Gość: Dyzio
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
08.07.01, 13:10
Tak przeglądałem te tematy i utwierdziłem się w tym co powyżej. No bo
popastrzcie: pcha się taki "z łapami" - erotoman, nie "pcha się" - dupa nie
chłop. Nie za bardzo więc wierzę w te panie i panienki, które tą oto,
internetową drogą, szukają bratniej duszy. Smutne to ale prawdziwe, że
przedstawicielki tej tzw. piękniejszej połowy ludzkości oficjalnie deklarują,
że szukają prawdziwego uczucia, oparcia, wsparcia, bratniej dłoni, i takie tam
inne a tak naprawdę chodzi im głównie o to by (wymiennie): móc się pokazać
z "wyjściowym facetem" (gabaryty i pyszczydło zgodne z aktualnym hitem swego
środowiska) lubo mieć pod reką chodzącą kasę pancerną przy której wydatki są li
i jedynie przyjemnością.
I żeby było jasne: uznając "prawo" chodzenia "na panienki" i/lub "laski" daję
też prawo drugiej płci do "chodzenia na chłopczyków". Drażni mnie tylko
dorabianie ideologii do faktów ...