Dodaj do ulubionych

Fanklub Petereczka

04.02.09, 21:09

Tak sobie czytam te twoje wypowiedzi na forum. I muszę Ci powiedzieć
Petereczku...

Ty w tym swoim obłędzie jesteś po prostu GENIALNY!!!

Weź napisz książkę o tych swoich przemyśleniach...
Można by, na jej podstawie, nakręcić III część "Dnia Świra".

Przegigant z Ciebie!!!

Kto jeszcze jest fanem Petereczka?
Obserwuj wątek
    • petereczek Re: Fanklub Petereczka 04.02.09, 22:03
      weź mnie nie denerwuj, sama żeś kiedyś napisała, że masz 163 a facet 185 jest odpowiedni, bo jak sie na obcasach tańczy...
      przez takie panny sie tak wypowiadam jak sie wypowiadam, przez takie mam takie doświadczenia :/
      • 444a Re: Fanklub Petereczka 04.02.09, 22:39
        Popatrz masz już fanklub, teraz nie możesz zawieść fanów, musisz już na zawsze
        zostać sam i narzekać na kobiety. W ogóle narzekać na wszystko, nie dorastać i
        przejawiać postawę roszczeniową. MUSISZ już taki zostać, inaczej nie będzie
        fanklubu...
      • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 04.02.09, 23:05
        > przez takie panny sie tak wypowiadam jak sie wypowiadam, przez
        takie mam takie
        > doświadczenia :/

        Poczułam się jak muza, która inspiruje Cię do tworzenia...

        Muszę więc się postarać być upierdliwa, żebyś czasem natchnienia nie
        stracił:-)
    • wieczna-pesymistka Re: Fanklub Petereczka 04.02.09, 22:27
      coprawda ja nie wypowiadałam się wcześniej odnośnie Petereczka ale śledze wątki
      poruszane na jego temat i bardzo mnie zaciekawiły więc myśle że moge przyłączyć
      się do funklubu ;o) podziwiam ten upór, przekonanie o słuszności poglądów jakie
      ciągle podtrzymuje... wg mnie jest to tak naprawde niechęć dorastania oraz zbyt
      mocna pozycja matki, która przyczyniła się do tego że Petereczek za całe zło
      świata obwinia właśnie płeć piękną....
      • ceglix Re: Fanklub Petereczka 04.02.09, 23:08
        Każdy z nas mimochodem poznał, życiowe losy naszego głównego bohatera
        (tak ja go będę nazywał) każdy z nas ma nim swoje własne zdanie, i
        na pewno w tym temacie są zdanie podzielone...

        Dla mnie nasz główny bohater nie we wszystkim się myli, są sprawy w
        których ma rację, ale razi po oczach sposób artykulacji własnych
        przekonań, forma i treść nie do przyjęcia, te ciągłe tworzenie
        paradygmatów itp itd, czasem wydaje mi się, że nasz głów bohater zna
        kobiety lepiej niż one same siebie...fenomenem jest to, że taki
        człowiek nie znalazł jeszcze swojej miłości...
        Mitem jest założenie naszego głównego bohatera, że miłość powstaje z
        2 miłych, symaptycznych, czułych osób... każdy z nas ma swoją
        definicje miłości... jest to zjawisko o wiele bardziej złożne...i w
        kązdej miłości są elementy przeciwne do tych które wymieniłem na
        początku.... jesteśmy ludźmi wolnymi i mamy prawo, mieć własne
        kryteria doboru, ludzie zawsze dobierali się na podstawie pewnych
        założeń które razem z nimi dorastały w ich głowach, przyjecie
        założenia,że miłość można o tak ad hoc powstać jak stana na
        przeciwko siebie dwie miłe i sympatyczne osoby...to kompletna
        fantasmagoria.. ludzie się selekcjonowali od wieków i czy nam się to
        podoba czy nie, odziedziczylismy to o nich...
        Współczuje szczerze naszemu bohaterowi, że ma problemy związane z
        poznawaniem dziewczyn, przez co rozumiemszukanie dziewczyny na
        stałe...no cóż, ja nie mam takich problemów i ciężko i sie dokałdnie
        wypowiedzieć w tej akurat kwestii, ale nie można mieć zalu,że sie
        nie ma powodzenia u tych u których sie marzy... takie jest
        życie...Twój defetyzm działą tylko i wyłącznie na Twoją
        niekorzyść..ale to Twój problem, mam nadzieje, że predzej czy
        później znajdziesz swoje szczęscie, większe bądź mniejsze...
        • petereczek Re: Fanklub Petereczka 04.02.09, 23:51
          wybory kobiet ? dziś w Uwadze TVN było o tej jakiejś 15 latce zabitej przez 16 latka i co sie okazało, dziewczynka grzeczna uczennica zakochała sie w najgorszym uczniu w klasie co ćpał i miał kuratora i jakieś wyroki chyba, on jej nie chciał widzieć a ona za nim oszalała "chemią" aż on jej młotkiem głowe rozbił
          takie są wybory kobiet ładnych czasem, kolejny przykład z maila:

          "jabyłam w kilku poważnych związkach, miałam nawet męża,ale tak mnie pobił jak wypił ze złamał mi nos i odeszłam,dzieci mam z innnym facetem,palant nie potrafi ich nawet wychowac!
          co sie dziwic skoro ma juz 2 i nie płaci na nie alimenty i nie zajmuje sie nimi:(
          nie wiem czego ja sie spodziewałam spotykajac sie z nim?!
          żałuje ze go poznałam dzieci kocham nad zycie ale żałuje ze to z nim je mam"

          to z korespondencji z piękną dziewczyną, no jaki wybór dokonała ? wyszła za gościa co miał 2 dzieci, unikał alimentów, ale chemiaaaa i dopiero jak pobił i połamał nos to sie ocknęła, czemu one do cholery tak wybierają ?
          ale jak spotkają kogoś miłego, to mówią "zostańmy przyjaciółmi", taaa i ja mam sie nie wsciekać ?to co mam zacząć zamiast być miły opluwać je na randkach i wyzywać by mnie polubiły i chciały sie spotykać inaczej niż "po przyjacielsku pogadać" :/
          to mnie wkurwia, bo jak każdy facet mam potrzeby biologiczne, fizjologiczne i mnie do kurwicy doprowadza, że ciągle słysze "zostańmy przyjaciółmi" jak cudem dojdzie do randki raz na pare miesiecy zamiast "chodź do mnie na noc" :/
          • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 00:03
            brak kobiety już mnie doprowadził kiedyś do próby samobójczej, bo miałem dość patrzenia na szczęście innych, jestem hedonistą i lubie mieć swoje szczęście i przyjemność a nie patrzeć na cudze :(
            2 ostatnie sezony letnie przechodziłem na tabletkach na nerwy, bo mi łzy w oczach sie pojawiały jak widziałem ładną pare i miałem świadomość "ona jemu robi a mi nie , a ja bym ją chciał bo mi sie podoba" , nieraz miałem nerwobóle brzucha po tym jak jakaś panna pocałowała gościa, wracałem z zakupów z płaczem i trzęsącymi sie rękami bo tak bardzo chce kobiecego ciała, mieć jakieś ciało obok a nie... marzyć całe życie i czasem przespać sie z jakąś co mi sie nie podoba "bo ta mi dała to zostane póki wyrabiam udawanie sympatii"
            każdy facet chce seksu, to normalne, przeciętnie każdy sie pieprzy prawie codziennie w nocy, powiedzmy 200 razy w roku może, więc ktoś kto ma 30 lat ma za sobą powiedzmy conajmniej 1000-2000 stosunków , a ja ? moja ex dawała 2-3 razy w miesiącu, byłem z nią 2 lata i miałem może 150 sexów w życiu, mam tego dość
            chce laske z którą będę spał codziennie, budził sie koło niej, przytulał, obejmował a nie... tylko na pornosach kobiety widzieć :( bo "nie ma chemii" "fajnie sie gada, nie iskrzy" "bo ja lubie obcasy"
            fizjologia ma swoje prawa , to jest jak głód, jak sie nie je to sie tylko myśli o jedzeniu, bo sie jest głodnym i chce sie zaspokoić normalne potrzeby fizjologiczne bliskości ciała , ja wiele nie chce, poprostu jakąś ładniejszą szczupłą co by chciała ze mną być fizycznie a nie ... kolejną "zostańmy przyjaciółmi"
            • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 00:52
              Jeden post a ile cytatów...

              Hedonista roku:

              "brak kobiety już mnie doprowadził kiedyś do próby samobójczej, bo
              miałem dość patrzenia na szczęście innych, jestem hedonistą i lubie
              mieć swoje szczęście i przyjemność a nie patrzeć na cudze :("

              O duszy romantyka:

              "łzy w oczach sie pojawiały jak widziałem ładną pare i miałem
              świadomość "ona jemu robi a mi nie , a ja bym ją chciał bo mi sie
              podoba"

              Spec w dziedzinie statystyki:

              "każdy facet chce seksu, to normalne, przeciętnie każdy sie pieprzy
              prawie codziennie w nocy, powiedzmy 200 razy w roku może, więc ktoś
              kto ma 30 lat ma za sobą powiedzmy conajmniej 1000-2000 stosunków ,
              a ja ? moja ex dawała 2-3 razy w miesiącu, byłem z nią 2 lata i
              miałem może 150 sexów w życiu"

              Nauki przyrodnicze też nie są mu obce:

              "fizjologia ma swoje prawa , to jest jak głód, jak sie nie je to sie
              tylko myśli o jedzeniu, bo sie jest głodnym i chce sie zaspokoić
              normalne potrzeby fizjologiczne"

              Ale UWAGA!!! Perereczek ma też swoją mroczną strone...

              "wracałem z zakupów z płaczem i trzęsącymi sie rękami bo tak bardzo
              chce kobiecego ciała, mieć jakieś ciało obok"

            • devilyn Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 09:44
              >>brak kobiety już mnie doprowadził kiedyś do próby samobójczej, bo
              miałem dość patrzenia na szczęście innych, jestem hedonistą i lubie
              mieć swoje szczęście i przyjemność a nie patrzeć na cudze ...

              Do próby samobójczej doprowadziła Cię Twoja niska samoocena,
              problemy emocjonalne, i słaba psychika. Nie zganiaj winy na
              kobiety..wina jest w Tobie. Sam sobie stwarzasz problemy, nakręcasz
              się...To jest chore!!!

              Petereczek -> Kononowicz??? Nie będzie niczego!!!
              • pomysl.po.wypiciu Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 10:56
                zle kobiety na stos!!!
                buhahaha
          • wieczna-pesymistka Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 00:04
            Zapewne niczym nowym tutaj nie błysne... może ty poprostu przyzwyczaiłeś się do
            roli dobrego przyjaciela i ilekroć poznajesz nową kobietę postępujesz według
            tego samego schematu sugerującego: bądźmy przyjaciółmi a nie: chce czegoś
            więcej, moze tak naprawde nie twoja fizjonomia a twoja postawa, odbior twoich
            zamiarów jest błędny... moze masz problem ze sprecyzowaniem sie poprzez gesty,
            rozmowe, kiedy nie możesz tego powiedzieć zupełnie wprost jak tu na forum...
            • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 00:22
              wieczna-pesymistka napisała:

              > Zapewne niczym nowym tutaj nie błysne... może ty poprostu przyzwyczaiłeś się do
              > roli dobrego przyjaciela i ilekroć poznajesz nową kobietę postępujesz według
              > tego samego schematu sugerującego: bądźmy przyjaciółmi a nie: chce czegoś
              > więcej, moze tak naprawde nie twoja fizjonomia a twoja postawa, odbior twoich
              > zamiarów jest błędny... moze masz problem ze sprecyzowaniem sie poprzez gesty,
              > rozmowe, kiedy nie możesz tego powiedzieć zupełnie wprost jak tu na forum...


              gesty ?
              nie rozumiem ?
              no przecież kultura mówi że rąk nie należy pchać i być uprzejmym dla kobiety
              matka mówiła, że jak bedę sie narzucał, to mnie o próbe gwałtu ktoś posądzi czy molestowanie, to jestem miły, uprzejmy, nie pcham łap
              a co mam mówić "zrób mi loda" ?
              no rozmawiam kulturalnie, nie wypycham łap, ale trzymam je grzecznie na filiżance jak kawe pijemy, no normalnie i uprzejmie rozmawiam, drzwi otwieram, pytam gdzie ma ochote iść , co ma ochote zjeść, by było jej jak najwygodniej i by zadowolić, nie narzucam mojej woli, nawet jakbym chciał gdzie indziej iść, to staram sie robić tak by komuś było dobrze
              • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 00:24
                po za tym savoir-vivre jest mi znany bo miałem szkolenia z tego w pracy więc zachowuję sie zgodnie z etykietą, więc nie rozumiem czemu jakiś dres odnosi sukces a ja miły i uprzejmy nie mam drugiej randki
            • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 00:26
              > roli dobrego przyjaciela i ilekroć poznajesz nową kobietę postępujesz według
              > tego samego schematu sugerującego: bądźmy przyjaciółmi a nie: chce czegoś
              > więcej,

              przecież NIGDY nie mówiłem o przyjaźni, nie rozmawiam "hej zostańmy przyjaciółmi", rozmawiamy normalnie o filmach, o tym co kto z nas lubi, jaką muzyke lubimy, co nas w świeci denerwuje, co by sie chciało zwiedzać
              • wieczna-pesymistka Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 00:58
                Nie mówie przecież o obmacywaniu a normalnej gestykulacji, może lekkim muśnięciu
                dłoni... co do tego że zgadzasz się na wszystko co ktoś zaproponuje to
                postępujesz bardzo źle pokazujesz w ten sposób tylko swoją nieporadność,
                niezdecydowanie i chęć podporządkowania... domyślam się że nigdy nie mówisz:
                "hej zostańmy przyjaciółmi" ale zapewne też rzadko insynuujesz że zależy ci na
                czymś więcej
                • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 08:40
                  > "hej zostańmy przyjaciółmi" ale zapewne też rzadko insynuujesz że zależy ci na
                  > czymś więcej

                  no bo to by było chyba nie grzeczne i odstraszające "no ale za miesiac to łóżko
                  bym chciał" , nie ?
              • maxlikaz Komunikacja niewerbalna 05.02.09, 09:37
                Istnieje cos takiego jak komunikacja niewerbalna ale widze ze dla
                Ciebie to niestety zbyt wysoki poziom abstrakcji.
                Najgorsze ze inni z Ciebie "czytaja jak z otwartej ksiazki" choc
                nawet tego nie musza robic, bo Ty prosto wykladasz kawe na lawe - za
                to sam masz problemy z wychwytywaniem pewnych sygnalow z
                otoczenia... :(
                Bez minimalnych umiejetnosci w tym zakresie nie ujedziesz za
                daleko... :/
                • zakletawmarmur Re: Komunikacja niewerbalna 05.02.09, 09:55
                  Ja sądzę, że u Petereczka jednak bardziej szwankuje komunikacja
                  werbalna. Polecałam mu książkę "Tajemnice uwodzenia" Adama Lange.
                  Pomogła by mu uświadomić dlaczego kobiety patrzą na niego jak na
                  przyjaciela a nie kochanka. Dowiedziałby się co ma zrobić żeby tę
                  sytuacje zmienić...

                  No ale wiesz jaki Piter jest. Nasza forumowa roszpunka, czekająca w
                  szklanej wierzy na wybawienie.

                  Zresztą czy nie byłoby nudno gdyby Peter się zmienił?
                  • petereczek Re: Komunikacja niewerbalna 05.02.09, 10:15
                    słowo uwodzenie wogóle kojarzy mi sie jakoś negatywnie z "oszukiwaniem"
                    udawaniem, podpuszczaniem, a nie szczerością "podobasz mi sie, zacznijmy ze sobą
                    chodzić, może coś z tego wyjdzie" < tak by było prosto i szczerze i prawdziwie
                    te całe podchody, udawanie, granie jak w teatrze mi sie kojarzą z udawaniem i
                    nieszczerością
                    to, że kobiety np. dają sie facetom co im poprawią pare tanich komplementów,
                    przelecą i zostawią... a ja bym nie zostawił
                    bo one uwielbiają teatrzyki i udawanie, tak jak ktoś wymyślił jakiś taniec, ani
                    to sport wyczynowy ani na muzyce i słowach tekstu sie nie można skupić...
                    komunikacja niewerbalna? może i jest coś takiego, ja sie komunikuje prosto, po
                    inżyniersku :)
                    • maxlikaz Re: Komunikacja niewerbalna 05.02.09, 10:29
                      >ja sie komunikuje prosto, po inżyniersku :)

                      No wlasnie... miedzy innymi TO lezy u podstaw Twojego problemu... :(
                      Ale tak jak zauwazyla Zakleta - gdybys wlasnie tak sie nie
                      komunikowal to nie bylbys tak barwny i charakterystyczny zarazem na
                      forum...

                      • petereczek Re: Komunikacja niewerbalna 05.02.09, 10:35
                        sram na forum, wszedłem na nie kiedyś bo liczyłem, że może tu kogoś poznam, jak
                        gdzie indzie sie nie udało, bo już mi sie możliwości pokończyły i szukam
                        skutecznego poznania kogoś i tyle
                        po za tym już nie wyrabiam i sie motam co zrobić żeby kogoś mieć
                        sram na barwność, zawsze chciałem być jak inni, po cichu niezauważalny, mieć
                        swoje, robić swoje, byle było miło i przyjemnie, tu nikogo nie poznam, to już
                        wiem... bo też 3 napisały "przyślij zdjęcie" i odzew umilkł
                        nie mam ochoty już na nic, walentynki sie zbliżają a ja sam... :(
                  • maxlikaz Re: Komunikacja niewerbalna 05.02.09, 10:58
                    Szczerze? Nie wiem czy mowimy o tej samej ksiazce...
                    Kiedys wpadla mi jakas w rece o w/w tematyce i chyba wlasnie tego
                    autora, choc glowy nie dam, bo juz dobrze nie pamietam.
                    Ale z tego co kojarze to podobal mi sie nacisk na wlasciwa postawe
                    potencjalnego amanta za to juz mniej przedstawione tam techniki,
                    ktore jednak w mojej ocenie sa w wiekszosci "tanimi chwytami".
                    Ja na miejscu kobiety gdybym byl w ten sposob podrywany to predzej
                    parsknalbym szczerym i niepohamowanym smiechem niz zwrocil jakas
                    szczegolna uwage na takiego goscia.
                    Albo inaczej - wyobraz sobie sama siebie: Masz branie, Wzbudzilas
                    zainteresowanie powiedzmy pieciu facetow i kazdy po kolei jedzie do
                    Ciebie tymi samymi wyuczonymi i szablonowymi tekstami. Dla mnie
                    byloby to bardzo groteskowe zdarzenie... Z wrazenia moglbym nawet
                    chyba zapomniec rownie standardowych wypowiedzi i co...? Jeszcze by
                    mi sie taki amant (szczegolnie mniej kreatywny) rozkleil, zmieszal i
                    skrepowal... A na koniec zapadlaby taka niezreczna cisza... :D

                    Podsumowujac - wskazane by bylo zeby nasz kolega sobie jakas pozycje
                    z tej kategorii przeczytal ZE ZROZUMIENIEM, ale bez wkuwania
                    przedstawionych tam tekstow i sytuacji za to bardziej moglby zwrocic
                    uwage na ZROZNICOWANIE potrzeb i oczekiwan wobec partnera u
                    przedstawicieli przeciwnych plci!
                    • zakletawmarmur Re: Komunikacja niewerbalna 05.02.09, 12:01
                      Nie wiem czy na pewno mówimy o tej samej książce:-)

                      W "Tajemnicach Uwodzenia" jest raczej pokazane w jaki sposób myślą
                      kobiety... Nie zgadzam się oczywiście, ze wszystkim co tam napisali
                      (już kiedyś tu pisałam co o tej książce myślę). Jednak jest dużo
                      cennych wskazówek. Szczególnie polecam ją mężczyzną, w których
                      kobiety widzą tylko potencjalnych przyjaciół... Nie zrobi z faceta
                      Casanovy, ale pomoże mu poderwać tę jedyną, upatrzoną kobietę:-)

                      Dodatkowo, książka jest pisana prostym, zrozumiałym językiem. Dla
                      facetów typu Petereczek będzie idealna, szczególnie na początek.

                      > Albo inaczej - wyobraz sobie sama siebie: Masz branie, Wzbudzilas
                      > zainteresowanie powiedzmy pieciu facetow i kazdy po kolei jedzie
                      do
                      > Ciebie tymi samymi wyuczonymi i szablonowymi tekstami. Dla mnie
                      > byloby to bardzo groteskowe zdarzenie...

                      Oczywiście nie chodzi o to żeby się na pamięć uczyć gotowych
                      tekstów. Chodzi o to żeby zrozumieć sens. Podryw powinien być na
                      luzie (to jedna z podstawowych zasad). Przede wszystkim pokazuje
                      jakich błędów facet powinien unikać...
                      • maxlikaz Re: Komunikacja niewerbalna 05.02.09, 12:11
                        >(...)Szczególnie polecam ją mężczyzną, w których
                        > kobiety widzą tylko potencjalnych przyjaciół...

                        mezczyznOM - celownik liczby mnogiej!
                        Zakleta - fajnie piszesz i lubie czytac Twoje posty, ale tym razem
                        nie wytrzymalem - musialem zwrocic uwage, bo widze ze to nie
                        literowka jesli kolejny raz juz sie powtarza...
                        Bedzie mi sie duzo przyjemniej czytalo Twoje wpisy jesli wezmiesz
                        sobie do serca ta uwage... Zrobisz to dla mnie...? ;)
                        • zakletawmarmur Re: Komunikacja niewerbalna 05.02.09, 12:37
                          No właśnie się zastanawiałam którą formę wybrać... Zmieniałam z
                          jednej na drugą i z powrotem a pozostałam przy złej:-)

                          Jestem totalnym zerem ortograficznym z orzeczeniem o dysleksji W
                          szkole podstawowej nawet w najprostszych wyrazach potrafiłam walnąć
                          byka:-) Kilka lat uczęszczania do poradni dużo mi dało, ale jak
                          widać wciąż jest kiepsko:-) Szczególnie te końcówki są dla mnie
                          problematyczne. Mam też problemy z przecinkami (albo za dużo, albo
                          za mało). Zero wyczucia, każdy wyraz, każde zdanie muszę sobie
                          oddzielnie analizować. Koszmar:-)

                          Poprawiać mnie częściej, z chęcią podciągnę się trochę w tej
                          dziedzinie:-) Może jak tak kilka razy zwrócicie mi uwagę to w końcu
                          zapamiętam?
                          • maxlikaz Re: Komunikacja niewerbalna 05.02.09, 13:11
                            Ciesze sie zatem, ze tak to odebralas, bo jak kliknalem juz na
                            WYSLIJ to sobie pomyslalem, ze zaraz padna pod moim adresem zarzuty
                            ze sie "czepiam". Moze i jestem takim troche jezykowym purysta, ale
                            meczy mnie czytanie postow naszpikowanych roznego kalibru bledami.
                            Sam owszem czasami bledy rowniez czynie i chetnie z pokora przyjmuje
                            wszelkie krytyczne uwagi. Do literowek jesli nie sa nagminne nie
                            przywiazuje juz takiej wagi - w koncu wiadomo - palec moze sie
                            omsknac... ;)

                            A co do ksiazki to sprawdzilem juz! :D TAK! Mowimy O TEJ SAMEJ
                            ksiazce. Nie wiem jakie jest Twoje zdanie (podobno zajelas jakies
                            stanowisko) ale przeszukalem forum i stwierdzam, ze nie tylko ja mam
                            takie odczucia co do tej pozycji...
                            Bylbym wdzieczny gdybys podrzucila link do tej Twojej forumowej
                            recenzji, bom niezmiernie ciekaw Twojej opinii... ;)

                            Petereczkowi polecilbym raczej/rowniez bardzo dobra ksiazke klasyka
                            swiatowego i jednoczesnie wielkiego autorytetu z zakresu
                            psychologii: prof. Roberta B. Cialdini pt "Wywieranie wplywu na
                            ludzi - teoria i praktyka" oraz inna z tej samej serii
                            pt. "Wywieranie wrazenia na innych - o sztuce autoprezentacji". W
                            dawnych czasach mialem rowniez okazje zapoznac sie z ksiazka
                            pt. "Zaprezentuj siebie" przeznaczona wylacznie dla mezczyzn i pod
                            ich katem przygotowana. Dotyczyla m.in zachowania sie, kultury,
                            doboru ubioru i zapachu oraz ogolnie pojetego wizerunku. Ta ostatnia
                            pozycja traktuje w srocie o tym jak to ze zwyklego szarego chlopca
                            stac sie eleganckim mezczyzna (tutaj akurat koncowka "-a" :-> )
                            POLECAM!
                            • zakletawmarmur Re: Komunikacja niewerbalna 05.02.09, 13:51
                              > Ciesze sie zatem, ze tak to odebralas, bo jak kliknalem juz na
                              > WYSLIJ to sobie pomyslalem, ze zaraz padna pod moim adresem
                              zarzuty
                              > ze sie "czepiam"

                              Mogłoby się tak stać:-) 90% ludzi faktycznie krytykę przyjmuje jako
                              atak na swoją osobę i zaczyna się bronić. A najlepszą formą obrony
                              jest atak:-)
                              Dodatkowo jestem dość roztrzepana, często zamysł w trakcie pisania i
                              stąd wiele pomyłek różnego typu...

                              > A co do ksiazki to sprawdzilem juz! :D TAK! Mowimy O TEJ SAMEJ
                              > ksiazce. Nie wiem jakie jest Twoje zdanie (podobno zajelas jakies
                              > stanowisko) ale przeszukalem forum i stwierdzam, ze nie tylko ja
                              mam
                              > takie odczucia co do tej pozycji...

                              Mój poprzedni opis nie był dokładniejszy od tego który zapodałam
                              powyżej. Chodziło mi o to, że mam świadomość że się powtarzam:-)

                              > Petereczkowi polecilbym raczej/rowniez bardzo dobra ksiazke
                              klasyka
                              > swiatowego i jednoczesnie wielkiego autorytetu z zakresu
                              > psychologii: prof. Roberta B. Cialdini pt "Wywieranie wplywu na
                              > ludzi - teoria i praktyka" oraz inna z tej samej serii
                              > pt. "Wywieranie wrazenia na innych - o sztuce autoprezentacji". W
                              > dawnych czasach mialem rowniez okazje zapoznac sie z ksiazka
                              > pt. "Zaprezentuj siebie" przeznaczona wylacznie dla mezczyzn i pod
                              > ich katem przygotowana. Dotyczyla m.in zachowania sie, kultury,
                              > doboru ubioru i zapachu oraz ogolnie pojetego wizerunku. Ta
                              ostatnia
                              > pozycja traktuje w srocie o tym jak to ze zwyklego szarego chlopca
                              > stac sie eleganckim mezczyzna (tutaj akurat koncowka "-a" :-> )


                              Każda książka może pomóc Petereczkowi, byleby nie była zbyt nużąca i
                              trudna do zrozumienia, jak na początek.

                              Petereczku, może tu znajdziesz coś dla siebie:

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=81517227&a=81783593
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=82916995
                            • devilyn Re: Komunikacja niewerbalna 05.02.09, 17:41
                              >>> Petereczkowi polecilbym raczej/rowniez bardzo dobra ksiazke
                              klasyka swiatowego i jednoczesnie wielkiego autorytetu z zakresu
                              psychologii: prof. Roberta B. Cialdini pt "Wywieranie wplywu na
                              ludzi - teoria i praktyka"

                              --> Potwierdzam toż to klasyka.
          • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 00:11
            > ojdzie do randki raz na pare miesiecy zamiast "chodź do mnie na
            noc" :/

            No widzisz, a gdybyś mieszkał sam (lub z kolegami) to sam mógłbyś
            dziewczyny do siebie zapraszać...

            Choć może udałoby Ci się namówić jakąś fankę sportów ekstremalnych.
            Sex w pokoju, gdzie za szafą matka chrapie to jeszcze większa
            perwersja niż trójkącik:-)

            > to z korespondencji z piękną dziewczyną, no jaki wybór dokonała ?
            wyszła za goś
            > cia co miał 2 dzieci, unikał alimentów, ale chemiaaaa i dopiero
            jak pobił i poł
            > amał nos to sie ocknęła, czemu one do cholery tak wybierają ?
            > ale jak spotkają kogoś miłego, to mówią "zostańmy przyjaciółmi",
            taaa i ja mam
            > sie nie wsciekać ?to co mam zacząć zamiast być miły opluwać je na
            randkach i wy
            > zywać by mnie polubiły i chciały sie spotykać inaczej niż "po
            przyjacielsku pog
            > adać" :/
            > to mnie wkurwia, bo jak każdy facet mam potrzeby biologiczne,
            fizjologiczne i m
            > nie do kurwicy doprowadza, że ciągle słysze "zostańmy
            przyjaciółmi" jak cudem d
            > ojdzie do randki raz na pare miesiecy zamiast "chodź do mnie na
            noc" :/

            10/10:-)
    • rumunska_ksiezniczka Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 08:15
      uważam, że pomysł z fanklubem jest celujący. jestem fanką pietera od dłuższego
      czasu. w niektórych sądach go popieram ale w większości przypadków się z nim nie
      zgadzam. życzę mu, żeby jednak znalazł sobie żeńską wersję siebie - petereczkę
      taką i był z nia szczęśliwy. myślę, że chłopakowi po prostu brak czułości i
      uczucia, to sprawia, że popada w stany nerwowe. może jest bardziej wrażliwy niż
      inny chłopcy, mniej zaradny życiowo. życzę mu też opieki dobrego psychologa, bo
      ten przypadek ewidentnie się kwalifikuje na terapię.
      • retour Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 08:26
        Zdecydowanie regularne spotkania z psychologiem to jedyne co mogłoby mu pomóc
        ale jak to napisał "psycholog nie da mu dziewczyny" więc pewnie szkoda fatygi.
        Ja tez śledzę ten wątek ale o ile początkowo mu współczułam to teraz jest to
        raczej w ramach "ciekawostki zoologicznej"...ta niereformowalność w podejściu do
        życia i kobiet jest zadziwiająca...
        • rumunska_ksiezniczka Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 11:01
          tak, pieter jest osobą, której równocześnie współczuje się, kręci się głową z
          politowaniem, kpi się z niego... dziwna ta gama odczuć. jeśli dziewczyny
          spotykające się z nim maja podobnie, to nic dziwnego, że jest sam.
          dwie rady 4 P:
          1. regularne wizyty u psychologa
          2. regularne wizyty w burdelu
          wizyty należy przeplatać, łączyć, dowolna konfiguracja, moim skromnym zdaniem
          pomoże ;-)))
          • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 11:18
            weź mnie nie denerwuj, jak można coś tak pięknego i cudownego jak bliskosć i
            seks oddzielać od uczuć, jaki sens ma miłość skoro bliskość i ciepło osiąga sie
            tylko za kase i to udawane
            • maxlikaz Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 11:31
              > (...)jak można coś tak pięknego i cudownego jak bliskosć i
              > seks oddzielać od uczuć, (...)

              Potraktuj to jako terapie...
              A od siebie dolozylbym jeszcze punkt trzeci:

              3. Regularne wyjscia z kumplami na piwo do pubu. I nie mam tu na
              mysli byle dicho czy innego gowna tylko jakis mily pub na pozimie
              gdzie przy piwku mozna odbyc prawdziwe "meskie rozmowy" Polecam!

              Moj punkt jak najbardziej mozna a nawet nalezy przeplatac z dwoma
              poprzednimi zaproponowanymi przez Ksiezniczke... ;)
              • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 11:37
                > Potraktuj to jako terapie...

                nigdy nie zrozumiem jak może być seks bez uczuć, związku, seks to część związku,
                integralna i super ważna, jak można z dziwką ? przecież jej po orgaźmie nie
                powie sie "kocham cie bądź ze mną na zawsze"
                jak można, błeee, okropne
                seks to część miłośći, miłość to część seksu

                > gdzie przy piwku mozna odbyc prawdziwe "meskie rozmowy" Polecam!

                mi kumple zawsze mówili, że kobieta to podgatunek , jak to mówią "pizdozwierz"
                "złośliwy dodatek do pizdy" , kiedyś nimi gardziłem, bo matka mnie wychowała, że
                kobieta to cudowna duchowa istota krzywdzona przez złych mężczyzn.. potem sie
                przekonałem że kumple mają racje w wielu miejscach "służy to do jednego" "jak
                chcesz logicznego partnera to zostań gejem" "trzeba zbajerować, spuścić sie i
                niech spierdala", żałuje że kiedyś nie umiałem tych rad stosować, bo ci kumple
                na koncie maja i po 20 panienek...
                ale ja zawsze byłem wrażliwy i sie zakochiwałem jak tylko ktoś mnie pocałował,
                była bliskość i było łóżko nawet bez seksu, wtedy czułem, nawet do ex czułem jak
                dochodziło do zbliżeń, dla mnie seks i miłość to prawie wymienne pojęcia, bo sex
                wydziela coś w sercu i mózgu co sprawia, że chce sie być z tą osobą i zrobić dla
                niej wszystko, jak można oddzielać sex od uczuć... nigdy tego nie zrozumiem, sex
                to wyrażenie uczuć, ich cementowanie...
                • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 11:40
                  jeden kumpel to nawet ruchał pielegniare w szpitalu gdzie jego żona leżała
                  połamana po wypadku, takie ma powodzenie, ale nie umiem jak oni, nie umiem
                  oddzielić fiuta od serca, nie da sie, nie umiałbym jak on, posypać komplementy i
                  iść dalej
                  jak kobieta sie ze mną znajduje blisko to od razu mi sie serce włącza, zawsze
                  tak było, że sie zakochiwałem
                  zresztą jest powiedzenie, że jak dobrze w łóżku to w związku sie układa, jak źle
                  w łóżku to w związku sie nie układa
                  • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 11:44
                    ten mój kumpel to z 50 zaliczył, jako prowadzący kiedyś pewne egzaminy miał
                    możliwości zaliczać ... praktykantkom i one chętnie tak zaliczały, bo on wysoki,
                    napakowany... moralność studentek od razu wychodzi co własne ciało jak towar
                    traktują ... zrobić loda za stopień... już na szczęscie tam nie pracuje bo go
                    usunęli, ale ja nie umiem tak, nie umiem, dla mnie to obrzydliwe
                    sex musi być wynikiem uczuć i w wyniku sexu te uczucia sie potęgują
                    do dziwki by mi nie stanął, bo serce nie ruszyło
                    a jak sie coś czuje tylko wtedy jest dobrze i miło
                • maxlikaz Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 11:49
                  > nigdy nie zrozumiem jak może być seks bez uczuć, związku(...)
                  A rozumiesz najnowsze odkrycia noblistow w dziedzinie
                  biologii/medycyny, ktore to czesto przekladaja sie nastepnie na
                  ratowanie zycia i zdrowia ludzi...? Czasami nie warto zadawac zbyt
                  wielu pytan a jedynie: "przeczytac ulotke lub skonsultowac sie z
                  farmaceuta" i STOSOWAC SIE do tych zalecen! Powtarzam potraktuj to
                  jedynie jako terapie... ;)


                  jak można z dziwką ? przecież jej po orgaźmie nie
                  > powie sie "kocham cie bądź ze mną na zawsze"
                  > jak można, błeee, okropne
                  Mozesz jej powiedziec DOKLADNIE WSZYSTKO!
                  Pamietaj: Klient placi i wymaga... ;-P


                  > seks to część miłośći, miłość to część seksu
                  Oczywiscie ze tak. I ja jak najbardziej sie z tym zgadzam. Byc moze
                  w/w "terapia" pomoze Ci wskoczyc na wlasciwe tory!


                  > > gdzie przy piwku mozna odbyc prawdziwe "meskie rozmowy" Polecam!
                  >
                  > mi kumple zawsze mówili, że kobieta to podgatunek
                  Mam na mysli spotkania z FACETAMI a nie z zakompleksionymi,
                  polmozgimi bucami!!!


                  > kobieta to cudowna duchowa istota krzywdzona przez złych
                  mężczyzn.. potem sie
                  > przekonałem że kumple mają racje w wielu miejscach "służy to do
                  jednego" "jak
                  > chcesz logicznego partnera to zostań gejem" "trzeba zbajerować,
                  spuścić sie i
                  > niech spierdala", żałuje że kiedyś nie umiałem tych rad stosować,
                  bo ci kumple
                  > na koncie maja i po 20 panienek...
                  > ale ja zawsze byłem wrażliwy i sie zakochiwałem jak tylko ktoś
                  mnie pocałował,
                  > była bliskość i było łóżko nawet bez seksu,

                  Na twardziela jestes za miekki a na romantyka za twardy... :(
                  • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 12:03
                    nigdy nie zaakceptuje seksu bez związku, jak kiedyś miałem 2 randki z kobietami
                    co napomknęły że śpią z kimś, to miałem ochote im w twarz napluć z obrzydzenia,
                    że seks od uczuć oddzielają, nie wyrobiłem i wtedy ja wstałem i wyszedłem z
                    pubu, to obrzydliwe, jak one tak mogły :(
                    sex to coś co jest podstawą relacji w związku, bliskość, intymność to
                    najpiękniejsza rzecz co łączyć może ludzi, jak można wogóle z dziwkami :/
                    jak jest seks to jest związek i tyle
                    nigdy bym nie poszedł do dziwki, są zasady moralne, a to co naukowcy mówią..
                    wiem, seks jest jedną z najważniejszych rzeczy w życiu, dlatego tak chce związku
                    i być z kimś, tulić sie, kochać sie, dlatego nie wyrabiam życia bez tego, ale do
                    cholery nigdy bez uczuć
                    , nie musi być wielka miłość, ale jakieś uczucia muszą być, zresztą one same
                    przychodzą jak jest dobrze i dziewczyna sie podoba :)
                    nigdy przenigdy nie zaakceptuje seksu bez związku, może być związek oparty na
                    seksie (choć mam małe powodzenie fizyczne i u mnie to niestety nie wchodzi w gre
                    nawet jakbym chciał, a próbowałem i nie da sie ) ale i tak z czasem pojawiają
                    sie uczucia, nawet jak ktoś sie umówi, że będzie tylko seks, to i tak w sercu
                    coś rusza i nie daje sie tego powstrzymać ...
                    serce idzie za majtkami i koniec
                    a płacenie za seks oznacza jedno "jest sie nic nie wartym śmieciem ludzkim,
                    skoro bliskość trzeba kupować", wtedy to już tylko rzucić sie pod pociąg, bo jak
                    człowiek nie może inaczej uzyskać tego co w życiu najważniejsze i
                    najpiękniejsze, to jest nic nie wartym śmieciem
                    • rumunska_ksiezniczka Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 13:36
                      ok, więc zrezygnuj z punktu drugiego i stosuj pierwszy i trzeci na zmianę. mi
                      chodziło o to, żebyś rozładował swoje napięcie seksualne przy pomocy kobiety,
                      ale szanuję twój stosunek to prostytutek, ba nawet popieram ;-)
                      • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 13:55
                        to nie jest stosunek do prostytutek, ale do seksu i bliskości cielesnej
                        a rozładować bym bardzo chciał, wtedy bym nie miał żadnych problemów, jak mam z
                        kim spać i chodzić i całować i obejmować i tulić - świat jest piękny :)
                        zjeść, wyspać sie, wytulić, posłuchać muzy, obejrzeć film, troche sportu ,
                        pokochać sie - i świat jest super
                        • rumunska_ksiezniczka Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 14:02
                          człowieku, kuźwa, znajdujesz się w błędnym kole - nie widzisz tego?!?!?!?!?!?!?!?
                          musisz to jakoś przerwać i zdecydować się na jakieś rozwiązanie i wyjście z
                          sytuacji. a ty nic, tylko narzekasz i ględzisz, jak baba!!!! ale nawet nie znam
                          takiej baby, która tyle się użala nad swoim losem. każdy trzeźwo i normalnie
                          myślący człowiek szuka wyjścia z sytuacji, tylko największa oferma życiowa i
                          nieudacznik zachowuje się tak jak ty!
                          masz ty jaja w ogóle?!?!?!?!
                        • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 14:03
                          znaczy do seksu płatnego mam bardzo zły stosunek, wielkiej miłości nie oczekuję,
                          ale jakby jakaś chciała związku chłopak-dziewczyna to ja bardzo chętnie, tylko i
                          tak z czasem by sie pojawiło uczucie jako konsekwencja bliskości - to
                          spowodowało, że ostatnia znajomość sie rozleciała bo nie chcieliśmy siebie
                          krzywdzić, bo i tak by sie nie udało, ale dziwi mnie "zimny" seks bez uczuć,
                          bardzo dziwi
                          ja rozumiem odskocznie ludzi, par np. do orgii, ale i tak ktoś w sercu musi być,
                          bo bez tego jest pusto
                          musi być ktoś w łóżku i w sercu - wtedy wiem ,że żyję
                          • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 14:06
                            a pisząc o wyżyciu zapominasz o jednym - mnie chcą ale jako przyjaciela, czyli,
                            strona fizyczna zawodzi,
                            by mieć kogoś do wyżycia to musi być fizyczny pociąg, który ja mam do wieelu
                            wielu a w drugą strone jest źle
                            natomiast prostytutka - nigdy, przenigdy, to by znaczyło, że przegrałem życie i
                            nie warto je ciągnąć, jeśli dotyk i ciepło i czułość jest tylko za kase
                            • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 14:11
                              gdybym mógł zdobyć kogoś jako "ciało" to bym nie narzekał na problemy, narzekam
                              bo chce zwykłego związku jaki ma każdy, a jaki dla mnie był wielkim cudem, że
                              sie wydarzył raz a pozostałe były "rozmowy-przyjaźń-chodzenie"
                              dlatego między innymi szukam miłości, bo seksu, bliskości, dotyku, ciepła,
                              czułości inaczej nie zdobędę, jak tylko dzięki czyimś uczuciom
                              bo skoro im "nie iskrzy" to tylko przez ich serce jest droga do ich majtek
                              dla każdego to zwykła rzecz "mieć kogoś, być z kimś, zaliczyć kogoś" - dla mnie
                              to wielkie święto i osiągnięcie pocałować kobietę , a co dopiero wylądować nago
                              w łóżku :(
                            • maxlikaz Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 14:13
                              > (...)mnie chcą ale jako przyjaciela, czyli,
                              > strona fizyczna zawodzi,(...)

                              Niekoniecznie strona fizyczna, niekoniecznie...
                              Zapoznaj sie z lektura, ktora zaproponowala Ci Zakleta.
                              Szybko i bezbolesnie mozesz przebrnac przez nia w jeden wieczor a
                              moze sie okazac ze rzuci nowe swiatlo na wlasne poczynania...
                              Nic nie ryzykujesz - Do it!
                              • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 14:20
                                to daj na maila pdf/doc z tym
                                • maxlikaz Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 14:24
                                  No przeca masz w tym poscie elegancko zalinkowane! Czytasz w ogole
                                  dostatecznie uwaznie co tu sie do Ciebie pisze???

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11899&w=90878453&a=90910464
                                  • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 14:35
                                    ale to co jest w tych linkach jest strasznie uprzedmiotawiające seks, bliskość,
                                    kobiete jako obiekt zaliczenia
                                    ja nie chce zaliczyć, ale być razem, a sam link RARa nie działa, a ten drugi
                                    topic też nie działa jakoś
                                    wiem, że sa porady "jak ogłupić samice"(właśnie to wykorzystują moi kumple czy
                                    dresy na dyskotece) ale nie chce kogoś do kogo strace szacunek "bo ona na tanie
                                    sztuczki leci a nie na mnie jako osobe i całość"
                                    nie miałbym szacunku do takiej kobiety co "sztuczki z poradnika działaja" bo to
                                    by znaczyło, że ona nie jest człowiekiem z mózgiem, ale jak mówią moi koledzy
                                    "dodatkiem do cipy"
                                    to by znaczyło, że cała nauka, moralność, wychowanie... że mnie oszukano a
                                    kobieta to mięso działające na chemię, bo jakieś sztuczki z poradnika dla
                                    debilnych amerykanów działają
                                    no chyba, że tak jest rzeczywiście, to załamka ;(
                                    • maxlikaz Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 15:09
                                      > ale nie chce kogoś do kogo strace szacunek "bo ona na tanie
                                      > sztuczki leci a nie na mnie jako osobe i całość"
                                      > nie miałbym szacunku do takiej kobiety co "sztuczki z poradnika
                                      działaja"

                                      Owszem, uwazam ze zdecydowana wiekszosc przykladow przytoczonych
                                      w "Tajemnicach Uwodzenia" zaliczaja sie do "tanich chwytow" i nie
                                      wyobrazam sobie zeby szanujaca sie kobieta poleciala na takowe...
                                      Zatem te "praktyczne" przyklady mozesz sobie darowac, albo
                                      przeczytac i na spokojnie poddac wlasnej analizie.
                                      Jest tam za to cos innego - cenniejszego: Jak powinien zachowywac
                                      sie facet (taki z jajami) oraz czego oczekuje od Ciebie kobieta.
                                      Nie jest tak ze kobieta nie oczekuje wspominanych przez Ciebie setki
                                      razy czulosci, bliskosci itp... ale MUSISZ wiedziec jak i kiedy
                                      mozesz sobie na to pozwolic. Roznica w oczekiwaniach co do partnera
                                      miedzy nami jest diametralna i swietnie gdybys z pomoca tej ksiazki
                                      wreszcie mogl to zrozumiec! Przy pierwszym kontakcie badz
                                      powsciagliwy i hamuj nieco swoje emocje! I NIE MARUDZ, NIE UZALAJ
                                      SIE NAD SOBA, NIE WYWLEKAJ NA WIERZCH WLASNYCH KOMPLEKSOW!!! Zastap
                                      luzem i humorem swoja niepewnosc oraz ewentualne skrepowanie! Badz w
                                      kazdej chwili pewien tego co robisz! No i wreszcie nie komunikuj
                                      sie po "inzyniersku" ale zwyczajnie tak po ludzku... To NA TOBIE
                                      spoczywa obowiazek prowadzenia i aranzowania calej sytuacji vide
                                      Twoj wlasny przyklad jak to zostales okreslony jako "cieple kluchy"
                                      po tekstach typu: "pojdziemy tam gdzie sobie zyczysz" na pytanie o
                                      to dokad sie wybierzecie ze swoja panna.
                                      To MUSIALO tak zadzialac i NIE MOGLO sie inaczej skonczyc!!!
                                      Nie krytykuj tej ksiazki skoro jeszcze jej nie przeczytales.
                                      Jak juz przeczytasz - wtedy chetnie wdam sie z Toba w dyskusje na
                                      jej temat! Ok?


                                      > to by znaczyło, że cała nauka, moralność, wychowanie... że mnie
                                      oszukano (...), bo jakieś sztuczki z poradnika dla
                                      > debilnych amerykanów działają
                                      > no chyba, że tak jest rzeczywiście, to załamka ;(

                                      Zatem gwarantuje spore zaskoczenie jak juz sie przebijesz (ZE
                                      ZROZUMIENIEM) przez zaproponowane przeze mnie ksiazki...
                                      Ludzie naleza do ssakow, ssaki to ...ZWIERZETA
                                      zatem pewne zachowania maja swoje pokrycie w tzw "pierwotnych
                                      instynktach" - wez to pod uwage! Dopusc wreszcie do siebie te
                                      mysl! :)
                                      A o mocherowej nauce, moralnosci i wychowaniu lepiej glosno w
                                      towarzystwie nie wspominaj, bo sie latwo skompromitujesz... ;)
                                      Powodzenia!
                                      • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 15:18
                                        na randkach przecież nie mówie o żadnych kompleksach, gram człowieka
                                        zadowolonego i szczęśliwego, ale to jest tak, że pierwsze wrażenie optyczne
                                        kobiet decyduje, że albo chcą pogadać, albo zaraz "muszą lecieć bo dziś ledwo
                                        sie wyrwałam z jednej pracy i lece do drugiej" i widać po ich braku spojrzenia,
                                        że nie podobam sie fizycznie i próbuja ściemniać elegancko by sie zmyć
                                        a jak sie fajnie gada to i tak buzi na "dozobaczenia nie ma", za to na każdej
                                        randce im sie wymyka mimochodem "a mój ex to miał ze dwa metry" < to ostatnio,
                                        albo poprzednia randka "a mój ex był kulturystą, a jaki masz samochód ?" ,
                                        przed-przedostatnia randka też "no a jaki masz samochód"

                                        > > to by znaczyło, że cała nauka, moralność, wychowanie... że mnie
                                        > oszukano (...), bo jakieś sztuczki z poradnika dla
                                        > > debilnych amerykanów działają
                                        > > no chyba, że tak jest rzeczywiście, to załamka ;(
                                        >
                                        > Zatem gwarantuje spore zaskoczenie jak juz sie przebijesz (ZE
                                        > ZROZUMIENIEM) przez zaproponowane przeze mnie ksiazki...
                                        > Ludzie naleza do ssakow, ssaki to ...ZWIERZETA
                                        > zatem pewne zachowania maja swoje pokrycie w tzw "pierwotnych
                                        > instynktach" - wez to pod uwage! Dopusc wreszcie do siebie te
                                        > mysl! :)
                                        > A o mocherowej nauce, moralnosci i wychowaniu lepiej glosno w
                                        > towarzystwie nie wspominaj, bo sie latwo skompromitujesz... ;)
                                        > Powodzenia!


                                        czyli kumple mieli racje, nie człowiek z duszą płci żeńskiej ale suka samica
                                        działąjąca na chemię, feromony i instynkt w większości przypadków ;(
                                        • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 15:24
                                          choć pewnie jest jakiś procent okreslony z duszą i mózgiem a nie tylko instynktami
                                        • maxlikaz Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 15:27
                                          > na randkach przecież nie mówie o żadnych kompleksach, gram
                                          człowieka
                                          > zadowolonego i szczęśliwego

                                          Jesli grasz przed nimi tak jak tu przed nami na forum to jakos sie
                                          nie dziwie...


                                          > czyli kumple mieli racje, nie człowiek z duszą płci żeńskiej ale
                                          suka samica
                                          > działąjąca na chemię, feromony i instynkt w większości przypadków ;
                                          (
                                          NIE! Ci akurat kumple sa zakompleksionymi dupkami, ktorzy znajduja
                                          zlosliwa satysfakcje w tym ze kogos poniza i komus dopieprza...
                                          A juz najlepiej jesli jest to obiekt z powodu ktorego owych
                                          kompleksow sie nabawili - wtedy w grupie obrastaja w piorka...
                                          Zalosne :/

                                          Przeczytaj te ksiazki - bedziesz mial przynajmniej taka nad nimi
                                          przewage...
                                    • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 00:23
                                      > a sam link RARa nie działa, a ten drugi
                                      > topic też nie działa jakoś

                                      Nie udało Ci się ściągnąć? Bo mnie się udało. Mogę Ci przesłać...
                                    • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 01:07
                                      Peter... To jest tak jak myślisz...

                                      Lubimy podobać się innym. Ty też byś chciał, prawda? Każdy dba o
                                      siebie jak potrafi. Odchudzamy się, kremujemy, uprawiamy sporty,
                                      kupujemy ładne ciuchy, wstrzykujemy botox itd itp.
                                      Czy jest to oszustwo?

                                      Dlaczego nie mielibyśmy zadbać o naszą sferę psychiczną? Te
                                      poradniki same Ci nic nie dadzą. Będziesz musiał włożyć trochę
                                      pracy, żeby nauczyć się tą wiedzę wykorzystywać w praktyce.

                                      Żeby schudnąć parę kilo, nie wystarczy znać zasady zdrowego
                                      żywienia, trzeba jeszcze zacząć się do nich stosować. Czy osoba
                                      odchudzająca się jest oszustem bo wykorzystuje sztuczki dietetyków?
                              • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 14:21
                                > > (...)mnie chcą ale jako przyjaciela, czyli,
                                > > strona fizyczna zawodzi,(...)
                                >
                                > Niekoniecznie strona fizyczna, niekoniecznie...

                                nie rozumiem, przecież brak chęci na seks może wynikać jedynie z niepodobającego
                                się ciała ?
                                no przecież skoro np. po wysłaniu zdjecia panny rezygnowały, to chyba kwestia
                                ciała ?
                                seks to pociąg do ciała danego, jego wyglądu, spojrzenia , zapachu itd.
                                • maxlikaz Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 17:27
                                  > nie rozumiem, przecież brak chęci na seks może wynikać jedynie z
                                  niepodobająceg
                                  > o
                                  > się ciała ?
                                  > no przecież skoro np. po wysłaniu zdjecia panny rezygnowały, to
                                  chyba kwestia
                                  > ciała ?
                                  > seks to pociąg do ciała danego, jego wyglądu, spojrzenia , zapachu
                                  itd.

                                  Wyglad zewnetrzny jest istotny i nie mam zamiaru umniejszac jego
                                  wplywu na dobor partnerow. Jednak nie o sam wyglad chodzi.
                                  Jesli panna rezygnowala po obejrzeniu fotki to ok - ona odrzucila
                                  Cie ze wzgledu na wyglad, ale jak sam piszesz ze u czesci ze swoich
                                  rozmowczyn przeszedles do "nastepnego etapu" kiedy to proponowano Ci
                                  przyjazn a nie zwiazek. W tym drugim przypadku moglo byc juz co
                                  innego... nie uwazasz?

                                  A teraz pytanie do Ciebie - Sprobuj bez dluzszego zastanawiania sie
                                  tak na raz, dwa, trzy wypisac kilka najwazniejszych cech (3 cechy)
                                  ktorych Twoim zdaniem kobieta oczekuje od swojego potencjalnego
                                  partnera!
                                  • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 17:41
                                    > rozmowczyn przeszedles do "nastepnego etapu" kiedy to proponowano Ci
                                    > przyjazn a nie zwiazek. W tym drugim przypadku moglo byc juz co
                                    > innego... nie uwazasz?

                                    nie uważam, bo przyjaźnić sie można z kimś kto sie nie podoba fizycznie, ale jest łączność psychiczna, mam paru przyjaciół i nie czuje do nich pociagu seksualnego przecież , łącznie z 2 koleżankami moich kumpli co z nimi gadam, a mi sie nie podobają, ale chodzi o to , że mamy wspólne tematy i zainteresowania i poglądy polityczne i życiowe
                                    przyjaźń to więź psychiczna a nie ma nic z pociągiem cielesnym, więc skoro panna chce przyjaźni - to jej sie podoba mózg, ale nie ciało ten mózg noszące

                                    > A teraz pytanie do Ciebie - Sprobuj bez dluzszego zastanawiania sie
                                    > tak na raz, dwa, trzy wypisac kilka najwazniejszych cech (3 cechy)
                                    > ktorych Twoim zdaniem kobieta oczekuje od swojego potencjalnego
                                    > partnera!

                                    nie wiem, ale myślałbym, że wierności, ciepła, czułości
                                    • maxlikaz Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 18:06
                                      > nie wiem, ale myślałbym, że wierności, ciepła, czułości

                                      Myslisz, ze tym ZWROCILBYS czyjas uwage? Dla wszystkich jest to tzw.
                                      pakiet podstawowy i nawet nie podlega dyskusji. Tu akurat wyjatkowym
                                      nie bedziesz - malo tego znajda sie na pewno lepsi w tym od Ciebie!
                                      Poza tym ciezko w/w cechy ocenic tak od razu na poczatku (czesto
                                      najwiekszy dran potrafi tak zakombinowac ze wyjdzie na najbardziej
                                      czulego i wrazliwego mezczyzne na swiecie). Umowmy sie TYMI CECHAMI
                                      NIE OLSNISZ! :(
                                      Pytam raczej o to czy potrafisz sie wczuc w potrzeby kobiety, ktora
                                      byc moze chce zostac poderwana? Czego ona oczekuje? Jaki musi byc
                                      ten facet zakladajac ze spelnia kryteria dotyczace wygladu (no a
                                      przynajmniej w jej odczuciu nie jest jakis odrazajacy)
                                      • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 18:23
                                        no nie wiem czy to jest zestaw standartowy... oponowałbym oglądając sie wkoło po ludziach
                                        ci moi kumple co mają powodzenie zdradzaja wkoło, ciepło ? a naoglądałem sie kolesi co krzyczą i wyzywają swoje panny
                                        czułość, no pełno panien w necie np. pisało, że ich facet je olewa, nie jest czuły naich potrzeby, jemu zrobić a jej orgazm olewka...
                                        dla mnie to wiele
                                        bo pełno jest gorszych co mają panny
                                        no czego jeszcze może chcieć, nie wiem
                                        mi wystarczy, że jakaś będzie obok, będzie dla mnie miła, fajna, żeby jeszcze ja bawił monty pajton, fajne komedie, lubiła tulenie , to nie wiem co jeszcze moge chcieć, a czego ona może oczekiwać, nie wiem, i tak dałbym wiecej niż dawał mój ojciec, niż dają ojcowie kumpli w jednym schemacie "mecz w tv, stara przynieś piwo", czy co dają okoliczne dresy "nie zrobisz loda to pójde do innej"
                                        ja bym nigdy nie uderzył, uważam, że jestem lepszy niż oni, więc zasługuję na więcej niż oni
                                        • maxlikaz Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 18:36
                                          > no nie wiem czy to jest zestaw standartowy... (...)
                                          Zatem na wiare na razie przyjmij ze jednak jest to zestaw
                                          standartowy!


                                          > ci moi kumple co mają powodzenie zdradzaja wkoło, ciepło ? a
                                          naoglądałem sie ko
                                          > lesi co krzyczą i wyzywają swoje panny
                                          > czułość, no pełno panien w necie np. pisało, że ich facet je
                                          olewa, nie jest cz
                                          > uły naich potrzeby, jemu zrobić a jej orgazm olewka...
                                          > dla mnie to wiele

                                          Widac chyba jasno z TWOJEJ prywatnej obserwacji, ze nie o to
                                          chodzilo... Ci kolesie czyms innym musieli oczarowac te panny skoro
                                          nie posiadaja cech jakie wymieniles a jednak mimo to maja te
                                          dziewczyny, malo tego te laski mimo "niewygod" czesto chca byc nadal
                                          w takich zwiazkach! Logicznym zatem wydaje sie byc wniosek ze to nie
                                          ten trop... Kombinuj dalej!

                                          > bo pełno jest gorszych co mają panny
                                          No po prostu nie moglem sie oprzec zeby w tym momencie z pewnym
                                          cynizmem nie wtracic ze "ten jest lepszy kto sie pieprzy" Ale to tak
                                          na zasadzie zeby nieco Toba potrzasnac i zmusic do myslenia nad owa
                                          sytuacja.
                                          • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 19:07

                                            > Widac chyba jasno z TWOJEJ prywatnej obserwacji, ze nie o to
                                            > chodzilo... Ci kolesie czyms innym musieli oczarowac te panny skoro
                                            > nie posiadaja cech jakie wymieniles a jednak mimo to maja te
                                            > dziewczyny, malo tego te laski mimo "niewygod" czesto chca byc nadal
                                            > w takich zwiazkach! Logicznym zatem wydaje sie byc wniosek ze to nie
                                            > ten trop... Kombinuj dalej!

                                            wysocy bajeranci
                                            poczytaj sobie szczegóły np. ostatniego znanego zabójstwa, niby dzieci, nastolatki, ale ... była klasa, przyszedł do klasy liceum "niegrzeczny chłopczyk", co miał kuratora, wyroki, ćpał, i od razu ucennica sie w nim zakochała bez pamięci, on pewnego dnia jej głowe młotkiem rozbił
                                            niby nastolatki, ale... wiele jest takich panien co wysoki napakowany chamowaty typ po solarium ze złotym łańcuszkiem na szyi wywołuje kisiel w majtkach
                                            znam gości po paru wyrokach co maja panny co pare miesiecy nowe , chore... panna chce sie związac z kimś kto ma np. 3 wyroki na koncie, chore...
                                            tu zacytuje list od pewnej dziewczyny:

                                            "jabyłam w kilku poważnych związkach, miałam nawet męża,ale tak mnie pobił jak wypił ze złamał mi nos i odeszłam,dzieci mam z innnym facetem,palant nie potrafi ich nawet wychowac!
                                            co sie dziwic skoro ma juz 2 i nie płaci na nie alimenty i nie zajmuje sie nimi:(
                                            nie wiem czego ja sie spodziewałam spotykajac sie z nim?!
                                            żałuje ze go poznałam dzieci kocham nad zycie ale żałuje ze to z nim je mam"

                                            no i co ku*** ? panny ciągnie do takich, czemu dresy huligani, pseudokibice notowani mają panny ?
                                            ja nawet na czerwonych pasach nie przechodze a co dopiero demolować przystanki
                                            ostatnia scena z wczoraj, wracam do pracy , dresik z panną wsiadają, przed nimi starszy człowiek o lasce , na co dresik "pakuj sie kurwa paralityku szybciej" a panna "hihihiihi"
                                            i taki kurwa ma a ja nie :/
                                            • maxlikaz Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 07:54
                                              > ja nawet na czerwonych pasach nie przechodze a co dopiero
                                              demolować przystanki

                                              Co autor chcial przez to powiedziec?
                                              Hmmmm... jesli chodzi o oznakowanie poziome przejscia dla pieszych
                                              to w moim miescie ma ono postac BIALYCH pasow...
                                              Chyba ze zupelnie inna mysl miales na mysli... Mozesz sprecyzowac?
                                              • petereczek Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 08:25
                                                na czerwonym NA pasach, uciekło NA
                                              • devilyn Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 09:34
                                                >>> Jeśli chodzi o czerwone pasy są takowe i w moim mieście,
                                                jednakże tylko na głównej ulicy i w okolicach szkół.
                              • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 14:24
                                było kiedyś coś takiego:
                                2 dusze w 1 ciele to seks
                                1 dusza w 2 ciałach to przyjaźń
                                przyjaźń to łączność duchowa, pociąg fizyczny to chęć do seksu, a jak jest to
                                razem to jest miłość
                                więc jak ktoś chce ze mną przyjaźni , to znaczy, że odpowiadam charakterem ale
                                nie ciałem
                                seksu ze mną jakoś wiele nie chciało
                                • fuks0 Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 14:41
                                  Ja tam niedoświadczony itd. itp :p

                                  ALE


                                  > 2 dusze w 1 ciele to seks
                                  > 1 dusza w 2 ciałach to przyjaźń

                                  Przy założeniu, że miłość to przyjaźń + seks/pociąg fizyczny, wyszłyby 3 ciała i
                                  3 dusze :)

                                  > pociąg fizyczny to chęć do seksu, a jak jest to
                                  > razem to jest miłość

                                  Bzdura. Zresztą sam nawet o tym pisałeś w tym wątku, tylko wysuwasz kompletnie
                                  błędne wnioski. Dowód? Pisałeś o tym , że jakieś 2 kobiety się z Tobą umówiły
                                  (skoro Ty chciałeś z nimi się umówić, to zakładam, że mniej, czy więcej, ale
                                  pociągały Cię fizycznie) i poprzez to co powiedziały (zdaje się, że to, że
                                  uprawiają przygodny seks) wywołało w Tobie swego rodzaju odrazę do nich. Czując
                                  do nich odrazę, chyba nie potrafiłbyś ich pokochać?

                                  Idąc dalej... piszesz, że dla Ciebie wartość ma seks tylko w związku i
                                  jednocześnie, tak piszesz jakby w związku liczył się TYLKO seks. Z tych
                                  definicji miłości, które przytoczyłeś tutaj można nawet wysunąć wniosek, że:
                                  jeżeli dana kobieta będzie Ci się podobała i Ci "da", to Ty ją automatycznie
                                  pokochasz. Piszesz, że uprawiałeś sex z ex, ale się rozeszliście... czyli jednak
                                  to nie wystarczyło byście się darzyli wzajemnie miłością (no chyba, że Ty z tego
                                  związku zrezygnowałeś z powodu za małej ilości seksu, ale wtedy wystarczy tylko
                                  dodać, że odpowiednio często).

                                  Z tego co piszesz widać, że psychicznie raczej jesteś słaby, a zdecydowana
                                  większość kobiet chce mężczyzn silniejszych od siebie (nie tylko fizycznie :)).
                                  Nie wiem jak wygląda rozmowa, czy chociażby wymiana e-maili pomiędzy Tobą i
                                  potencjalnymi partnerkami, ale jeżeli użalasz się podobnie jak na forum, to się
                                  nie dziwię, że nie możesz znaleźć sobie partnerki.
                                  • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 15:10
                                    > > pociąg fizyczny to chęć do seksu, a jak jest to
                                    > > razem to jest miłość
                                    >
                                    > Bzdura. Zresztą sam nawet o tym pisałeś w tym wątku, tylko wysuwasz kompletnie

                                    nie bzdura , chęć bycia z kimś daje pociąg, realizowany pociąg i czułość i
                                    bliskość włączają serce i nawet niechęć może zniknąć, bo "dla mnie jest dobra"

                                    > błędne wnioski. Dowód? Pisałeś o tym , że jakieś 2 kobiety się z Tobą umówiły
                                    > (skoro Ty chciałeś z nimi się umówić, to zakładam, że mniej, czy więcej, ale
                                    > pociągały Cię fizycznie) i poprzez to co powiedziały (zdaje się, że to, że
                                    > uprawiają przygodny seks) wywołało w Tobie swego rodzaju odrazę do nich. Czując
                                    > do nich odrazę, chyba nie potrafiłbyś ich pokochać?

                                    no bardzo mnie pociągały, ale poczułem sie okropnie, że komuś innemu dają
                                    radość, czyli mają mniejszą motywację do bycia ze mną, bo nie czują potrzeb
                                    jakie ja czuje, są nieco odarte uczuciowo, bo skoro z kimś śpią a z kimś sie
                                    umawiaja na randkę coś jest nie halo
                                    bo skoro śpią z kimś, to bardzo źle traktują seks, a jak ja sie nie okaże dobry
                                    w łóżku, to co ? zaczną zdradzać?

                                    > Idąc dalej... piszesz, że dla Ciebie wartość ma seks tylko w związku i
                                    > jednocześnie, tak piszesz jakby w związku liczył się TYLKO seks. Z tych
                                    > definicji miłości, które przytoczyłeś tutaj można nawet wysunąć wniosek, że:
                                    > jeżeli dana kobieta będzie Ci się podobała i Ci "da", to Ty ją automatycznie
                                    > pokochasz. Piszesz, że uprawiałeś sex z ex, ale się rozeszliście... czyli jedna
                                    > k
                                    > to nie wystarczyło byście się darzyli wzajemnie miłością (no chyba, że Ty z teg
                                    > o
                                    > związku zrezygnowałeś z powodu za małej ilości seksu, ale wtedy wystarczy tylko
                                    > dodać, że odpowiednio często).

                                    z ex było inaczej, wychowani oboje moherowo, że "seks i wygląd sie nie liczą",
                                    byłem prawiczkiem , jak do seksu doszło zobaczyłem jak on jest ważny, jak wiele
                                    znaczy
                                    było średnio w związku, kiepsko ale nie wiedziałem, że może być lepiej, bo nie
                                    miałem porównania, dopiero potem poznałem na krótko kogoś kto robił loda do
                                    końca, anal, wytrysk na buzie i ładna sylwetka i dopiero wtedy zrozumiałem co
                                    jest ważne i co sie liczy i ile straciłem w życiu :)
                                    ale fakt jest faktem że przypływy uczuć do ex miałem przy okazji seksu, a jak w
                                    łóżku było kiepsko lub go nie było, to miałem do niej niechęć

                                    > Nie wiem jak wygląda rozmowa, czy chociażby wymiana e-maili pomiędzy Tobą i
                                    > potencjalnymi partnerkami, ale jeżeli użalasz się podobnie jak na forum, to się
                                    > nie dziwię, że nie możesz znaleźć sobie partnerki.

                                    jak u jakiejś przejde test "daj zdjecie" to sympatycznie i miło o hobby,
                                    filmach, tym co lubimy, o turystyce, co by sie chciało zwiedzać itp. raczej ani
                                    słowa o seksie by nie ryzykować zniechęcenia lub przekroczenia granic dobrego
                                    wychowania
                                    • fuks0 Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 15:43
                                      > nie bzdura , chęć bycia z kimś daje pociąg, realizowany pociąg i czułość i
                                      > bliskość włączają serce i nawet niechęć może zniknąć, bo "dla mnie jest dobra"

                                      Do ilu kobiet czułeś pociąg? Czy wszystkie je potrafiłbyś pokochać? Wydaje mi
                                      się, że dla Ciebie miłość jest jednoznaczna z pożądaniem.
                                      W zasadzie to szukasz chyba relacji na podobnej zasadzie jak klient -
                                      prostytutka, z tą różnicą, że nie chcesz płacić i chcesz mieć ją na wyłączność.


                                      > z ex było inaczej, wychowani oboje moherowo, że "seks i wygląd sie nie
                                      liczą",> byłem prawiczkiem , jak do seksu doszło zobaczyłem jak on jest ważny,
                                      jak wiele> znaczy> było średnio w związku, kiepsko ale nie wiedziałem, że może
                                      być lepiej, bo nie
                                      > miałem porównania, dopiero potem poznałem na krótko kogoś kto robił loda do>
                                      końca, anal, wytrysk na buzie i ładna sylwetka i dopiero wtedy zrozumiałem co>
                                      jest ważne i co sie liczy i ile straciłem w życiu :)

                                      Właśnie o to chodzi, że spłaszczyłeś całą relację na linii kobieta - mężczyzna
                                      do samego seksu.

                                      > ale fakt jest faktem że przypływy uczuć do ex miałem przy okazji > seksu, a
                                      jak w> łóżku było kiepsko lub go nie było, to miałem do > niej niechęć

                                      > a jak ja sie nie okaże dobry
                                      > w łóżku, to co ? zaczną zdradzać?

                                      Ehhh no i tutaj wychodzi Twoja hipokryzja. Różnica polega jedynie (albo i aż) na
                                      tym, że Ty chyba nie zdradzałeś fizycznie partnerki.
                                      • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 15:50
                                        > Do ilu kobiet czułeś pociąg? Czy wszystkie je potrafiłbyś pokochać? Wydaje mi
                                        > się, że dla Ciebie miłość jest jednoznaczna z pożądaniem.

                                        no seks jest podstawą związku, decyduje o jego mocy, o włączaniu się serca, bo
                                        inaczej by to była przyjaźń

                                        miłość jest efektem i konsekwencją pożądania, jak kobieta sie podoba, to zaczyna
                                        sie coś czuć w sercu

                                        a skoro ja spłycam... to niech wszyscy przestaną uprawiać seks, to sie okaże ile
                                        procent par przetrwa, to niech faceci zaczną wybierać kobiety z kominiarkami na
                                        głowach i workiem na ciało, zobaczymy ile par powstanie bez porządania i na
                                        odwrót, niech ludzie se oczy zawiążą i ciekawe jak będzie ?
                                        skoro uważasz, że ja spłycam, to co robi 95% ludzkości ?
                                        co robią panny co w rubryczce "poszukiwany partner" wypisują "mimimum 180" co
                                        robią te wszystkie pary widywane na ulicy, facet z ładną dziewczyną, czemu on
                                        nie chodzi z panną 100 kilo co dodatkowo np. by mówiła, jak moja ex , że "69 to
                                        zboczenie i tylko dziwki to robią i lafiryndy"
                                        no ciekawe że ja taki zły, a cała ludzkość niby nie chce seksu, nie patrzy na
                                        wygląd... ciekawe, to czemu te najładniejsze zajęte? czy były by zajęte jakby
                                        np. im rękę urwało, twarz zdeformowało , ciekawe...
                                        inni mogą tak robić, ale ja nie...
                                        • fuks0 Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 16:00
                                          > a skoro ja spłycam... to niech wszyscy przestaną uprawiać seks, to sie okaże il
                                          > e
                                          > procent par przetrwa, to niech faceci zaczną wybierać kobiety z kominiarkami na
                                          > głowach i workiem na ciało, zobaczymy ile par powstanie bez porządania i na
                                          > odwrót, niech ludzie se oczy zawiążą i ciekawe jak będzie ?
                                          > skoro uważasz, że ja spłycam, to co robi 95% ludzkości ?
                                          > co robią panny co w rubryczce "poszukiwany partner" wypisują "mimimum 180" co
                                          > robią te wszystkie pary widywane na ulicy, facet z ładną dziewczyną, czemu on
                                          > nie chodzi z panną 100 kilo co dodatkowo np. by mówiła, jak moja ex , że "69 to
                                          > zboczenie i tylko dziwki to robią i lafiryndy"
                                          > no ciekawe że ja taki zły, a cała ludzkość niby nie chce seksu, nie patrzy na
                                          > wygląd... ciekawe, to czemu te najładniejsze zajęte? czy były by zajęte jakby
                                          > np. im rękę urwało, twarz zdeformowało , ciekawe...
                                          > inni mogą tak robić, ale ja nie...

                                          Tu nie chodzi o to wyzbycie się seksualności itd. , chodzi jedynie o to, że w
                                          perspektywie związku piszesz jedynie o fizyczności, o seksie itd., tak jakby nie
                                          miało dla Ciebie żadnego znaczenia kim jest ta druga osoba, jej osobowość itd.


                                          > no seks jest podstawą związku, decyduje o jego mocy, o włączaniu się serca, bo
                                          > inaczej by to była przyjaźń

                                          Tylko, że nie uważasz, że miłość to również przyjaźń? A przyjaźni na pożądaniu
                                          nie zbudujesz.

                                          > jak kobieta sie podoba, to zaczyna
                                          > sie coś czuć

                                          Tak, zaczyna się coś czuć, tyle że nie miłość, a pożądanie i niekoniecznie w
                                          sercu :)

                                          Stawiasz wymagania, że Twoja partnerka ma być taka sieka i owaka, a sam nie
                                          potrafisz zrozumieć, że Ty również czyichś wymagań nie spełniasz.
                                          • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 17:11
                                            > Tu nie chodzi o to wyzbycie się seksualności itd. , chodzi jedynie o to, że w
                                            > perspektywie związku piszesz jedynie o fizyczności, o seksie itd., tak jakby ni
                                            > e
                                            > miało dla Ciebie żadnego znaczenia kim jest ta druga osoba, jej osobowość itd.

                                            jakbyś człowieku był prawiczkiem do 27 roku życia bo nikt nie chciał z tobą, a potem był w związku z braku laku i sex 2-3 razy w miesiącu to byś zrozumiał...
                                            moja ex sie brzydziła spermy do tego stopnia, że albo w kondonie było albo jak bez, to miałem brać se papier toaletowy i dokańczać sam, bo ona sie brzydziła spermy
                                            jak chciałem jej minete zrobić to mi dała w twarz, że "tego sie nie całuje, to jest dupa, tym sie sra" , mówiła, że "69 to zboczenie co lafiryndy i dziwki robią"
                                            weź mnie nie wkurzaj... nie żyłeś jak ja, nie miałeś 4 chodzeń po pare miesięcy zakończonych , gdy zaczynasz sie dobierać, tekstem "zostańmy przyjaciółmi, nie podniecasz mnie, nie iskrzy, nie kocham cie" ... moje
                                            na 4 chodzeń dłuższych niż 3 randki w życiu każde zakończyło sie tak samo :/
                                            mam dość braku fizyczności, chce związku gorącego i seksualnego, a nie wiecznych przyjaźni, nie jestem eunuchem, chce z 2 razy dziennie
                                            • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 17:19
                                              człowieku , zanim doszło do sexu z ex... byliśmy razem koło 7 miesiecy a i tak doszło z mojej inicjatywy i praktycznego ultimatum że albo tak albo jak ona nie chce, to znajomość kończymy bo mnie to męczy :( poznałem ją na wiosne, a do pierwszego seksu doszło koło nowego roku :(
                                              zanim inne dotykałem to było np. 3-5 miesięcy chodzenia, podchodów, gadania, spotykania sie
                                              ostatnia to od lutego 2008 i dopiero w sierpniu sie zacząłęm dobierać i usłyszałem "albo przyjaźń, albo piotrek kończymy to bo napewno do łóżka z tobą nie pójde, bo bardzo ciebie lubie, ale nie kocham"
                                              weź mnie nie wkurwiaj swoimi poradami, że ja seksu TYLKO chce i spłycam, kurwa, każdy kumpel mi mówił "jak nie puknąłeś panny w ciągu miesiąca to olej, bo to strata czasu" a ja myślałem że tym razem sie uda" :( żaden z moich kumpli by nie był z panną co nie da dupy po 3 tygodniach, ja chodziłem po 3-4 miesiące :(
                                              • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 17:21
                                                a zanim z ex sie pierwszy raz spotkałem to chyba 4 miesiące pisania było ;/
                                              • fuks0 Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 17:37
                                                Nie wiem jak tam wyglądają te Twoje związki w realu, ale jednak faktem
                                                niezaprzeczalnym jest, że na forum piszesz praktycznie tylko o seksie,a
                                                dokładniej to o swoim niespełnieniu w nim i potrzebach. Przeczytaj chociażby
                                                swoje wypowiedzi w tym wątku i sam zobacz czy o czymkolwiek innym pisałeś.
                                                Jeżeli męczą Cię takie znajomości po 3-4 miesiące i dowiadywanie się później, że
                                                nic więcej oprócz przyjaźni z tego nie może być, to spróbuj się wcześniej
                                                wywiedzieć w jakiś sposób na czym stoisz.
                                                • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 17:43
                                                  fuks0 napisał:

                                                  > Nie wiem jak tam wyglądają te Twoje związki w realu, ale jednak faktem
                                                  > niezaprzeczalnym jest, że na forum piszesz praktycznie tylko o seksie,a
                                                  > dokładniej to o swoim niespełnieniu w nim i potrzebach. Przeczytaj chociażby
                                                  > swoje wypowiedzi w tym wątku i sam zobacz czy o czymkolwiek innym pisałeś.
                                                  > Jeżeli męczą Cię takie znajomości po 3-4 miesiące i dowiadywanie się później, ż
                                                  > e
                                                  > nic więcej oprócz przyjaźni z tego nie może być, to spróbuj się wcześniej
                                                  > wywiedzieć w jakiś sposób na czym stoisz.

                                                  no chyba normalne, że jak człowiek głodny to chce jeść i myśli tylko o jedzeniu, nie ? seks to taka sama potrzeba fizjologiczna jak jedzenie, picie , wypróżnianie sie , kichnięcie itp.
                                                  • petereczek Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 17:43
                                                    to znaczy nie taka sama, bo związana z emocjami, ale taka sama jeśli chodzi o moc oddziaływania na organizm
                • devilyn Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 17:52
                  Tylko dwie rzeczy są nieskończone:

                  wszechświat oraz ludzka głupota...



              • devilyn Re: Fanklub Petereczka 05.02.09, 17:47
                Przecież on absolutnie nie pije. Więc może Karmi???
                • ceglix Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 12:36
                  Ktoś bardzo dobrze zauważył,że właściwie nasz bohater to ma tylko
                  jeden zasadniczy problem, on już chyba kobiet nie zauważa, widzi
                  tylko i wyłacznie osoby płci żeńskiej które zgodzą się z nim na
                  seks...
                  Całe szczeście, ze rozważne kobiety nie sa na tyle głupie by wiazać
                  sie z takim meżczyzną, owszem zawsze się jakieś znajdą...ale
                  dziekuję bardzo za taką efemeryczną chwilą zadowolenia...
                  W postach naszego głównego bohatera jest zawarte cale abecadło anty-
                  mezczyzny... miły miły miły miły..ile można...czy słodycze też można
                  jeść bez końca...
                  Kobieta szuka przede wszystkim oparacia, kogoś przy kim bedzie się
                  czuęa bezpieczna i pewna, a ja mam wrażenie że nasz główny bohater
                  jest tego totalnym zaprzeczeniem, z drugiej jednak strony slownictwo
                  jakim sie posługuje w postach jest zaprzeczeniem wizji samego
                  siebie, jaką to podobno reprezentuje nasz główny bohater w relacjach
                  z kobietami.
                  Jest pierwasza osoba ktora uwaza sie za kogos szarmanckiego, mega
                  milego pelenego ciepla zas z drugiej strony w swoich kolejnych
                  postach unosi sie i manifestuje swoje zadowolenie w roznego rodzaju
                  wulgaryzmach....Ty sie uwazasz za romantyka...czy samotny romantyk
                  (bo za takiego chyba się uważasz)widząc zakochaną parę pierwsze o
                  czym myśli to stwierdzenie, że "ona jemu robi a mnie nie"(to Twoje
                  slowa) żałosne jest takie stwierdzenie....spłaszczyłeś relacje
                  damosko-męskie tylko i wyłącznie do jednego aspektu...może masz za
                  wysokie progi i to dlatego jesteś ciągle w rozpaczy, może jednak
                  lepiej obniżyc trochę wymagania by poczuć w końcu szczęście do
                  którego dążysz, jednak lektura Twoich postów jest nader
                  pesymistyczna by napisać jakiekolwiek pozytywne zdanie o Tobie i
                  Twojej przyszłości....
                  • devilyn Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 18:02
                    Samo sedno ;-)

                    >>> On już w swoich wywodach jest toskyczny.
    • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 16:05

      Wiele osób krytykuje Petereczka (i wcale się im nie dziwię).

      Ale zwróćcie uwagę ile osób z nim chce dyskutować...
      Wątki dla Petereczka są jednymi z dłuższych na forum.
      Jakie silne emocje wzbudza w nas wszystkich:-)
      Z jednej strony wiemy, że mu nie pomożemy a z drugiej, nie możemy
      przestać go przekonywać:-)
      Obok takiej osoby nie można przejść obojętnie:-)

      Petereczku, na prawdę powinieneś książkę napisać, tak prosto z
      serca. To mógłby być hit. Tacy indywidualiści są teraz na topie,
      popatrzcie na Michała Koterskiego czy Krzysztofa Kononowicza...
      A jeśli nie książka to co? Gdzie Piter mógłby jeszcze zaistnieć?
      • rumunska_ksiezniczka Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 16:14
        może ktoś nakręciłby o nim film? tylko kto mógłby go zagrać? misiek koterski? za
        szczupły i za wysoki... ktoś w rodzaju młodego dastina hofmana? nie wiem sama.
        wpisy pietera mogłyby posłużyć za namiastkę scenariusza. skleić to w jedno,
        zabawne dialogi jak panny go olewaja, rzewna muzyka jak pieter sie smuci i żali
        na forumie... tylko nie wiem, czy z hepi endem, czy jakiś hardkor z podciętymi
        żyłami?
        • ceglix Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 16:29
          Śmiejecie sie z niego...moze czase nawet przesadnie, mnie on
          zupelnie nie smieszy,moze na poczatku bylo w tym cos "zbawanego" ale
          po kilku przeczytanych postach gdzie, powtarza sie ciagle jeden
          schemat, usmiech na twarzy jakos znika, moze kobiety nasz głownym
          bohater rozwesela, mnie co jedynie irytuje jego podejscie do zycia i
          kobiet i nawet glebszego zalu nie czuje, z powodu jego
          bezradnosci,ksiazke mial by napisac? a niby o czym? o za
          przeproszeniem "wpychaniu fiuta do buzi" (zacytowane)... nie wszyscy
          lacza sie w pary i nasz glowny bohater jest juz chyba skazany na
          taka wlasnie przyszlosc...
        • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 16:51
          To musiałaby być komedia, gorzka ale jednak komedia.
          Podcinanie żył odpada:-) No chyba, że z tego, miało by później
          wyniknąć coś śmiesznego...

          Ja widzę to jak coś jak w "Dniu Świra" z dużą ilością narracji
          i humoru sytuacyjnego. Taki jeden dzień z życia Petereczka z dużym
          naciskiem na jego przemyślenia...

          Nie każdy potrafiłby napisać taki scenariusz... Musiałby to zrobić
          ktoś taki jak Marek Koterski bo szkoda by było z takiej historii
          zrobić kolejną idiotyczną komedię dla wszystkich...

          Jeśli chodzi o głównego bohatera, to widziałabym w kogoś nie
          znanego. Żeby nie kojarzył nam się z poprzednimi rolami.
          • rumunska_ksiezniczka Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 20:19
            ale to nie mógłby byc dzień z życia petereczka, tylko tydzień albo i miesiąc. bo
            w krótkim czasie dnia, nie sposób oddać tych wszystkich tortur, które on
            przeżywa. to bardziej mi na serial pasuje ;-) niekończąca się historia
            niepowodzeń miłosnych...
            tylko jakie miało by być przesłanie tego filmu? co byłoby w nim głębokiego?
            (oprócz cytowanego gardła) ;-P
            • devilyn Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 20:47
              Coś na styl "Moda na sukces" odcinek 4567.....
              • petereczek Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 21:46
                jesteście obrzydliwi, spierdalajcie, tak sie śmiać z kogoś kto jest odrzucany
                to se kurwa obśmiewajcie np. inwalide co chciałby mieć kobiete a ma garba i kobiety go olewają i musi korzystać z prostytutek, znam takiego kolege niepełnosprawnego ze studiów

                a o polskim podejści do seksu to choćby tu:
                wyborcza.pl/1,88975,6215772,Seks__glupcze__seks___.html
                jesteście obrzydliwi, pierdolcie sie, ja stąd ide nieodwołanie, bo mam dość
                myślałem, że może poznam, a nie ... ludzie szcześliwi co sie śmieją z kogoś odrzucanego :/
                • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 07.02.09, 10:43
                  Piter. Nie śmiejemy się z Ciebie, z twojego wzrostu czy z twoich
                  przeżyć. Bawi nas to co piszesz i sposób w jaki to robisz.
                  Lubie Cię:-) Z czasem zaakceptowałam tą twoją inność.

                  Niedawno oglądałam film o niepełnosprawnych "Gdzie jest Fred". Była
                  to komedia. Facet udawał inwalidę, żeby zdobyć piłkę dla syna swojej
                  narzeczonej. Na prawdę się uśmiałam:-) W filmie grają też aktorzy,
                  którzy na co dzień jeżdżą na wózkach... Wbrew pozorom, to normalni
                  ludzie, którzy mają poczucie humoru. Nikt nie wyśmiewa się z faktu,
                  że są chorzy. W PL ciągle jest to temat tabu. Wolimy omijać te osoby
                  szerokim łukiem...
                • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 07.02.09, 11:21
                  > jesteście obrzydliwi, pierdolcie sie, ja stąd ide nieodwołanie, bo
                  mam dość
                  > myślałem, że może poznam, a nie ... ludzie szcześliwi co sie
                  śmieją z kogoś odr
                  > zucanego :/

                  Tak sobie myślę Piter...
                  Idealnie by było, gdyby kobieta pokochała Cię takiego jakim jesteś.
                  My tu wszyscy próbowaliśmy Cię zmieniać, ale może to jest zła
                  droga... Może lepszy efekt dałoby podkreślenie tego twojego
                  indywidualizmu i rozpropagowanie Cię. Gdybyś stał się osobą kultową
                  to laski biłyby do Ciebie drzwiami i oknami. Mógłbyś sobie
                  przebierać... Taki "czuly_wojtek" ma branie jak cholera.

                  Oprócz udzielania się na forum mógłbyś sobie bloga założyć.
              • petereczek Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 21:46
                a żyły... jak można drwić z samobójstwa, z ludzi co mają dość życia, których życie jest ciężkie
                słabszym trzeba pomgać a nie drwić, obrzydliwi jesteście i nieluddzcy
            • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 07.02.09, 10:16
              W jednym dniu można całe życie pokazać... Serial ciągle o tym samym
              mnie by się znudził. Ale Petereczek mógłby być ciekawym
              uzupełnieniem jakiegoś serialu o innej tematyce z kilkoma głównymi
              bohaterami.

              > tylko jakie miało by być przesłanie tego filmu? co byłoby w nim
              głębokiego?
              > (oprócz cytowanego gardła) ;-P

              Przesłanie byłoby bardzo ważne. Takie filmy uczą tolerancji
              dla "inności". "Piękny Umysł", "Moja Lewa Stopa", "Dzień
              Świra", "Forrest Gump", pokazują świat widziany oczami takich
              ciekawych ludzi. Wzbogacają naszą wiedzę o ich życiu a ludzie boją
              się tego czego nie znają... Dzięki temu łatwiej jest nam później
              akceptować "przeciętnych-inaczej".

              A że przy okazji można by się trochę pośmiać...
    • petereczek Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 22:18
      dam ostatni cytat tu, z dzisiejszego maila:

      "Ja mam całe 154cm a rzaden facet z którym byłam jakoś związana nie miał mniej niż 180:p więc sory ,buhaha. Lubie wysokich bo przy takich czuje się bezpiecznie:p buhaha powodzenia"
      • rumunska_ksiezniczka ok, sorry za te żyły ;-( 06.02.09, 22:22
        ale ludzie na tym forumie cały czas ci pomagają dobrą radą, a ty nic, tylko
        narzekasz i narzekasz.
      • fuks0 Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 22:28
        petereczek : Ty musisz chyba sam wymyślać te e-maile :) Jakby wszyscy poniżej
        180 cm nie mieli szans na związek/zainteresowanie ze strony płci przeciwnej, to
        ponad połowa mężczyzny całe życie byłaby sama.
        • rumunska_ksiezniczka Re: Fanklub Petereczka 06.02.09, 23:23
          ja myślę, że on i tak wróci. ten typ tak ma.
          • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 07.02.09, 10:58
            > ja myślę, że on i tak wróci. ten typ tak ma.

            Ja mam taką nadzieje. Bez niego forum nam uschnie...
            • rumunska_ksiezniczka Re: Fanklub Petereczka 07.02.09, 13:20
              he he, ja wchodzę na to forum tylko ze względu na wątki pietera ;-)
              • vijet Re: Fanklub Petereczka 09.02.09, 20:37
                Petereczek, pare rad:
                - mowisz, ze jestes niski. Ile masz wzrostu? 170? Ja tez mniej
                wiecej tyle (171-172). Ale zamiast pierdzielic i podkreslac na
                kazdym kroku, jak ten wzrost Ci dolega, zacznij dzialac. Znajdz
                sklep z wkladkami podwyzszajacymi do butow - moga dac i 3,5 cm. Do
                tego dolicz 3-3,5 cm podwyzszenia, jakie standardowo daja buty.
                Efekt? Ostatnio sie zmierzylem i wyszlo 178 cm;) Przy w pelni
                naturalnym wygladzie! Tak wiec wygladam na jakies 175 cm. A to juz
                jest dosc istotna roznica. 170 cm akceptuje jakies 40% kobiet, 175
                60-70%. Tak w ogole mam zamiar za pare lat poddac sie operacji
                wydluzania nog, ale do tego czasu pochodze w tych wkladkach
                (makemetaller.info) :) Ktos sie spyta - co, jezeli zdejme buty i
                okaze sie nizszy? Mysle, ze dodatkowe 3-4 cm da sie jakos ukryc, a
                nawet jesli sie nie uda, to co to za dziewczyna, ktorej taki fakt
                bardzo by przeszkadzal? Najwazniejsze, ze na co dzien czuje sie
                lepiej.
                - lepiej sie ubieraj, moze pojdz na silownie? Zadbany facet nawet
                jesli nie jest specjalnie przystojny, moze byc akceptowany przez
                wiele kobiet
                - wydaje mi sie, ze problem lezy glownie w psychice - jestes dobry
                dla dziewczyn, takie cieple kluchy. Mozesz ten fakt czesciowo
                zmienic, eliminujac pewne zachowania (nie przesadzal po prostu), ale
                generalnie pozostan jaki jestes. Bardziej popracuj nad poczuciem
                humoru - uwierz mi, jesli chodzi o stosunek do dziewczyn (w sensie
                zbyt dobrego traktowania), jestesmy podobni, ale ratuje mnie wlasnie
                poczucie humoru i pewnosc siebie.
                - przestan gustowac w glupich blacharach z internetu. Skad Ty w
                ogole bierzesz te dziewczyny??
                • devilyn I przemówił głos rozsądku... 09.02.09, 21:24
                  I 170cm jest bardzo dobre, pomysł z wkładkami niezły aczkolwiek czy
                  potrzebny. Skoro nie przeszkadza Tobie wzrost to po co chcesz
                  wydłużać sobie nogi??? (z ciekawości pytam)
                  • vijet Re: I przemówił głos rozsądku... 09.02.09, 22:31
                    Trochę z proznosci, trochę z czystej kalkulacji... Moja filozofia
                    jest taka, że przecierpię te pare miesięcy, wydam dużo pieniędzy,
                    ale:
                    - jako że chciałbym kiedyś objąć wyższe stanowisko, na pewno
                    odpowiedni wzrost może być pomocny w pracy - podświadomie będę brany
                    za lidera
                    - mając te 178-180 cm wzrostu tylko jakaś skończona idiotka
                    (zakładając, że ma mniej niż 175 cm), zdyskwalifikowałaby mnie ze
                    względu na tą cechę wyglądu. Byłbym atrakcyjniejszy = mniejsze
                    ryzyko odrzucenia = mniejsze ryzyko wpadnięcia w stan psychiczny
                    bohatergo tego wątku;)
                    - jeżeli chodzi o dbałość o wygląd, jestem niestety nieco jak
                    kobieta;) Tzn. nie wyglądam na metroseksualistę, ale w życiu bym się
                    nie zapuścił, nawet jakbym już miał żonę.
                    - jak dożyję starszego wieku, nie będę dziadkiem - mikrusem:)

                    Z tych samych powodów noszę wkładki, podobnie jak np. Brad Pitt:>

                    Ogółem zwiększam swoje szanse na dobre samopoczucie, odpowiednią
                    pozycję w pracy i zmniejszam ryzyko odrzucenia przez kobietę. Jak
                    wyjdzie w praniu, zobaczymy. Natomiast pamiętam, że podobałem się
                    już i wyższym od siebie dziewczynom. Wprost może jedna, dwie mi
                    powiedziały, że mógłbym być wyższy (ale nie dyskwalifikują mnie).
                    Może dlatego, że interesowałem się głównie mądrzejszymi istotami?...
                    • devilyn Re: I przemówił głos rozsądku... 10.02.09, 14:20
                      >>> Ałć tyle bólu dla awansu???
                      >>> Mężczyzna dbający o siebie jest jak najbardziej na miejscu ale
                      bez przegięć w drugą stronę (tacy też się zdarzają).
                      >>> Wkładki niezły pomysł.
                      >>> Te mądrzejsze najfajnieszje niż panienki typu plastik-fantastic

                      • retour Petereczek opuścił nas... 10.02.09, 14:35
                        No i spełnił swoją groźbę- nie zagląda...teraz się wyżala na forum Romantica czy
                        jakoś tak...ranyyy- ja to się chyba nudzę w pracy....
                        • homysz Re: Petereczek opuścił nas... 10.02.09, 16:15
                          Żadna strata imho - na tamtym forum pisze dokładnie to samo, co tu, acz nie
                          zdążył jeszcze nikogo obrazić, zwyzywać itp. Chyba ;-)

                          Uczciwie przeczytałam wszystkie posty tego "wrażliwego romantyka". Nie jestem
                          fanką - boję się takich ludzi. Ktoś, kto jest tak agresywny i obraża kobiety na
                          forum tylko dlatego, że mają odmienne zdanie, to materiał na damskiego boksera.
                          Nie wierzę, że nigdy nie uderzy kobiety, skoro nawet tu sobie z agresją i
                          pogardą nie radzi.
                          Z jednej strony współczuję, z drugiej - nie mam ani grama szacunku dla kogoś,
                          kto dostał tyle życzliwych rad, linków, sugestii, i wszystkie zignorował. Bo
                          liczy się tylko wzrost i kasa.

                          Gratuluję cierpliwości tym, którzy mu doradzali, pocieszali, próbowali
                          zrozumieć, ja nie zdobyłabym się na to :-)
                        • lilak13 Re: Petereczek opuścił nas... 11.02.09, 16:34
                          hehe, prawdziwy dramat :). Petereczek przypomina najgorszych
                          facetow, jakich w życiu spotkałam, więc niestety on jest prawdziwy :
                          ((. Ja też się nudzę w pracy, ale chyba jakos przezyję bez niego :)
                        • zakletawmarmur Re: Petereczek opuścił nas... 17.02.09, 17:36
                          W ramach Walentynek wysłałam mu dwie kartki na maila:-)
                          Drugiej nawet nie odebrał...

                          A to łobuz jeden...

                          Chyba muszę zacząć czytać romantice:-)
                          • retour Re: Petereczek opuścił nas... 17.02.09, 19:47
                            A za pierwszą podziękował chociaż? Dziewczyno, no Ty to jesteś stała w
                            uczuciach...i konsekwentna :)
                • yumi1 Re: Fanklub Petereczka 11.02.09, 19:18
                  Petereczek jak to jest : masz pretensje do dziewczyn że szukają
                  fajnych wysokich facetów, że patrzą na wygląd a sam robisz to samo -
                  brzydkie określasz mianem pasztetów. Jak to? dla Ciebie nie liczy
                  się wnętrze?
                  Hipokryzja?
                  To nie jest atak ale w Twoim przypadku kompleks na kompleksie
                  kompleks pogania, masz mega postawę roszczeniową i jojczysz i to
                  jest główny powód Twoich niepowodzeń.
                  Weź się w garść przede wszystkim i staraj się coś zmienić a nie stać
                  w miejscu.
                  • coztymhaslem Re: Fanklub Petereczka 18.02.09, 22:12
                    przeczytałam ten wątek przez przypadek i jestem w szoku. Najpierw to
                    było całkiem zabawne, nie żebym się śmiała z Petereczka. Z czasem
                    widać jak ten człowiek strugający przed panienkami dżentelmena jest
                    sztuczny. Jak do h.u.j.a. można mówić o miłości i uczuciu skoro się
                    tak przedmiotowo traktuje kobiety!?!?!? To jest jakiś chory
                    człowiek, nie mogę uwierzyć w to co on pisze, wg mnie to takie
                    zwykłe ciepłe kluchy i zapewne widać to po nim na pierwszy rzut oka
                    i dlatego prawie żadna kobieta nie chce się z nim wiązać. To prawda
                    co ktoś napisał o tym zestawie podstawowym: wiążąc się z mężczyzną
                    każda kobieta oczekuje czułości i czegoś tam o wierności już chyba
                    nie musze wspominać. Petereczek Ty myślisz, że na takie smęty
                    wyrwiesz laskę?! Ja i tak się dziwię, że były jakieś tam dwie co się
                    zgodziły!! Człowieku weź idź do tego burdelu i wyżyj się bo widać,
                    że aż Cie rozsadza!!! Rany boskie nie życzę zadnej kobiecie, żeby
                    trafiła na takiego ..."mężczyznę". Przepraszam jak kogoś tym
                    zdenerwowałam, ale to jest jakaś paranoja, nie ma to jak internet
                    gdzie takie popaprańce jak Petereczek mogą wyrzucić z siebie
                    wszystkie swoje syfiaste myśli!!! Jak ja żałuję, że trafiłam na ten
                    wątek...tylko się zdenerwowałam. Wiem, że on tu zagląda i mam
                    nadzieje ze jak to przeczyta to zamknie tę swoją papę!!! Rany, a ja
                    chciałam sobie ostatnio z nudów pofiltrować z jakimiś fajnymi
                    facetami na tych śmiesznych romantycznych forach, a teraz boję się,
                    że trafię na takiego psychola... Rany wszystkiego mi się odechciało
                    • coztymhaslem Re: Fanklub Petereczka 18.02.09, 22:21
                      dodam coś jeszcze: drogi petereczku, kobiety posiadają coś takiego
                      jak intuicja i myślę, ze nawet jak je zmylasz na randkach swoim
                      żałosnym udawaniem dżentelmena to i tak nie chcą się angażować, bo
                      czują kim jesteś!!!!!!!!! Co do wzrostu to wyobraź sobie, że mi i
                      zapewne wielu innym kobietom podobają się mężczyźni mojego wzrostu,
                      tzn. 165cm. I to nie z jakiegoś głupiego wyboru tylko po prostu
                      zawsze jak ktoś wpadnie mi w oko to akurat jest podobnego wzrostu.
                      Więc uwierz, że to nie zasługa tego, że jesteś niski!!! Może w paru
                      przypadkach. Weź się za siebie i poszukaj głębiej podstaw swoich
                      problemów. Jeny ludzie szacunek dla Was, bo nie wiem jak tak
                      spokojnie reagujecie na to co on pisze.......
                      • petereczek Re: Fanklub Petereczka 23.02.09, 11:22
                        kobieta.interia.pl/psychologia/ja-i-moj-swiat/news/amok-milosci,1256786,1655
                        gówno prawda, one wolą chama, a dobry i porządny = dla nich śmieć, nudziarz,
                        ciepłe kluchy i co tam jeszcze
                        poczytaj sobie o ich intuicji
                        i nie gadaj kłamstw

                        kobiety odrzucają miłych mężczyzn, pełno jest forów, gdzie pełno mężczyzn ma
                        podobne problemy

                        • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 23.02.09, 20:28
                          Piter, już się za stęskniłam za tym twoim biadoleniem:-)

                          Jak dla mnie facet powinien być niegrzeczny... ale tylko w łóżku:-)

                          Przeczytaj sobie jeszcze o co w tym dokładnie chodzi:

                          www.uwodzic-uwodzicielki.pl/index.php/czy-zeby-poderwac-kobiete-musze-byc-bad-bojem/
                        • coztymhaslem Re: Fanklub Petereczka 04.03.09, 00:17
                          petreczku drogi nie wiem co o tobie myśleć, po prostu nie spotkałam
                          się nigdy z takim upartym zarozumialcem, co nie docierają do niego
                          słowa innych. Ile osób próbowało Ci pomóc w tym wątku? A ty
                          wszystkich masz w dupie. Może to prawda co napisał ktoś tu wyżej, że
                          wybierasz same lachony i się dziwisz, że jak Cię zobaczą to wrotki
                          od razu. Pewnie jak jesteś taki napalony to chcesz jakiejś
                          długowłosej, cycatej blondi?? Moja rada: pornola sobie obejrzyj i
                          zwal sobie, nie wiesz, że to nie zdrowe trzymać to w sobie na
                          siłe?????Wiesz co nie będę się tu wysilać, bo nie ma po co heheheh
                          masz rację z tą ciepłą kluchą(i tylko z tym)
                • ygawa81 Re: Fanklub Petereczka 27.02.09, 10:26
                  Witam.
                  Petereczku drogi czytałam Twoje posty. I tak sobie myśle że skoro
                  tym już masz te 170 wzrostu ( mój narzeczony też ma tyle i nie robie
                  z tego większego problemu:))i każda laska no może "prawie" każda cie
                  olewa, to może Ty wybierasz sobie straszne super lachony- co potem
                  Cię nie chcą po prostu. A w tej materii trzeba mierzyć siły na
                  zamiary. Wyluzuj się :) i napisz do jakiejś normalnej dziewczyny na
                  tych portalach randkowych.
                  Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję że będziesz miał tyle seksu
                  ile tylko chcesz:))
                  Aga
                  • pomysl.po.wypiciu Re: Fanklub Petereczka 27.02.09, 11:05
                    widze ze nie czytalas dokladnie tych postow,
                    on nie chce "pasztetow" on chce super laski najlepiej podanej na tacy i juz
                    • gibiza Re: Fanklub Petereczka 27.02.09, 16:53
                      podobno kobiety wolą chmów...tak przynajmniej twierdzi nasz bohater,
                      jak to tu pięknie ujęto, a nasz bohater trafia na takie co go nie
                      chcą...ot życie...a wygrażał się że już tu więcej nie zajrzy :)))
                  • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 27.02.09, 21:07
                    > Cię nie chcą po prostu. A w tej materii trzeba mierzyć siły na
                    > zamiary.

                    Ależ Petereczek mierzy siły na zamiary:-)

                    "Mierz siły na zamiary" znaczy tyle, co dostosowuj siły do zamiarów,
                    a więc: stawiaj sobie wysokie cele, a potem na pewno znajdziesz siłę
                    na ich osiągnięcie. Petereczek ambitne cele już ma, teraz czekamy aż
                    siły się pojawią:-)
                    • ygawa81 Re: Fanklub Petereczka 04.03.09, 14:12
                      Widocznie kilka jeszcze super lasek zostało aby go zmieszać z
                      błotem;/
                      • luz.lu Re: Fanklub Petereczka 04.03.09, 19:46
                        Petereczku!
                        Starałam się jak mogłam już na 'towarzyskim' forum dotrzeć do Ciebie
                        i wytłumaczyć, że nie wszystkie kobiety mają wygórowane podejście do
                        wzrostu mężczyzny. Sama mam 170 i w niskich butach z domu nie
                        wychodzę (takie upodobania mam ;)) Mój ostatni chłopak miał tyleż
                        samo wzrostu i jakoś żadnej ze stron to nie przeszkadzało...
                        Musisz zmienić swoje podejście do kobiet, lub sposób ich poszukiwań,
                        bo nikt nie ma aż takiego pecha, gdzieś musisz popełniać błąd.
                        Wszyscy staramy się Ci pomóc, skoro Twoje sposoby zawodzą czemu nie
                        wypróbujesz rad kolegów i koleżanek z forum, choćby z nudy i dla
                        udowodnienia nam wszystkim, że nie mamy racji?
                        xoxo
                        • luz.lu Re: Fanklub Petereczka 05.03.09, 22:26

                          Petereczek ma gdzieś swoich fanów, a my tu usychamy z tęsknoty...
                          Głosi teraz swe teorie na >Towarzyskie - Jak rozpoznac "blacharę"??<
                          tak mi go brakuje, że postanowiłam go znaleźć!!!
                          ;P
                          • zakletawmarmur Re: Fanklub Petereczka 08.04.09, 15:54

                            Faktycznie ten łobuz ma gdzieś swoich fanów. Nie widzę go na forum
                            gazety, chyba, że coś przegapiłam...

                            Nawet maila do niego wyskrobałam z tej tęsknoty!!! Oczywiście nie
                            odpisał. Może Piter znalazł sobie kobietę i nie ma potrzeby, żeby
                            udzielać się na forum:-(
                            A taki talent chłopak miał...

                            No cóż musimy się zadowolić jego dotychczasowym dorobkiem hm
                            literackim:-)
    • daslicht Re: Fanklub Petereczka 13.04.09, 18:46
      Ej, powiem wam, ze Petereczek trochę racji z tym wzrostem ma. Sama
      mam 180, nie boję się obcasów, więc 190 też się zdarza... i bardzo
      często faceci czują się z tym źle. Oni chcą mieć słodkie maleństwo
      do noszenia na rękach i opiekowania się, a kobieta wyższa od nich co
      sama sobie żarówkę wkręci i jest nieco za ciężka do noszenia to już
      nie bardzo im pasuje.
      Miałam kiedyś faceta niższego ode mnie (175) co miał kompleksy i
      zawsze prosił, żebym założyła płaskie buty, bo się będzie głupio
      czuł. Inny, 170, chciał się spotykać, ale się wstydził ze będzie
      kurduplowaty. Z kolei facet 185 powiedział mi, ze woli malutkie, bo
      z nimi można na stojąco, a ze mną najwyżej na jakiejś szafce, bo nie
      da rady tak długo utrzymać.
      Ja osobiście nie mam nic przeciwko niższemu facetowi, byle by
      właśnie kompleksów nie miał na tym tle. A to niestety wszystko tkwi
      w głowie. Jak facet ma wystarczajace poczucie własnej wartości to
      wisi mu co kumple powiedzą ("moja dziewczyna jest wyższa ode mnie...
      i nic wam do tego").
      Często jest tak, ze wysoka dziewczyna jest traktowana jak laleczka-
      modeleczka, można się nią pochwalić, popodniecać się fotami... ale
      to co ma w głowie nikogo nie obchodzi.

      Dobra, po co to piszę? Bo chcę wam powiedzieć, ze choć Petereczek
      jest czasem komiczny i równo pokręcony, to ja gościa troszeczkę
      rozumiem :)
    • unique_waw Re: Fanklub Petereczka 14.04.09, 11:17
      a gdzie mozna znalezsc jego profil? na jakiej stronie?
    • mechantloup Re: Fanklub Petereczka 25.06.09, 13:53
      Pietrek!!!!!!!!!!!! GDZIE JESTEŚ??? GDZIE SIĘ PODZIEWASZ????????????????????????????
    • an.bu1 Re: Fanklub Petereczka 26.06.09, 12:03
      dawno mnie tu ne bylo, ale widze że internetowa telenowela z
      petereczkiem w roli głównej nadal sie kreci, to prawie jak "moda na
      sukces" - ma juz ponad 20 lat....
      • rumunska_ksiezniczka Re: Fanklub Petereczka 05.07.09, 19:40
        jego tu już nie ma od dawna niestety. ubolewam straszliwie ;-(
        • maxlikaz Re: Fanklub Petereczka 06.07.09, 09:24
          Obrazil sie na nas? czy jak...? Dalby chociaz znak zycia na forum
          skoro wszyscy tu sie tak o niego dopytuja... ;)
          Fakt! Bez NIEGO to forum juz nigdy nie bedzie takie samo! :D
          • rumunska_ksiezniczka Re: Fanklub Petereczka 06.07.09, 10:10
            myślę, że jest obecny na gazecie bo czasem widzę jego zieloną kulkę na czacie
            ;-D ale nie chce mi się chłopiny śledzić po całym portalu ;-P
            • maxlikaz Re: Fanklub Petereczka 06.07.09, 10:44
              Tym bardziej nieuprzejme to z jego strony tak dlugo sie nie odzywac
              do spragnionych jego nowych postow zawiedzionych fanow zrzeszonych w
              forumowym fanklubie!
              Nie ukrywam, ze z mila checia podyskutowalbym czasami... ale tu
              ostatnio na forumie PUCHY! :(
              • retour Re: Fanklub Petereczka 07.07.09, 10:22
                Ja to jestem szczerze zaniepokojona wręcz! Ale księżniczka uspokoiła mnie, że
                aktywny (choć bierny) na gazecie jest...Ale ciekawe jest też czy znalazła się ta
                jedyna spełniająca wymagania i oczekiwania...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka