Gość: czort
IP: *.tkb.net.pl
15.03.02, 22:12
po ciezkiej pracy, majac ohotewm na senek - przywloklam swoj zewlok do miejsca,
ktory domkiem zowiem - z nadziejom na wtulenie siem w pewne boskie objecia:)))
a tu nagle przylizla somsiadka po kielonki do wódencji - bo fachowcy po
trwajacym 2 m-ce remoncie laskawie jej progi opuszczajom.
i siem zaczelo!!!!!!! wodeczka czysta zmrozona ! flaczki domowej roboty prima
miau! salcesonik takoz domowy, szyneczka takoz - oczywizda z tluszczykiem! a
podsumowanie - czysta poezja - wedzona sielawa!!!!!!!!
i zarlam to wszystko i pilam - a terozki mi zazdrosccie!