stela2004 14.03.10, 15:01 czterech ich mamy. A Adam słabiutko. A my już przyzwyczailiśmy się do czołówki. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
k.fanka Re: No!... 14.03.10, 15:49 > czterech ich mamy. Taa, w tym trzech robiących ogony. > A Adam słabiutko. A my już przyzwyczailiśmy się do czołówki. Nigdy nie mów hop. Hehe, stał tam i się chichrał, a ja razem z nim. Odpowiedz Link
stela2004 Ale jaja! 14.03.10, 16:08 I ja też się chichrałam. Za pierwszym razem miał fatalne warunki. W ogóle Adaś jest tak radosny teraz. Odpowiedz Link
k.fanka Re: Ale jaja! 14.03.10, 16:29 Tam w ogóle dziwne były warunki. Czasem niby ogromne ujemne punkty, a odlecieć się nie dało. Wcale się Adasiowi nie dziwię, że humor ma. Też bym miała, po tym wszystkim co udało mu się tej zimy. Odpowiedz Link
bratkanowa Re: Ale jaja! 14.03.10, 23:37 Było chichrająco i emocjonująco. Miła sportowa niedziela była. I Justyś nam poprawiła nastrój. Odpowiedz Link
k.fanka Re: Ale jaja! 15.03.10, 18:52 Justyna jest w ogóle niesamowita. Bardzo ją podziwiam, niewielu mamy sportowców o takim charakterze. Odpowiedz Link
ptak.paproci Re: Ale jaja! 15.03.10, 00:10 Co pokazuje, że z tymi pomiarami wiatru nie wszystko jest dobrze pomyślane. Generalnie jednak chyba jest lepiej, niż było. Odpowiedz Link
k.fanka Re: Ale jaja! 15.03.10, 18:57 > Co pokazuje, że z tymi pomiarami wiatru nie wszystko jest dobrze pomyślane. Nie jest. Ale jak idealnie przełożyć naturę na liczby? > Generalnie jednak chyba jest lepiej, niż było. Też tak sądzę. Najpoważniejsze zastrzeżenie, jakie mam, to zbyt mała premia za tylny wiatr. To jest chyba wymyślone proporcjonalnie (czyli +1m/s i -1m/s dają tyle samo minusów/plusów), a moim zdaniem przelicznik dla tylnego powinien być znacząco większy niż dla przedniego. Odpowiedz Link
ptak.paproci Re: Ale jaja! 16.03.10, 08:36 Z tym, że jest tylko pewien dopuszczalny zakres wiatrów. To może tam jest liniowo? W ogóle się nie znam, jakby co. Odpowiedz Link
jasio_gorczyca Re: Ale jaja! 16.03.10, 17:33 > Z tym, że jest tylko pewien dopuszczalny zakres wiatrów. To może tam jest > liniowo? W ogóle się nie znam, jakby co. W dalszym ciągu obowiązuje korytarz wiatru, stąd to zwalanie skoczków z belki, gdy wiatr poza niego wykracza. Nie wiem jaki to zakres, jaka szerokość korytarza, ale jeśli wynosi 2-3 m/sek., to chyba może być liniowo. Trzeb by zajrzeć do równania Bernouliego na nośność, ale nie mam czasu. Odpowiedz Link
jasio_gorczyca Re: Ale jaja! 16.03.10, 17:58 Poszperałem i znalazłem coś takiego. "Siły aerodynamiczne Pod pojęciem sił aerodynamicznych rozumiemy siły i momenty spowodowane poruszaniem się ciała w powietrzu. Wartość i kierunek siły działającej na poruszające się w powietrzu ciało - tzw. wypadkowej siły aerodynamicznej - zależy od prędkości ruchu, wielkości (powierzchni) ciała, kształtu ciała i jego ustawienia względem kierunku ruchu oraz od gęstości powietrza. Dowiedziono, że wartość tej siły określa wzór: R=1/2 r S v2 cR, gdzie R - wypadkowa siła aerodynamiczna, r - (ro) gęstość powietrza, S - powierzchnia ciała, v - prędkość ruchu, cR - bezwymiarowy współczynnik siły aerodynamicznej. " więc musi być krzywoliniowo, bo prędkość jest do kwadratu. Hofer ani Tepes tego sami nie wyliczają, na pewno zlecili pracę specjalistom od aerodynamiki. Odpowiedz Link
k.fanka Re: Ale jaja! 16.03.10, 18:32 Ha, czyli moje obserwacje nie są takie głupie. No właśnie, ale wszystko wskazuje, że liczenie odbywa się prostoliniowo. Nie jestem w stanie teraz znaleźć aktualnych zasad (wyskakują mi stare, z LGP, ale one podobno zostały zmodyfikowane), natomiast trafił mi się taki tekst: "Zawodnicy kombinacji norweskiej, którzy stosują nowy system przez cały sezon, rywalizowali w ostatni weekend w Seefeld. Na austriackim obiekcie (HS-100) za każdy metr przesunięcia belki zmieniano notę o 6 pkt, a za 1 m/s podmuchu o 6,4 pkt. Gdy dwuboiści rywalizowali w Predazzo (HS-134) było to odpowiednio: 5,55 pkt za 1 metr rozbiegu i 7,35 pkt z 1 m/s wiatru." Z tego chyba wynika, że wartości "podmuchowe" są na danej skoczni stałe..? Odpowiedz Link
jasio_gorczyca Re: Ale jaja! 16.03.10, 19:10 No więc tak, zrobiłem sobie małą symulację w arkuszu i wyszło mi, zakładając korytarz 2 m/sek. przy średniej prędkości najazdowej 90 km/godz. (= 25 m/sek), że korekta liniowa jest też dobra. Oczywiście, zależność siły aerodynamicznej od prędkości jest krzywoliniowa, ale ta krzywa jest prawie prosta. Efekt liniowy jest zgodny w 99,9% z tą zależnością. Dla każdej skoczni muszą być wyprowadzone odrębne przeliczniki, bo każda ma inny profil, wielkość, jak również prędkości najazdowe, a to wszystko ma wpływ na długość lotu. Wszystko działa razem we wzajemnej interakcji, a oni idą na skróty i wyliczają jedno i drugie oddzielnie, dlatego ruchów belką nie popieram. No chyba, że korekty oddzielne dają małe odchylenie od łącznej korekty i zusamen do kupy dają podobną łączną poprawkę. Odpowiedz Link
k.fanka Re: Ale jaja! 16.03.10, 19:23 Hmm. Skoro moje obserwacje tego nie potwierdzają, tym gorzej dla obserwacji..? Nie znam się na fizyce, więc tylko one mi pozostają. I chyba nigdy nie pozbędę się wrażenia, że duużo lepiej dostać wiatr z przodu niż z tyłu, nawet przy korekcji. Dwa metry w plecy przy niskim rozbiegu równo zwalają człowieka na bulę. Oczywiście konieczność zróżnicowania współczynników w zależności od skoczni nie podlega dyskusji. Ruchy belką są niezbędne dla ciągłości widowiska, więc chyba nawet ważniejsze. Czy oddzielne korekty mają znaczenie..? Nie sądzę, żeby było większe niż niedoskonałości pomiarów wiatru. Wciąż mnie zastanawia, jak liczony jest wiatr ukośny. Tak samo, jakby był przedni/tylny? A przecież to nie to samo. Odpowiedz Link
jasio_gorczyca Re: Ale jaja! 16.03.10, 19:47 Wiatr skośny na pewno przeliczają na równoległy do skoczni, nie ma innego rozwiązania. To jest proste. Mierzą przecież nie tylko siłę, ale i kierunek wiatru, z tego wyliczają kąt i obliczają wektor równoległy do skoczni. Z drugiej strony za mało wiem, żeby stosowaną metodę oceniać. Ruchy belką najbardziej budzą mój krytycyzm zwłaszcza w kontekście ocen sędziowskich. Zawodnik, któremu akurat obniżono belkę jest w o wiele lepszej sytuacji niż jego poprzednik, który musiał lądować poza HS. A tam już jest trudniej lądować poprawnie, stylowo, bo zaczyna się wypłaszczenie. Summa summarum - warunki dla zawodników są różne. W ogóle aktualne oceny za styl to archaizm. Sędziowie, jak się okazuje, dobrze nie widzą, sugerują się odległością, nie mówiąc o sprzyjaniu swojej nacji. Oceny za lądowanie - tak, ale za lot - nie! Powieje komuś z boku, będzie korygował lot i dostanie niższe oceny. Błędy w prowadzeniu nart (np. skrzyżowanie) czy trudności z powodu bocznego wiatru i tak odbijają się na odległości, czy to nie wystarczy, trzeba karać dwukrotnie? Odpowiedz Link
k.fanka Re: Ale jaja! 16.03.10, 20:06 > Wiatr skośny na pewno przeliczają na równoległy do skoczni, nie ma innego > rozwiązania. To jest proste. Mierzą przecież nie tylko siłę, ale i kierunek > wiatru, z tego wyliczają kąt i obliczają wektor równoległy do skoczni. Z drugiej > strony za mało wiem, żeby stosowaną metodę oceniać. Szukałam na stronie FIS - nie znalazłam nic. A bardzo bym się chciała dowiedzieć, jak konkretnie te pomiary wyglądają. Może źle szukam. A co do ocen sędziowskich, nie od dziś wiadomo, że im dalej zawodnik ląduje, tym ma większe fory u jury. Mimo tego, że przepisy stanowią inaczej. I że Hofer w każdym wywiadzie się dziwi: "Niemożliwe?! Przypomnimy sędziom o tym". W którejś LGP, kilka lat temu, zniesiono oceny za lot i za odległość (tak naprawdę zniesiono, nie dla picu) i połowa dostawała same 20. Głupio było patrzeć, jak lądujący tuż za bulą otrzymuje maksa. Więc tak czuję, że w podejściu sędziów jest jednak trochę racji. A że swoim dają lepsze oceny... no cóż, nasi sędziowie nie odbiegają od średniej. Natomiast bardzo niemiło się zdziwiłam, że skasowano im monitory, przedstawiane parę lat temu jako wielki postęp, i powrócono do starego systemu. To chyba tak trochę jak z piłką. I podejście światowych władz podobne, i szczęście trzeba mieć. Odpowiedz Link
jasio_gorczyca Re: Ale jaja! 16.03.10, 17:28 > Też tak sądzę. Najpoważniejsze zastrzeżenie, jakie mam, to zbyt mała premia za > tylny wiatr. To jest chyba wymyślone proporcjonalnie (czyli +1m/s i -1m/s dają > tyle samo minusów/plusów), a moim zdaniem przelicznik dla tylnego powinien być > znacząco większy niż dla przedniego. Dlaczego? Odpowiedz Link
k.fanka Re: Ale jaja! 16.03.10, 18:27 > > Też tak sądzę. Najpoważniejsze zastrzeżenie, jakie mam, to zbyt mała prem > ia za > > tylny wiatr. To jest chyba wymyślone proporcjonalnie (czyli +1m/s i -1m/s > dają > > tyle samo minusów/plusów), a moim zdaniem przelicznik dla tylnego powinie > n być > > znacząco większy niż dla przedniego. > Dlaczego? Bo tak wskazują moje obserwacje. Wiesz, że ja praktyk jestem. Odpowiedz Link