Dodaj do ulubionych

Układ sponsorowany

21.09.05, 14:36
Mam dylemat, czy wejść w taki układ z mężczyzną starszym o 20 lat. Pytanie do
kobiet, które mają takie doświadczenia: ile dostajecie pieniędzy, czy tylko
prezenty?
Obserwuj wątek
      • Gość: kb Re: Układ sponsorowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 15:00
        Wyluzuj agatka? Takiej chamskiej i ordynarnej agresji po kobiecie nikt by się
        nie spodziewał. Masz jakieś kompleksy? Skrzywdził cie ktoś mocno? Dziewczyna
        chce mieć sponsora to niech ma, jej prawo. A ty nie masz nic do powiedzenia ale
        swoje trzy grosze musisz wcisnąć, choćby to była chamówa. Żenujące.
        Wracając do tematu - nie wiem jak coś takiego wygląda od strony technicznej,
        ciężko też określić kiedy jest sponsoring a kiedy jeszcze normalny związek. Po
        prostu zależy to od konkretnej sytuacji i raczej trzeba to obgadać dokładnie z
        facetem, jeśli taka propozycja układu sponsorowanego padła to zapytaj co przez
        to rozumiał.
    • Gość: zimny facet Re: Układ sponsorowany IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 10:07
      Wiesz co ciekawego słyszałem? Kobiety twierdzą, że taka łatwa kasa uzależnia.
      Jak mówią, kilka pierwszych razy może być ciężkich, ale później leci jak z
      płatka. Prawie za nic kupują sobie co chcą itd. Problem polega na tym, ze nie
      są już w stanie tworzyć później prawdziwego związku i coś z siebie tracą, no
      ale jak to się mówi coś za coś...Powodzenia
      • kksk Re: Układ sponsorowany 29.09.05, 11:08
        Gość portalu: zimny facet napisał(a):

        > Wiesz co ciekawego słyszałem? Kobiety twierdzą, że taka łatwa kasa uzależnia.
        > Jak mówią, kilka pierwszych razy może być ciężkich, ale później leci jak z
        > płatka. Prawie za nic kupują sobie co chcą itd. Problem polega na tym, ze nie
        > są już w stanie tworzyć później prawdziwego związku i coś z siebie tracą, no
        > ale jak to się mówi coś za coś...Powodzenia

        Racja. Też o tym słyszałem - takiej kobiecie, przyzwyczajonej do luksusu, potem
        trudno od tego się odzwyczaić. Często wtedy właśnie zaczyna się dziwkarstwo. I
        dlatego sponsoring jest niebezpieczny...
    • Gość: daria22 Re: Układ sponsorowany IP: 217.97.169.* 22.09.05, 12:21
      Ja nie widze nic złego w takich zwiazkach. Sama mam takie doświadczenie i musze
      szczerze przyznac, że jest bardzo miłe :) Miałam kiedyś stałego faceta (w moim
      wieku), ale podczas seksu myślal tylko o sobie. A taki starszy mężczyzna jest
      nie tylko bardziej doświadczony, ale i zachowanie ma dżentelmena. Nie traktuje
      mnie jak dziwke. Dba również o to by mi sprawić przyjemność, jak również nie
      wymaga rzeczy, których ja nie chce zrobic np. seksu analnego.
        • Gość: daria22 Re: Układ sponsorowany IP: 217.97.169.* 22.09.05, 12:44
          Moja Droga Agatko :))) to nie jest tak, że on mi rzuci kase na łóżko, jak ma to
          miejsce w przypadku prostytutek. Ale np. idziemy na zakupy do centrum
          handlowego, czasami do restauracji, dostaje od niego pieniądze na swoje
          wydatki, ale w sposób bardzo kulturalny, nie daje mi odczuć, że jestem dla
          niego "ku.." itp. I jak już pisałam, ja nie jestem zmuszana do robienia czegoś
          wbrew sobie. A tirówki czy chcą, czy nie chcą muszą robić to co sobie klient
          życzy.
          • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany 22.09.05, 12:55
            Droga Dario, tirówki tez nie muszą stać po lasach i dawać dupy, tez nie muszą
            robić wszystkiego, czego klient zażąda... różnica między nimi a Toba jest taka,
            że ty mu dajesz dupy w pokoju, a one w lesie. One tez dostają pieniądze na
            swoje wydatki, czasem alfons zabierze je na zakupy albo na żarcie...

            żadna róznica. qrwa to qrwa !
            • Gość: daria22 Re: Układ sponsorowany IP: 217.97.169.* 22.09.05, 13:16
              Nie zgadzam się ponieważ: tirówka - sama nazwa sugeruje gdzie jest
              miejsce "pracy" takiej osoby (tirówka czyli wyraz pochodzący od tira);
              prostytutka - osoba stojąca najczęściej na ulicy dużych miast; pani do
              towarzystwa - to na ogół kobieta pracująca w obiekatach ładnie
              nazwanych "agencjami towarzyskimi"; "ku..a" - to wulgarne określenie kobiet,
              które mają "bogate" życie erotyczne (czytaj: dużą liczbe przelotnych partnerów
              seksualnych); a ja nie zaliczam się do żadnej w/w kategorii. Obecnie nie jestem
              w stałym związku, więc nie robię nikomu krzywdy. A co do alfonsów, to chyba nie
              zdajesz sobie sprawy jak oni traktują swoje "dziewczynki". Z pewnością
              zabierają je na zakupy... hahahaha
              • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany 22.09.05, 13:31
                no wiesz.. tirówka tez musi miec w co sie ubrac. WIec czasami na zakupy tez
                jest wypuszczana, na pewno.

                a qrwa to kobieta, ktora daje d.u.p.y za pieniądze: tirówka, panienka z
                agencji, pani spod latarni i utrzymanka bogatego faceta, zwanego sponsorem.


                dla mnie to jeden gatunek... a kwestia nazewnictwa - to tylko
                próba "zafałszowania" i "ugłaskania" prawdy o puszczaniu sie za pieniadze.
                • Gość: daria22 Re: Układ sponsorowany IP: 217.97.169.* 22.09.05, 13:48
                  Możesz mnie nazywać jak chcesz. Ja nie jestem "ku..wą", dziwką itd., a to
                  dlatego, że owszem spotykam się ze starszym mężczyzną, ale nie tylko dlatego,
                  że ma on pieniądze. Jest inteligentny, zadbany, ma klasę i pociąga mnie
                  fizycznie. Nie potrafiłabym się kochać z kimś kto napawa mnie obrzydzeniem. No
                  a prostytutki tak robią. Przecież nie mogą sobie wybierać klientów. To raczej
                  klient sobie wybiera dziewczynę. Ja widzę same zalety związku w jakim jestem
                  obecnie. Na pewno nie czuję się "okaleczona psychicznie". Wręcz przeciwnie,
                  wzmocniło się moje poczucie własnej wartości. Mój poprzedni facet, z którym
                  byłam w "normalnym" związku sprawił, że czułam się jak "lala z sekshopu". Nie
                  zwracał wogóle uwagi na moje potrzeby.
                    • Gość: daria22 Re: Układ sponsorowany IP: 217.97.169.* 22.09.05, 14:04
                      Dla mnie liczy się: 1. inteligencja i kultura, 2. osobowość, 3. jego portfel,
                      4. wygląd i ogólna prezencja. Te w/w rzeczy są ważne chyba dla każdej kobiety,
                      tylko może w różnej kolejności wg indywidualnych preferencji. Ja nie
                      potrafiłabym być z bogatym chamem, jak również z biednym inteligentem. Chociaż
                      jak ktoś jest inteligentny to na ogół daje sobie rade również w sprawach
                      materialnych.
                      • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany 22.09.05, 14:27
                        no tak, gładka odpowiedz... ale dla mnie taka postawa nie rozni sie niczym od
                        bycia tirówką - one dają dupy facetom, ktorych na nie stac, ty robisz to samo,
                        tylko z innym klientem. To po prostu seks za pieniadze, czyli k.u.r.e.s.t.w.o

                        ale jak wolisz usprawiedliwiac sie mówiąc "mój sponsor" a nie "mój klient" -
                        prosze bardzo.

                        jednak fakt prostytucji za pieniadze pozostaje - czy tego chcesz, czy nie.
            • elamodela Re: Układ sponsorowany 22.09.05, 13:21
              A skoro ktoś się tego co robi nie wstydzi, to nie rozumiem czemu nie nazywa
              rzeczy po imieniu, czyli dlaczego nie pisze <jestem qrwą>, tylko <mam
              sponsora>. Prawda jest taka, że to co teraz wydaje się takim dziewczynom
              niewinnym sprawianiem przyjemności, w dalszym życiu wypaczy im psychikę i
              przekreśli możliwość zbudowania z kimś normalnego domu, bo nawet luksusowe
              prostytutki, to jednak bardziej prostytutki niż luksusowe.
        • Gość: Miro Re: Układ sponsorowany Daria22 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 14:42
          Taka jak ty kobieto nazywajac krotko to towar ktory moyna przeleciec a pozniej
          dac pojesc i zabrac na zakupy i do nastepnego razu.To jest uwlaczajace dla
          kobiety.Ja osobiscie brzydze sie takimi..Ty przed oczyma masz jego portfel.A
          twoje zachowanie i chwalenie sie jakbys miala czym to niestety puszczanie y
          klasa bo w pokoju!!!Dumna jestes co.
            • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany Daria22 22.09.05, 15:02
              tirówki tez nie moze miec kazdy. po pierwsze musi miec kase, po drugie samochod
              albo chociaz rower, na ktorym doturla sie do tego lasu...

              tirówka tez moze odmowic obsluzenia klienta.

              ty i tirówki - różni was kwestia ceny i ilosci klientów... ale to jedno i to
              samo - prostytucja!!!!
              • Gość: daria22 Re: Układ sponsorowany Daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 15:16
                Widziałam parę razy reportaże o "tirówkach". Moje wnioski są takie, że te osoby
                to w większości: obywatelki państw biednych, zmuszane przez sutenerów do
                prostytucji lub Polki, które sytuacja materialna zmusiła do wyjścia na ulice.
                Kobiety pracujące w agencjach towarzyskich różnią się od nich tym, że są
                atrakcyjniejsze fizycznie. Wszystkie prostytutki łączy jedno - ALFONS lub
                SUTENER (ładniejsza nazwa) albo właściciel agencji. A ja takowej osoby nie
                mam :))
                To nie jest tak, że spotykam się z tym panem i dostaje pieniądze za spotkanie.
                Absolutnie nie!! Tylko jak już pisałam zabiera on mnie na zakupy lub wyjeżdżamy
                gdzieś. Ja nie czuje się i nie jestem PROSTYTUTKĄ.
                • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany Daria22 22.09.05, 15:22
                  jezeli w zamian za seks masz krzysci materialne, a nie jestes zwiazana z
                  facetem formalnie ani uczuciowo - to jest to prostytucja!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  ja nie twierdze, ze jestes tirówką, czy panienką z agencji.. osoba alfonsa nie
                  jest tu wazna, czy ty sama "zyjesz" z tych korzysci, ktore czerpiesz z
                  uprawiania seksu, czy ktoś jeszcze (alfons) to niewazne...
                  wazne, ze to prostytucja!!!!

                  nawet jak nie przyjmujesz tego do wiadomosci i nie czujesz sie prostytutką -
                  jesteś nią !!!
                  • madziapoznan Re: Układ sponsorowany Daria22 22.09.05, 15:34
                    i oto nasuwa się prosty wniosek: zalegalizowana znajomość dla seksu z którego
                    czerpie się korzyści materialne nie jest już prostytucją,
                    czyli:
                    powiedz, że go baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo lubisz
                    i będzie po problemie. :D
                    wg agatki oczywiście.

                    hehhehehehehehehheheheeh taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak szczyt zdolności
                    pojmowania świata i jego aspektów ta babeczka chyba osiągnęła w wieku
                    przedszkolnym i na tym poziomie się zatrzymała :)



                    agatka_to_ja napisała:

                    > jezeli w zamian za seks masz krzysci materialne, a nie jestes zwiazana z
                    > facetem formalnie ani uczuciowo - to jest to prostytucja!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    >
                    > ja nie twierdze, ze jestes tirówką, czy panienką z agencji.. osoba alfonsa nie
                    > jest tu wazna, czy ty sama "zyjesz" z tych korzysci, ktore czerpiesz z
                    > uprawiania seksu, czy ktoś jeszcze (alfons) to niewazne...
                    > wazne, ze to prostytucja!!!!
                    >
                    > nawet jak nie przyjmujesz tego do wiadomosci i nie czujesz sie prostytutką -
                    > jesteś nią !!!


                    --
                    ---
                    niech MOC będzie z WAMI ;)
                    • flawless1 Re: Układ sponsorowany Daria22 22.09.05, 17:20
                      śmieszna jesteś.Jak narazie to Agatka jest tu najmadzejsza osoba!A wy szukacie
                      tylko usprawiedliwienia za swoje czyny.Nawet jak ktos zarabia 500zl to
                      przynajmniej ma poczucie ze sam je zarobil i nie musial nikomu za to dawac
                      siebie czy jak wolisz sprzedawac!Dla mnie to jest chore
                      • Gość: daria22 Re: Układ sponsorowany Daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 19:36
                        Jak Tobie wystarczy 500 zł to ok, ale mi nie wystarczy. Może jak skończe studia
                        to zmieni się moja sytuacja. A chwilowo odpowiada mi to co robię, ponieważ mam
                        z tego tylko same korzyści. Polskie społeczeństwo tak się tym bulwersuje,
                        dlatego że zostali wychowani wg poglądów: "bez miłości nie można uprawiać
                        seksu", "seks tylko po ślubie" itd... a to jest g..no prawda.
                    • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany Daria22 22.09.05, 19:37
                      a ty popierasz prostytutki? npo to gratuluje.

                      dziecko, tu nie chodzi, ze sie kogos bardzo lubi, albo nie.. tu chodzi o
                      INTENCJE... ze zamierza sie z tego pseudozwiazku czerpac korzysci materialne i
                      to nie po to, zeby z kims byc pozniej razem, zeby byc malzenstwem, ale po to ,
                      bo napchac sobie kieszen szmalem, szafe ciuchami i żółądek żarciem.
                      a mowiac o zalegalizowanej znajomosci mialam na mysli "malzenstwo" - wtedy nie
                      ma sposnoringu tylko wspolność majatkowa.

                      jezeli nie rozumiesz tak prostej i oczywistej rzeczy - wracaj do przedszkola.

                      • madziapoznan Re: Układ sponsorowany Daria22 23.09.05, 09:39
                        Agatka... próbowałaś kiedyś myśleć?? hehehhehehehehe
                        mnie nie interesuje jaki kto ma zawód. prostytucja to też jest jakiś zawód,
                        pewna jestem, że babki się tym zajmujące musiały podjąć jakieś decyzje w sowim
                        życiu i dobrze to przemyślały, tudzież, zostały zmuszone do dokonania takiego a
                        nie innego wyboru. twoja sprawa jakie ty masz poglądy, ale one nie zasługują na
                        potępienie.
                        małżeństwo, z racji obrączek na palcach serdecznych, czy też papieru, jest
                        niczym innym jak sponsoringiem, tylko nazywa się to małżeństwem. chore jest to
                        co piszesz. pewnie mieszkasz na jakiejś wsi zabitej dechami i twoim jedynym
                        celem jest wydanie się za mąż. i tu seks z każdym kto się nawinie jest
                        usprawoiedliwiony, bo przecież kasy nie bierzesz i wiąże cie sz tym kolesiem
                        jakas większa, głębsza więź. hehehehehehehhehehehehhe
                        zajebiste!!!

                        a faceci chodzą do takich kobiet, korzystają z ich usług, bo nie dostają w domu
                        to czego chcą. po katolicku, po ciemku i tylko w jednej pzycji. żeby dziecko
                        spłodzić hehehhehehe
                        a gdzie radość z seksu? gdzie przyjemność? słyszałaś o czymś takim jak
                        przyjemność z seksu? :)

                        pozdrawiam
                        --
                        ---
                        niech MOC będzie z WAMI ;)
                        • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany Daria22 23.09.05, 09:46
                          ja mysle, w przeciwienstwie do ciebie, dziecinko...

                          nie mieszkam we wsi zapadlej dechami tylko w jendym z najwiekszych miast
                          Polski, nie marze o zamążpóściu, bo jestem mezatka od jakiegos czasu, pracuje i
                          jestes zadowolona z zycia :) Przyjemnosc z seksu czerpie garsciami :) jest mi
                          cudowanie z moim mezczyzna... wiec nie najezdzaj na mnie, bo nie masz o mnie
                          pojecia!!!!!!!!!!!!!!!

                          Małżenstwo nie jest sponsoringiem... no chyba, ze masz potrzebe sie czuc jak
                          dziwka, wiec prosze bardzo, gratuluje, ze twoj maz bedzie twoim alfonsem..


                          szkoda, zes sie dziewczyno z osłem na łby pozamieniala....
                          • madziapoznan Re: Układ sponsorowany Daria22 23.09.05, 10:30
                            jest takie powiedzenie, że ludzi mierzy się swoją miarą. wszystko co napisałaś
                            mowi tylko i wyłącznie o tobie i twoim poziomie.
                            pieprzysz się z mężem?
                            daje ci kase?
                            odpowiedź jest prosta :)
                            powodzenia życzę :)))
                            z osłami również :)
                            --
                            ---
                            niech MOC będzie z WAMI ;)
                  • Gość: daria22 Re: Układ sponsorowany Daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 15:47
                    Dzięki temu, że poznałam tego mężczyznę mogę spokojnie studiować. Poza tym
                    lubię dobrze wyglądać, a do tego są potrzebne ciuchy i kosmetyki. Owszem można
                    sobie dorabiać w trakcie studiów, tylko że za 500 zł to szkoda mojego czasu
                    (tyle zarobiłam za miesiąc pracy w kawiarni, na dodatek musiałam znosić humorki
                    klientów). Zresztą sądzę, że najbardziej oburzają się kobiety uważające się
                    za "porządne" obywatelki tego wspaniałego, katolickiego kraju, którym nikt by
                    nie zapłacił nawet złotówki. Jak również faceci, którzy to chcą dziewic za
                    żone, ale po ślubie jak się okaże, że żonka to tylko po "bożemu" , to idą do
                    prostytutki.
                    • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany Daria22 22.09.05, 19:44
                      ale bełkoczesz.. jak na studentke to masz marniutką argumentacje...

                      piszesz, ze rozbisz to dla szmalu - no, nareszcie mialas odwage sie do tego
                      przyznac.
                      to, ze ktos potepia prostytucje i sponsoring, ktory jest tez prostytucją, nie
                      oznacza, ze "nikt by go nie wział".. haha wyobraz sobie, jakie czasami pasztety
                      stoją na poboczach dróg.. a moaja klientów.. sa rowniez panowie, ktorzy
                      maja "specyficzny gust" oraz sa takie panie, ktore zaspokajają nietypowe chętki
                      panów... i u takiej na pewno nie liczy sie , czy wyglada jak sklepowa, czy jak
                      miss.
                      to, ze "za 500 zl szkoda mojego czasu" swiadczy o twoim kompletnym braku
                      ambicji.. oczywiscie, łatwiej dać dupy niz kelnerowac przez kilka godzin..
                      powodzenia.. pamietaj tylko, ze skonczenie studiow nie gwarantuje uzyskania
                      pracy.. a jak po studiach dostaniesz tylko kiepskie propozycje pracy? to tez
                      bedziesz sie puszczac?

                      i jeszcze jedno, kluczowe pytanie: czy swojemu chlopakowi, ktorego bedziesz
                      pewnie w ktorym momencie swojego zycia miec, powiesz, jak zarabialas na
                      studiach?
                      raczej nie.. a dlaczego? bo wiesz, ze ten sposob zarobku jest haniebny !!!!!
                      • Gość: daria22 Re: Układ sponsorowany Daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 20:03
                        Oczywiście, że pieniądze są ważne. Ale nie tylko to się liczy, ponieważ jak już
                        pisałam nie mogłabym się spotykać z kimś kto budzi moją odrazę. To ja decyduje
                        kiedy się spotykamy i co robimy. I to zdecydowanie różni sponsoring od
                        prostytucji. Z punktu widzenia etyki jest to niemoralne, ale akurat to mnie
                        mało obchodzi. Lubie seks, ale lubie też jak mężczyzna traktuje mnie z
                        szacunkiem, a tak jest w tym związku. Wątpie, że klient dba o zaspokojenie
                        potrzeb prostytutki i traktuje ją z szacunkiem.
                        • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany Daria22 22.09.05, 20:14
                          różni sa klienci i sponsorzy.. i rozne panie różnie ich zaspokajają... ale tu
                          nie chodzi o wybór klienta, tylko o fakt uprawiania seksu za pieniadze... a to
                          prostytucja.. nawtet jakbys pisala, ze jestes duuuuuuuuuzo lepsza od tirówek,
                          to i tak stoisz z nimi w jednym rzedzie, bo sprzedajesz sie za pieniadze!

                          nie odpowiedzialas na moje pytanie - opowiesz o tym kiedys swojemu chlopakowi
                          lub narzeczonemu?
                          • Gość: daria22 Re: Układ sponsorowany Daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 20:33
                            Nie powiem swojemu przyszłemu chłopakowi/mężowi. A to dlatego, że:
                            mam kumpele, która kochała się z duużą ilością facetów (dokładnie z 21, ale nie
                            za kase), no i w końcu poznała tego jedynego. Byli ze sobą 2 lata. On był
                            ciekawy jej przeszłości i ona mu powiedziała prawde :) Morał z tego taki: nigdy
                            nie mów prawdy facetowi, bo tak czy siak wyjdziesz na dziwke. Obojętnie, czy
                            kochałaś się z 50 czy z 1, czy z miłości, czy za kasę. Najlepiej po prostu
                            powiedzieć, że liczy się tylko to co jest teraz, a przeszłość to zamknięty
                            rozdział.
                            • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany Daria22 22.09.05, 20:41
                              taaaak... nie powiesz, bo wiesz, ze taki uklad jest niemoralny i tylko totalny
                              osioł akceptowalby fakt, ze jego dziewczyna miala sponsora.

                              tylko pamietaj, ze zdarzaja sie "zyczliwi" a raczej zawistni ludzi, ktorzy
                              lubia ujawniac takie tajemnice... a wtedy twoja "chlubna" przeszlosc moze
                              zaważyć na twoim przyszlym życiu.

                              nie życze ci tego, ale trzeba miec swiadomosc, ze kazdy nasz czyn moze miec
                              konsekwencje w przyszlosci... a im gorszy czyn - tym gorsze konsekwencje
                          • kksk Re: Układ sponsorowany Daria22 29.09.05, 09:16
                            agatka_to_ja napisała:

                            > sponsoring TO PROSTYTUCJA... przeczytaj caly watek... a potem sie
                            wypowiadaj :)

                            Mówimy o definicji i znaczeniu słów - to, co się dzieje w tym wątku (i
                            jakimkolwiek innym zresztą) nie ma żadnego znaczenia.
                              • kksk Re: Układ sponsorowany Daria22 29.09.05, 09:26
                                agatka_to_ja napisała:

                                > haha.. a jaka jest definicja sponsoringu?

                                Nie jestem od wyznaczania definicji.


                                dawanie tylka za pieniadze... a
                                > prostytucji?dawanie tylka za pieniadze...

                                Jasne. Potraktuję to jak "dowcip" typu:
                                - Czym się różni szafa od samochodu?
                                - Niczym. Ani tym ani tym nie można się uczesać.


                                no prosze... te dwa zjawiska rozni
                                > tylko ilosc klientow i cena...

                                Masz po części rację.


                                wiec te roznice sa bardzo nieznaczne :)

                                Moim zdaniem znaczne. Prostytutka zrobi to z każdym, sponsorowana robi
                                najczęściej z jednym, któego na dodatek sama wybrała.


                                Żeby było jasne - nie bronię żadnej z kobiet, które tutaj twierdzą, że są w
                                sponsoringu. Dlaczego? Bo z tego co na razie wyczytałem nie jestem taki pewien,
                                czy to rzeczywiście jest sponsoring... :)
                                • Gość: betti Re: Układ sponsorowany Daria22 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 09:30
                                  kksk napisał:

                                  > Moim zdaniem znaczne. Prostytutka zrobi to z każdym, sponsorowana robi
                                  > najczęściej z jednym, któego na dodatek sama wybrała.


                                  To on ja wybrał niestety!!!On płaci wiec ma prawo wybierać i nikt mu niczego nie
                                  narzuci.Dziś ta jutro inna.Ona z kolei jak utraci zródło zarobkowania znajdzie
                                  drugiego.Za darmo tego nie robi.
                                  • kksk Re: Układ sponsorowany Daria22 29.09.05, 09:36
                                    Jak on ją wybrał to nie jest to do końca sponsoring. W sponsoringu facet płaci,
                                    ale to wcale nie oznacza, że wybiera. W sponsoringu również można narzucić
                                    facetowi pewne rzeczy - jak się nie zgodzi, to sponsorowana się więcej z nim
                                    nie spotyka.

                                    Piszesz bardziej o prostytucji...
                                    • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany Daria22 29.09.05, 09:45
                                      ty czepiasz sie niuansów... czy wybiera, czy nie, czy ona sie spotka czy nie...

                                      prostytutka tez ma prawo odmowic klientowi... i tez ma prawo drugi raz sie z
                                      nim nie spotkac...
                                      sponsor wybiera panienke z oferty (internetowej, listowej) tak jak klient
                                      wybiera panienke przy drodze albo w agencji.

                                      fakt jest jeden - branie pieniedzy za seks jest prostytuowaniem sie !
                                      • kksk Re: Układ sponsorowany Daria22 29.09.05, 09:53
                                        agatka_to_ja napisała:


                                        Nie lubię się powtarzać...


                                        > ty czepiasz sie niuansów... czy wybiera, czy nie, czy ona sie spotka czy
                                        nie...

                                        Może i tak, ale te niuanse są tutaj najważniejsze.



                                        prostytutka tez ma prawo odmowic klientowi... i tez ma prawo drugi raz sie z
                                        > nim nie spotkac...

                                        Przejdź się do pierwszej lepszej agencji, wróć i przeproś. ;)))


                                        > sponsor wybiera panienke z oferty (internetowej, listowej) tak jak klient
                                        > wybiera panienke przy drodze albo w agencji.

                                        Sponsor nie może zmusić ewentualnej sponsorowanej, żeby się z nim spotykała. To
                                        kobieta wybiera.


                                        > fakt jest jeden - branie pieniedzy za seks jest prostytuowaniem sie !
                                • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany Daria22 29.09.05, 09:34
                                  Prostytutka tez ma prawo odmowic klientowi... a czemu nie?
                                  Prostytutki tez miewaja stalych klientow. (jak sponsorowana)

                                  A co do wyboru - to raczej sponsor wybiera sponsorowaną, a nie ona jego. Na
                                  gruby potfel taka panienka sie połasi, nawet gdyby ego wlasciciel byl
                                  najbrzydszy na swiecie.

                                  a co do definicji: seks za pieniadze to PROSTYTUCJA... niewazne, ilu sie ma
                                  klientow i czy robi sie to w hotelu czy w lesie.
                                  • kksk Re: Układ sponsorowany Daria22 29.09.05, 09:51
                                    agatka_to_ja napisała:

                                    > Prostytutka tez ma prawo odmowic klientowi... a czemu nie?

                                    Różnie z tym bywa.


                                    > Prostytutki tez miewaja stalych klientow. (jak sponsorowana)

                                    Racja. Czy tego chcą, czy nie...


                                    > A co do wyboru - to raczej sponsor wybiera sponsorowaną, a nie ona jego.

                                    Sponsor daje znać, że jest zainteresowany. Kobieta decyduje, czy chce się z nim
                                    spotykać, czy nie. Sponsor nie może jej do niczego zmusić...


                                    Na
                                    > gruby potfel taka panienka sie połasi, nawet gdyby ego wlasciciel byl
                                    > najbrzydszy na swiecie.

                                    To jest już prostytucja...


                                    > a co do definicji: seks za pieniadze to PROSTYTUCJA... niewazne, ilu sie ma
                                    > klientow i czy robi sie to w hotelu czy w lesie.

                                    Sponsorowana najczęściej nie oferuje tylko i wyłącznie seksu. Oferuje swoje
                                    towarzystwo, rozmowę. Istnieją układy sponsorowane, w któych seksu nie ma w
                                    ogóle. :)
                                      • kksk Re: Układ sponsorowany Daria22 29.09.05, 10:12
                                        Gość portalu: betti napisał(a):

                                        > Nie kompromituj sie .

                                        Nie kompromituję się.


                                        Który to facet potrzebuje tylko rozmowy i towarzystwa.Chyb
                                        > a
                                        > tylko ten co ma chora prostatę.

                                        Zdziwiłabyś się. Nie słyszałaś, że faceci chodzą do prostytutek często po to,
                                        żeby się wygadać? O sponsoringu nie wspominając... I nie ma to nic wspólnego z
                                        prostatą.
                                    • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany Daria22 29.09.05, 10:02
                                      kksk napisał:
                                      Sponsorowana najczęściej nie oferuje tylko i wyłącznie seksu. Oferuje swoje
                                      > towarzystwo, rozmowę. Istnieją układy sponsorowane, w któych seksu nie ma w
                                      > ogóle. :)

                                      Prostytutki tez oferuja swoje towarzystwo, rozmowe i tez niektorzy klienci nie
                                      chca seksu. Bardzo wiele prostytutek mowi o tym, ze klienci chca sie po prostu
                                      wygadac....

                                      wiec w dalszym ciagu nie widze roznicy w sponsoringu i prostytucji.
                                      • kksk Re: Układ sponsorowany Daria22 29.09.05, 10:16
                                        agatka_to_ja napisała:

                                        > Prostytutki tez oferuja swoje towarzystwo, rozmowe i tez niektorzy klienci
                                        nie
                                        > chca seksu. Bardzo wiele prostytutek mowi o tym, ze klienci chca sie po
                                        prostu
                                        > wygadac....

                                        Zgadza się. Właśnie o tym pisałem...


                                        > wiec w dalszym ciagu nie widze roznicy w sponsoringu i prostytucji.

                                        Jeszcze raz - prostytutki nie mają wyjścia. Są prawie jak niewolnice... W
                                        sponsoringu kobieta może o wielu rzeczach decydować, a jak się coś sponsorowi
                                        nie spodoba, to jego sprawa. Kobieta w każdej chwili może układ zakończyć...
                                        • agatka_to_ja Re: Układ sponsorowany Daria22 29.09.05, 10:22
                                          hehehe.. moze i niektore prostytutki sa przymuszane do seksu, ale wiekszosc z
                                          nich robi to z wlasnej woli... powoduja nimi rozne rzeczy : bieda, chciwosc,
                                          nimfomania... z podobnych pobudek puszczają sie "sponsorowane"
                                          Protytutka tez w kazdej chwili moze taki uklad zakonczyc.. tak jak
                                          sponsorowana...
                                          Chlopie, starasz sie znalezc dziure w calym, czepiasz sie niuansów a a ci
                                          powtarzam - DAWANIE DUPY ZA PIENIADZE JEST PROSTYTUCJĄ !!!!!

                                          jak to greed_chciwosc ladnie na innym watku powiedzial - "Sponsorować to mozna
                                          impreze sportową lub program kulinarny w TV ale nie dupę..
                                          • kksk Re: Układ sponsorowany Daria22 29.09.05, 10:56
                                            agatka_to_ja napisała:

                                            > hehehe.. moze i niektore prostytutki sa przymuszane do seksu, ale wiekszosc z
                                            > nich robi to z wlasnej woli...

                                            Może i tak, ale nie pochwalam tego.

                                            > Protytutka tez w kazdej chwili moze taki uklad zakonczyc.. tak jak
                                            > sponsorowana...

                                            No - ale wtedy nie będzie już prostytutką. :)


                                            > Chlopie, starasz sie znalezc dziure w calym, czepiasz sie niuansów a a ci
                                            > powtarzam - DAWANIE DUPY ZA PIENIADZE JEST PROSTYTUCJĄ !!!!!

                                            Nie szukam żadnej dziury i niczego się nie czepiam. Zgadzam się, że dawanie
                                            dupy za kasę to prostytucja, tylko ja mam trochę inną definicje sponsoringu. Na
                                            pewno nie jest to dawanie dupy...


                                            > jak to greed_chciwosc ladnie na innym watku powiedzial - "Sponsorować to
                                            mozna
                                            > impreze sportową lub program kulinarny w TV ale nie dupę..

                                            Ładnie...? Dosyć ciekawie pojmujesz estetykę. Twój facet też mówi do
                                            Ciebie "daj mi dupy"? Podoba Ci się to...?