Dodaj do ulubionych

Nekro, jak Ci się nudzi

10.05.06, 18:59
to poszukaj mi w necie info nt. Białostockiego przemysłu:)
Oczywista w XIX wieku i I poł. XX
Obserwuj wątek
    • nekroskop88 Re: Nekro, jak Ci się nudzi 10.05.06, 19:05
      tu jest trochę:
      encyklopedia.pwn.pl/7564_1.html
      • kamilar Re: Nekro, jak Ci się nudzi 11.05.06, 17:20
        No, nie wysiliłeś się za bardzo:(
        • nekroskop88 Re: Nekro, jak Ci się nudzi 11.05.06, 17:22
          Wiem, bo mi się nie nudziło :-)
          Poza tym nie mam nic ciekawego o przemyśle włókienniczym w Białymstoku ;-)
          • makbrajd Re: Nekro, jak Ci się nudzi 11.05.06, 20:49
            a coś kopalniach węgla
            • kamilar Re: Nekro, jak Ci się nudzi 11.05.06, 20:53
              Drzewnego?:)
              Nekro, a kto tu mówił o włókienniczym, jak Ci zalży to możesz też o tekturce:)
              • nekroskop88 Re: Nekro, jak Ci się nudzi 11.05.06, 21:32
                PRZEMYSŁ I HANDEL (czasy Obwodu Białostockiego)

                Przemysł, który dzisiaj jest, jak wiadomo, podstawą egzystencji Białegostoku -
                był za czasów Obwodu dopiero w zarodku. W samem mieście, zapewne wskutek zbyt
                wygórowanych cen gruntu, powstały fabryki nieco później niż w okolicy.
                Pionierem przemysłu białostockiego był dziedzic Markowszczyzny, Łyszczyński.
                Założył on w swoim majątku w roku 1824 pierwszą fabrykę sukna, która
                funkcjonowała do r. 1850 poczem przeniesiona została do mniej odległego od
                Białegostoku majątku Topole.
                Ważnym momentem dla rozwoju przemysłu białostockiego było powstanie
                listopadowe. Wtedy bowiem uległo zniszczeniu mnóstwo fabryk, a ich właściciele
                i majstrowie masowo przesiedlali się do Obwodu Białostockiego, gdzie mieli
                znacznie większe widoki powodzenia. Ten ruch przesiedleńczy wzmogła nowa taryfa
                celna z dnia 13 listopada 1834 r., ustanawiając niezwykle wysokie cła na towary
                importowane z Królestwa Polskiego do Cesarstwa*.
                Wiele przeszkód musiał pokonać przemysł, nim zajął w Białostockiem swe
                przemożna stanowisko. Do stanowczej walki stanęło przedewszystkim rzemiosło,
                które w triumfie przemysłu trafnie upatrywało swą zagładę. Również ludność
                długo nie mogła się przekonać do wyrobów fabrycznych. Jednakże przemysł musiał
                zwyciężyć, gdyż operował dwoma niezawodnemi środkami, jakiemi są: wielka podaż
                i niska cena. - Być może, że rozwój przem. białost. postępowałby znacznie
                wolniej, gdyby go odrazu nie opanowali Niemcy i to nietylko jako
                przedsiębiorcy, ale także jako robotnicy. Materjału roboczego dostarczały
                zwłaszcza Prusy i Bawarja, gdzie odczuwano dotkliwy brak pracy. Centrum
                przemysłu niemieckiego stała się Supraśl. W przeciągu pięciu lat wyrosły tutaj
                cztery fabryki sukna: Zacherta w roku 1834, Reicha w r. 1835, Buchholza w r.
                1837 i Aunerta w r. 1838. W roku 1840 założył Chrystjan Moes na wielką skalę
                zakrojoną fabrykę sukna w Choroszczy; rozwinęła się ona nadzwyczaj szybko i
                przetrwała do naszych czasów.
                Żywe zainteresowanie się przemysłem okazali, prócz Niemców, Żydzi, a zwłaszcza
                ci z pośród nich, którym dzierżawione arendy przynosić zaczęły coraz mniejsze
                zyski. Wielu arendarzy porzuciło dotychczasowy zawód i pozakładało małe
                przedsiębiorstwa przemysłowe, zatrudniające wyłącznie żydowskich robotników.
                Od samego początku przedmiotem produkcji większości fabryk w Obwodzie
                Białostockim było sukno. Wpłynęły na to niskie ceny i wielka podaż surowców,
                oraz możliwość szybkiego zbytu. Fabryki pierwotnie pędzone były siłą rąk; z
                biegiem czasu wprowadzono różne udoskonalenia, zastosowując siłę bydła
                pociągowego i w miarę możności turbiny wodne. Około roku 1840 pojawiły się
                pierwsze kotły parowe i bardziej nowoczesne maszyny.
                Przemysł Białegostoku, w porównaniu z Supraślą i Choroszczą, pozostał bardzo w
                tyle. Do chwili zniesienia Obwodu w r. 1842 funkcjonowały tutaj tylko dwie
                niewielkie fabryki - jedna fabryka sukna i jedna, pruskie jeszcze pamiętająca
                czasy, fabryka kapeluszy. Pozatem do rozmiarów przedsiębiorstw wzrosły zakłady
                rzemieślnicze niektórych mistrzów cechowych, zwłaszcza branży metalurgicznej i
                snycarskiej. Te nie bały się konkurencji przemysłu fabrycznego, który
                najboleśniej dotknął cechy tkackie i sukiennicze.
                Największą bolączką przem. białost. była trudność zdobycia fabrykatów,
                spowodowana rozpaczliwym wprost stanem komunikacji w Obwodzie. Brak szos, a
                nawet najprymitywniejszych dróg bitych, wykluczał zupełnie możliwość transportu
                towarów w niektórych porach roku. Wprawdzie Prusacy poczynili pewne inwestycje
                drogowe, lecz wobec ignorancji i bezmyślnej gospodarki następnych zaborców,
                poszły one na marne. Mimo skandalicznych warunków komunikacyjnych, Białostockie
                prowadziło dość ożywiony handel zewnętrzny. Eksport towarów odbywał się w
                sposób całkiem pierwotny. Załadowywano tabor wozów, który pod kierunkiem
                specjalnego agenta - przewodnika tłukł się po wyboistych gościńcach i
                błotnistych drogach polnych. Przewodnika transportu upoważniano do
                przeprowadzania wszelkich tranzakcyj handlowych; sprzedawał on powierzone sobie
                towary, a nabywał inne, stosownie do zapotrzebowań lokalnych. Funkcja takiego
                przewodnika była w równej mierze odpowiedzialna, jak i niebezpieczna. Całe
                miesiące przepędzał w podróży, narażając się na utratę zdrowia, a nawet życia,
                bo napady bandytów na tabory kupieckie były w owych czasach na porządku
                dziennym. Handel zewnętrzny opanowali prawie niepodzielnie Żydzi; związane z
                nim niebezpieczeństwa nie odstraszały ich wcale. Żaden fabrykant nie
                rozporządzał własnym taborem, a rzadko który utrzymywał bezpośredni kontakt z
                agencjami transportowemi. Prawie z reguły wyręczano się pośrednikami, których
                mnóstwo kręciło się koło przedsiębiorstw. W ten sposób wytworzył się nowy,
                niezwykle rentowny proceder faktorów handlowych. Bardziej rzutcy pośrednicy nie
                ograniczali się do drobnego faktorowania, lecz prowadzili rozległą
                korespondencję i starali się regulować cały ruch handlowy. Tym wielkim
                pośrednikom nie były z pewnością obce zagadnienia polityki ekonomicznej.
                Główną arterją handlową w Obwodzie był Białystok. Tutaj centralizował się
                handel wewnętrzny, tutaj również znalazły intensywny rynek zbytu towary
                importowane. Zwyczajne targi tygodniowe w Białymstoku uzyskiwały sobie coraz
                większą popularność. Słynne jarmarki roczne, odbywające się 24 i 25 lipca były
                prawdziwem świętem handlowem. Ściągały one kupców z najodleglejszych zakątków
                Cesarstwa i z zagranicy. Nie mogli oni wszyscy znaleźć kwater w Białymstoku,
                jak również i towary zwiezione nie mogły się pomieścić na placach targowych.
                Obozowano więc pod gołym niebem, a handlowano nawet poza murami miasta. Obroty
                obliczać można w setkach tysięcy rubli. Handel białostocki tradycjami sięga
                czasów niepodległej Rzeczypospolitej, nie należy przeto jego żywotności
                przypisywać wyłącznie nowym konjunkturom ekonomicznym.
                Jako centrum handlowe musiał Białystok posiadać mnóstwo różnorodnych
                przedsiębiorstw kupieckich, magazynów, sklepów etc. Wartoby zapoznać się z
                niemi dokładniej, jednak nie pozwala na to brak odpowiednich danych. - Do
                najpoważniejszych przedstawicieli stanu kupieckiego, rekrutującego się
                przeważnie z Żydów, należeli w roku 1814: Izaak Dawidowicz Zabłudowski, Abram
                Grodzieński i Aron Erbstein. Ilość i jakość białostockich przedsiębiorstw
                handlowych w omawianym okresie nie jest nam zupełnie znana. Można tylko
                przytoczyć parę drugorzędnych szczegółów, tyczących się sklepów (w r. 1812 był
                tylko jeden), puszczonych przez miasto w dzierżawę, dochód z dzierżawy w roku
                1829 wynosił 72 ruble 50 kop. W latach 1812-1816 były w Białymstoku trzy
                traktjernie: jedna przy ulicy Warszawskiej, utrzymywana przez właścicielką
                pensjonatu dla dziewcząt (!); druga wraz z cukiernią w domu Kasyna
                szlacheckiego, i gdzieś jeszcze trzecia. W roku 1822 Niemiec Salzberg otworzył
                cukiernię, istniejącą do roku 1828; druga cukiernia powstała w roku 1826 przy
                ul. Niemieckiej pod firmą "Panny Anny", zlikwidowano ją po dwóch latach. Obie
                te cukiernie nie mogły zapewne wytrzymać konkurencji nowego zakładu
                cukierniczego, otwartego w roku 1828 przez P.S. Kononowicza.
                Ceny artykułów pierwszej potrzeby wciąż ulegały ciągłym wahaniom, zwłaszcza w
                czasie wojen, naogól jednak były niskie. W roku 1820 barana można było kupić za
                40-50 gr., korzec pszenicy kosztował 6-8 zł, korzec żyta - 4 zł, korzec owsa -
                1 zł 10 gr. itd.
                Biorąc pod uwagę warunki lokalne, stwierdzić należy, że przemysł i handel
                stanęły w Białymstoku na dość wysokim poziomie. W najbliższej przyszłości
                czekał je dalszy rozwój.

                "Białystok - zarys historyczny", Białystok 1933 r.

                CDN. ;-)


                * Np. wyroby wełniane obłożono cłem w wysokości 15% ich ceny sprzedażnej. W r.
                1830 fabryki białostockie na 184 warsztatach tkackich wyprodukowały towaru za
                230483 rs.
                • kamilar Re: Nekro, jak Ci się nudzi 11.05.06, 21:41
                  Dzieki, ale nie zapomnij zapodać linku do bibliografii, co bym sie nie namęczył:)
                  • nekroskop88 Re: Nekro, jak Ci się nudzi 11.05.06, 21:49
                    To wszystko z książki:

                    "Białystok-zarys historyczny z 22 ilustracjami"
                    opracował Henryk Mościcki
                    Białystok - 1933
                    Wydawnictwo Magistratu M. Białegostoku

                    Komitet Redakcyjny stanowili P.P.:
                    Witold Antonowicz - przewodniczący
                    Michał Motoszko - wiceprzewodniczący
                    Michał Goławski - sekretarz
                    Benjamin Flomenbaum, Konstanty Kosiński, Władysław Olszyński, Jakób Szapiro,
                    Bronisław Zawadzki, Teodor Zirkwitz - członkowie


                    Czy coś jest Ci jeszcze potrzebne? :D
                    • kamilar Re: Nekro, jak Ci się nudzi 12.05.06, 16:49
                      Nie iwem dokładnie, tydzień, dwa. Ale ogólnie już wystarczy to co jest.
                      JESTEŚ WIELKI:) DZIĘKI. jA JESZCZE DOCZYTAM WIERZBICKIEGO I WYSTARCZY:)
                      • nekroskop88 Re: Nekro, jak Ci się nudzi 12.05.06, 16:53
                        Dobra, nie ma za co ;-)
                • nekroskop88 Re: Nekro, jak Ci się nudzi 11.05.06, 21:45
                  PRZEMYSŁ, HANDEL, FINANSE (po przyłączeniu do Gubernji Grodzieńskiej)

                  Wyroki dziejowe zarządziły, że okres po roku 1843, a więc okres zupełnego
                  politycznego upadku, był dla Białegostoku okresem największego rozkwitu pod
                  względem ekonomicznym. Miasto zmieniało gruntownie swój zewnętrzny i wewnętrzny
                  charakter, zapanowały w niem bowiem wszechwładnie trzy potęgi: przemysł,
                  handel, finanse.
                  Zawrotne tempo, w jakiem rozwijał się przem. białost., uniemożliwiał dokładną
                  jego charakterystykę, a tembardziej wnikanie w działalność poszczególnych jego
                  placówek, w ramach niniejszego zarysu dziejów miasta. Ograniczyć się przeto
                  musimy do naszkicowania obrazu w najogólniejszych konturach i podkreślenia
                  zasadnych faz rozwojowych.
                  W roku 1845 reprezentowany był w Białymstoku wyłącznie przem. tkacki, który
                  ześrodkował się w 8-miu fabrykach. Produkowały one przeciętnie 14.000 arszynów
                  różnego rodzaju tkanin dziennie, a wartość ich produkcji rocznej wynosiła
                  200.000 rubli. Na plan pierwszy wysunęły się fabryki Hermana Commichau i
                  Augusta Lange. W roku 1848 powstała wielka fabryka sukienniczo-kapelusznicza C.
                  Nowika, konkurująca pod względem produkcji i ilości zatrudnianych robotników z
                  fabryką Chrystjana Moesa w Choroszczy. W roku 1857 zaczęła funkcjonować
                  pierwsza fabryka wyrobów skórzanych Markusa Rubinowicza; następnemi zkolei były
                  fabryka sukna Bechtera (otwarta w r. 1861) i fabryka Starka (otwarta w r.
                  1862).
                  Momentem przełomowym dla przem. białost. było otwarcie w roku 1862 drogi
                  żelaznej Petersbursko-Warszawskiej. Droga ta, przechodząca przez Białystok,
                  dała mu decydującą przewagę nad ośrodkami przemysłowemi, położonemi zdala od
                  linji kolejowej. Nic więc dziwnego, że od tej chwili przemysł zaczął skupiać
                  się w mieście i najbliższej okolicy. Stare i mocno dotychczas stojące fabryki w
                  Michałowie, Supraśli etc. nie mogły, z powodu cięższych warunków
                  komunikacyjnych, wytrzymać konkurencji fabryk białostockich i zaczęły upadać.

                  cdn.
                  (na kiedy Ci to jest potrzebne Kamilarze?)
                  • nekroskop88 Re: Nekro, jak Ci się nudzi 12.05.06, 09:47
                    Już po trzech niespełna latach dały się odczuć dodatnie skutki otwarcia linji
                    kolejowej petersbursko-warszawskiej. W roku 1863 posiadał Białystok 14 fabryk,
                    w czem dwie fabryki mydła i dwie wyrobów skórzanych. Wartość produkcji rocznej
                    fabryk wynosiła 325.000 rubli, robotników zatrudniały ok. 600. Pierwsze pod tym
                    względem miejsce zajmowały dwie fabryki branży sukienniczo-kortowej: Hermana
                    Commichau i Małki Blochowej; każda z nich wyrabiała towaru na sumę 90-120 tys.
                    rubli. Pozatem, jako przedsiębiorstwa czołowe wymienić należy: fabrykę C.
                    Nowika i świeżo puszczoną w ruch fabrykę sukienniczo-odzieżową I. Trillinga. Do
                    przedsiębiorstw przemysłowych wypada również zaliczyć 9 młynów i 2 browary.
                    Młyny przerabiały 20.000 korców mąki, browary - 1.000 beczek piwa rocznie. -
                    Rzemiosło, które w czasie powstania przem. fabrycznego prowadziło z nim zażartą
                    walkę, obecnie dało za wygraną i działalność swą ograniczyło do nieobjętych
                    przez niego dziedzin wytwórczości. Rzemieślników było w r. 1863 ok. 650;
                    niektórzy z nich, jak modystka Łubowa, stolarz Karol Polcyn, krawiec Dawid
                    Wileński, szewc Fryderyk Fuks, zasłynęli w całej gubernji ze swych artystycznie
                    wykonywanych wyrobów*.
                    Wydarzenia z roku 1863 zatamowały nieco rozwój przemysłu fabrycznego. Nie
                    trwało to jednak długo, gdyż począwszy od roku 1866 ruch przemysłowy wystąpił
                    ze zdwojoną energją. Lata 1870-1890 stanowiły złoty okres dziejów przem.
                    białost. W okresie tym uruchomiono tyle fabryk, że nawet wyliczyć ich
                    niepodobna, tembardziej, że niektóre z nich, nie rozporządzając odpowiednimi
                    środkami, upadały wkrótce po założeniu. Strajki robotnicze, jakie miały miejsce
                    ok. roku 1890, nie wyrządziły przemysłowi dotkliwszych krzywd, a nawet nie
                    zdołały ostudzić gorączki twórczej białostockich fabrykantów. Dane statystyczne
                    stwierdzają wprawdzie, że w roku 1893 zamknięto w Białymstoku i jego okolicy 17
                    fabryk, których wartość produkcji rocznej wynosiła 258,050 rubli, lecz w tym
                    samym roku uruchomiono 52 nowe fabryki, produkujące towaru za 669,539 rubli
                    rocznie, a więc niemal trzy razy więcej niż fabryki zlikwidowane. - W grudniu
                    1895 r. utworzyło się pierwsze towarzystwo akcyjne p.n. "Towarzystwo
                    Białostockiej Manufaktury Eugenjusz Bekker i Ska". Założycielami jego byłi
                    Eugenjusz Bekker i August Moes; kapitał zakładowy wynosił 600.000 rubli. Poza
                    wełną i jedwabiem, które Bekker wyrabiał przed zawiązaniem spółki, zaczęto w
                    fabrykach Towarzystwa produkować drogie materje wełniane i jedwabne obicia.
                    W roku 1895 funkcjonowało w samem mieście 230 fabryk manufakturowych różnych
                    wielkości, a mianowicie: 188 fabryk sukna, 11 - kortu, 5 - jedwabiu, 8 - tkanin
                    wełnianych, 1 - kapeluszy, 1 - sztucznej wełny i 16 przędzalni. Zatrudniały one
                    4675 robotników, zaś ich obrót roczny wynosił 3.781.000 rubli. Jeżeli do tego
                    dodamy 79 fabryk istniejących w okolicy Białegostoku, to przekonamy się, że
                    przemysł manufakturowy zatrudniał w 309 fabrykach 8.478 robotników, a obroty
                    jego przewyższały imponującą cyfrę 7 miljonów rubli**. Inne gałęzie
                    wytwórczości odgrywały podrzędną rolę i na ogólne konjunktury przemysłowe
                    wywierały wpływ minimalny.
                    Dzięki niezwykle silnym podstawom materjalnym przem. białost. nie odczuł
                    ogólnego kryzysu ekonomicznego, jaki zapanował w ostatnich latach ubiegłego
                    wieku, tak dotkliwie, jak to miało miejsce gdzieindziej. Wytrzymał on również
                    wzrastającą konkurencję innych ośrodków przemysłowych z Łodzią i Tomaszowem na
                    czele. Fabrykanci białostoccy zapewnili sobie rynki zbytu nietylko na terenie
                    całej Rosji, lecz także zagranicą, przedewszystkiem zaś w Austrji, Bułgarji i
                    Rumunji. Białystok zdobył sobie w rosyjskim przemyśle fabrycznym przodujące
                    stanowisko i zachował je do chwili wybuchu wielkiej wojny, aby potem stać się
                    ważną placówką przemysłu odrodzonej Polski.


                    * P. Bobrowskij, "Matierjały dla geografji i statistiki Rossii, sobranyje
                    oficierami generalnawa sztaba - Grodnienskaja gubernja", Petersburg 1863 o.c.t.
                    III. str. 860-861. - X.Y.Z. "Kartka z dziejów Kościoła katolickiego w Polsce
                    ros. II. Biskupstwo wileńskie" Kraków, 1889, str. 342 sq.
                    ** M. G. Miłakowskij: "Oczerk Biełostoka", str. 27-28.

                    CDN. ;-)
                    • nekroskop88 Re: Nekro, jak Ci się nudzi 12.05.06, 13:00
                      Zobrazowawszy ogólnie rozwój przem. białost., należy zkolei przejść do
                      rozpatrzenia poszczególnych jego gałęzi. - Podstawą wytwórczości Białegostoku
                      stało się sukno. O początkach tej gałęzi przem. była mowa wyżej. Sukno,
                      produkowane pierwotnie przez Niemców, systemami niemieckimi, nie odpowiadało
                      potrzebom ludności miejscowej, gdyż było za cienkie. Przystąpiono więc do
                      wyrobu sukna grubego, które było bardzo drogie, tembardziej, że niemal
                      wszystkie surowce trzeba było sprowadzać. Aby obniżyć cenę sukna grubego,
                      wprowadzono do jego fabrykacji tzw. "tybet", tj. grubą przędzę, wyrabianą
                      tajemnym sposobem w Niemczech. "Tybet" niewiele taniej kosztował od prawdziwej
                      wełny, przeto i ceny za grube sukno obniżyły się nieznacznie. Wydatna obniżka
                      cen sukna grubego jest zasługą Jakóba Lewi, który, przebywając czas dłuższy w
                      Ameryce na emigracji, zapoznał się ze sposobami wyrobu sztucznej wełny. Po
                      powrocie do kraju Lewi przekonał się, że ów tajemniczy "tybet" jest niczem
                      innem, jak właśnie sztuczną wełną amerykańską, natychmiast więc założył fabrykę
                      takiej wełny i zyskał sobie odbiorców we wszystkich miejscowych fabrykantach
                      sukna. Białostocka sztuczna wełna zyskała sobie szeroki rozgłos; najpierw
                      zażądała jej Łódź, potem Moskwa i inne rosyjskie ośrodki przemysłowe, wreszcie
                      zaczęto ją masowo eksportować do Niemiec i Anglji. - Drugi surogat wprowadził
                      do fabrykacji sukna uczony Żyd, Mordka Szapiro z Ciechanowca. Doszedł on do
                      wniosku, że ponieważ trzecią część osnowy sukna pozostaje na jego lewej
                      stronie, można ją robić z bibuły przędzy papierowej, zamiast drogiej wełny.
                      Większość fabrykantów sukna, w pogoni za taniością produktu, aprobowała i
                      zrealizowała pomysł Szapiry. Stosowanie obydwu surogatów wywołało początkowo
                      ostre protesty ze strony społeczeństwa. Nie odniosły one jednak żadnego skutku,
                      gdyż tanie, choć niższe gatunkowo, sukno cieszyło się wielkim popytem *.
                      Fabrykacja skóry zajęła w przemyśle białost. dość poczesne miejsce. Przemysł
                      skórzany rozwijać się zaczął w ósmem dzisięcioleciu XIX-go wieku, kiedy
                      powstały pierwsze dwie niewielkie fabryki garbarsko-rymarskie. Na początku
                      wieku bieżącego Białystok stał się centrum przem. skórzanego całej gubernji
                      grodzieńskiej, posiadającej w tej gałęzi ok. 200 fabryk, które obsługiwało ok.
                      6.000 robotników. Białystok był ośrodkiem zbytu surowych skór, importowanych z
                      głębi Rosji, Niemiec, Francji, a nawet Ameryki, oraz rynkiem zbytu towaru
                      wyprodukowanego. W roku 1912 miesięczny obrót białostockiego rynku skórzanego
                      sięgał 750.000 rubli **.
                      Fabryka wyrobów tytoniowych Janowskiego w Białymstoku była najpoważniejszą
                      placówką przemysłu tabacznego w gubernji. Konkurować z nią mogła jedynie
                      fabryka Szereszewskiego w Grodnie. Fabryka Janowskiego produkowała papierosy,
                      cygara, tytoń do palenia i tabakę do zażywania, zatrudniając u siebie ok. 500
                      robotników (po roku 1901).
                      Przemysł metalurgiczny centralizował się w warsztatach mechanicznych A.
                      Wieczorka. Założone one zostały w roku 1865 pod Białymstokiem przez Meinera i
                      Nitnera, a w roku 1888 przeniesione do miasta. W roku 1901 przedsiębiorstwo
                      Wieczorka zatrudniało 440 robotników, zaś wartość jego produkcji wynosiła ok.
                      220.000 rubli ***.


                      * M.N. Szapiro: "Nasza manufaktura i jeja istorja". - "Spraw. Kal. po g. Bieł.
                      na g. 1913", str. 52-56
                      ** Ł. Epsztejn: "Kożewiennaja promyszlennost" - "Spraw. Kal. po g. Biał. na
                      1913 g.", str. 71
                      *** Ł. Sołoniewicz: "Kratkij istoriczeskij oczerk Grodnienskoj gubiernii za sto
                      let jeja suszczestwowanja 1802-1902" Grodno, 1902, str. 103-104

                      CDN.
                    • kamilar Mam takie pytanie, skad to brałeś, bo info fajne, 24.05.06, 20:12
                      ale dane do bibliografii niekompletne, czasami miasta wydania brakuje, czasami
                      tytuł niekompletny-nie do rozszyfrowania
                      • nekroskop88 Re: Mam takie pytanie, skad to brałeś, bo info fa 24.05.06, 20:25
                        spisalem wszystko co tam jest podane w indeksie, reszty nie mam
                        nie licz na wiele, to książka z bodajże 1933 roku :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka