowala, żeby najpierw na 2 godz
        znim przychodzić i zwiększać, nie wiem już sama, nie chcę przedobrzyć i tym
        samym zrobic mu "krzywdę"
        • patrice7 Re: żłobkowe dylematy 01.07.09, 11:07
          Pomysł chodzenia z dzieckiem uwazam za nietrafiony.
          Juz lepiej zostawic go na godzinę ,drugiego dnia na 2 itd.
          dzieci nie maja poczucia czasu,nie wiedza tak naprawde ile tam czasu sa.
          Co do jedzenia edzia pieknie to opisała;)
          • lee_a Re: żłobkowe dylematy 01.07.09, 12:19
            podpisuję się pod pati. Ania od jakiegoś czasu chodzi do Klubu Malucha. Zawożę
            ją na 3 godziny dwa razy w tygodniu. Nigdy nie było histerii. Zawsze odbierałam
            pogodne uśmiechnięte dziecko. wiem, że jakbym ja była w pobliżu to ona chciałaby
            mnie włączać w zabawę a nie o to chodzi. A już na pewno trudno jest wyjść, jak
            dziecko jest przekonane, że ty zostałaś Z NIM. Ja mówię od razu, że zawożę ją i
            przyjadę jak skończy się bawić. tak żeby wiedziała, że ja przyjadę po nią.
            • dmgr Re: żłobkowe dylematy 01.07.09, 12:29
              Moja Klara szła do przedszkola jak miała niecałe 2,5 roku i na początku po
              prostu kazali mi ją zostawiać na godzinę potem dwie ale nie pozwalali zostawać z
              dziećmi. W przedszkolu tez jest dieta dla alergików i zawsze przestrzegają jej i
              dzieci na diecie dostają też coś dobrego a nie gorszego. Ale to w przedszkolu
              państwowym. U nas najgorsze okazały się choroby niestety reszta to pikuś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka