nadziejkaa
29.11.06, 14:29
Gustownie i przytulnie urządzona kafejka. Nastrojowe światło świec na
stolikach. Mocny zapach parzonej kawy. I ten dym papierosów, unoszący się w
powietrzu i tworzący taką trochę tajemniczą aurę. Gwar rozmów, w tle których
słychać muzykę graną przez tapera. Przy stoliku obok siedzi Pan, który czyta
najnowsze wydanie codziennej gazety. Wyczuwam zapach farby drukarskiej.
Uwielbiam szelest papieru. Działa na mnie tak kojąco. Mam wrażenie, że tu
czas płynie znacznie wolniej. A może w ogóle zatrzymał się?. Zerkam przez
okno. Widzę zabieganych i zamyślonych ludzi. Ciekawe gdzie tak biegną? Pełni
trosk i problemów. Siedząc tu, patrzę na nich jakby z perspektywy,
pochłonięta klimatem kawiarenki. Tu wszystko wydaje się łatwiejsze. Dopijam
herbatę. Wychodzę niechętnie, wtapiając się w tłum. Staję się taka jak oni.
Bięgnę szybko, żeby nie spóźnić się na autobus. Ale wrócę tu znowu, żeby
zatrzymać na chwilę swoje rozbiegane myśli i popatrzyć na świat z innej
perspektywy. Dobrze mi to robi. Lubię te klimaty.