tom_voivod
01.08.02, 19:17
Ciekawe, co porabiają o tej porze kierownicy swojego własnego losu,
oczekujący od lat na sprzyjające okoliczności poprawy rzeczonego,
nieprawidłowi w swej budowie, kolosalni w tworzeniu biednych i niemrawych
historyjek opowiadanych przez następne pokolenia do poduszki swoim potomnym,
dzieciom krępym, żwawym i pokutującym niczym groszek w puszce
niesportretowanej przez sławnego wizjonera o boskich rysach i gliniastych
oczodołach wypełnionych tepym bólem narastającym z dnia na dzień, z kraty na
kratę, z patosu na patos? Powiedzcie proszę...
PS. no co... nudzi mi się... A w chałupie pusto i głucho to mi bije...
:))