nekroskop88
26.09.08, 12:26
Z pamiętnika terrorysty - obywatela Wspólnoty Niepodległych Państw:
Poniedziałek
> Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako
zakładnicy.
> Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.
Wtorek.
> Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie
wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z
pasażerami.
Środa
> Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem,
pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę
pasażerów.
> Wypuściliśmy, a co tam.
Czwartek
> Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy
drugą połowę pasażerów i pilotów.
Piątek
> Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili
masę znajomych. Impreza do rana.
Sobota
> Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.
Poniedziałek
> Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest
milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.
Wtorek
> Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie
zgadza.
> Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.
Środa
> Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli
załatwimy wódkę.