Dodaj do ulubionych

Prosty problem..

10.10.10, 19:07
Hm. Cześć. Mam pewien problem, jest jasny dla mnie, ale mam dużo wątpliwości. Chodzę do szkoły z pewną dziewczyną, znam jej imię i wiem mniej więcej gdzie mieszka.. Problem w tym, że mam tylko jej numer telefonu, a z nią trzeba wpierw pogadać na żywo żeby się ew. umówić.. I nie wiem czy zadzwonić czy napisać.. Chciałem do niej ostatnio zagadać po szkole, ale gdzieś mi uciekła :/ A na dodatek nie bede jej widział przez 4 tygodnie bo mam sprawy związane z zawodem.. Poradzicie coś czy nie za bardzo?
Obserwuj wątek
    • leziox Re: Prosty problem.. 10.10.10, 20:44
      Wykorzystaj telefon.Listow teraz juz nikt nie czyta.Przed zadzwonieniem wychlaj ze dwa piwka dla kurazu.To dziala!
      • tapatik Re: Prosty problem.. 10.10.10, 21:08
        No na pewno wypicie dwóch piw zadziała. Chłopak będzie podcięty i w takim stanie ma dzwonić do dziewczyny.

        Moim zdaniem powinieneś wykorzystać metodę "Najpierw dziesięć", czyli poderwać dziesięć Jej koleżanek. A potem się zastanowić, czy nadal Ją chcesz :-)
        • leziox Re: Prosty problem.. 12.10.10, 00:54
          No co?Jak podciety to odwazny.jak odwazny to prawdomowny.Jak prawdomówny to oczaruje laské.Jak oczaruje to wszyscy beda szczesliwi.
          Proste jak p...
          • rudavve Re: Prosty problem.. 12.10.10, 10:30
            leziox napisał:
            > Proste jak p...

            parasol? :>
            :D
            • leziox Re: Prosty problem.. 12.10.10, 12:20
              Pozostawiam wszystkim miejsce na szeroka interpretacje tego,co tez ja chcialem powiedziec.
              • raneczek Re: Prosty problem.. 12.10.10, 15:24
                Zawsze mnie denerwowało, to sławetne 'co autor' miał na myśli.
                Najgorsza jest interpretacja, nigdy nie wiadomo do konca, co komu po głowie lata.
                • khinga Re: Prosty problem.. 12.10.10, 15:28

                  Już wiadomo co Lezio miał na myśli:)
                  • raneczek Re: Prosty problem.. 12.10.10, 16:34
                    P... może i proste, jak dyszel, ale w przypadku kozy
                    :D
                    Prawdziwy sex, to nie lada sztuka ;)
    • milkajolka Re: Prosty problem.. 12.10.10, 15:48
      spokojnie nikt Cie nie goni:)

      czekaj na odpowiednia okazje, ja bym sie nie narzucala z telefonami czy smsami, chyba ze widzisz ze ona daje Ci jakies znaki


      ---
      www.studio-mody.com.pl/
      • leziox Re: Prosty problem.. 12.10.10, 17:39
        A powiedz Raneczek,gdzie ty tak dobrze opanowales mowe kóz,ze wiesz,co w przypadku kóz jest dobre i proste a co nie?
        Bawiles sie dyszelkiem?
        • raneczek Re: Prosty problem.. 12.10.10, 20:20
          Jestem kobietą, to po pierwsze, a po drugie potrafisz żartować??
          • khinga Re: Prosty problem.. 13.10.10, 13:03

            Noo Lezio, potrafisz, czy nie?;) Powiedz nam:D
            • leziox Re: Prosty problem.. 13.10.10, 13:31
              Nie potrafie zartowac.Jestem bardzo powaznym czlowiekiem.A to ze jestes kobieta-no coz,Raneczek.Nikt nie jest wszak doskonaly.
    • zuza790 Re: Prosty problem.. 18.10.10, 23:34
      Lepiej żałować tego co się zrobiło niż tego że się czegoś nie zrobiło;-) A co Ci szkodzi DZWOŃ :-) Za kilka lat będziecie się śmiali oboje, albo będziesz opowiadał to znajomym jako anegdotę.



      panujenadumyslem napisał:

      > Hm. Cześć. Mam pewien problem, jest jasny dla mnie, ale mam dużo wątpliwości. C
      > hodzę do szkoły z pewną dziewczyną, znam jej imię i wiem mniej więcej gdzie mie
      > szka.. Problem w tym, że mam tylko jej numer telefonu, a z nią trzeba wpierw po
      > gadać na żywo żeby się ew. umówić.. I nie wiem czy zadzwonić czy napisać.. Chci
      > ałem do niej ostatnio zagadać po szkole, ale gdzieś mi uciekła :/ A na dodatek
      > nie bede jej widział przez 4 tygodnie bo mam sprawy związane z zawodem.. Poradz
      > icie coś czy nie za bardzo?
    • t-rex33 Re: Prosty problem.. 19.10.10, 17:28
      w takiej sytuacji ja bym cos wypił
    • b011001 Re: Prosty problem.. 20.10.10, 04:45
      Problem w tym, że mam tylko jej numer telefonu, a z nią trzeba wpierw pogadać na żywo żeby się ew. umówić.. I nie wiem czy zadzwonić czy napisać..

      Twój problem jest na prawdę poważny - nie rozumiesz treści które piszesz!
      Dotychczas mieliśmy dysgrafię, (podobno) dysmathię - nieumiejętność liczenia, co teraz? Dysthesisię - nieumiejętność rozumienia treści które się pisze?

      Jeśli "z nią trzeba wpierw pogadać na żywo" to po prostu to zrób - porozmawiaj. Nie pytaj się czy masz zadzwonić czy napisać, bo oba sposoby komunikacji nie obejmują prawdziwej rozmowy w cztery oczy.
      Wiem - dużo trudnych słów "komunikacja", "rozmowa", itp. Sprawdź w Wikipedii
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka