Dodaj do ulubionych

pechowa sobota....radosny wtorek

14.09.06, 17:18
siemanko...następna z gipsem na nodze to ja, szczesliwa bo we wtorek
obronilam prace magi. pechowo bo w poniedzialek mialam sie zapisac na kurs
jazdy....gips nie od wypadku na moto, pechowo po drodze do garazu taka mała
łamaga ehhh....pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • d_o_r_o_t_a Re: pechowa sobota....radosny wtorek 14.09.06, 17:30
      Biedaczysko... A jaka diagnoza?

      pozdr.
    • goha66 Re: pechowa sobota....radosny wtorek 15.09.06, 06:42
      Co do zagipsowywania kończyn (szczególnie dolnych) to chyba jakaś moda w tym
      roku nastała na tego typu "ozdoby" :). Klub miłośników gipsu, czy co? :)
      Pozostaje Ci poczekać, aż noga wróci do formy i póki co odłożyć plany związane
      z kursem na plan dalszy ... no chyba, że będziesz (dostojnie, jak na magistra
      przystało) skakać na jednej nodze na jego część teoretyczną :)
      Obrony serdecznie gratuluję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia - Goha
      • suzi650 Re: pechowa sobota....radosny wtorek 15.09.06, 09:20
        no pewnie ze to moda, ale juz powoli się kończy, więc Goha odpuść sobie na
        razie, poczekaj na jakiś ciekawszy trend :)
        Ewa! mam nadzieję, że będziesz się z gipsem bawić równie dobrze jak ja
        (to znaczy wszyscy będą tak wokół Ciebie skakać) :)))
        • desmocezetici Re: pechowa sobota....radosny wtorek 19.09.06, 12:20
          dzieki wielkie za sympatycznosc w odpowiedziach...diagnoza....skrecenie stawu
          skokowego czyli juz zawsze bedzie nadwrazliwa ta nósia:-( przerąbane bo to noga
          od biegów...stukam gipsikiem na imprezki i tak jak mowi Suzi po nektar i
          ambrozje nie musze wstawac, ale to jedyny plus tej gipsowej sytuacji...oby to
          byl koniec gipsowej koniunktury

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka