buka007 02.08.08, 21:15 a propos stoicyzmu starutkich.. zrobiłam dzisiaj karczemną awanturę kwiaciarce, po czem odwróciłam sie i wyszłam odgrazając się, ze od dzisiaj kwiaty będę kupować u konkurencji Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scrivo Re: Kłótliwa jędza 02.08.08, 23:51 haham nawet u starutkich stoicyzm czasem puszcza. czasem też musze wypuścić parę jak już mnie wkurzy na amen ludzkie niechciejstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
hesia3 Re: Kłótliwa jędza 03.08.08, 14:11 Stoicyzm starutkiej to nie to samo co brak charakteru ani poddanie się losowi. Raz na placu, wczesną wiosną starutka chciała kupić kilka pomidorów. Przyzwyczajona z hipermarketu chciała sobie wybrać i zostałam okrzyczana. Starutka ze stoickim spokojem obróciła się do drugiego straganu, zapytała się czy może sobie wybrać pomidory i kupiła 2 kilo po jakiejś astronomicznej kwocie :) oczywiście tak, żeby pierwsza przekupka widziała. Innym razem starutka chciała lecieć na wakacje. Dzięki interentowi, wiedziała gdzie i z jakiego biura. Chciała jednak wylecieć z innego miasta i do innego wrócić i nie wiedziała jak to zaznaczyć. Poszła do pośrednika i się pyta paniusi czy się tak da, a ona że to nie możliwe. Poszła 2 domy dalej do drugiego biura. Pani tam była kumata podniosła telefon uzgodniła co i jak. Ze skierowaniem w garści weszła do pierwszego biura, pokazała niedociumanej paneinie skierowanie, powiedziała dało się i wyszła. Starutka czasami potrafi być wredna. Odpowiedz Link Zgłoś
scrivo Re: Kłótliwa jędza 03.08.08, 15:03 Brawo Hesiu, też tak robię gdy właśnie ludzkie niechciejstwo się objawi. bo nie wierzę ze czegos tam nie można, trzeba się troszkę postarać. Straganiarce ani pani w biurze po prostu nie chciało się bo tak wygodniej. Starutkie zaś powinny w ramach swojego stoicyzmu dbać o podnoszenie standardów naszego wzajemnego odnoszenia sie do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś