Gość: sir Kosynier
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.05.04, 18:33
Dugi mecz byl straszny:( Momentami mialem wrazenie ze Slask odpuszcza,
podpuszcza, nie mam pojecia co robi... Jednak wierze w Katzurina i chlopakow.
Zastanawiam sie jaki bylby wynik gdyby grala wiecej czasu piatka- Greer,
Zielinski, Tein, Rondel, Wójcik. Czemu Hyzy gra tak krotko i tak dziwnie?
Czemu atakuje (czego zwykle nie potrafil) i czemu kiepsko broni? POdejrzewam
ze powrot Tomczyka moglby Slaskowi dodac skrzydel- chociazby
psychologicznych. Powtorze sie. Wierze w Katzurina, ktory zwykle tak ma, ze
zaskakujaco przegrywa, by potem sie odbic i zabojczo odpowiedziec. Pozdrawiam
Sopot (nie Jagodnika- prostaka). Ale niech wygra lepszy- czyli WuKaeS!!!!!!