tropem_misia1
08.07.08, 02:01
Monotonnym wyrzutem ramion oddalała sie od brzegu płynąć tam gdzie ziemia
styka sie z widnokręgiem.
Pozbawiona wyrzutów sumienia ,wydawałoby sie lekka z trudem pokonywała odległość.
Wyrzucając z ust słoną wodę czuła jak brak jej oddechu.
Czuła że tonie.
Wzruszyła ramionami w geście strzepnięcia obaw.
Nic nie zawiniła ,ale jak zwykle czuła sie winna.
Chciała coś powiedzieć by wtórować swemu przeświadczeniu,ale niedomówienia
odebrały jej mowę.
Czuła ,że tonie .W morzu niepewności.
Czy może....