a000000
06.09.05, 12:50
Tu jestem!!!
W swoim domeczku, nareszcie. Porządkuję chatę po gościach i wyjazdach.
Kuchenka cała, kabelek faktycznie za piecykiem. Trzy prania już poza mną
(teraz, kurna, to trzeba wyprasować!!). Gorąco, wręcz upał.
Ale niewiele brakowało, a na Forum żałoba po mnie by była. Oczywiście, mój
mężulek, Naczelny Pirat Kraju, z prędkością szaloną (tak ze 150) wyprzedzał
TIRa, okazało sie, że przed TIRem był schowany drugi - jechały na ogonie, a z
naprzeciwka pędził trzeci i nie było gdzie się schować. Bóg dał nam parę
milimetrów i ułamków sekund. Oczywiście rozdarłam ryja. Na trasie z Katowic
(byliśmy na urodzinach teściowej) do Gdyni popełnił tyle samowolek, że
powinien był stracić prawko, gdyby go ktoś przyuważył. Kilkakrotnie
przekroczył 21 punktów. A co dziwi jeszcze bardziej, wszyscy gnali, jakby się
szaleju najedli.
Ale jestem, jak na razie, cała i zdrowa. Deo Gratias, że jeszcze nie tym razem.