Dodaj do ulubionych

cóż począć z takim człowiekiem

16.03.08, 19:11
Cóż, temat stary ja świat- zdrada... Wypierał się do końca, dopóki
nie żuciłam mu emaili. Póki co, to nie udało mu sie tego rozkręcić w
realu ale takie wielkie i piekne słowa tam padały, że chyba pomylił
się z powołaniem, bo powinien zostać pisarzem, ja nie słyszałam tego
od lat. Teraz przeprasza, prosi o przebaczenie a ja nie umiem zebrać
się w sobie na ten ostateczny krok, czyli odejść...
Obserwuj wątek
    • boo-boo Re: cóż począć z takim człowiekiem 18.03.08, 00:38
      Ja pełna drastyczność-bez względu na sytuację rodzinną:tracę zaufanie
      kompletnie, otwieram drzwi, wypraszam, zamykam drzwi, trzeba się zacząć zbierać
      z opresji i radzić sobie od nowa samemu.
      • magali44 Re: cóż począć z takim człowiekiem 18.03.08, 21:41
        Jasne..a na koniec pierdnac i zajac sie dziecmi..TO TAKIE PROSTE!
        • boo-boo Re: cóż począć z takim człowiekiem 18.03.08, 23:28
          A to już nie moja wina,że tobie się to wydaje niemożliwe-to wszystko oprócz
          pierdnięcia oczywiście.
          • magali44 Re: cóż począć z takim człowiekiem 18.03.08, 23:47
            ja mysle..ze jak sie zyje " na kocia łape" ( tak jak w twoim przypadku)..jak sie
            nie spedziło nieprzespanych nocy przy łozeczku chorego dziecka..jak sie nie
            musisz martwic o nikogo oprócz siebie...To wszystko jest czarne albo białe.Zatem
            nie zabieraj glosu w sprawach o ktorych nie masz zielonego pojecia.Bo taka
            postawa jest wielkim zlem wobec tej lej_li.Nie takiej rady Ona potrzebuje....
            • boo-boo Re: cóż począć z takim człowiekiem 18.03.08, 23:55
              No właśnie tylko myślisz...po moich wypowiedziach nie jesteś w stanie powiedzieć
              nic na temat mojej przeszłości także nie oceniaj jak żyję, jak żyła itp. i nie
              pouczaj mnie czy mam zabierać głos czy nie-po pierwsze przeczytaj sobie ze
              zrozumieniem moją pierwszą wypowiedź i pomyśl, a po drugie przeczytaj sobie
              zasady forum.
              Nie życzę sobie jakiego-kolwiek ataku na mnie bo dzisiaj moja wypowiedź ci się
              nie podoba, a jutro kogoś innego z forum. Także delikatnie przywołuję do porządku.
              • magali44 Mea culpa.... 19.03.08, 20:25
                przepraszam za atak...i trzymaj sie ramy
    • magali44 Lej_lo 18.03.08, 21:54
      Przede wszytskim spokoj i opanowanie.Tej "szmaty" z naszej klasy nawet nie tykaj.To jest "powietrze" jakiekolwiek zainteresowanie , ocena negatywna to woda na mlyn.Bedzie sie cipie wydwało ze jest wazna w zyciu Towjego meza, skoro podejmujesz z nia walke.Jej nie ma ..i tak to traktuj.Mąz sie otrząsnie i jeszcze bedziecie sie z tego smiali.To taka meska "gówniazeria".zabawa w prózne słowka.Samo ich pisanie podnosi mu ego.Daj sie faecetowi pozbierac.Trzymaj na dystans...ale nie pogaradzaj.Twoja furia, zazdrosc , płacz...żal spowoduje ze bedziesz tracic siły..bedziesz szukac winy w sobie.Nie czytaj jego emaili...smsów.."sraj na to"( sorry za dosdnosc)..Załoze sie ze za niedlugo....przyjdzie na " czterch lapkach".Zycze Ci szczescia ..jesli masz dzieci ..to waszego wspolego szczescia.Wszytko bedzie ok....:)
      • wojtek56 Re: Lej_lo 18.03.08, 22:27
        Jako wyjątkowo negatywny przedstawiciel męskiej gówniażerii, żerujący na
        łakomych czytelniczkach moich próżnych słówek, które piszę głównie w celu
        podniesienia swojego ego, wszystkimi łapami podpisuję się pod słowami Magalii.
        Gdyby jeszcze moja żona miała tę samą wiedzę...
        • joanna784 Re: Lej_lo 19.03.08, 09:34
          no nie wiem czy się z wami zgadzam. a raczej wiem, że się nie
          zagadzam. jak to? ona ma czekać i obserwować z boku i mieć nadzieję
          że mu minie? toż to bez sensu... i magalia,nie mieszaj dzieci w tą
          sprawę. jeśli nawet są to nie widzę powodu dla którego ona ma być z
          nim tylko dlatego że są zieci. znam wiele takich dzieci, co to
          wychowywały się w "pełnych" rodzinach gdzie nie było miłości ale
          byli ze sobą "bo są dzieci".
          • yvona73pol Re: Lej_lo 19.03.08, 23:58
            z tego co autorka pisze, to niezla korespondencja odchodzila, a to
            juz jest cos z domeny kobiet, zdrada emocjonalna? czy pan
            malzonek "tylko" wil sieci w ktore wpadnie kandydatka na male
            conieco? w obu przypadkach jest bardzo niefajnie i naprawde nie wiem
            co bym zrobila...
            zwlaszcza, ze jak juz raz sie naruszy zaufanie, to nie ma bata, beda
            kwasy non stop, podejrzliwosc, zranienie....
            czy warto?
            a moze to poczatek konca...

            co do dzieci i ich "dobra", dzieci, nawet te placzace za rodzicem w
            dziecinstwie i proszace, zeby byli razem, jak juz dorosna maja za
            zle; dleczego do cholery mnie posluchalas, trzeba bylo walnac
            drzwiami i sie rozstac.... dla dobra wlasnie
            • boo-boo Re: Lej_lo 20.03.08, 11:13
              Dokładnie-też tak to widzę. Ja nadal obstaję też przy tym co ja bym
              zrobiła-chociaż nadal nie mogę się dopatrzeć w żadnym wątku autorki wzmianki o
              dzieciach....może po prostu od tego siedzenia na chorobowym na oczy mi padło.
              Poza tym,że przerobiłam na własnej skórze to za dużo znam ludzi którzy dla
              "dobra" dzieci tkwią w takich sytuacjach-ani dzieci, ani oni normalnego życia
              nie mają.
              • magali44 Re: Lej_lo 20.03.08, 14:48
                A ja zanam wiele przypadków odwrotnych , gdzie milośc , wybaczenie wewnetrzna
                siła uratowała wiele małżeństw i rodzin, nawet jesli jakies wirtualne czy relane
                "smieci" probowaly to zniszczyc.Najłatwiej jest wystawic walizki i "pieprznac"
                drzwiami zwłaszcza w emocjach.Zatem dyskusja nie ma dalszego sensu.
                • boo-boo Re: Lej_lo 20.03.08, 15:09
                  Nikt tu nie napisał o pieprznięciu drzwiami w emocjach-zwłaszcza.
                  Masz rację-dyskusja nie ma dalszego sensu-kompletnie nie rozumiesz zasad tego
                  forum i atmosfery tu panującej.
                  • magali44 Re: Lej_lo 20.03.08, 17:47
                    Zasady znam doskonale.Uwazam ze ty tez ich czesto nie przestrzgasz piszac o
                    innych zle.Jedna z zasad jest wspieranie tych , ktorzy tego potrzebuja....i ja
                    własnie to czynie wzgledem lej_li.Negatywne rady ( czytaj: wasze opinie, ze
                    najlepiej zakonczyc taki związek ,wzgledem tak trudnej sytuacji sa nie na
                    miejscu.Zatem dziekuje..i prosze mnie juz nie pouczac.
                    • boo-boo Re: Lej_lo 20.03.08, 18:22
                      Ależ nikt cię tu na siłę nie trzyma-na prawdę. Jedyną sugestią-a w twoim
                      mniemaniu pouczeniem-była prośba o to żeby zapoznać się z zasadami
                      forum-regulaminem=przeczytaniem go ze zrozumieniem i czytaniem ze zrozumieniem
                      wypowiedzi innych uczestników. Wpadasz tu ni stąd ni z owąd, nie znasz
                      regulaminu, atmosfery tu panującej, ludzi którzy piszą to od czasu do czasu oraz
                      stałych bywalców i od razu zarządzasz i rozstawiasz innych-zaczynając ode
                      mnie-po kątach. Dlatego my również dziękujemy.
                    • joanna784 Re: Lej_lo 20.03.08, 18:55


                      magali44 napisała:

                      >Jedna z zasad jest wspieranie tych , ktorzy tego potrzebuja....i ja
                      > własnie to czynie wzgledem lej_li.Negatywne rady ( czytaj: wasze
                      opinie, ze
                      > najlepiej zakonczyc taki związek ,wzgledem tak trudnej sytuacji sa
                      nie na
                      > miejscu.

                      a ja uważam że są bardzo na miejscu. nie chodzi o głupkowate
                      powtarzanie "wszystko będzie dobrze". każdy ma swoje doświadczenia i
                      może wyciągać wnioski.a nie przypuszczam, że lej_la jest głupia i
                      bez przemyślenia za i przeciw zrobi coś, bo na forum jej tak radzono.
                      • yvona73pol Re: Lej_lo 21.03.08, 03:07
                        jk ktos pisze na forum, to musi sie liczyc z najrozniejszymi radami,
                        nawet komentarzami trolli niestety.... (choc tu rzadko :)))))

                        akurat tutaj nikt nie pisze lupich komentarzy, nie sadze, zeby
                        dziewczyny zlosliwie (????) radzily cokolwiek, a juz najmniej bez
                        przemyslenia; jak nie widzisz, ze nawet rada zakonczenia historii
                        jest tu pomocna, to naprawde niewiele widzisz... kazdy powie ci co
                        innego, jeden kaze walczyc, inny przebaczyc, jeszcze inna osoba
                        napisze, zeby przymykac oko nawet, jesli zdarzy sie to wiele razy....
                        widzisz, sa zony wywalajace meza na zbity pysk po jednej zdradzie,
                        sa takie, ktore wiedza, a udaja ze nie, i bardzo im to pasuje, ze
                        maz sie wyzywa gdzie indziej (badz po prostu uwazaja, ze tak ma byc);

                        ile osob tyle opinii, ale nie oczekuj, ze kazda jedna tu na forum
                        poglaszcze leje po glowce i powie, kochana, walcz, przebacz, bedzie
                        lepiej;
                        a co jesli nie bedzie? jesli przypadkiem odkryty zostal poczatek
                        konca?
                        opinie na forum beda przerozne, to jest akurat medium wypowiedzi
                        absolutnie kazdego, co nie znaczy ze osoba rozsadna postepuje jak
                        sie jej powie....
                        mozna tysiac razy radzic, a zainteresowana podejmie decyzje sama,
                        taka jaka uwaza
                        • verte34 Re: Lej_lo 21.03.08, 10:29
                          Leilo, to ja już tylko głaszczę po główce, życzę siły i zachowania
                          godności osobistej. Bo jak już człowiek wszystko straci w związku to
                          na pociechę zostaje świadomość że przynajmniej nie zrobił z siebie
                          pajaca :/ Pozdrawiam, trzymaj się...
    • yvona73pol Re: cóż począć z takim człowiekiem 21.03.08, 15:38
      a swoja droga, to mnie zastanawia:

      Teraz przeprasza, prosi o przebaczenie a ja nie umiem zebrać
      się w sobie na ten ostateczny krok, czyli odejść...


      znaczy ze co, ze juz przemyslenia o rozstaniu byly wczesniej? cos
      sie psulo juz dlugo wczesniej?
      czy tez moze, taki schemat - zdrada= trzeba odejsc?....
      bo jesli to drugie, to moze niekoniecznie? jesli juz ostateczne
      rozwiazane, to bardzo dokladnie przemyslane... choc doskonale wiem
      jak ciezko jest myslec w takich chwilach, a jednak - trzeba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka