trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:14 Znowu treść postów pojawia się z kilkuminutowym opóźnieniem. Jakieś prace remontowe się odbywają, czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:15 Portal nas nie lubi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:16 To mu radzę, żeby zmienił zdanie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:19 Trudno go przekonać, chyba że wyślemy Rywina z petycją do Michnika. A na "naszym" wątku tylko cyferki skaczą. Wpisów nie widać :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:19 Słuchaj, a może on zwyczajnie za długi jest, i dlatego? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:22 I myślisz, że cenzor nie nadąża? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:23 Nie wiem, co czy kto nie nadąża z wklejaniem treści, ale zauważ, że na tym wątku tak się nie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:24 Bo ten jest krótki a tym samym łatwiej cenzurowalny :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:25 Eeee, aż takiej cenzurze na pewno nie podlegamy. Uparłeś sie, żeby mnie dziś straszyć? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:26 Ja Cię straszę? Przecież jeszcze nie opisałem swojego wyglądu ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:28 Mam się już bać, czy mogę jeszcze trochę zaczekać? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:32 Teoretycznie nie potrzebujesz sie bać, bo mieszkam daleko ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:33 Tak, to z całą pewnością zmienia kwestię Twojego wyglądu :P Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:35 Zmienia kwestię jego postzregania, lub braku postrzegania ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:36 Ale tak w ogóle to istniejesz cieleśnie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:37 właśnie się uszczypnąłem i stwierdzam, że jestem. Masz odczucie, że rozmawiasz z duchem? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:39 Niekiedy mam właśnie takie odczucie, i aż mnie ciarki przechodzą na myśl, że mogę być opętana ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:39 Nie martw się, na stosie w Polsce już i jeszcze za opętanie nie palą ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:42 Uhm, nawet od egzorcyzmów się odżegnują, jakby to była rzecz nie do pomyślenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:43 Więc i Twoje opętanie zdaje się być bez znaczenia i nie będzie skutkowało negatywnie ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:45 To obecne, czy to, którego dopiero mogę sie nabawić? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:46 Może jedno i drugie. Jeśli tylko wiążą sie sciśle ze sobą. ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:48 Właśnie tak siedzę i dumam, czy nie powinnam zacząć się tego obawiać? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:49 To zależy, czy boisz się zaistnieć jako opętana ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:50 Bac się nie boję, ale zmysłów stracić przy tym bym nie chciała jakoś ani paść trupem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:52 Byłby to pierwszy przypadek od czasów Romea i Julii ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:52 Tylko nieco leciwszy :P Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:53 To znaczy że dojrzalszy ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:56 Nie zawsze na to wychodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:58 No, ok- brdziej doświadczony. Może być? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 12:59 Zdecydowanie lepiej brzmi, choć niektóre doświadczenia uczą np., żeby nie wsadzać ręki do ognia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:00 Ty zaraz o wsadzaniu ręki. Może najpierw paluszek? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:05 Od paluszka zaczynałam, i bąbel też był, tyle, że mniejszy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:07 Od czegoś trzeba zacząć. A na bąble pomaga linomag, albo ssanie palca ustami. ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:10 I zimna woda z kranu :) A teraz proszę mi powiedzieć, gdzie bym najpierw miała włożyć ten palec? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:14 Mówiłaś coś o ogniu. Mam nadzieję, że metaforycznie ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:17 Jakżeby inaczej. Ale wiesz, ogień ogniowi nierówny. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:18 Wiem, są też zimne ognie, ale ich wolałbym nie rozniecać, tak samo jak słomianych ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:20 Ach, z tym ogniem teraz to taka prosta sprawa : wyciągasz zapałki, podpalasz i już. Kiedyś to się trzeba było nakrzesać, aż iskry poszły :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:22 Do dzisiaj krzesanie daje dużo przyjemności. Bo w końcu chodzi o to, by gonić króliczka...☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:24 Podziwiam króliczki. Niełatwo jest tylko i bez przerwy uciekać. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:26 To element gry wstępnej króliczków. Przecież one uciekaja tylko po to, by dać sie złapać ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:28 Naprawdę?? Juz myślałam, że taki króliczek nie znajdzie ani chwili wytchnienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:30 Wytchnieniem dla króliczka jest bycie złapanym, byle przez odpowiedniego myśliwego! Żeby go od razu nie schrupał ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:33 Zatem wygląda na to, że taki króliczek musi być szalenie przebiegły, i dać się złapać dopiero w takim momencie, kiedy myśliwy będzie juz bardzo głodny, ale do wilczego apetytu jeszcze mu trochę zabraknie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:34 Króliczki wyczuwaja to instynktownie. Wiedzą, że jak przeholują, to myśliwy będzie zły, albo zaprzestanie pościgu, rozglądając sie za bardziej rozgarniętym króliczkiem ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:37 Bardziej rozgarniętym króliczkiem!!! :)))) No tak, bo jak myśliwy zrobi się bardzo zły, to udusi króliczka z tej złości na miejscu, jak tylko go złapie. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:40 Wczuj sie w psychikę myśliwego! Przecież on goni wybranego króliczka nie po to, by go ubezwłasnowolnić. Właśnie chodzi mu o te bardziej rozgarniete króliczki. Bo nie ma przyjemności ze złapania króliczka, który nie ucieka, ani z bezsensownego pościgu za króliczkiem, ktory nie zna reguł gry i ucieka bez sensu! ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:45 Aaaa....kic, kic! Jako króliczkowi najbardziej podobałaby mi się otwarta klatki, taka do której wraca się zawsze z tą samą przyjemnością :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:49 Typowe dla króliczka. Wyhasać się gdzieś indziej, ale na marchewkę wracać tam, gdzie wiadomo, że ona oczekuje ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:53 Bo nie ma to jak własna marchewka we własnej przytulnej klatce :)))Niektóre króliczki tak właśnie myślą i wcale im do głowy nie przychodzi rzucać się na cudze marchewki. Pozwolisz, że odkicam na trochę do domowych obowiązków? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:55 Jasne. Bo ja prawdę powiedziawszy konsumuję cielęcinke i parskam od czasu do czasu na monitor czytając Twoje wpisy. Kiedy wracasz na marchewkę? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:57 Jak nico ogarne norkę :) Zamacham Ci natką, jak skończę, chcesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 13:59 Prawdę powiedziawszy ja chciałbym przez jakieś 2,3 godziny popracować w ogrodzie. Będę najprawdopodobniej koło 17. Przy sprzątaniu norki zajrzyj do skrzynki. ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 14:03 Dobrze, dobrze, Panie Bobrze :) C.d.n. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 14:05 Miłego odrabiania zadań domowych ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 16:59 Ni tak, chciałem popracowac w ogródku, a skończyło sie na oglądanie siatkówki. Dobrze chociaż, że wygrali ☻ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:21 Jeszcze masz szansę, jeszcze widno jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:22 Ale mi sie po prostu nie chce już. Jutro pozakłócam sąsiadom kosiarką niedzielę ☻ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:25 Tak, to będzie niezły przykład bezbożności :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:25 A dzwony to mnie moga budzić w niedziele o 6 rano? ☻ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:27 Eeee, podzwonią trochę, i można spać dalej. Co za diabelstwo masz teraz na końcu zdań? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:29 Dzwonia 5 min i wydzwaniaja mnie całkiem ze snu. Tym powinien zająć sie NIK ☺ Diabelstwo sie zmieniło...☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:30 Chyba wezmę lupę :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:31 Toż to uśmieszek tla trzpiotowatego króliczka ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:34 Aha, jednym słowem trzpiotujesz sobie też. Nie mam wąsów, bo bym sobie nimi poruszała niczym królik :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:35 Szkoda, że nie masz wąsów, zawsze marzyła mi sie kobieta z wąsami ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:37 No przykro mi bardzo z tego powodu, że taki ze mnie niewąsaty króliczek. Strzyc uczami też nie potrafię :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:39 To co potrafisz robić? wierzgać? ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:41 Zdarza mi się, jak mnie jakaś natrętna osa atakuje. Poza tym, jak wiesz, króliczki są z natury łagodne i czasami nawet dają sie pogłaskać :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:46 No chyba, że króliczka jakaś wścieklizna dopadnie, nie? Wtedy przemieniaja się w demony zła. Czy głaskanie króliczka odbywa sie za jego zgodą, milczącym przyzwoleniem, czy też trzeba sobie na to zasłużyć? Jeśli tak, to jak? Tu masz coś na czas, kiedy nie jesteśmy razem w sieci :-) www.racjonalista.pl/kk.php/s,3260 Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:51 Znam tę stronkę :) Myślisz, że istnieje ktoś całkowicie wolny od demonów zła? Głaskanie zawsze odbywa się za zgodą, czy ktoś sobie zasłużył, czy nie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:53 Ja jestem wolny od wszelakich demonów! To co mnie teraz dopada, nie można nazwać demonem a dotknieciem Eos Różanopalcej. Objawy tez jakby jakieś inne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:56 Dobrze, zostawmy demony na kiedy indziej, zajmijmy sie boginią jutrzenki :) Jak to widzisz, w miarę różowo? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 17:59 A co ja moge powiedzieć po kilku tak fascynujacych wieczorach? Dech w piersi zapiera, głowa znajduje się gdzieś w chmurach a w głowie karuzela mysli.... mam znów 17 lat? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:07 Nie masz, nie masz, chociaż niektóre stany świadomości rzeczywiście mogą niekiedy na to wskazywać :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:10 Czyli syndrom uwstecznienia. Ciekawe jak w tym wieku potrafi to długo trzymać ? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:11 Włącz stoper :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:13 Wolę spoglądać w kalendarz . Krótkie dystanse są nudne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:15 W rzeczy samej, niektóre się kończą, zanim sie jeszcze na dobre nie zaczną, i żadnego pożytku z nich nie ma. Co innego długie, o, tam dopiero można się sprawdzić :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:16 No i jest czas na rozgrzewkę. Taki sprint to jak pierwsze kochanie się. jeszcze sie nie rozpoczęło, a już sie skończyło :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:19 Mógłbys doprecyzować, o jakie kochanie chodzi? :P Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:20 No jasne, że fizyczne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:22 No właśnie, tak mi owym zapachniało, bo to inne pierwsze może być zdecydowanie dłuższe. Tu rzucam okiem w przeszłość :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:24 Z tym innym różnie bywało. Kolonijne miłości potrafiuły przetrwać nawet 3 tygodnie ( cały turnus) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:27 Bo to takie wprawki były :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:29 Nie wiem, czy to były wprawki! Wierz mi, ze było to bardzo angażujace. Szczególnie jedna Jole wspominam. niedawno spotkałem ja na bazarku i stwierdziłem, że nie ma juz miary na jej rozmiary :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:32 Powierzchowność obiektów westchnień zmienia sie z upływem lat, ale czy to jest najważniejsze? Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:33 Jest istotne, ale czy ważne? Nie wiem. Innymi oczami patrzało sie na obiekt 25 lat temu, innymi obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:36 Wszystko płynie, zwłaszcza czas i to nieubłaganie. Trzeba wziąć na to poprawkę i nie oczekiwać, że cokolwiek pozostanie niezmienne. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: Nie wiem dlaczego, ale nie "widzę" forum 04.06.05, 18:38 To my stoimy w miejscu a czas gna do przodu. Poczekaj, zaraz coś znajde, to Ci wkleję. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 jest 04.06.05, 18:39 dokad plyniesz bracie dokad gnasz po co tak zabijac sie w jedym punkcie przeciez w koncu trwasz tylko czas do przodu mknie tak przemijasz w miejscu spalasz sie jak pustynny w sloncu glaz wszelki ruch to tylko pozor jest tylko mknie do przodu czas to twoj los zatrzymany w biegu kadr martwe morze stoi wokol nas i nadziei brak na wiatr swiat do kola klebi sie jak roj ta goraczka wiecznie trwa swiat wiruje zjada ogon swoj tylko czas do przodu gna to twoj los zatrzymamy w biegu kadr martwe morze stoi wokol nas i nadziei brak na wiatr martwe morze stoi wokol nas i nadziei brak na wiatr martwe morze stoi wokol nas i nadziei brak na wiatr jesli posrod naszych gwiezdnych drog posrod nieskonczonych tras gdzies istnieje jeden wieczny bog to na imie ma on czas to twoj los zatrzymamy w biegu kadr martwe morze stoi wokol nas i nadziei brak na wiatr martwe morze stoi wokol nas i nadziei brak na wiatr martwe morze stoi wokol nas i nadziei brak na wiatr martwe morze stoi wokol nas i nadziei brak na wiatr martwe morze stoi wokol nas i nadziei brak na wiatr... Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 04.06.05, 18:42 Hmmm...wcale sie nie zgadzam z autorem tekstu. W ogole ten tekst jest dosyć dekadencki. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 04.06.05, 18:44 Ja wręcz przeciwnie. Odnajduje tu mysl, ktora męczy mnie juz od dawna. Ze obojetne, co w zyciu byśmy nie zrobili, zawsze jedynym zwycięzca jest czas. Z nim nic nie wygra. Wszelkie nasze ruchy są jedynie pozorem. Bo co znaczy 70 lat zycia w porównaniu z bezkresem czasu? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 04.06.05, 18:48 Może i w ogólnym rozrachunku nic nie znaczy, ale dla kogoś, kto ma te 70 lat do przeżycia, znacza one bardzo wiele. Gdyby tak nie było, najlepszym wyjściem byłoby się położyc na ziemi i skonać. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 04.06.05, 18:53 Sama wiesz, że na tym sie praktycznie kończy. Wszystko zmierza ku temu właśnie celowi. To jest właśnie sens, który sobie uświadamiam codziennie. Nie ma mocnych na czas. Z drugiej strony, te 70 lat, to walka o byt, chleb, złudna przyszłości dla nastepców. Ninęło z tego już ponad 40. Co się osiągneło? Nie zrozum mnie, że totalnie neguje wszelkie dążenia do ulepszania swojego życia. Właśnie dla tego, że jest ono takie krótkie trzeba z niego korzystac. Co nie zmienia jednak efektu, że wobec wszechczasów wszystkie nasze ruchy sa jedynie pozorem. Nie przetawia ruchu ziemi, ani nie zatrzymaja czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 04.06.05, 19:01 Tak, ale mnie, jako mającej pewien limit czasu na życie, ogląd sytuacji w aspektach wieczności zupełnie nie interesuje. Zdaję sobie z niego sprawę, oczywiście, ale nie wypełnię nim swojego życia i dlatego postaram się przeżyć mój czas jak najlepiej potrafię. Taki jest bowiem jego sens w moich oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 04.06.05, 19:03 A czy ja coś innego mówiłem? Przecież powtarzam, życie jest zbyt krótkie, by zmarnować z niego choć jeden dzień. Mi się to udaje, szczególnie w ostatnich 4 dniach :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 04.06.05, 19:05 Nie pamiętam już kiedy. Ale masz rację- udawało się :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 04.06.05, 19:07 No, bo już myślałam, że zaraz okrzykniesz się pechowcem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 04.06.05, 19:07 Dla czego miałbym to czynić? Czy spotkanie Ciebie miało by być wyrazem pecha? :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 04.06.05, 19:09 Nie odkręcaj kota ogonem. Cóż znaczą 4 dni z perspektywy 40 lat, co? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 04.06.05, 19:11 Znaczą tyle, że fortuna sie lubi do mnie uśmiechać :-) Mam nadzieje, ze sie nie odwróci, dodając któliczkowi turbonapędu! Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 04.06.05, 19:13 Oj, uważnie z tym turbonapędem, żeby nie poniosło króliczka za daleko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 04.06.05, 19:16 Na dwoje babka wróżyła z interpretacją tego zdania, ale po objaśnieniach wpadłam rzeczywiście na tę drugą :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 04.06.05, 19:18 ja mam nadzieje, że Fortuna NIE doda turbonapędu. Bo trudno by łoby złapać królkiczka. A poza tym co za przyjemność dopaść go będąc zziajanym, bez sił na ciąg dalszy? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 04.06.05, 19:20 Na szczęście króliczki z turbonapędem istnieją tylko w reklamach baterii Duracell, ale i te są przekłamane ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 04.06.05, 19:22 Mówisz z punktu widzenia króliczka? :-) O kurtka na wacie! Trzpiocie przyszli goście . I to niezapowiedziani. Bardzo Cie przepraszam. Postaram sie ich szybko spławić. Tak szalenie mi przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 04.06.05, 19:23 Nie spławiaj. Goście to goście. Podejmij należycie i tyle :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 05.06.05, 16:45 Wiec muszę Cię przeprosić - wytłumaczenie znajduje się w skrzynce :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 05.06.05, 16:53 Wiem, właśnie przed chwilą je przeczytałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 05.06.05, 16:57 Mam nadzieję, ze są przyswajalne dla kogos w Wielkiego miasta. My małomiasteczkowi inaczej na zycie patrzymy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 05.06.05, 16:59 Nie znalazłam tam nic, co by mnie obruszyło, czy byłoby niezrozumiałe. Zupełnie, jakbym stała w lustrze, tyle, że w odbiciu zamiast mnie byłbyś Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 05.06.05, 17:02 Ale ja nie mam miseczki "d", wiec jam możesz mnie tam widzieć? Czyli kolejny punkt programu wspólny, króliczku? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 05.06.05, 17:05 Nie przypominam sobie, żebym gdziekolwiek wspominała o jakiejs miseczce, hmmm. Poza tym tak się zgadza, że aż nie do wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 05.06.05, 17:07 Oj, kwestia wyczucia :-) Nie wspominałem, że stary pragmatyk jest ze mnie? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 05.06.05, 17:08 W tej kwestii chyba zapomniałeś się wypowiedzieć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 05.06.05, 17:13 Nadrabiam właśnie to, co zaniedbałem :-) Zreszta jeszcze nie raz dowiesz sie o mnie rzeczy, o któych byś nie pomyślała :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 05.06.05, 17:17 Prosze, tylko dozuj pomału, bo nie wiem, jak wytrzymam taki ogrom emocji :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 05.06.05, 17:30 masz @ Przecież ja jeszcze nic nie powiedziałem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 06.06.05, 07:56 naprawde już cos mówiłem na ten temat. Patrz skleroza postępuje z wiekiem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 06.06.05, 08:04 To wielka zaleta damy, a wyrozumiałość jest potrzebna dla kogoś, kto ma takie tendencje do "znikania" jak ja :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 06.06.05, 08:10 A znikaj sobie, bylebyś się potem znów pojawiał :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 06.06.05, 08:13 Pojawiam się i solennie obiecuję zmianę mych "starokawalerskich" przyzwyczajeń :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 06.06.05, 08:14 Proponuję omówić to przy najbliższej sposobności omijając zasadę "łapu-capu" :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 06.06.05, 08:15 Omawaić można wiele, liczy sie jednak wewnętrzne postanowienie poprawy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 06.06.05, 08:19 Jak najbardziej. Przedkładam rozmowę z Tobą nad tenisa, muzykę, znajomych. Z tego powodu czuję się głupio. Musisz jednak wiedzieć, że są to przyzwyczajenia kilkuletnie. Zatem wydałem ostrą walke owym przyzwyczajeniom :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 06.06.05, 08:22 Tym bardziej upieram się, że trzeba to omówić. Tym bardziej, że i ja mam swoje przyzwyczajenia i kto wie, może jedne z drugimi wcale nie będą kolidować? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 06.06.05, 08:24 Ok więc umawiamy sie na omawianie. Dziś wieczorem? Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 07.06.05, 06:12 Obietnica brzmi dumnie :) Dzień dobry, właśnie dochodzę do siebie przy porannej kawie. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 07.06.05, 07:34 Dzień dobryu Trzpiocie wczesmoranny. Po czym to jesteś zmuszona dochodzić do siebie? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 07.06.05, 07:42 Po śnie. Budzę się co prawda sama, bez pomocy budzika, który trąbi zawsze po fakcie, ale potem zanim dojdę do przytomności umysłu, zawsze mija trochę czasu. Trochę sporo :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 07.06.05, 07:43 Fajnie to zabrzmiało; "budzę się sama", Zen-on pewnie cichaczem wymyka się nad ranem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 07.06.05, 07:46 Nie Zen-on, tylko sen on, i rzeczywiście pierzcha, jak tylko drgnie mi powieka :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 07.06.05, 07:47 Sen? jakiś Azjata? Myślałem, że chociaż na śniadanie go zatrzymujesz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 07.06.05, 07:48 Chciałabym, ale on zwiewa, jakby go szczypali w tyłek :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 07.06.05, 07:50 Ciekawa postawa. Bo ja chętnie zjadłbym kolację, a potem śniadanie w takim towarzystwie. Szczypiesz tyłek w nocy? Taka forma lunatykowania? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 07.06.05, 07:52 E tam, szczypac nie szczypię, tylko się upewniam, czy jeszcze mam towarzystwo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 07.06.05, 07:55 O ono samo znika jak kamfora. No tak, te senne marzenia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 07.06.05, 07:58 One sa sprytniejsze, niż kamfora, bo czasami w ogóle nie ma po nich śladu rankiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 07.06.05, 08:01 A wszystko wydaje się być tylko naszym snem. Snem o potędze, czułości, uczuciu. Wbrew temu co sądził poeta, życie w jakimś stopniu jest teatrem z nami w roli do której nie napisano tekstu, tylko trzeba improwizować... Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 07.06.05, 08:07 Improwizacja to pozytywna strona tej sztuki. Wyobraź sobie, że miałbyś tylko małpować i powtarzać jak papuga. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 07.06.05, 08:08 Wtedy na pewno nie byłbym szczęśliwy, mimo zakończenia zgodnego z napisanym scenariuszem. Tu dochodzimy znów do kwesti króliczka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzpiot_1 Re: jest 07.06.05, 08:12 Króliczek włącza właśnie mechanizm odrzutowy i startuje do pracy, jeszcze tylko buty założy, żeby sobie po drodze pięt nie pościerać ;) Miłego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 07.06.05, 08:14 Jak króliczek będzie miał chwilę czasu po przyjściu do domu, niech koniecznie sprawdzi skrzynkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kashmir42 Re: jest 08.06.05, 00:22 Dobrej nocy króliczku bardziej rozgarnięty :-) Odpowiedz Link Zgłoś