Zwykle gdy wykąpię już dzieci to kładziemy się spać do mojegó łóżka.
Czytam bajki na dobranoc, a po bajkach każde dziecko zajmuje swoje
miejsce przy mamie.
Gdy tak próbujemy zasnąć Filip (a teraz już dołancza do niego
siostra) zadaje masę pytań, oczekuje wyjaśnień, głaskania,
komplementów.
i tak gdy zamknęliśmy oczy Filip zapytał
F:Mamusiu, a po co ludzie się całują?
Ja: Jak Pan kocha Panią to całuje ją by jej okazać miłość
F:A jak Pan nie kocha Pani
Ja: To całuje ją, bo chce żeby myślała, że ją kocha. Po prostu ją
okłamuje.
F: A jak Pan nie kocha Pani, a Pani nie kocha Pana to po co się
całują. Przecież nie muszą się okłamywac na wzajem.
Ja: To może chcą okłamać sąsiadów, że się kochają dlatego się całują
inne wyjaśnienia nie przyszły mi do głowy. Temat całowania
wałkowaliśmy dobre 15 minut. Filip nie mógł zrozumieć że można
całować kogoś kogo się nie kocha
F: Mamusiu a jak się kogoś kocha to gdzie się go całuje.
Ja: Jak się kogoś kocha to można go całować wszędzie, po buzi
rączkach, brzuszku
F: A po stopach też?
Ja: Jak się kogoś kocha to po stopach też
F: A fuj ja nikogo po stopach nie będę całował

))))
na koniec dzisiejszych wywodów dodam, że w soboitę oglądając bajkę
Bambi II Filip wzruszony wątkiem opieki ojca nad synem powiedział
MIŁOŚĆ JEST PIĘKNA