nerri
08.12.06, 10:14
Chodzi o P. Obiecał mi coś...i dziś przekonałam się,że nie dotrzymał słowa:
((Miał czegoś nie robić przez cały grudzień...mówił,że żaden problem i że nie
musi i może mi obiecać.I nie wiem czy dotrzymywał wcześniej, w to,że dotrzyma
go w reszcie miesiąca już chyba nie uwierze:(No bo jak skoro dziś go nie
dotrzymał:(
Jezu jak ja mam ochote mu przywalić:(Ofuczałam go narazie przez net...bo
jestem w pracy:(Coś czuje,że wieczorem będzie nieciekawie:|