Dodaj do ulubionych

coś się kończy...

12.03.05, 16:20
...ale nic się nie zaczyna

Zrobiłem śliczną www, na dysku działa jak trza, ale z publikacją na serwerze mam kłopoty.
Jak się okazuje wcale to ostatnie nie jest takie proste. A ja nie mam czasu, żeby długo się tym bawić.

Tym samy pewnie premiera się odwlecze, może znacznie.
W każdym razie kociołka już niet, che, che.
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: coś się kończy... 12.03.05, 18:03
      kocibrzuch napisał:

      > W każdym razie kociołka już niet, che, che.

      A szkoda :-(

      Też przeżywałam (i przeżywam w dalszym ciągu ale mniej intensywnie jakby ;-)
      chwile prawie rozpaczy, że moje (znaczy: przeze mnie założone) forum ma taką
      małą aktywność. Nieraz miałam ochotę zamknąć i zniknąć.
      A przecież, jak się tak zastanowić - to niby dlaczego?

      Może można jakoś to odkręcić? Napisz do Tebe.
      • cover_wielki Re: coś się kończy... 12.03.05, 18:20
        Kociołka niet, śniegu po pachy, nawet korzonków się nie znajdzie. Niech ta
        wiosna juz przyjdzie.
    • kocibrzuch coś się zaczyna... 12.03.05, 19:19
      Udało się!!!!!!!!!!
      Zapraszam już od teraz.
      A za kociołkiem nie płaczę.
      Własne forum to zbyt duża odpowiedzialność zaglądania tam stale, czy jednak ktoś nie napisał. Jakoś nie potrafiłem do tego lekko podchodzić.
      • kamfora Re: coś się zaczyna... 12.03.05, 19:33
        Link do Twojej strony dodałam sobie do ulubionych linków :-)

        Alem ciekawa okrutnie, dlaczego "Kraków, 13 marca 2005 r."?
        Dzisiaj jest 12 dopiero...
        • kocibrzuch Re: coś się zaczyna... 12.03.05, 19:58
          Bo miało być jutro.
          Ale zostawiłem, bo lubię 13.
          To taka szczęśliwa liczba.
          • yoanna Re: coś się zaczyna... 13.03.05, 00:28
            Witaj w Ulubionych :)))))
    • halina501 Re: coś się kończy... 13.03.05, 10:11
      kocibrzuch napisał:

      > ...ale nic się nie zaczyna


      Nowe czeka aż odejdzie stare.
      No i doczekało się :)

      Gratuluję cierpliwości Kocibrzuchu ;)))
      • starsza_pani1 Re: coś się kończy... 13.03.05, 18:25
        Mam juz w ulubionych :-))))))))))))))))))))))

        Kocibrzuchu, jesli zechcesz, to podrzuce Ci sporo "animaliów", chcesz?

        s_p1 alias to.ya (nie chcialo mi sie przelogowywac teraz, przepraszam)
        • kocibrzuch Re: coś się kończy... 13.03.05, 22:29
          Bardzo chętnie poczytam, jeśli nam wrzucisz tutaj.
          Na stronce generalnie mam taką ideę, że teksty są znalezione przeze mnie.
          Stąd pominąłem np. co mi Gatta kiedyś podrzuciła, a jest tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16283&w=13227835&a=13227835
          • to.ya Re: coś się kończy... 14.03.05, 06:40
            kocibrzuch napisał:

            > Bardzo chętnie poczytam, jeśli nam wrzucisz tutaj.


            Moze byc problem z polskimi znakami, przez co tekst moze stracic... Co Ty na to?

            Velky pozdrav!
            (i podziw dla stronki)
            • kocibrzuch Re: coś się kończy... 14.03.05, 09:15
              To już Oldpiernik swoje zdanie musi wyrazić.
              Z drugiej strony, mógłbym na swojej stronie zrobić zakładkę "ze zbiorów
              to.ya" ;) i wprowadzić polskie znaki.
              Tylko nie jestem pewien, kiedy bym dał radę.
              • cover_wielki Re: coś się kończy... 14.03.05, 10:01
                O ho ho !! Jakby to widział Stary Żyd to by usiadł, za brode się chwycił i
                cmoknął...
                A widziałem to tylko ja, nie Żyd i nie stary taki całkiem jeszcze, to sobie
                tylko gwizdnąłem fiu, fiu... niebyleco, niebyleco....
                Wpisałbym się do sztamnbucha, ale żadnego nie znalazłem. I najbardziej to mi
                przysłowia pasują :))))))) ...
              • to.ya Re: coś się kończy... 14.03.05, 21:10
                kocibrzuch napisał:

                > To już Oldpiernik swoje zdanie musi wyrazić.
                > Z drugiej strony, mógłbym na swojej stronie zrobić zakładkę "ze zbiorów
                > to.ya" ;) i wprowadzić polskie znaki.
                > Tylko nie jestem pewien, kiedy bym dał radę.

                Jam Krakowianka "naplywowa" a nie z "urodzenia"- liczy sie? ;-)

                Co do moich zbiorów... duze one sa... Pokazne... Staroci w nich (a co za tym idzie uroczych tekstów) sporo...
                A moze... na dyskietke Ci bede wpisywac, chcesz? :-))))))
                • kocibrzuch Re: coś się kończy... 14.03.05, 21:50
                  Daj może próbkę tu lub na Zielonej, za pozwoleniem Oldpiernika.
                  Uraduj nas wszystkich czymś śmiechu godnym.
                  Się zobaczy.
                  Możesz mi też pocztą przesłać, co mogę na stronce umieścić.
                  Staropolska gościnność nie pozwala mi odmówić. :-)))
                  • to.ya Re: coś się kończy... 15.03.05, 17:32
                    A może... xero Ci dam?? :-)))))))))
                    • kocibrzuch Re: coś się kończy... 15.03.05, 22:53
                      przy okazji, czemu nie
                      • yoanna Re: coś się kończy... 16.03.05, 07:56
                        niech więc będą lody...przy okazji:)))
                        też lubię:)))
    • oldpiernik Re: coś się kończy... 14.03.05, 08:17
      Taaak, było kiedyś takie forum o nazwie OCHRONKA.
      Prorocze wizje, niech mnie drzwi...

      Podziwiam zapał, Kocibrzuchu.
      Jeśli dzieciaki wyzdrowieją, zrobimy sobie krakowski dzień wagarowicza.
      Może się uda spotkać.
      To.ya, też Krakowianka, może uda się poznać realniej?

      Pozdrawiam dość nostalgicznie
      OLD
      • kocibrzuch Re: coś się kończy... 14.03.05, 21:52
        Czekam z niecierpliwością na sygnał od Ciebie.
        • sirilla Re: coś się kończy... 15.03.05, 21:57
          "Dzień wagarowicza"
          Jak to kusząco brzmi...
          A lody pasują do dnia wagarowicza?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka