gigilena
24.10.07, 16:04
no witam was
mojego dramatu ciąg dalszy dla uzupełanienia sprawy
Po wypisaniu błędów z 3 płyt jakie otrzymałam od "fachowca" nie
pozostałam w płaczu ale stawierdziłam że nie zostawie tego tak.
Razem z mężem pojechaliśmy do niego (zdziwienie w drzwiach/ szok dla
niego)od drzwi zapytałam czy to wogóle oglądał i czy to ma być żart.
oburzył się straszliwie i zaczął wygarniać mi jakie to nie ma on
doświadczenie, ile osób mu dziękuje i wogóle o co mi chodzi.
Ja przygotowana na taki obrót sprawy wyjęłam swoje bezlitosne
zapiski i zaczęłam klatka po klatce wskazywać rażące błędy w montażu
i nagraniu.
Wielce się zacietrzewiał na moje słowa SKANDAL-OSZUSTWO-TANDETA-
FUSZERKA I NIEPROFESJONALIZM.
Nic to jednak nie dało bo chociaż mąż mnie uspokajał (taka natura)
ja nie odpuściłam.
Opowiedziałam ile to ja i moja mama przepłakałyśmy nad tym. Jak to
można ludziom pokazać. Co to za błąd w nazwisku i wogóle
Poczatkowo nie argumentował nic tylko zwalał że to moje wymysły i
gust odmienny!
Ale jak zobaczył ze tort wchodzi 2 razy kaczuszki dwa razy literówki
w nazwiskach poucinane głowy i szafa albo mój tyłek przez 20 sekund
kamerowany stwierdził UWAGA
TO WINA KOMPUTERA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
On tego tak nie składał, on nie wiem jak to się stało, muzyka się
nałożyła samoistnie
Myślałam że wyjde z siebie i stane obok.
5 godzin z tym kretynem i stanęło na tym że on nas strasznie polubił
i zrobi to według naszych zaleceń.
Dla bezpieczeństwa przed jego koszmarnymi przyśpiewkami biesiadnymi
w tle życzeń dałam mu płyte z muzyką i opisem co gdzie i kiedy
Tak pozostawiliśmy sprawę
Aż tu któregoś dnia listonosz z poleconym listem
Otwieram a tam 3 płyty z nagraniem wesela KOSZMAR 2
Nie napisał żadnej kartki nawet tak się bał konfrontacji z nami
tylko same płyty.
W nagraniu zmieniło się:
1.muzyka ( tam gdzie zabrakło mojej wstawił swoje koszmarki w
połączeniu wyszedł idiotyzm)
2. część ścian i podłogi powycinał
3. wstawki z przejściami tuszujące nieco jecho trzepotanie kamerą
A CO SIĘ NIE ZMIENIŁO
1. Nazwisko świadkowej UWAGA pomylił po raz drugi!!!!!!!!
2.kaczuszki dwa razy zostały
3. podwójne wejście tortu również
i mnóstwo innych drobiazgów i nie drobiazgów nie zmieniono.
I to był ZENIT mojej wytrzymałości
Napisałam takie pismo do niego o jego karygodnych kłamstwach o
profesjonaliżmie i doświadczeniu że mało kto by nie popłakał się
przy tym.
Zarządałam orginałów nagrań przed obróbką
Znów minął jakiś czas a listonosz puka do mnie do drzwi a co ma w
ręce koperte a wniej płyta nr 1 - gdzie zmienił nazwisko
świadkowej.................absurd komedia a zarazem dramat a resztę
zostawił jak jest.
Tego już nawet mój spokojny mąż nie wytrzymał zadzwonił do niego
żeby mu nadać a facet rzuca nam w twarz hasło: Byłem u radcy
prawnego który nie zezwolił mi wydac orginałów bo wykorzystane będą
przeciwko mnie a poza tym byłem u 3 niezależnych kamerzytów którzy
ocenili moją prace jako zadawalającą!!!!! To wasze odczucia tylko są
takie !!!!!! Zatkało nas, bo to absurd.
Nie sprawa gustu ani estetyki tylko umiejętności ale widać że facet
ma ochotę jeszcze ludzi w ... robić
Nieoczekiwanie zadzwonił do nas żeby powiedzieć że tak nas lubi i
jednak da orginał i nawet program do obróbki przegra ale pod jednym
warunkiem że MĄŻ PRZYJEDZIE PO TO SAM! BEZ MAŁŻONKI!!!
I to niech będzie najlepsze zakończenie pisane przez życie
Nie mógł sie pogodzić że to ja z dokładnością co do klatki wytykam
błędy i pisze pisma podważające jego WIELKIE MOŻLIWOŚCI!!!!!
NIE dajcie się!!!!! Pamiętajcie o mojej historii