Dodaj do ulubionych

Wykształcona szuka męża...

04.08.05, 11:25
To odnośnik do artykułu z Newsweeka.
"Kobiety wykształcone, z dobrymi posadami, urządzonymi mieszkaniami, na które
same zarobiły z albumami pełnymi zdjęć z egzotycznych wycieczek, świadome
swojej urody i wartości, zdobywające kolejne szczeble kariery...ciągle
same,desperacko szukajce mężów.
Biedactwa. Czyżby?
Jedna z nich pisze:
"Szkoda mi marnować czas na spotkania z facetami"- więc tak naprawde o co
chodzi? Najpierw tak później tak?
Itd...itd
Obserwuj wątek
    • piotr_321 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:26
      Co z tego skoro emocjonalnie sa puste w srodku ? :)
      • bellima Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:30
        a sprawdzałeś?
        • piotr_321 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:30
          Rozmawialem z paroma przypadkami, wiec wiem :)
          • bellima Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:36
            teoretyk.
            • piotr_321 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:41
              Twoj sposob rozmowy tylko to potwierdza :)
              • bellima Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:45
                a konkretnie co ci potwierdza i dlaczego moj?
                • piotr_321 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:58
                  Bo pewnie bylas/jestes(nieaktualne skreslic) przykladem takiej kobiety.
                  Masz ton nie znoszacy sprzeciwu. Wszelkie odstepstwo od narzucanego wzorca
                  bedzie tepione. Takie jest wlasnie myslenie szefowej, ktora przenosi
                  te zwyczaje do domu.
                  • bellima Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 12:06
                    oj piotruś piotruś :))))))
                    psychologi to ty nie studiowales. oj nie;))
                    ale nie powiem ci w takim razie kim byles/jestes w tej teorii ;)))
                    • piotr_321 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 12:10
                      Oj Belimka ;)
                      No nie studiowalem :) Czy to jakas hanba ? :) A Ty studiowalas ? :)
                      Czemu mi nie powiesz ? :)
                      A zreszta, kto wie, moze kiedys bede ? ;)
                      Ja nie jestem tak zawziety jak natan ;)
                      • bellima Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 12:12
                        przez grzecznosć nie powiem ;)))
                        • piotr_321 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 12:19
                          Wal smialo :) Ja sie nie obrazam o takie rzeczy :)
                          Jak Cie mam jeszcze zachecic ? ;)
    • juras999 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:26
      To tylko "maska". Tak naprawde kazda z Was nas potrzebuje ; )
    • nataan Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:26
      no i sedno....
      mezczyzni boja sie takich i juz.....
      moja pani (kiedys zona moze) nie bedzie zarabiac wiecej ode mnie...
      moje ego mi nie pozwala byc utrzymankiem zony.... podkreslam zony a nie
      kobiety...
      takie mam zdanie....
      • piotr_321 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:31
        To juz wszyscy wiemy ;) heh
        • kati1973 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:34
          :)
      • juras999 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:31
        Kto sie ich boi ? Ty ? Moze, nie wnikam. A co, jesli Twoja potencjalna malzonka
        zarabialaby o 10 zl wiecej od Ciebie ? Tez bys ja pogonil ? ; )
        • kati1973 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:36
          chcialabym sobie na ten temat zazartowac ale kurcze naatan juz sie na mnie
          wkurza :)

          wiec nie wiem czy powinnam ?
          • nataan Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:41
            kati1973 napisała:

            > chcialabym sobie na ten temat zazartowac ale kurcze naatan juz sie na mnie
            > wkurza :)
            >
            > wiec nie wiem czy powinnam ?

            a zartuj sobie ile chcesz... :):):)
            obiecuje sie nie wkurzyc....:)
            • kati1973 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:42
              ee chyba sobie dam dzisiaj spokoj z tego co czytam zartuja juz inni

              nie wiem czy dasz rade ;)
              • nataan Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:43
                kati1973 napisała:


                > nie wiem czy dasz rade ;)

                spoko :)
        • nataan Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:40
          juras999 napisał:

          > Kto sie ich boi ? Ty ? Moze, nie wnikam.

          Owszem miedzy innymi ja..... I mysle, ze nie tylko...
          >A co, jesli Twoja potencjalna malzonka
          > zarabialaby o 10 zl wiecej od Ciebie ? Tez bys ja pogonil ? ; )

          nie popadajmy w skrajnosci.... :):)
      • bellima Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:35
        :))) mam nadzieję, że jestes prezesem jakiegoś banku co najmniej z odpowiednią
        gażą, zebyś się kompleksów nie nabawił.....

        chyba, że szukasz wśród bezrobotnych kobietek....
        albo zrobisz wszystko by wybranka nie była w stanie cię przebić z pensją...-to
        tez metoda:)))
        tylko co jeśli w trakcie małżeństwa noga ci się podwinie i stracisz pracę?
        zabijesz się? czy rozwiedziesz?



        • juras999 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:40
          Nataan, napisz jeszcze cos smiesznego...np. ze Twoja przyszla zona nie bedzie
          lepiej rozwiazywala krzyzowek od Ciebie, albo ze bedzie musiala miec gorsze
          oceny na swiadectwie maturalnym ; )
          • piotr_321 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:41
            Albo wiekszego pecha w totka ;)
          • nataan Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:44
            juras999 napisał:

            > bedzie musiala miec gorsze
            > oceny na swiadectwie maturalnym ; )

            ciezki warunek do spelnienia.... :):):):)
            • kati1973 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:51
              a co miales az tak zle :P
              ze gorsza nie mozna miec :)
        • nataan Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:42
          bellima napisała:

          > tylko co jeśli w trakcie małżeństwa noga ci się podwinie i stracisz pracę?
          > zabijesz się? czy rozwiedziesz?

          stan mojego bezrobocia bedzie tylko przejsciowy....
          za dobry jestem by siedziec na kuroniowce...
          p.s.
          skromnosc mam po mamie.. :):)
          • bellima Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:48
            a jesli np twoja firma padnie i (o zgorozo) bedziesz mial długi?? znajdziesz
            taką z wiekszymi długami?
            • juras999 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:50
              Wtedy zmieni zdanie i zacznie szukac takiej z grubym portfelem...ale wlasnie -
              czy znajdzie ? ; ) Czy ona go "przygarnie" ? Dobre na jakas telenowele ; )
              • bellima Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 11:54
                wtedy będzie musial się jeszcze bardziej zapożyczyć, zeby udawać dobrze
                zarabiającego i zeby taką złowić na haczyk...
                tylko, że takie są zazwyczaj wycwanione, i mogą mu intercyzę przed slubem do
                podpisu podsunąć.... i nadal on sam będzie miał długi... jeszcze większe :)))
              • nataan Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 13:01
                juras999 napisał:

                > Wtedy zmieni zdanie i zacznie szukac takiej z grubym portfelem...

                byc moze... ale poki co to moja zona nie bedzie zarabiac wiecej ode mnie... :)
    • capricorn79 Wykształcona szuka męża... c.d 04.08.05, 11:57
      "Bernadeta nie jest do końca zadowolona z życia(tzn z chaty, pracy, kasy itp),
      Wokół mnie nie ma żadnych porządnych facetów..(czytaj, zarabiających więcej,
      inteligentnych,dzielących domowe obowiązki itp. jak winika w dalszej części
      artykułu artykułu)..Takich, z którymi warto byłoby się związac, zaryzykować. I
      ktorzy nie trzęśliby spodniami przed niezalezną kobietą. Byliby interesujący,
      wykształceni, samodzielni i wolni.No gdzie oni są?"

      Supermen potrzebny od zaraz!!!
      Podobno "z badań wynika, że wykształcone kobiety z dużego miasta nigdy nie
      zdecyduja się na związek ze słabo wykształconym mężczyzną z małego miasta lub
      wsi. Wolą zostać same niż wyjśc za kogoś o niskim statusie."

      I takim sposobem cała masa wartościowych ludzi zostaje pominięta w wyścigu pomęża:-(
      A co to wieś!!
    • capricorn79 zapytanie? 04.08.05, 12:08
      I trudno powiedzieć, ile w takim biernym czekaniu na księcia pewności siebie,
      poczucia własnej wartości, nonszalancji wobec upływającego czasu, a ile przymusu
      środowiska i kompleksów.
      A także -chciałoby się powiedzieć- arogancji i przedmiotowego traktowania mężczyzn!
      • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 12:11
        a przepraszam; teraz bronisz męzczyzn czy kobiety? ;))
        dlaczego zakladasz ze na wakacjach na Malediwach one biernie czekają a nie
        rozgladają się za odpowiednim osobnikiem??
        • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 12:24
          na Malediwach to sie mozna rozgladac co najwyzej za kelnerem ;)
          • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 12:32
            byłeś?





            • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 12:33
              A zapraszasz ? ;))))))
              Widzialem zdjecia, to sa pojedyncze domki, wiec ciezko spotkac kogos :)
              • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 12:35
                tam sie szuka pod wodą a nie w domkach ;)))))
                • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 12:37
                  Pod woda to co najwyzej rekina mozna zastac, albo tubylca z perla w zebach :D
                  • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 12:39
                    rekin finansowy jest bardzo poządany, a jakże ;))

                    perłami tez nie ma co gardzić, a tubylec z własnością kilku domów na atolu?
                    dlaczego nie? ;)))))
                    • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 12:41
                      No i wyszlo szydlo z worka :) haha
                      KASA, KASA i jeszcze raz KASA :)
                      O to o czym marza kobiety :))))))))))))
                      • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 12:42
                        a kogo mają spotkac na Malediwach niby???
                        ciebie przeciez nie stac ;))))))
                        • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 12:45
                          A skad wiesz na co mnie stac ? :)
                          Kolejny dowod na ograniczona wyobraznie kobiet ;D
                          • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 12:47
                            mitoman ;))

                            a czy gdzieś napisałam na co "cie nie stac"??? ;))))
                            • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 12:52
                              Predzej Ty bys sie bala pojechac ;)

                              Tu napisalas przyklad :)
                              >a kogo mają spotkac na Malediwach niby???
                              >ciebie przeciez nie stac ;))))))
                              • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 13:05
                                nie stać na.......
                                -decyzje
                                -wyjazd
                                -bilet
                                -ryzyko
                                -zwiazek z taka kobieta
                                -płetwy
                                -zanurkowanie na 50m w glab
                                -wędkowanie na kobiety
                                -zrobienie zdjec pod wodą
                                -udawanie rekina
                                -wyrwanie zęba by wstawić koronke z koralem
                                -danie w zęby konkurencji
                                -uganianie sie za "emocjonalnie pustymi" panienkami
                                -tracenie czasu na niefajną malediwkę
                                -
                                -
                                -
                                -waciki?

                                eeeee
                                kurcze, o co to mi chodziło?;)))))
                                • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 13:43
                                  Z tym udawaniem rekina to bym sie zgodzil :)

                                  Wlasnie, co co chodzilo ? :)
                                  • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 13:46
                                    :))) no widzisz.

                                    a już byłes pewny, że o kasę ;))))00
                                    • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 14:07
                                      Jak bys potrafila udawac Syrenke to ja bym nawet mogl zostac rekinem ;)

                                      Niedawno jeszcze chcialas, zeby Cie wzial na wyspy ;)
                                      • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 16:34
                                        znaczy, ze wziąl na wyspy? czy wziąl na wyspie?
                                        jako syrenka wolę wodę.;))
                                        • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 17:09
                                          No raczej wzial "na" wyspy :) Nie wiem czy jestes taka apetyczna, zeby brac na
                                          wyspie ;)
                                          Wode, ale ktora ? ;)

      • mlesniewska Re: zapytanie? 04.08.05, 12:18
        Trochę się zmieniło. Kiedyś mężczyzna wskazywał na nią: Ty!!! a ona potulnie
        szła za nim , godząc się na wszystko i będąc wdzięczną za to.
        A teraz kobiety, świadome swojej wartości chcą być zdobyte, nie tylko podbite.
        Zresztą same zdobywają. Nie godzą się na minimalizm.
        I panowie powinni przyjąć, że trzeba się postarać trochę bardziej.
        Nie wystarczy nosić spodnie;)))))))
        • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 12:33
          panooooooooowie?
          staaaaaaaaaarac się?
          a pooooooooo cooooooooo....
          :)))



          • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 12:34
            My sie staramy, ale dla fajnych kobiet ;D
            • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 12:37
              tak tak ;)))
              oczywiście ;))))
              jakzeby inaczej ;))))))
              fajni tylko dla fajnych;)))))
              absolutnie ;)))))
              jak fajnie;))))))) ..się z tym przekonaniem żyje ;)))))
              • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 12:39
                Jezeli sadzilas, ze fajni beda szukac nie fajnych, to trzeba isc jeszcze raz do
                szkoly ;D
                • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 12:41
                  a fajni inaczej szukaja fajnych inaczej.
                  a ci ktorzy chodzili do szkoly szukaja tych ktorzy chodzili do szkoly, wtedy
                  maja o czym porozmawiac a nawet mogą zrobic spotkania grupowe ;)))
                  • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 12:44
                    Fajni szukaja jeszcze fajniejszych od siebie :)
                    Jak Ci imponuja koledzy z podstawowki to sie nie dziwie ;D
                    • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 12:48
                      o, widze że koledze na odsisk nadepnieto ;)))
                      • mlesniewska Re: zapytanie? 04.08.05, 13:12
                        J.W.

                        Hmm ostatecznie panowie mogą zostać z założonymi rękami i czekać. Może sami
                        zostaną zdobyci.
                        Fajne czy nie. Ostatecznie każdy ma wybór i swoje preferencje, co do
                        potencjalnego partnera.
                      • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 13:45
                        Mi ? :) Nosze wygodne buty :)
                        • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 13:47
                          to musial byc haluks ;))
                          • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 14:08
                            Az takich problemow to ja nie mam :) A jak Twoje stopy po chodzeniu
                            w szpilkach ? ;)
                            • bellima Re: zapytanie? 04.08.05, 16:32
                              jakich szpilkach??;))
                              • piotr_321 Re: zapytanie? 04.08.05, 17:10
                                Do pracy chodzisz w walonkach ? ;)
    • capricorn79 "Efekt zamknięcia pubu" 04.08.05, 12:40
      Nie bronię nikogo. Próbuję zrozumieć!
      Wg socjologów w większosci przypadków ten cały bój o męża najpawdopodobniej
      skończy się tak:
      "Zadziala mechanizm, nazywany efektem zamknięcia pubu. Otóż z godziny na
      godzinę( w barze gdzie gromadzili się samotni) im bliżej było do zamknięcia
      lokalu, spadały wymagania wobec partnerów. Wreszcie byli w stanie zaakceptować
      tych, których z początku zupełnie ignorowali. Tylko dlatego, że zostali w barze."

      No i ładne podsumowanie co?

      • piotr_321 Re: "Efekt zamknięcia pubu" 04.08.05, 12:42
        bardzo prawdziwe :)
        • bellima Re: "Efekt zamknięcia pubu" 04.08.05, 12:45
          czujesz już te zatrzaskujące się drzwi?? ;)))
          • kati1973 Re: "Efekt zamknięcia pubu" 04.08.05, 12:47
            eee to tak jakby bez chlopow nie mozna zyc


            bez przesady

            • bellima Re: "Efekt zamknięcia pubu" 04.08.05, 12:54
              męskiej częsci zależy na podtrzymywaniu tej fikcji.
      • ziunia82 Re: "Efekt zamknięcia pubu" 04.08.05, 13:01
        Też uważam,że ta bajka tak się właśnie zakończy:-)
        Wydaje mi się także,że te wszystkie samotne 'independent women' noszą jakaś
        straszną maskę,pod którą skrywają wszystkie chwile słabości.Bo noglądały się
        głupich filmów,naczytały się głupich artykuów w kolorowych pisemkach,nasłuchały
        się wojujacej K.Szczuki i in. feministek, no i taki efekt.
        A w głębi ich duszy kryje się,moze nawet nieuswiadomione, pragnienie posiadania
        zwyczajnego męża,ślicznego bobaska,prawdziwego,przytulnego domu,oazy spokoju i
        bezpieczeństwa.
        I wszystko to można pogodzić-można byc 'independent women' w pracy i
        równocześnie żoną męża,matką dzecka,właścicielką psa.Bo jak się wie,czego się
        tak naprawdę chce i jak sie tego chce naprawdę,to można to osiągnąć.
        Amen:-)
        • bellima ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 13:13

          rozumiem, ze pisząc o swych doświadczeniach chcesz ostrzec inne nieszczesne
          czytaczki Szcuki i takich tam....
          ale moze jednak jestes fajna mimo to? albo co?




          >Bo noglądały się
          > głupich filmów,naczytały się głupich artykuów w kolorowych pisemkach,nasłuchały
          > się wojujacej K.Szczuki i in. feministek, no i taki efekt.



          ziunia82 napisała: w innym wątku

          > co sądzicie o..Kazimierze Szczuce??
          > Tak się właśnie nad nią zastanawiem,bo przeczytałam przed chwilą jej artykuł
          > i stwierdzam,że ja mam do niej stosunek ambiwalentny.A nie lubię mieć
          > stosunku ambiwalemtnego do czegokolwiek:-|
          > A ze Szczuką to jest tak,że nie lubię jej,bo nie lubie feministek,a
          > wojujących to już w ogóle.Jednak sznuję ją jako krytyka literatury i
          > uwielbiam czytać jej artykóły krytyczne,i nawet słuchać ją mogę,jeżeli o
          > literaturze się wypowiada.

          • ziunia82 Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 13:40
            Nie piszę o swoich doswiadczeniach.Wyrażam swoje zdanie.
            Chyba za bardzo poważnie podchodzisz do tematu i niepotrzebnie się tak
            ekscytujesz.Trochę dystansu i podejścia z przymrózeniem oka i wszystko bedzie
            dobrze:-)
            • bellima Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 13:45
              ziuniu coraz bardziej się o ciebie martwię. :-/
              • piotr_321 Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 13:46
                A ja sie o nia nie martwie :) Jest OK :)
                • bellima Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 13:48
                  nie wątpię ;)))))) jest fajna
              • ziunia82 Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 13:47
                Oj..nie potrzebnie.Jestem dużą dziewczynką i dam sobie radę:-)
                • bellima Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 13:49
                  zebyś jeszcze taka nie- powazna nie była;))))
                  • ziunia82 Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 13:53
                    Hahaha:-)
                    Jest czas na powagę i czas na nie-powagę.Ja tam czasami wolę wloozować,bo za
                    dużo stresów i powagi w życiu,żeby jeszcze tu skakać sobie do gardeł:-)
                    • bellima Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 13:54
                      to po czytaniu szczuki tak luzujesz czy sama z siebie? ;))))))
                      • ziunia82 Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 14:01
                        Raczej sama z siebie:-)Jak pisałam-do Szczuki mam stosunek ambiwalentny i nie
                        ma ona żadnego wpływu na moje życie;-)
                        A tak w ogóle nie wiem co mnie dziś naszło,zeby sie w problematyczne dyskusje
                        tu wdawać?...Ja tu chyba jednak wolę "poszaleć"-jak to Piotr nazwał:-)
                        • bellima Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 14:04
                          khe,
                          ziuniu? a ktos tu na powaznie dyskutuje? gdzie???? ;)))

                          • piotr_321 Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 14:09
                            No my ;)
                            • bellima Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 16:34
                              wydało się ..........
                              • piotr_321 Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 17:10
                                Co sie mialo wydac ? :)
                          • ziunia82 Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 14:11
                            Nieeeeeeeeeeeee,no w porządku wszystko-lose our shoes..;-)Tak tylko zachowawczo
                            rzekłam;-)
                            • bellima Re: ziunu! nie krytykuj się tak bardzo! 04.08.05, 16:35
                              dobra dobra :)) już ci wierzę :)))))
    • capricorn79 Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 12:48
      Szkoda tylko, że wszystkie wysiłki na marne (co niektórych oczywiście).
    • emka_cafe Re: Wykształcona szuka męża... 04.08.05, 17:52
      Nie mialy czasu na spotkania, bo od rana do wieczora praca. Teraz juz jest
      pozycja a tym samym wiecej czasu na spotkania.
      Tak to widze. Upraszczajac.
      Stwierdzenia, ze ktos jest pusty emocjonalnie (sic!) zwlaszcza nie okreslajac
      konkretnie kto ani dlaczego jest totalnym kretynizmem oraz kolejna
      bezpodstawna, nie wnoszaca niczego teza.

    • fajnaret To niech szukaja dalej!! Zycze powodzenia w realiz 04.08.05, 19:05
      sie w karierze zawodowej
      pozwodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka