pablo1977
22.06.06, 17:19
hej,
nasza ulubiona rozrywka byla gra w kapsle. U nas gralo sie kapslami od butelek
a trasy malowalo sie na ziemii specjalnymi trasiczkami. Wlasciciele metalowych
(tych lepszych, bo byly jeszcze drewniane) trasiczek byli bardzo powazani.
Hehe, bylem wlasnie jednym z takich burzujow, bo z kolega pocielismy szkolny
plot bagnetem ze zbiorow jego ojca (od AK-47), tak wiec mielismy duzo
trasiczek wszelkich rozmiarow.
W innej za to dzielnicy (blokowisku) gralo sie pokrywkami od sloikow (tez to
nazywali kapsle...), zas trasy byly malowane kreda (najczesciej ukradziona ze
szkoly, bo w sklepach nie bylo takich frykasow jak kreda).
Teraz juz od x lat nie widzialem nikogo krajacego w kapsle...
teraz jest playstation hehe w domu