trudny2002
05.11.02, 13:21
Wypolerowana od ładnych paru lat, naciskana przez wiele rąk. Czasem niedbale,
łokciem. Albo jak ręce z akupami to przecież nie było czym...
Klamka, co to pradziadek ją ściskał i delikatnie cisnął w dół,żeby drzwi nie
skrzypnęły kiedy wracał nad ranem...
Potem czyszczona przy okazji rozmaitych okazji, świąt...
Jeszcze służy.
I nieraz już KLAMKA ZAPADŁA....
trudny