Dodaj do ulubionych

Dla Slonka:))))

09.09.03, 13:24
Słońce i osieł

Zęby zrozumieć, skąd śmiech się bierze,
Osieł wgramolił się na wysoką wieżę
i zamknął się tam na dób i kluczy czterdzieści -

bo tylko w wieży z kości słoniowej
rosną jak słonie myśli osiełkowe,
myśli jak kisiel z pleśni bez treści.

40 dni i 40 nocy
czytał Osiel z całej mocy
księgi znachorskie, czarnoksięskie i ogłupiające;

i po dniach 40-tu, i po nocach 40-tu
Osieł wymiarkował: "Cosik jest tu,
ten śmiech - to pewnikiem przez Słońce."

A Stonce właśnie weszło w południe
i - chociaż śnieżek prószył -
promień wpadł w okno i bardzo niecudnie
naświetlił te wysokie jak wieże uszy;

więc Osieł pędem roletę spuścił,
bo nie znosił promiennych gości.
Napił się kawki. I dalej się dusił
swoim problemem w ciemności.

Tak myślał Osieł: "Słońce to nieładnie.
Myśli ma, hej, zmarszcz mi czoło.
Bo jakim prawem wśród tylu doniosłych zagadnień
dzieci śpiewają wesoło?

Co?

Jakim prawem maszyny rolnicze,
na przykład taki siewnik,
pracują w Słońcu? Ja się z nim policzę.
Ja Słońce skończę. To pewnik.

Co?

Bo dlaczego Słońce w życia istocie
i Słońce nawet w deszczu kropli?

Co?

Jakim prawem przy sobocie po robocie
robotnik żart lubi dobry?

Co? Jak? Ja bardzo proszę się nie śmiać,
bo ja nie toleruję

śmiechu i Słońca w wierszach i pieśniach,
co niniejszym komunikuję.

A jakim prawem Słońce nawet w chmurach
i jakim prawem twórcze?
W Ameryce jest ponuro. Bo kultura.
A u nas nie. Więc ja burczę."


(burczy i ryczy.)

Tu Osieł wyliczył różne formy nasłonecznień,
jak znachor, czyli konował;
sporządził listę tych, co pracują serdecznie,
a uśmiechy dzieci też wkalkulował.

Bo Osieł to był właśnie taki krajowy Jan
i gdy Słońce skryło się za chmurą,
zeszedł z wieży i napisał pisankę:
MYŚLMY I WALCZMY PONURO,

ale ten slogan napisał inaczej, nieudolnie,.
bo Osieł to grafomania,
bo Osiei, proszę obywatelów pokornie,
jest twórcą Sztuki Nudnego Pisania:

to znaczy, że bombastycznie
i pustka w sosie-patosie,
i żeby nie słonecznie, czyli energicznie,
nie jak Słońce. Ale jak Osieł.

No, dosyć, kochane dzieci.
Do widzenia. Rozstaję się z wami.
Do widzenia. Słońce świeci.
Osieł zgrzyta uszami.


[Konstanty Ildefons Gałczyński 1950]
Obserwuj wątek
    • slo-onko Re: Dla Slonka:)))) 09.09.03, 13:32
      zdiekuje Jasminka, jestes wielka :))))))))))))
      • jasmintea Re: Dla Slonka:)))) 09.09.03, 13:41
        Nie da się ukryc.. 179 cm to nie tak mało..:))))

        slo-onko napisała:

        > zdiekuje Jasminka, jestes wielka :))))))))))))
    • jasmintea A Słonko.. 09.09.03, 15:47
      ..poszło do domu z pracki juz..
      Dobrze ,ze zostawila nam kilka swoich promyczków ,zebysmy tu nie zamarzli w
      przedjesienne popoludnie:)))
      • slo-onko Re: A Słonko.. 09.09.03, 16:21
        kiedys Ulalka zapytala gdzie jest slonko kiedy spi ?(pamietacie te piosenke z
        domowego przedszkola?)
        no wlasnie gdzie ono wtedy jest? bo ja wiem :)
        • jtka Re: A Słonko.. 09.09.03, 17:18
          "... czy lew zawsze bywa zły,
          dokąd tupta nocą jeż,
          możesz wiedzieć jeśli chcesz..." ;-)))))
    • jtka Re: Dla Slonka:)))) 09.09.03, 17:17
      Sloooo... dzięki Ci wielkie:-))))))))))))))))))))
      wywołałaś uśmiech na mej twarzy po dzisiejszym dniu męczącym:-))))))))))
    • rzulw Dla Slonka:)))) 21.09.03, 16:38
      Nie chowaj się Słoonko za chmurkami
      Wyjdź, błyśnij, bądź stale z nami
      Mu jak rośliny – ciepła nam trzeba
      I buzie smutne wznosimy do nieba
      Wyjdź, zaświeć i zostań na zawsze
      Niech Twój promyczek nas ciągle głaszcze
      Dłonie i twarze na Ciebie czekają
      Promyczkami nas dotknij, co ciepło mają
      Nikt tego na pewno dziś nie wie
      Czy w naszych duszach, czyś Ty na niebie
      Czyś Ty jest gwiazda, może planeta
      Jedno jest pewne – dobra kobieta
      Przywróć uśmiechy do naszych dusz
      I bądź z nami Słoonko, na zawsze już.

      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka