laura!
18.01.02, 20:11
Znowu pomyślicie, że jestem pierdolnięta, że mam dziwne upodobania lub uprawiam
nudną retorykę, Lezio wyśle mnie zapewne na Madagaskar, Czort wyśle do diabła,
Samanta zjebie mnie jak burą sukę (obiecałaś kiedyś ;)).
Ale moi drodzy, mam to w dupie i jak długo będę miała taki do tego stosunek,
tak długo będę na tym forum i będę sobie brzdąkać na różnych instrumentach.
Proszę uprzejmie nie klasyfikować mnie do żadnej grupy forumowej, zawsze
przejawiałam głęboka niechęć do wszelkiego rodzaju stowarzyszeń, nawet z
zuchów uciekłam na pierwszej zbiórce. Stadne zachowania zabijają myślenie,
wypaczają emocje i krzywią spojrzenie.
Pewne rzeczy uświadamiasz sobie w sekundzie drogi swojego życia, czasami są to
słowa wypowiedziane przez inną osobę, które zapadają gdzieś głęboko, czasami są
to pozornie nic nie znaczące gesty, czasami zaś chwile gdy łzy cisną się do
oczu, ale pojawia się jałowość uniemożliwiająca ich wydostanie się na zewnątrz.
Wszyscy żyjemy na fali jakiejś nieuświadomionej zmysłowości.
Tylko w swoim zhumanizowanym racjonalizmie wierzymy w uczucie wyraźnego
dotykania rzeczywistości. Dlaczego piszę w tym tonie ? Wczoraj byłam na
wernisażu, na który złożyła się m.in. projekcja 12 minutowego filmu,
przedstawiającego sekcję zwłok, która jednak połączyła w sobie drastyczność
scen z pewna symboliką, do której nawiązuje w tym poście. Po wycięciu powiek,
serca i mózgu zwłoki człowieka umieszczono w foliowym, śmieciowym worku. To
wszystko...
Tu się kończy wszystko. Nie ma świadomości , nie ma zmysłowości.
Jesteście wolni.