A teraz 2011 :-)

30.08.11, 00:51
Czyli jesteśmy dobrze zaczepieni w naszej teraźniejszości :-D
    • ingeborga.dapkunaite Re: A teraz 2011 :-) 30.08.11, 00:58
      Nie! Żyje z dnia na dzień dzięki małym przyjemnościom i nawet nie spodziewam się spotkania uroczego blondyna/bruneta, bo mi chyba po nic... nie jest potrzebny. Poprostu żyję, nie wadzę, nie szkodzę nikomu, miło witam się z sąsiadami. Dbam o siebie, głupie pomysły miewam ale w miarę normalności, dużo czytam, uczę się Holenderskiego. Płaskie? Nudne? A.... kamienica. Ale to marzenie marzeń. :-)
      • joanna_on-line Re: A teraz 2011 :-) 30.08.11, 01:01
        o nie, nie! mnie na takie osobiste wynurzenia w necie nie stać :-) - no chyba, że zamkniemy to forum ;))) *)


        *) żartuje rzecz jasna ;)
        • state.of.independence Re: A teraz 2011 :-) 30.08.11, 01:03
          joanna_on-line napisała:

          > no chyba, że zamkniemy to forum ;))) *)

          Pięć minut roboty i po sprawie, jeśli wszyscy sobie tego życzą ;-)
          • ingeborga.dapkunaite Re: A teraz 2011 :-) 30.08.11, 01:07
            To se pójdę. Wredne baby! :-(
            • state.of.independence Re: A teraz 2011 :-) 30.08.11, 01:08
              Ja tu nic nie zawiniłam. To była inicjatywa oddolna :-?
              • ingeborga.dapkunaite Re: A teraz 2011 :-) 30.08.11, 01:10
                To mi tu mają być odgórne, a nie straszenie...
                • state.of.independence Re: A teraz 2011 :-) 30.08.11, 16:58
                  No przepraszam, ale teraz Ty oddolnie twierdzisz, że ma być odgórnie. Toż się jeszcze taki nie narodził, co każdemu by dogodził.
        • ingeborga.dapkunaite Re: A teraz 2011 :-) 30.08.11, 01:06
          A co tu osobistego? Ja swoich myśli nie boję się. Bo i po co? Ukrywać, być lepszą, niż jesteś? Po co? Jak ma polubić, to taką Ciebie polubi - nieuczesaną i z rozmazanym tuszem. A jak nie - jego sprawa, nie widzi, co traci. Bo nie w tym sprawa. :-)
    • joanna_on-line Re: A teraz 2011 :-) 30.08.11, 00:59
      i cała przyszłość NASZA! :D
      • state.of.independence No właśnie... 30.08.11, 01:01
        przepchnęłyście mi forum w przyszłość. A myślałam, że to 2011 będzie wisieć aż do rana :-/
        • ingeborga.dapkunaite Re: No właśnie... 30.08.11, 01:09
          Niczego nie pcham. Co ja jestem - spychacz? Znasz moją mikrą posturę, więc pchać nie mogłabym. Aczkolwiek świecę na yodze zrobiłam. Nie spodobało mi się to.
          • state.of.independence Re: No właśnie... 30.08.11, 16:59
            Nie wiem czy przy pomocy yogi czy mięśni - ale przepchnęłyście :-(
            Już jesteśmy ponad 20 lat do przodu.
Pełna wersja