Dodaj do ulubionych

Samice alfa..

26.06.08, 04:38
forum.gazeta.pl/forum/0,62489,1540823.html?f=23941
No i jak kawaler drugiego sortu ma wyjść z samotności?
Obserwuj wątek
    • single01 Re: Samice alfa.. 26.06.08, 04:44
      Cholera to mial byc ten link
      www.newsweek.pl/kobieta/artykul.asp?Artykul=27406
      • szyszkasosny Re: Samice alfa.. 27.06.08, 08:41
        No może nie do końca jestem samica alfa wg tego artykułu, bo nie mam pozycji
        zawodowej, ani dużo kasy. Ale w swoim stadzie jestem alfa. Cała rodzina przeżywa
        doły, depresje, załamania - ja zawsze cholera muszę być silna. Pomagać, radzić,
        być na zawołanie. Płaczę z samotności w poduszkę, ale to ja często ocieram
        czyjeś łzy. Wysłuchuję stwierdzeń syna, że nie widzi sensu swojego życia i brak
        mu energii do dalszej egzystencji. Ja muszę mieć energię i motywację. Choć mam
        po pięćdziesiątce i coraz mocniej ugruntowane przekonanie, że już nic dobrego
        mnie w życiu uczuciowym nie spotka.
        I co mam zrobić - rozłożyć się przed tym towarzystwem, siąść i płakać? Czasem
        taką mam na to ochotę
        • tapatik Re: Samice alfa.. 27.06.08, 14:26
          szyszkasosny napisała:

          <ciach>
          > coraz mocniej ugruntowane przekonanie, że już nic dobrego
          > mnie w życiu uczuciowym nie spotka.

          Skąd wiesz? Miłość może nadejść w każdej chwili i dotyka ona każdego bez względu
          na wiek, płeć, zawartość portfela i rozmiar stanika smile
          • altu Re: Samice alfa.. 27.06.08, 15:37
            > Skąd wiesz? Miłość może nadejść w każdej chwili i dotyka ona każdego bez
            względu na (...) rozmiar stanika smile

            tym bardziej, że około 90% kobiet nosi źle dobrane staniki wink
          • single01 Re: Samice alfa.. 28.06.08, 00:54
            baju baju wink
            • tapatik Re: Samice alfa.. 07.07.08, 14:56
              single01 napisał:

              > baju baju wink

              To było do mnie?
        • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 28.06.08, 01:07
          szyszkasosny napisała:

          > No może nie do końca jestem samica alfa wg tego artykułu, bo nie
          mam pozycji
          > zawodowej, ani dużo kasy. Ale w swoim stadzie jestem alfa. Cała
          rodzina przeżyw
          > a
          > doły, depresje, załamania - ja zawsze cholera muszę być silna.
          Pomagać, radzić,
          > być na zawołanie. Płaczę z samotności w poduszkę, ale to ja często
          ocieram
          > czyjeś łzy. Wysłuchuję stwierdzeń syna, że nie widzi sensu swojego
          życia i brak
          > mu energii do dalszej egzystencji. Ja muszę mieć energię i
          motywację. Choć mam
          > po pięćdziesiątce i coraz mocniej ugruntowane przekonanie, że już
          nic dobrego
          > mnie w życiu uczuciowym nie spotka.
          > I co mam zrobić - rozłożyć się przed tym towarzystwem, siąść i
          płakać? Czasem
          > taką mam na to ochotę

          Ja powoli uczę się asertywności w tym temacie, czasami mi wychodzi,
          czasami niestety nie. A i wiem, że sama ich tego nauczyłam.
          Mogę się założyć o duże pieniądze wink, że gdybyś się "rozłożyła"
          przed tym towarzystwem, byliby wielce zdziwieni, że w ogóle jest
          jakiś problem.

          • szyszkasosny Re: Samice alfa.. 29.06.08, 12:41
            No właśnie - tak sobie myślę, jak Ty Sorrento. Nawet nie masz się komu wypłakać,
            bo wszyscy uważają cię za silną babę, co sobie radzi. I na pewno byliby
            zdziwieni, że czasem jestem jak dziecko we mgle.
            I też mam wrażenie, że na taki do mnie stosunek sama sobie zapracowałam, bo nie
            umiem prosić, za to umiem nosić maskę.
            • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 18:35
              > Nawet nie masz się komu wypłakać,
              > bo wszyscy uważają cię za silną babę, co sobie radzi. I na pewno byliby
              > zdziwieni, że czasem jestem jak dziecko we mgle.

              tia..
              a przecież już nie raz tutaj na forum, i na żywo też, było udowadniane, że faceci boją się silnych bab.
              przy takich czują się niepotrzebni.. więc z założenia rezygnują wink

              więc lepiej - zacisnąć zęby, język sobie przygryźć, i udawać słodką i naiwną, pytać o banalne rzeczy, trzepotać rzęsami, robić wielkie oczy. i udawać, że się bezgranicznie ufność w osobniku pokładawink
              [przetestowane.. : działa..]
        • gapuchna Re: Samice alfa.. 28.06.08, 11:19
          Szyszko, jak ja lubię czytać twoje słowa. W razie czego popłacz w mój mankiet, a
          raczej w rękaw moje bluzeczki. Pocieszę cię!!!!
        • chinsk.i.smok Re: Samice alfa.. 01.07.08, 13:28
          szyszkasosny napisała:

          > I co mam zrobić - rozłożyć się przed tym towarzystwem, siąść i
          płakać? Czasem
          > taką mam na to ochotę

          A tak właśnie. Nie pomogą Ci, nie licz na to, ale gwarantuję Ci, że
          towarzystwo tak zdoopieje, że ich bezcenne miny będą Ci pociechą
          przez szereg kolejnych trudnych chwil. Takie przynajmniej są moje
          doświadczenia.
    • wajego Re: Samice alfa.. 26.06.08, 09:44
      Tia, coś w tym jest...
      Wsród moich bliższych, dalszych i całkiem dalekich znajomych
      samotnych po trzydziestce jest tylko jeden facet. Informatyk bez
      studiów mieszkający z mamą i to chyba wystarczy, żeby przypasować go
      do jednej z ról opisanych w artykulesmile Co wcale nie zmienia faktu,
      że chłopak jest inteligentny i świetny kumpel od wódkismile
      Natomiast dziewczyn (? kobiet) jest znacznie więcej. I rzeczywiście
      są one takie jak podano w artykule: wykształcone, zadbane, zamożne,
      spełnione zawodowo. I nieszczęśliwe z samotności, choć tak naprawdę
      robiące wszystko, żeby potencjalnych kandydatów zniechęcić. Co
      powoduje dalsze frustracje i ranienie także tej drugiej osoby.
      Jest jeszcze jedna kategoria: samotni w związkach. Tacy, którzy np.
      wzięli ślub tylko po to, żeby się z domu wyprowadzić czy po prostu
      dla jakiejś zmiany w swoim życiu. I tak sobie tkwią w małżeństwie z
      osobą, do której się nic nie czuje i z którą nie chce się być. Ale
      są razem, bo mieszkanie, kredyt itp. I obawa przed wstydem. A na
      tzw. boku oboje robią co chcą.
      No i tak to sie kręci. Co człowiek, to przypadek.
      pzdr.
      • gapuchna Wajego..... 28.06.08, 11:23
        I nieszczęśliwe z samotności, choć tak naprawdę
        > robiące wszystko, żeby potencjalnych kandydatów zniechęcić.


        Powiedz, co miałaś ma myśli?
        • wajego Re: Wajego..... 30.06.08, 09:16
          Gwoli wyjaśnienia: jestem mężczyzną i, zdaniem co po niektórych,
          sprawdzam się w tej roli smile

          Miałem na myśli pewną ogólną zasadę, którą wysnułem na podstawie
          obserwacji kilku konkretnych przykładów.
          Większość samotnych dziewczyn (kobiet?) po 30 (granica umowna)
          tworzy sobie swój własny świat i w nim się zamyka. Nie ma w nim
          miejsca na nic ponadto i nie stara się z tego wyjść.
          Przykład 1:
          Spróbuj się z taką umówić. No niestety...
          W poniedziałek nie, bo to pierwszy dzień w tygodniu, dużo pracy i
          muszę odpocząć. We wtorek nie, bo fitness. W środę nie, bo zwykłam
          wtedy robić zakupy (BTW które normalnemu zajmą 10 minut w sklepie
          osiedlowym. No, ale jest środa przecież, a ona zna Leclerka). W
          czwartek nie, bo basen/kosmetyczka itp. W piątek nie, bo padam po
          całym tygodniu. W sobotę jadę na obiad do rodziców/koleżanek/..., a
          w niedzielę muszę odpocząć przed poniedziałkiem. Zresztą
          powody "niemożności" spotkania można mnożyć. Nie chodzi tu
          bynajmniej o wykręty. Odwołanie/przełożenie o dwie godziny
          kosmetyczki zburzyłoby cały świat. Stał by się dramat normalnie.
          No, a jak już sie uda z taką umówić, to nastepne spotkanie (choć
          oboje go chcą) będzie możliwe za dwa tygodnie. Jak
          kosmetyczka/trener odwoła. Ale nie, wtedy idzie do fryzjera i przez
          dwa dni nie może się pokazać ludziom, bo musi się przyzwyczaić do
          nowej fryzury. Autentyk!!!
          Przykład 2.
          Załóżmy, że chłop w przykładzie 1 nie zrezygnował i trafił w końcu
          do niej do mieszkania. Tia. Wszystko poukładane, położenia każdego
          przedmiotu przemyślane tygodniami, a on, brutal, przesunął o 3 cm.
          wazonik! Zostawił papier toaletowy wyciągnięty o 4 cm. dłużej niż
          zwykle jest. Nie domknął szafeczki i przesunął kapcie. O boże,
          przekrzywił dywanik!!! Normalnie dzień świra. Bo ten j... wazonik
          musi stać 10 cm. w lewo od środka p... stolika, bo tak jest ładnie!
          Wymysliłam to po dwóch tygodniach gapienia się na ten stolik.
          Ufff.
          Nie piszę tego przeciwko nikomu, jakby były pytaniasmile Takie są moje
          obserwacje. Na szczęście nie wszystkie dziewczyny (kobiety?) tak
          mają. Ale jeżeli mają, to zostaną same na zawsze. Nikt tego nie
          wytrzyma, a zmiana nawyków jest już niemożliwa.
          • gapuchna Re: Wajego..... c.d.n 30.06.08, 12:53
            Kurcze blade! To co ty za babsztyle na swoje drodze spotykasz. czyżby w twojej
            okolicy wymiotło normalne dziewczyny? Na razie tyle, mój z kolei elaborat będzie
            później, bo nie ze wszystkim się zgadzam. A forum (jak w czasach rzymskich), to
            przecież wymiana myśli... :smile)
          • anirat Re: Wajego..... 30.06.08, 18:16
            Nic, kompletnie nic nie dotyczy mnie, a jestem sama.
            Jak to poczytałam to chciałabym napisać, ze same p......y wypisujesz.
            Ciekawe czy rzeczywiście takie lale spotkałeś, czy demonizujesz???
          • notoryczny.spioch Re: Wajego..... 30.06.08, 20:15
            Właściwie to się uśmiałam smile Dziewiątko to niemożliwe, by ktoś taki istniał?
            Rozumiem lekkie wariactwo pt."Nie ruszaj mojego kubka, bo zabiję", ale to?

            pozdrawiam
          • niemoge Re: Wajego..... 30.06.08, 21:51
            kuźwa, wajego, baba musi 1 raz w miesiącu odwiedzić fryzjera, 1 raz
            w tygodniu kosmetyczkę, bo albo ręcę albo nogi, albo ten pi....y
            wosk, myślisz, że wosk to dla przyjemnosci????? albo coś na twarz,
            żeby się zrobić na czlowieka
            wiesz jak trudno znaleźć termin u kosmetyczki, która nie oderwie ci
            skóry od kości przy tym zabiegu woskowym wspomnianym??? z
            dwutygodniowym wyprzedzeniem, tu są jeszcze inne szczegóły, ale to
            na maila, a kolejny wolny termin u fryzjera za 2 tygodnie, mój się
            potrafi śmiertelnie obrazić za 5 minut spóźnienia, i ja go rozumiem,
            bo ma kalendarz napchany
            wosk tego, wosk tamtego, jest tych miejsc do woskowania od cholery,
            brunetki mają jeszcze gorzej, weź pomyśl nie tylko o sobie wink
            a może wlaśnie o sobie, czego byś oczekiwał, ble ble ble, dobra,
            pisssss, wcale się nie awanturuję, agresywność zero, uff
            • wajego Re: Wajego..... 01.07.08, 08:59
              Tia...
              Weźmy np. mój budynek. Nieduzy, <200 mieszkań, kilkanaście punktów
              usługowych. Co my tu mamy... Dwa zakłady fryzjerskie (oba z
              manicurem, kosmetyczką i takie tam), jedno solarium (z manicurem,
              kosmetyczką i takie tam), jedno studio urody (z manicurem,
              kosmetyczką i takie tam), jeden sklep z artykułami fryzjerskimi,
              kosmetycznymi i takie tam. Gwoli sprawiedliwości należy dodać, że
              jest też mięsny, optyk, punkt ksero, bank, dentysta, jakieś biuro i
              najwazniejsze: dwa nocne, w tym jeden monopolowy.
              Tak w ogóle, to w promieniu 100 metrów ode mnie fryzjerów jest
              kilkunastu, kosmetyczek itp. z 10 i tylko jedna kebabiarniasad
              Nie przekonałaś mnie tongue_out
              pzdr.
              • niemoge Re: Wajego..... 01.07.08, 21:00
                a widzisz! dla Ciebie fryzjerów jest stu, a dla mnie z nich tylko
                kilku będzie miało wartość, w pozostałych używają do strzyżenia
                maszynki do golenia i farby do wlosów .. hmm przemilczę, bo jeszcze
                kogoś urażę
                kosmetyczek jest dwieście, ale 95% smaruje lakierem po palcach
                zamiast po paznokciach
                i siłą rzeczy do dobrych jest kolejka
                wink i co?
                • wajego Re: Wajego..... 04.07.08, 08:55
                  Jaico wink)))))))
                  Przetestowałem już wszystkich fryzjerów w mojej okolicy i jakoś nie
                  widzę różnicy w efektach strzyżenia. A rozpiętość cen +- 10 zł
                  piechotą nie chodzi.
                  Po prostu trzeba patrzeć "fachowcom" na ręce i w razie czego
                  interweniowaćsmile)))))
                  • mort_subite Re: Wajego..... 04.07.08, 13:43
                    Kobiety zauważą różnicę, one często widzą rzeczy, których dla faceta
                    po prostu nie ma (np. jakieś osobliwe odcienie kolorów) ;-P
                    Oczywiście zauważą ją po czasie.

                    BTW 21-letnia córka znajomych poszła ostatnio do fryzjera celem
                    podcięcia włosów - uznała, że czas zmienić fryzurę na trochę
                    krótszą. Wróciła do domu zaryczana i płakała całe popołudnie. Nie
                    dlatego, że ją fryzjer źle opitolił (kumpela wręcz twierdzi,
                    że "fryc" się bardzo postarał). Dlatego, że... ma ścięte włosy. Sama
                    chciała, sama poszła, zapłaciła i dostała to, czego chciała. A potem
                    histeria.
                    Tak mi się nasunęło à propos kobiet i fryzjerów...
                    • wajego Re: Wajego..... 04.07.08, 13:54
                      Strach pomyśleć jak będzie reagować za jakieś 10 latsmile
                      • niemoge Re: Wajego..... 04.07.08, 19:11
                        zapomniałam dodac, że niektóre kobiety nie chodzą do fryzjerów, a do
                        stylistów wink ignoranci!
                        pamiętam, fryzjerkę jedną taką sprzed 10 lat, która jak robiła mnie
                        na blondynkę to emocje były większe niż u dentysty,
                        zawsze było wielką niewiadomą czy będą żółte czy może jednak
                        pożądane słomkowe
                  • niemoge Re: Wajego..... 04.07.08, 19:15
                    interweniować? przy odcieniach koloru? ja się na tym nie znam......
                    wiem jaki ma być efekt i eksperymenty są niewskazane
                  • altu Re: Wajego..... 06.07.08, 18:32
                    > Przetestowałem już wszystkich fryzjerów w mojej okolicy i jakoś nie
                    > widzę różnicy w efektach strzyżenia.

                    serio? ty chodzisz do fryzjera?
                    nie widać ;P
                    • wajego Re: Wajego..... 07.07.08, 09:09
                      Jeśli pisałaś to przeglądając się w lustrze - wspaniałomyślnie
                      wybaczam tongue_out
          • gapuchna Re: Wajego..... 01.07.08, 10:08

            > Gwoli wyjaśnienia: jestem mężczyzną i, zdaniem co po niektórych,
            > sprawdzam się w tej roli smile
            -----
            Wiesz, tego to ja na pewno to nie wiem. To tylko twoje słowa smile))
            ------------------------------------------------------------------
            > Większość samotnych dziewczyn (kobiet?) po 30 (granica umowna)
            > tworzy sobie swój własny świat i w nim się zamyka. Nie ma w nim
            > miejsca na nic ponadto i nie stara się z tego wyjść.
            -------------------------------

            Nie masz zupełnie racji. Wśród kobiet naprawdę przeogromnie rzadko spotyka się
            typ zatwardziałej starej panny. Wynika to chociażby z całkiem innej uczuciowości
            - mamy tego w sobie w nadmiarze i coś z tym trzeba w życiu zrobić. Inaczej
            natomiast jest wśród panów .... smile

            Dziewczyna starają się wyjść, tylko bardzo często są odtrącane. Czy naprawdę
            tego nie widzisz? Przede wszystkim kobiecie jest trudniej. Co ma zrobić? Gdzie
            może pójść? Zostają tylko punkty pielęgnacyjne. A poza tym jest jakaś konkretna
            inwestycja w swój wygląd.

            Powiadasz, że autentyk. Ale to była jedna osoba, czy tabun dziewczyn? Bo coś mi
            sie wydaje, ze generalizujesz....

            Mówisz: zmiana nawyków jest niemożliwa ....... a po drugiej stronie barykady?

            Ja zakończę swój mini-wykład stwierdzeniem:
            1. panowie szukają ślicznej, mądrej, inteligentnej i przede wszystkim młodej - a
            to ostatnie akurat już nie może współgrać z tropem poszukiwań
            2. jest was mniej - możecie szukać i przebierać
            3. tak naprawdę to pociągają was te tipsiary, blachary i co tam jeszcze nie
            wymyślono, podobno jakieś białe kozaczki (nie wiem, co to takiego???), bo .... i
            tu inteligentne niedomówienie.

            I tak to wygląda!
            • wajego E tam 01.07.08, 10:35
              I tu właściwie powinienem skończyć wywód, bo się nie znasz tongue_out
              Ale forum jest po to, żeby pisać swoje, a nie po to, żeby się
              wszyscy ze wszystkimi zgadzali.
              Piszesz, że panowie (ojej, czyżby generalizacja?) szukają przede
              wszystkim młodej dziewczyny. Tia... Przerabiałem. Jeżeli różnica
              wieku wynosi więcej niż równowartość liceum, to nie ma o czym z
              reguły z taką gadać. Ale jak ktoś chce mieć w domu kolejne dziecko,
              to jego sprawa.
              Tipsiar, bikejek itp. nie komentuję. Jeśli Ci imponują, to ok. Masz
              prawosmile
              Pisząc "Nie masz zupełnie racji. Wśród kobiet naprawdę przeogromnie
              rzadko spotyka się typ zatwardziałej starej panny." w kontekście
              mojej wypowiedzi, dokonujesz manipulacji tygodniasmile Nie przeczę, że
              chcą wyjść. Ale robią wiele rzeczy zniechęcających. Nieświadomie
              zapewne.
              No! wink
              • alo_ha Re: E tam 01.07.08, 14:03
                Kto to jest bikejka???
                • wajego Re: E tam 01.07.08, 14:07
                  A, to słowo z języka condzia tongue_out

                  www.miejski.pl/slowo-bikejka
                  • alo_ha Re: E tam 01.07.08, 15:58
                    No to mnie nie wprowadził w temat wink
                    • pomysl.po.wypiciu Re: E tam 01.07.08, 17:02
                      moze powinniscie wiecej ze soba rozmawiac wink
                    • wajego Re: E tam 01.07.08, 20:39
                      Wcale mu się nie dziwię.
              • gapuchna Re: E tam 01.07.08, 21:51
                a. I tu właściwie powinienem skończyć wywód, bo się nie znasz tongue_out - czy się znam,
                czy nie, myślę, ze nie tobie oceniać, bo ty mnie .... nie znasz! big_grin

                b.Ale forum jest po to, żeby pisać swoje, a nie po to, żeby się
                > wszyscy ze wszystkimi zgadzali........ ale akurat w tym punkcie to ja się z
                tobą zgadzam!

                c. Piszesz, że panowie (ojej, czyżby generalizacja?) szukają przede
                > wszystkim młodej dziewczyny. Tia... Przerabiałem. Jeżeli różnica
                > wieku wynosi więcej niż równowartość liceum, to nie ma o czym z
                > reguły z taką gadać. Ale jak ktoś chce mieć w domu kolejne dziecko,
                > to jego sprawa. ........proszę, poobserwuj życie, ludzi dookoła siebie, zrób
                statystyczne podsumowanie, dobrze Wajego?! I pogadamy!

                d.> Tipsiar, bikejek itp. nie komentuję. Jeśli Ci imponują, to ok. Masz
                prawosmile...... wiem, ze mam prawo, do wszystkiego zresztą. Nie, nie imponują mi,
                chociaż zazdroszczę im czasem tupetu i pewności siebie. Ale przynajmniej na
                ulicy rzadko widze je samotne, smutne i rozgoryczone. Ale tu mogę sie mylić,
                oceniam tylko "zewnętrznie".

                e.> Pisząc "Nie masz zupełnie racji. Wśród kobiet naprawdę przeogromnie
                > rzadko spotyka się typ zatwardziałej starej panny." w kontekście
                > mojej wypowiedzi, dokonujesz manipulacji tygodniasmile ........ ja zrozumiałam
                twoje słowa mniej więcej tak: kobiety narzekają na samotność, ale jak coś do
                czegoś się zbliża, to wynajdują tysiące powodów, by się nie udało. Ok. jeśli źle
                zrozumiałam, no to ... nie jest to moja wina. Co napisałeś, to do siebie przyjęłam.

                f. No! wink.....Co?!
                (uśmiech)
            • grzespelc Re: Wajego..... 01.07.08, 17:53
              > Ja zakończę swój mini-wykład stwierdzeniem:
              > 1. panowie szukają ślicznej, mądrej, inteligentnej i przede wszystkim młodej -a
              > to ostatnie akurat już nie może współgrać z tropem poszukiwań

              Jesteś tego pewna?

              > 2. jest was mniej - możecie szukać i przebierać
              > 3. tak naprawdę to pociągają was te tipsiary, blachary i co tam jeszcze nie
              > wymyślono, podobno jakieś białe kozaczki (nie wiem, co to takiego???), bo ....
              > i
              > tu inteligentne niedomówienie.
              >
              > I tak to wygląda!
              >

              Że niby cooo?
              • gapuchna Re: Wajego..... 01.07.08, 21:41
                O już nie udawaj, ze nie zawieszasz oka na takiej panience! Chociażby przez fakt
                eksponowania przez nią pięknie opalonego ciała. Już naprawdę nie udawaj!!!
            • sorrento_8 Re: Wajego..... 01.07.08, 20:37
              gapuchna napisała:

              > Ja zakończę swój mini-wykład stwierdzeniem:
              > 1. panowie szukają ślicznej, mądrej, inteligentnej i przede
              wszystkim młodej -
              > a
              > to ostatnie akurat już nie może współgrać z tropem poszukiwań
              > 2. jest was mniej - możecie szukać i przebierać
              > 3. tak naprawdę to pociągają was te tipsiary, blachary i co tam
              jeszcze nie
              > wymyślono, podobno jakieś białe kozaczki (nie wiem, co to
              takiego???), bo ....
              > i
              > tu inteligentne niedomówienie.

              Z punktem 2 i 3 chętnie się zgodzę, ale Gapuchna, co mężczyznę, może
              pociągać w blacharze, tipsiarze czy innej podobnie zwanej? Mężczyznę,
              a nie męski odpowiednik tipsiary itp, są na takich jakieś fachowe wink
              określenia?
              Może jestem za mało inteligenta, ale do tego "bo..." nic mi się nie
              nasuwa.

              • gapuchna Re: Wajego..... 01.07.08, 21:39
                Cholercia, no nie wiem! Ale zobacz, jak są otoczone i wielbione przez karczki.
                Wniosek: swój swego odnalazł/przyciąga? Jak zwał, tak zwał. liczy się, to, ze
                nie są same! No a o to przecież w tym wszystkim chodzi. Stąd moje wnioski.
                • sorrento_8 Re: Wajego..... 01.07.08, 22:24
                  gapuchna napisała:

                  > Jak zwał, tak zwał. liczy się, to, ze
                  > nie są same! No a o to przecież w tym wszystkim chodzi.

                  Przecież nie chodzi o to, żeby nie być samemu, żeby tylko była para
                  spodni z samochodem, kasą i możliwością pokazania go koleżance wink
                  chodzi o to, żeby być z kimś, kto w jakimś tam stopniu spełnia moje
                  oczekiwania. prawda?
                  • gapuchna Re: Wajego..... 01.07.08, 23:12
                    Sorrento.....
                    chodzi o to, żeby być z kimś, kto w jakimś tam stopniu spełnia moje
                    > oczekiwania. prawda?
                    -----------------
                    > No tak, ale jak ja szukam: bruneta, trochę wyższego ode mnie, takiego z
                    nieogoloną od trzech dni bródką, inteligentnego, może być bez większej kasy,
                    dość spokojnego, raczej cichego, w miarę dobrze wychowanego, miłego, czułego,
                    który potrafi żyć własnym życiem i za bardzo nie ingerować w moje, mającego
                    fajne zainteresowania, lekko pieszczotliwego, nie stroniącego od dotyku .... to
                    co? Nic!

                    A taka panienka zapuści czy też doklei sobie paznokieć, podniesie spódniczkę
                    maksymalnie jak można, strzaska się na solarium i chwyta to, czego pragnie! I ma!!!
                    • sorrento_8 Re: Wajego..... 01.07.08, 23:35
                      Tylko ona nie chwyta ani Twojego bruneta ani mojego smile.
                      Takowa panienka ma inne, może prostsze pragnienia, dlatego też jest
                      jej może łatwiej (???).

                      Aha, lubię swoje naturalne zapuszczone paznokcie smile

                      Dobranoc
                      • gapuchna Re: Wajego..... 01.07.08, 23:41
                        Dobranoc!
                        Moje się połamały, ale jakby się każdy tyle okien namył, co ja, to nic dziwnego!!!
            • niemoge Re: Wajego..... 01.07.08, 21:10
              gapuchna napisała:

              > Ja zakończę swój mini-wykład stwierdzeniem:
              > 1. panowie szukają ślicznej, mądrej, inteligentnej i przede
              wszystkim młodej -
              > a to ostatnie akurat już nie może współgrać z tropem poszukiwań
              > 2. jest was mniej - możecie szukać i przebierać
              > 3. tak naprawdę to pociągają was te tipsiary, blachary i co tam
              jeszcze nie
              > wymyślono, podobno jakieś białe kozaczki (nie wiem, co to
              takiego???), bo ....
              > i
              > tu inteligentne niedomówienie.

              ja bym dodała jeszcze "miłej i sympatycznej" przysięgam, że co drugi
              anons na sympatii to ta MIŁA
              bleee nuuuda, nawet się nie ma z kim pokłócić
              • sorrento_8 Re: Wajego..... 01.07.08, 21:20
                niemoge napisała:

                > ja bym dodała jeszcze "miłej i sympatycznej" przysięgam, że co
                drugi
                > anons na sympatii to ta MIŁA
                > bleee nuuuda, nawet się nie ma z kim pokłócić

                Jak ja nienawidzę słowa "sympatyczna", zawsze za tym widzę
                jakieś "ale"....
                • niemoge Re: Wajego..... 01.07.08, 22:11
                  ja nienawidzę obu tych słów, jak słyszę/albo czytam miła i
                  sympatyczna to widzę manekina na wystawie
                  i mam wrazenie, że jak o człowieku nie można kompletnie nic
                  powiedzieć, bo jest nijaki to się mówi miły i sympatyczny

                  ale to oczywiście moja prywatna schiza wink
                  • gapuchna Re: Wajego..... 01.07.08, 22:17
                    Ojej, ale ja jestem miła! I co teraz????
                    • sorrento_8 Re: Wajego..... 01.07.08, 22:27
                      a sympatyczna też tongue_out?
                    • niemoge Re: Wajego..... 01.07.08, 22:27
                      ja nie wiem, może jeszcze nie wszystko stracone? big_grin
                      • gapuchna Re: Wajego..... 01.07.08, 23:14
                        To idę szukać jakiejś gałęzi! Coby była pod ręką. Sznurek jest, od myszki ... smile)))!
                  • sorrento_8 Re: Wajego..... 01.07.08, 22:29
                    niemoge napisała:

                    > ale to oczywiście moja prywatna schiza wink

                    Nie tylko Twoja, mam jeszcze parę określeń które użyte co do opisu
                    mojej osoby burza mi krew smile
    • singielka_1976 Re: Samice alfa.. 26.06.08, 10:40
      Wychodzi na to, żem samica alfa smile.
      A tak poza tym, to ten artykuł jest dość relistyczny.
    • grzespelc Re: Samice alfa.. 26.06.08, 19:12
      No sporo prawdy w tym jest, ale mnie akurat nie przeszkadzałoby wcale to że
      kobieta ma jakieś osiagnięcia, jest w czyms lepsza, nawet chciałbym móc
      podziwiać w niej coś jeszcze poza urodą...
      • szyszkasosny Re: Samice alfa.. 29.06.08, 12:49
        Grzesiu, czy podziwiałbyś tak do końca? Nawet wtedy, kiedy musiałbyś przejąć
        obowiązki w domu, bo ona miałaby do zrobienia ważny projekt/ pracę? Deklaracje
        to jedno, a przełamywanie stereotypowych zachowań i myślenia to drugie.
        Mój ojciec był prekursorem równouprawnienia kobiet ( w latach 50/60), wychowywał
        mnie pracując na tzw "nocki", babcia przejmowała opiekę na kilka godzin, żeby
        mógł się wyspać. Jak mama awansowała, cały czas gderał i przekonywał ją, żeby
        się zwolniła. Jakoś nie mógł ścierpieć, że on prosty robotnik, a mama
        kierowniczka. Życie sobie, a deklaracje sobie.
        • grzespelc Re: Samice alfa.. 29.06.08, 23:57
          > Grzesiu, czy podziwiałbyś tak do końca? Nawet wtedy, kiedy musiałbyś przejąć
          > obowiązki w domu, bo ona miałaby do zrobienia ważny projekt/ pracę?

          No a dlaczego nie?

          Deklaracje
          > to jedno, a przełamywanie stereotypowych zachowań i myślenia to drugie.

          Więc przełamuj, bo to Ty w tej chwili myślisz o mnie stereotypowo. smile

          • szyszkasosny Re: Samice alfa.. 01.07.08, 00:01
            Na wytłumaczenie mam różnicę pokoleniową. Masz rację, młodzi myślą już inaczej.
            No i każdy człowiek jest inny.
            Ale w ogólnym zarysie jest tak mniej więcej, jak napisałam. Mężczyźni są
            wrażliwi na punkcie swojej pozycji w domu. Jeśli w porównaniach ich dokonania są
            mniejsze jak ich kobiety, związek może mieć poważne problemy.
            • niemoge Re: Samice alfa.. 01.07.08, 00:08
              niestety trochę się zmieniło
              część na lepsze - kilku mężczyzn spokojnie może realizowac się z
              dzieckiem w domu, gdy ich kobieta prowadzi projekt za projektem
              część na gorsze - całe stada mężczyzn, którzy się chętnie podepną
              pod czyjś sukces, a sami sobie spokojnie - sofa, pilot, tv i święty
              spokój i żeby się nic nie działo

              tych pierwszych nie widziałam na własne oczy, ale słyszałam o takich
            • grzespelc Re: Samice alfa.. 01.07.08, 18:04
              > Na wytłumaczenie mam różnicę pokoleniową.

              No to może Cię jeszcze zaskoczę: mój ojciec bardzo często "przejmował" domowe
              obowiązki. Właściwie to nie przejmował tylko zajmował sie domem na równi a moją
              mamą. Podobno w pierwszych latach małżeństwa tak nie było, ale odkąd zacząłem
              wystawać głową ponad taboret.

              Mężczyźni są
              > wrażliwi na punkcie swojej pozycji w domu. Jeśli w porównaniach ich dokonania są
              > mniejsze jak ich kobiety, związek może mieć poważne problemy.

              Pewnie wielu. Ale z drugiej strony wiele kobiet nie może/nie mogłoby znieść, że
              mężczyzna ma mnijsze osiągnięcia. A w czasach, jakie mamy, to będzie się
              zdarzało coraz częsciej.
            • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 18:52
              > Na wytłumaczenie mam różnicę pokoleniową. Masz rację, młodzi myślą już inaczej.
              > No i każdy człowiek jest inny.

              fakt. ale też wiele zależy od okoliczności towarzyszących.
              u mnie w domu było tak, że ojciec pracował często do późnych godzin, prawie nocnych. więc cały ciężar utrzymania domowego ogniska (wychowanie dzieci, gotowanie, sprzątanie itp.) spoczywał na mamie.
              ale od momentu jak tata poszedł na rentę, nie pracował - to on większość obowiązków przejął. co prawda - czasami nie chciał pokazać, że coś potrafi, ale jak chciał - to zrobił wszystkowink

              w sumie. taki model mi się bardzo podoba - że jest partnerstwo, a nie z góry ustawienie się na pozycjach: kobieta do kuchni i dzieci, a mężczyzna do roboty i przed tv wink
    • szyszkasosny Re: Samice alfa.. 01.07.08, 07:27
      Single01 dlaczego uważasz, że jesteś kawaler drugiego sortu? Jeśli tak o sobie
      myślisz, to masz poważny problem
      • single01 Re: Samice alfa.. 04.07.08, 05:46
        W wiekszosci przypadkow pierwszy sort schodzi szybko przed trzydziestka wink
        • wajego Re: Samice alfa.. 04.07.08, 08:57
          Tia. Ale zauważ, że potem jest często pierwszy sort z odzysku. Po
          trzydziestce więcej osób się rozwodzi niż żeni. Przynajmniej mam
          takie obserwacje. Ma ktoś może jakieś statystyki?
          • niemoge Re: Samice alfa.. 04.07.08, 19:13
            jak ktoś nie lubi tracić czasu i się oszukiwac to nawet przed
            trzydziestką się rozwodzi wink
          • single01 Re: Samice alfa.. 04.07.08, 20:03
            Z moich obserwacji wynika, ze rozwodki ciagnie do rozwodnikow i odwrotnie. Mysle,ze podobne doswiadczenia zblizaja ludzi do siebie.
    • melila Re: Samice alfa.. 01.07.08, 12:27
      No tak, ale dlaczego Newsweek ograniczył się do zdiagnozowania tego zjawiska ? a
      nie napisał nic o sposobie wyjścia ?

      Ja też jestem samicą alfa, która w zasadzie nie spotyka wolnych facetów w
      odpowiednim wieku. o ie nie mam manii kosmetycznej jak ta opisywana przez
      forumowicza, to owszem mam sporo zajeć "pozalekcyjnych" także dlatego, że nie
      mam faceta do spotykania się, nie mam dzieci, a mam wrażenie, że wyjście z domu
      jest jakąś szansą na poznanie ludzi.
      • wajego Re: Samice alfa.. 01.07.08, 12:36
        Ciekawe kto pisał o manii kosmetycznej (fitness, zakupy, basen,
        odpoczynek - też?). Zresztą to tylko przykłady.
        Opisz te swoje zajęcia pozalekcyjne. To dobry sposób pod warunkiem,
        że są to zajęcia grupowe, w gronie mieszanym, w atmosferze
        sprzyjającej poznawaniu nowych ludzi.
        pzdr.
        • melila Re: Samice alfa.. 01.07.08, 19:18
          wajego napisał:

          > Ciekawe kto pisał o manii kosmetycznej (fitness, zakupy, basen,
          > odpoczynek - też?).
          Ty pisałeś. I zdziwiło mnie to, że ta dziewczyna była taka ... bierna - żadnych
          rozrywek duchowych (choćby kino), żadnego dokształcania ...

          > Opisz te swoje zajęcia pozalekcyjne. To dobry sposób pod warunkiem,
          > że są to zajęcia grupowe, w gronie mieszanym, w atmosferze
          > sprzyjającej poznawaniu nowych ludzi.
          Właśnie najgorszy problem mam z mieszanym gronem. Bo co się gdzieś zapiszę
          (szkolenia, nauka języka, studia podyplomowe), to spotykam mnóstwo sympatycznych
          samic alfa - bezdzietnych i z pewną ilością wolnego czasu. Facet trafia się
          jeden na 15 kobiet i w pierwszej minucie opowiada o swojej żonie i dziecku.
          Już się kiedyś pytałam - gdzie oni się kryją ? na co zapisują się wolni faceci
          po 30 ?
          • wajego Re: Samice alfa.. 01.07.08, 20:37
            Po pierwsze nie chodzi o jeden indywidualny przypdek.
            Po drugie te aktywności to były tylko przykłady. Zamiast basenu wstaw kino z koleżanką (obowiązkowo), teatr z bratem, samotną konteplację wystawy garnków z doliny Orinoco czy co tam chceszsmile
            Było na forum już wiele wątków na temat zajęć grupowych, na których plączą się faceci. Poszukajsmile
            pzdr.
          • mort_subite Re: Samice alfa.. 02.07.08, 11:07
            melila napisała:

            > Już się kiedyś pytałam - gdzie oni się kryją ? na co zapisują się
            wolni faceci
            > po 30 ?

            Na jogę wink
            • szyszkasosny Re: Samice alfa.. 05.07.08, 10:18
              > Już się kiedyś pytałam - gdzie oni się kryją ? na co zapisują się
              > wolni faceci
              > > po 30 ?
              >
              > Na jogę wink

              Zapisują się na jogę - chyba w Londynie, bo nie u nas. Bywałam w małych
              mieścinach i w Krakowie. W Krakowie pojedyncze "sztuki". Kluby dyskusyjne, dwóch
              facetów na krzyż. Wyjazdy dla singli - same kobitki. Pooglądajcie sobie zdjęcia
              z takich wyjazdów. Kursy - same kobitki.

              Wniosek: co robią samotni mężczyźni? Chowają się po kątach i drinkują z równie
              samotnymi kumplami.
              W wariancie optymistycznym: siedzą w krzokach i moczą kije (czytaj łowią ryby).
              Wyjeżdżają samotnie na wczasy zagraniczne.
              Znam takie przypadki, użalali się potem, że straszne takie wczasy. Znam powód
              ich samotnych wyjazdów, nie chcą sponsorować ewentualnej towarzyszce.Tu ich
              rozumiem, dla jasności.
              Wniosek dot. kursów: kobitki lubią się uczyć. Nie wstydzą się przyznać, że
              czegoś nie potrafią. Poniżej męskiej godności jest publiczne demonstrowanie
              swojej niekompetencji i braku umiejętności. Men woli się uczyć samotnie w
              zaciszu domowym, aby potem demonstrować, jak to umie i jaki jest mądry. Tylko
              jak on nauczy się tańczyć? (Na kursach tańca towarzyskiego - prawie same kobitki)

              Samotny men, jak ten samotny basior, krąży gdzieś wokół stada, albo siedzi w
              norze. I jak go przyciągnąć?

              Wdowy mają łatwiej ( rada starszej ciotki), mogą polować na samotnego mena na
              cmentarzu. Wdowcy chodzą na groby swoich ukochanych małżonek. Można poprosić o
              zapałki, albo pożyczyć pojemnik na wodę, przystanąć w zadumie nad grobem,
              westchnąć wspólnie nad przemijającym losem i już wspólnota dusz zawiązana. Fakt
              autentyczny - dwie znajome tak poznały swoich mężczyzn, choć to brzmi
              nekrofilicznie.

              Ja - samotna pięćdziesięciolatka muszę poczekać, aż mnie przyjmą do klubu
              emerytów i rencistów, bo moi równolatkowie rozglądają się za 20 lat młodszymi.
              Jak im przyjdą apetyty i możliwości seksualne mam szanse w wyżej wspomnianym
              klubie. A czy mnie przejdą? No i jeszcze pozostanie mi Uniwersytet Trzeciego
              Wieku, no ale tam też zdecydowanie przeważają kobitki - patrz wniosek wyżej dot.
              kursów.
              • mort_subite Re: Samice alfa.. 05.07.08, 17:14
                No cóż, przynajmniej ja - osobnik spełniający warunki progowe, określone jako
                "wolny facet po 30tce" - zapisałem się na jogę smile
                A dziś byłem na siłowni - po raz pierwszy od dobrych piętnastu lat. Boże, jaki
                się słaby zrobiłem przez ten czas... Żenada wink Ale nadrobimy zaległości,
                nadrobimy... (mam przynajmniej taką nadzieję, a ta - podobno - umiera ostatnia ;-P)
                Tu uwaga pod adresem koleżanek-singielek: na siłowniach jest sporo facetów,
                niekoniecznie typowych "karków". Ci, którzy ćwiczyli w tym czasie, co ja
                (Szczecin, Active w DH Kupiec), naprawdę nie wyglądali na troglodytów wink
                • melila Re: Samice alfa.. 06.07.08, 18:26
                  mort_subite napisał:

                  > No cóż, przynajmniej ja - osobnik spełniający warunki progowe,
                  > określone jako "wolny facet po 30tce" - zapisałem się na jogę smile
                  A czy nie jesteś aby jedynym samcem w grupie ?

                  > na siłowniach jest sporo facetów, niekoniecznie typowych "karków".
                  > Ci, którzy ćwiczyli w tym czasie, co ja, naprawdę nie wyglądali na troglodytów wink
                  Jak ja chodziłam przez dwa miesiące na siłownię (Warszawa Aplauz), to faceci
                  wyglądali na młodszych ode mnie. Niektórzy na dużo młodszych. Jakbym się uparła
                  to mogliby być moimi synami.
                  • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 18:47
                    > Jak ja chodziłam przez dwa miesiące na siłownię (Warszawa Aplauz)

                    skoro już tak "daleko" (dla niektórych) się zapuszczasz, to trzeba było wcześniej śledzić forum. w Lasku Bemowskim były (może i będą jeszcze) ogniska, z pysznościami na patyku wink
                    jakby co - to zapraszam.

                    ja rezyduję prawie naprzeciwko Aplauzu wink więc wskazówkami innych atrakcji mogę służyć wink
                    no i mam nadzieję, że w kluby seniora nie celujeszwink ale jakby co, to blisko też jest jeden wink
                  • mort_subite Re: Samice alfa.. 06.07.08, 23:53
                    melila napisała:

                    > A czy nie jesteś aby jedynym samcem w grupie ?

                    Nie. Typów ćwiczących bardzo regularnie (na zbliżonym poziomie; nie wiem, jak w
                    grupie wyższej) jest - oprócz niżej podpisanego - bodajże 4 lub 5 (w wieku ca.
                    30-40 lat). Mniej sumiennych, acz bywających dość często jest co najmniej tyle
                    samo - zdarzają się zajęcia, na których brakowało wolnych szafek (jest ich
                    łącznie 10) w męskiej szatni.
                • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 19:16
                  Ten adres to dla mnie wink?
                  Ja chodzę do innej, bardzo bliskiej Twojej i owszem sporo tam
                  facetów, tylko mam tam 2 opcje, duuuuzo młodsi albo z piękna
                  błyszczącą obrączką smile.
                  Bardziej od siłowni (nudzi mi się po prostu) bawią mnie zajęcia
                  zorganizowane, ale tam same kobitki.
                  Ech, jak nie urok, to ... ;P

                  • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 19:23
                    Sorrento, [uwaga, lecę po całości],
                    a co Ci szkodzi tych młodszych spróbować? hę?
                    trochę odżyjesz, świeżego powietrza łykniesz, na młode ciacha się popatrzysz.. poimprezujesz, poużywasz sobie..
                    a jakby co - to może te młode mają bardziej wyważone [wink] i starsze towarzystwo, w którym może ukrywać jakiś brylancik, który na forumie nie siedzi, ale i na siłownię nie chodzi?
                    ;0
                    • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 19:32
                      A ja mówiłam o dużo młodszych, takich 18-tkach smile
                      Mimo kryzysu ryczącej 30-tki big_grin obracam się wink w towarzystwie jednak
                      ludzi młodszych i szukam tych brylancików - nieustanie.
                      Tekst o brylanciku to ulubiony tekst jednej z moich koleżanek smile
                      • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 19:38
                        hm.. no to faktycznie, dużo młodsi wink
                        ale nic to.. Ty przecież na te 30 (jakie ryczące, co??) wcale nie wyglądasz. więc się nie stresuj..

                        hehe.. wszak nie od dziś wiadomo, że najlepszymi przyjaciółmi kobiety sa brylanty wink
                        • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 19:46
                          altu napisała:

                          > ale nic to.. Ty przecież na te 30 (jakie ryczące, co??) wcale nie
                          > wyglądasz. więc się nie stresuj..

                          Dziękuje i się nie stresuje smile
                          • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 19:49
                            tu nie ma co dziękować wink tylko brać się do roboty.
                            tzn. do podrywu młodych i wysportowanych wink
                            • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 19:59
                              popieram.....młodzi są fajni;P
                              poza tym odwazniejsi, bardziej na luzie...

                              a starzy...
                              zapuszczeni, bez wiary w swoje siły
                              przewrażliwieni
                              słuchają toruńskiego radia
                              zniechęcieni, bez sił witalnych itd;PP
                              oczywiście zawsze zdarzają sie wyjatkiwink
                              • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:02
                                czarny.onyks napisała:

                                > popieram.....młodzi są fajni;P
                                > poza tym odwazniejsi, bardziej na luzie...

                                Ostatnio poznałam takiego odważnego, fajnego, młodszego i....
                                (chwila napięcia ;P) z Twojego miasta, chcesz namiary (nie
                                wymiary ;P) wink))?
                                • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:07
                                  a ile latek owo chłopię liczy??;P
                                  • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:08
                                    Powiem tak... nie nasza dekada urodzeniowa smile
                                    • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:11
                                      >29?
                                      29-25?
                                      <25????
                                      czy jeszcze młodszy?;DDD
                                      • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:14
                                        poniżej 29 powyżej 25 big_grin
                                        • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:17
                                          oj, to tragedii nie ma..
                                          [westchnęła altu na wspomnienie jednego uroczego blondyna o całe 5 lat młodszego..]

                                          toć to prawie nasz target wink
                                          • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:23
                                            czasami prawie robi dużą różnice wink
                                          • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:24
                                            PRAWIE.....robi dużĄ różnicę;P

                                            choć czasem, gdybym nie wiedziała ile osobnik ma lat to kto wie.....
                                            • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:26
                                              czarny.onyks napisała:

                                              > PRAWIE.....robi dużĄ różnicę;P

                                              Kobieto, chociaż raz pomyśl inaczej niż ja smile
                                              • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:33
                                                hmmm....
                                                chciałabym;P
                                                choć ostatnio chodzi mi po głowie zasłyszane gdzieś takie coś...

                                                Nie odkładaj życia na póżniej....

                                                to co z tymi młodzikami? przetestujesz?;DD
                                                • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:37
                                                  czarny.onyks napisała:

                                                  > to co z tymi młodzikami? przetestujesz?;DD


                                                  w imię nauki? oczywiście ;P
                                                  tylko napisz mi jak daleko mam się w testach pójść ;P
                                                  • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:45
                                                    > tylko napisz mi jak daleko mam się w testach pójść ;P

                                                    !!idź na całość!!
                                                  • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:46
                                                    a potniej mi powie, że ona takie używanego nie chce tongue_out
                                                  • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 21:15
                                                    zalezy jak zużycie daleko posunięte;P
                                                  • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 21:26
                                                    młody jest to się szybko zregeneruje big_grin

                                                    napisałam @ smile
                                            • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:34
                                              no prawie, prawie wink wiem, że robi różnicę wink
                                              ale czy wy aby na pewno się przyznajecie do tego, ile lat macie?
                                              bo ja zazwyczaj odejmuję tak 4-6 wink właśnie w zależności od tego, na jak bardzo młodego osobnika się trafia.
                                              ot, żeby nie odstraszyć wink
                                              a cowink
                                              • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:39
                                                ja zatrzymałam się na 25, zdarza mi się nawet lekarza, przy pytaniu
                                                o wiek tak odpowiedzieć smile
                                                ot, starcza wink skleroza...
                                                • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:43
                                                  ja na rozprawie sądowej zapytana o wiek, nie wiedziałam co powiedzieć. dobre 2 minuty się zastanawiałam, po czym pani sąd sobie z dowodu wyliczyła wink
                                                  [co to w ogóle za sąd, że ich wiek interesuje?]
                                                  • magdalaena1977 Re: Samice alfa.. 31.08.08, 19:13
                                                    zawsze interesuje - taki standard
                                              • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:39
                                                Zaraz zaraz....a małżonek?;P

                                                ja się nie przyznaję od razu;P
                                                ale też nie ukrywamwink)
                                                • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:41
                                                  dowiedział się, jak już było za późno wink
                                                  hehe
                                    • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:13
                                      inne pokolenie?

                                      toż to może być miłość międzypokoleniowa smile
                                • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:11
                                  [się wtrącę]

                                  > Ostatnio poznałam takiego odważnego, fajnego, młodszego i....
                                  > (chwila napięcia ;P) z Twojego miasta, chcesz namiary (nie
                                  > wymiary ;P) wink))?

                                  dobre to jest smile
                                  moze jakaś forumowa baza danych się utworzy wink???
                                  • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:13
                                    A ja jako niebieski członek będę trzymac dane adresowe;DDD

                                    dawać dziewczyny namiary na interesujących, wolnych mężczyzn;P
                                    • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:15
                                      hm.. a jakie kryteria należy uwzględnić przy wyborze?
                                      i czy najpierw nalezy przetestować?
                                      bo jak już polecać - to coś sprawdzonego, żeby kogoś w bagienko nie wrzucić?smile
                                      • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:21
                                        baza danych może być różnorodna...i testowani i nie;P
                                        nad kryteriami trzeba się zastanowić...
                                        bo zapotrzebowanie może być róznorodnewink))
                                        • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:25
                                          To ja zgłaszam się jako chętna do korzystania z bazy
                                          zapotrzebowanie jeszcze nie jest sprecyzowane ;P
                                          • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:29
                                            propozycje jak i zapotrzebowanie na @ poproszę;PP
                                            • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:32
                                              to wyczyść skrzynkę wink
                                              bo jak cię zalejemy tymi namiarami, to się zagubić możesz..
                                              • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:35
                                                damy radę;D
                                    • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:16
                                      Niebieski członek.... Onyks litości ;DD
                                      • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:18
                                        hehehe
                                        mi się skojarzyło z różowym ptakiem wink
                                        nie wiedzieć czemu..wink
                                        • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:22
                                          wielki ptak był żółty smile
                                          • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:24
                                            no sorry..
                                            ale żółtego ptaka to ja jeszcze nie widzialam wink
                                            • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:28
                                              wszystko przed Tobą;P
                                              czasem może farba puścić;DD
                                            • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:28
                                              wszystko przed nami wink
                                            • szyszkasosny Re: Samice alfa.. 07.07.08, 07:58
                                              altu napisała:

                                              > no sorry..
                                              > ale żółtego ptaka to ja jeszcze nie widzialam wink
                                              > Żółty ptak - Ulica Sezamkowa. Dziewczyny - chyba zacznę wam podrzucać do tej
                                              bazy danych jakieś propozycje, bo ja dostaję od 20-30 latków. I ile im się
                                              natłumaczyłam, że mam syna 28 ! Szukają nawet tak (za przeproszeniem) starych
                                              jak ja, bo rówieśnic się zwyczajnie boją. A tak to liczą - oprócz seksu na
                                              mamuśkowanie.
                                              • altu Re: Samice alfa.. 07.07.08, 08:09
                                                > Dziewczyny - chyba zacznę wam podrzucać do tej
                                                > bazy danych jakieś propozycje, bo ja dostaję od 20-30 latków.
                                                > I ile im się natłumaczyłam, że mam syna 28 !

                                                hehe..
                                                dawaj do bazy wink
                                                i syna do bazy też wrzuć wink
                                                [wcześniej dobrze go zareklamuj.. chociaż jak się ma taką mamę, to reklamy nie
                                                trzebawink]
                                      • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:19
                                        zmęczenie daje się we znaki;P
                                        zresztą co złego w tymże słowie?;D
                                        • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:23
                                          czarny.onyks napisała:

                                          > zmęczenie daje się we znaki;P
                                          > zresztą co złego w tymże słowie?;D

                                          tak pisałam w innym wątku, nie lubię niebieskiego big_grin
                                          • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:26
                                            aa chodzi o niebieski;PPPPP

                                            może być i czerwony;P
                                            • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:29
                                              czarny.onyks napisała:

                                              > aa chodzi o niebieski;PPPPP
                                              >
                                              > może być i czerwony;P

                                              dużo, dużo lepiej tongue_out
                                              • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:31
                                                szkoda, że NKA nie dali większej liczby kolorów..

                                                a nie. można, jeszcze na zielono (przyjaciół) i szaro (zignorowanych nieprzyjaciół)..
                                                • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:34
                                                  ja mam własnie takie maczu pikczu na forum;P
                                                  choc nie... szarego nie mam jeszczewink
                                                  • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:40
                                                    no to wiesz, musisz dać znać komu potrzeba,
                                                    to ładna makatka ci wyjdzie pod koniec wątku wink
                                  • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:15
                                    altu napisała:

                                    > dobre to jest smile
                                    > moze jakaś forumowa baza danych się utworzy wink???

                                    Jesteś genialna smile
                                    • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:25
                                      to lecimy dalej, po bandzie smile
                                      może lista nicków, z którymi się na randki chodziło?
                                      i dlaczego nie zdali crash-testów ?smile
                                      coby ostrzegać.. a może i polecać..
                                      • gapuchna Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:38
                                        O! To chodziłaś na randki z "miejscowymi"...smile))
                                        • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:39
                                          a co, z miejscowymi się nie chodzi na randki?
                                          zamiejscowi tez byli. i to był błąd..
                                          • gapuchna Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:51
                                            smile)), dlaczego zaraz błąd?
                                        • czarny.onyks Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:41
                                          no własnie...mamy tutaj obgadywać miejscowych??
                                          <nieee>
                                          lepiej poza forum;D
                                          • gapuchna Re: Samice alfa.. 06.07.08, 21:30
                                            Zawsze lepsza jest zasada: czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal...smile
                  • mort_subite Re: Samice alfa.. 06.07.08, 23:48
                    sorrento_8 napisała:

                    > Ten adres to dla mnie wink?

                    Hehe, adres podany był z myślą o wszystkich - ujawnionych i nie -
                    czytelniczkach tego forum, pomieszkujących w S. smile No i jako swego rodzaju
                    dowód, że nie zmyślam sobie tego wszystkiego, co piszę wink
                    A "wybór" był dość szeroki - siłownia to raczej niewielka (za to higienicznie
                    utrzymana i nowocześnie wyposażona), ale w porywach z 8 takich w miarę
                    cywilizowanych (na oko) typów na raz ćwiczyło wink

                    > Ja chodzę do innej, bardzo bliskiej Twojej i owszem sporo tam
                    > facetów, tylko mam tam 2 opcje, duuuuzo młodsi albo z piękna
                    > błyszczącą obrączką smile.

                    Co Wy, dziewczyny z ta obsesją wieku. Mnie tam nie przeszkadza, jak panna, na
                    której wieszam oko, jest młodsza ;-PPP
                    Co do obrączki, to już gorzej, jeśli szuka się czegoś więcej, niż przelotnej ;-P
                    znajomości. Niestety nie przyglądałem się rękom kolegów-siłaczy i nie mam
                    pojęcia, ilu trzeba by odsiać wink

                    > Bardziej od siłowni (nudzi mi się po prostu) bawią mnie zajęcia
                    > zorganizowane, ale tam same kobitki.
                    > Ech, jak nie urok, to ... ;P

                    No, droga koleżanko, nie stać Cię na odrobinę poświęcenia (tu: zniesienia kilku
                    półtoragodzinnych sesji nudy) w wyższym celu? wink))
                    A na serio, to warto jest chodzić w 2 osoby. Można się wzajemnie podopingować do
                    wzmożonego wysiłku (jak wątek romantyczny nie wypali, to chociaż będzie pożytek
                    w postaci lepszej kondycji), pogadać. Jeśli jedna osoba ma większe doświadczenie
                    - może wspomóc drugą światłymi wskazówkami smile
                    BTW W sobotę byłem na "siłce" w towarzystwie: zgadałem się kiedyś z koleżanką z
                    pracy - fanką sportów wszelakich, szczególnie siłowych (wycisk do bólu ponad
                    wszystko), z papierami instruktora fitness - która niebacznie mi obiecała, że
                    kilka razy się ze mną wybierze, żeby mi pokazać co i jak się ćwiczy (bez
                    podtekstów; dziewczyna sparowana ;-P). Ludziska mieli ubaw po pachy obserwując,
                    jak potulnie słucham (i próbuję się zastosować do) rad dziewczęcia o jakąś
                    dekadę młodszego, które zresztą wykonywało ćwiczenia pod niewiele mniejszym
                    obciążeniem niż ja, osobnik dwa razy od niej większy (cienias jestem, wiem; za
                    to trochę zaskoczyłem sam siebie, bo po trzech wyciskających sporo potu
                    "superseriach" ćwiczeń obwodowych jeszcze starczyło mi pary na dłuższą sesję na
                    stepperze i kilometrowy bieg - bez zadyszki!; a wieczorem jeszcze sobie
                    potańczyłem ;-P)
                    • gapuchna Re: Samice alfa.. 07.07.08, 00:00
                      Ja sobie zwiększyłam obciążniki do 4 kg. Jak zaczynałam, to na 1,5 było mnie stać.
              • gapuchna Re: Samice alfa.. 05.07.08, 17:55
                Zwyczajnie świetny tekst. Szyszkososny, ani literki bym nie zmieniła!!!
              • melila Re: Samice alfa.. 06.07.08, 18:22
                Szyszkososny !
                Popieram w 100 %.

                A z artykuły w newsweeku wynika tylko jeden pozytyw - gdybym była Murzynką -
                moja sytuacja byłaby jeszcze gorsza
    • altu Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:30
      kawaler drugiego sortu ogłasza się np. tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=81394128
      zamiast przyjść na forum singlowe wink
      a szkoda, a niech żałuje..
      • sorrento_8 Re: Samice alfa.. 06.07.08, 20:32
        "w porząsiu wygladam inteligencik"

        w porząsiu chłopak big_grin
    • a.part Re: Samice alfa.. 06.07.08, 21:41
      single01 napisał:

      > forum.gazeta.pl/forum/0,62489,1540823.html?f=23941
      > No i jak kawaler drugiego sortu ma wyjść z samotności?


      nie wiem co oznacza twierdzenie "drugiego sortu" ale to chyba jasne w świetle
      tego artykułu, brać sie za samice alfa smile




      W dużych miastach w Polsce mieszka armia dwustu tysięcy samotnych kobiet w wieku
      30-39 lat, z których tylko co czwarta nie skończyła studiów

      Mają dobre posady, urządzone mieszkania, na które same zarobiły, albumy pełne
      zdjęć z egzotycznych wycieczek. Są świadome swojej urody i wartości, zdobywają
      kolejne szczeble kariery. To przecież ekstrababki, samice alfa, jak określa się
      w świecie zwierząt te jednostki, które potrafią sobie wywalczyć najlepsze
      pozycje w stadzie.

      same plusy big_grin
      • a.part doszłam do sortu 06.07.08, 21:45
        nie ma CI kto obiadów gotować big_grinDD
        • juicyblue Re: doszłam do sortu 06.07.08, 22:01
          nie ma co, co raz bliżej Seksmisji jesteśmy smile)
          • a.part Re: doszłam do sortu 06.07.08, 22:07
            eeeeeeeee tam tylko takie gadanie smile
            • sudione brak kobiecości+ciepła=stara panna;) 27.08.08, 01:51
              Późno, bo późno i ja jeszcze wypowiem się w tej sprawie "samic alfa". Przeczytałem w/w artykuł i "po oczach bije" wypowiedź kobiety!!! psychoterapeutki Izabeli Tornberg.
              "Współczesnym kobietom brakuje pewnej uległości, która jest niezbędna w kontaktach damsko-męskich."
              Można pomysleć, że kobieta nie wie co mówi i "pieprzy przysłowiowe 3 po 3", ale niestety z własnego doświadczenia wiem, że takie kobiety potrafią o dziwo wbrew sobie!!! zabijać w sobie kobiecość, a nawet ciepło, która jest chyba najważniejsze u kobiety!!! Ja się wcale nie dziwię, że faceci mają takie kobiety głęboko w 4-ech literach i nie chce im się "kopać z koniem".wink Najśmiejszniejsze jest to, że bardzo często słyszę-> "jestem prawdziwą kobietą szukającą prawdziwego partnerskiego związku", a widać że za wszelką cenę chcą się ścigać z mężczyznami, żeby przypadkiem ktoś nie pomyślał-> "jest słabsza". Podsumowując: DLA WYBRYKÓW NATURY NIGDY NIE BYŁO MIEJSCA I NIE BĘDZIE! Pozostanie marginalizacja. Taka jest przyroda, świat dżungli, czy jak tam zwał tak zwał.smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się