Dodaj do ulubionych

koszmar czy miłość??

10.02.09, 14:41
od jakiegos czasu miewam TE sny... wciaz sni mi sie moj byly facet z
ktorym spedzilam 7 lat... kochalam go ale niestety nie ulozylo sie
nam i nasze drogi sie rozeszly :( dzis jestem w stalym zwiazku mam
meza i dziecko. mieszkam za granica a z tamtym mezczyzna nie mam
zadnego kontaktu lecz ostatnimi czasy nie moge, nie moge przestac o
nim myslec, wciaz o nim snie ze wracamy do siebie, ze staram sie aby
mi wszytsko wybaczyl... to takie realne... mam wyrzuty sumienia bo
kocham swojego meza... ale tamta sprawa spedza mi sen z powiek... :(
co robic co to moze oznaczac? mial tos z was taki problem? :(
pomocy!!!
Obserwuj wątek
    • goblin83 Re: koszmar czy miłość?? 10.02.09, 22:36
      Odezwało się sumienie. I bardzo dobrze, sprawiedliwość dopadnie każdego.

      Życzę koszmarów do końca życia wszystkim tym, którzy mnie zawiedli.
      • rudzia789 Re: koszmar czy miłość?? 11.02.09, 12:46
        goblin widze ze siedzi w Tobie wiele nienawisci skoro tak zle zyczysz innym... w tym mnie - nie znajac tak naprawde ani mnie ani historii...

        ja rozstalam sie z moim bylym bo mialam dosc takiego traktowania... dostawania za kazdym razem kiedy cos mu sie szlo po jego mysli... bylam cicho wiele lat bo kochalam ale pewnego razu poprostu nie wytrzymalam i ucieklam... wtedy wyjazd za granice wydawal mi sie najlepszym pomyslem... zostawic wszytsko za soba i zaczac zycie od nowa...
        a moje sny nie sa koszmarami - wrecz przeciwnie jest mi z nimi bardzo dobrze... koszmarem jest dla mnie to ze czuje sie przez to nie wporzadku wobec mojego meza... czasami mam wrazenie jakbym go przez to zdradzala... a przeciez czlowiek nic nie moze za swoje sny...:(
        zastanawia mnie dlaczego on do mnie wraca? co sie dzieje w mojej glowie wbrew mnie... moze i tesknie za nim ale to sa chwile ktore moglabym policzyc na palcach jednej reki... wiecej wyrzadzil mi bolu :(

        ja mam nadzieje ze goblinie ze odnajdziesz swoje miejsce na ziemi i zobaczysz ze swiat wcale nie jest taki zly jaki by sie wydawal, ze zostawiasz gdziesz ta swoja nienawisc...
        • sigrid.storrada Re: koszmar czy miłość?? 15.02.09, 19:32
          Po pierwsze nie obwiniaj się o treść swoich snów, bo przecież nie masz wpływu na
          to co Ci się śni.

          Po drugie pytania do przemyślenia, nie musisz pisać na forum:
          - jak Ci się układają relacje z mężem, czy nie marzysz o powrocie do bardziej
          "romantycznych" czasów
          - czy długo po rozstaniu chowałaś urazę do byłego, do siebie, że tak długo z nim
          byłaś, chociaż było to złe dla ciebie, za to że uciekłaś przed nim? Może te sny
          są próbą przepracowania tamtej relacji po to, żeby się od niej uwolnić, pogodzić
          się z tym, że tak było, minęło.
    • 444a Re: koszmar czy miłość?? 10.02.09, 23:02
      Jedna sprawa, to można się tylko domyślać co zaszło. Winą w takiej sprawie nie
      można się zadręczać całe życie.

      A pojawiające się wspomnienia o dawnej miłości może tylko oznaczają pragnienie
      dostania czegoś, czego się wtedy zaznało? To może wrócić, niekoniecznie z dawną
      miłością.
    • ewelinka23m Re: koszmar czy miłość?? 03.03.09, 15:58
      Rozumiem co czujesz bo ja przechodze przez to samo: Opowiem moze od
      poczatku:
      Bylam w zwiazku przez 3 lata z jednym facetem. Z poczatku jak to
      zazwyczaj bywa bylo wszystko ok. Byl czuly,robil wszystko bym byla
      szczesliwa. Zakochalam sie w nim do szalenstwa. Pozniej stopniowo
      wszystko zaczelo sie zmieniac, coraz rzadziej sie spotykalismy,
      ciagle sie klocilismy ale ja wciaz go kochalam i to bardzo. Zaczal
      naduzywac alkoholu, coraz czesciej siegal do kieliszka i coraz
      bardziej czulam ze go trace. Pozniej zamieszkalismy razem, brnelam
      dalej w ten zwiazek,poklocilam sie z rodzicami, wszyscy sie ode mnie
      odwrocili,ale ja mialam to gdzies bo mialam jego. On pil coraz
      wiecej a ja nie potrafilam od niego odejsc. W koncu udalo mi sie
      zalapac na wyjazd do Londynu. zdecydowalam sie bez zastanowienia i
      wyjechalam. On nie chcial zebym wyjezdzala ale ja postanowilam ze
      jade i nic mnie nie powstrzyma. Podczas pobytu w Anglii ciagle
      dochodzily mnie jakies sluchy o nim,ze pije,ze mial wypadek. Jak do
      niego dzwonilam to nigdy nie bylo go w domu a jak juz byl to sie
      zloscil dklaczego tak rzadko dzwonie. Pewnego dnia napisalam mu smsa
      ze to koniec. Nie przyjal tego do wiadomosci,pisal ze mnie kocha, ze
      kupil anm nowy samochod i takie tam. Ja milczalam jak grob. Po okolo
      3 miesiacach od tego smsa przyjechalam do Polski na wakacje. Juz na
      drugi dzien byl u mnie i blagal zebym wrocila. Nie chcialam.
      Przyjezdzal codziennie. Moglam z nim nie rozmawiac a on i tak
      przyjezdzal i siedzial i patrzyl na mnie. Pewnego wieczoru zlapalam
      dola i zadzwonilam do niego ze lzami w oczach zebym do mnie
      przyjechal. Byl w ciagu paru minut. Spedzilam z nim noc. Z jednej
      strony czuje ze to byl blad a z drugiej jej nie zaluje bo to byla
      najwspanialsza noc w moim zyciu. Najbardziej bolalo gdy sie
      kochalismy i on mi powiedzial ze mnie kocha i zapytal czy ja jego
      tez a ja nie umialam i nie moglam mu odpowiedziec. I wtefy sie
      zaczelo. Na drugi dzien powiedzialam mu ze nie wiem co tym myslec i
      ze juz go nie kocham. Probowal popelnic samobojstwo,2 razy. Raz
      probowla sie utopic ale ze go koledzy uratowali to postanowil wziasc
      jakies tabletki. I prawie sie mu udalo. Spedzil dlugie miesiace w
      szpitalu. Pojechalam do niego kilka razy bo czulam wyrzuty
      sumienia.Gdy go wtedy widzialam podpietego do tych wszystkich
      aparatow, obok niego bylo mnostwo rur, kabelkow, kroplowek zaczelam
      plakac bo czulam ze to przeze mnie.Myslalam nawet o powrocie do
      niego ale nie chcialam wiazac sie z kims z litosci. Wiedzialam ze
      musi sie zmienic bo lekarze mu zapowiedzieli ze musi na siebie
      uwazac bo w przeciwnym razie umrze i fakt faktem sie zmienil. Gdy
      byl w szpitalu ja musialam wracac do Londynu. wrocilam i nie
      odzywalam sie do niego przez okolo pol roku. W tym czasie poznalam
      kogos innego, terazniejszego mojego meza, mamy coreczke a ja nie
      potrafie byc szczesliwa. Ciagle wraca do mnie Dawid(bo tak ma na
      imie). Wraca do mnie w myslach,snach,doslownie caly czas od sierpnia
      zeszlego roku kiedy byl jego slub (zreszta z moja dalsza kuzynka).
      Gdy ten slub sie zblizal czulam zazdrosc ze to nie ja bede tam z
      nim. Teraz jest juz za pozno a ja nie moge przestac o nim myslec.
      Nie wiem co czuc..... Najdziwniejsze stalo sie w walentynki tego
      roku. Mialsm dziwny sen ze on posadzil mnie u siebie na kolanach i
      doslownie przez sen czulam jakie mial cieple dlonie gdy scisnal
      moje. Obudzilam sie i zaczelam plakac. Nie wiem co robic, mam
      wspanialego meza a nie potrafie sie tym cieszyc.Kocham meza i nie
      wyobrazam sobie zycia bez niego ale moj eks wciaz siedzi w mojej
      glowie. Nie wiem czemu tak sie dzieje ze majac wszystko u swego boku
      nie potrafimy zapomniec o tym co bylo kiedys i gdzies w glebi serca
      tesknimy za tym co bylo i nie potrafimy sie cieszyc z tego co juz
      mamy.
    • petereczek Re: koszmar czy miłość?? 03.03.09, 16:08
      > od jakiegos czasu miewam TE sny... wciaz sni mi sie moj byly facet z
      > ktorym spedzilam 7 lat... kochalam go ale niestety nie ulozylo sie
      > nam i nasze drogi sie rozeszly :( dzis jestem w stalym zwiazku mam
      > meza i dziecko. mieszkam za granica a z tamtym mezczyzna nie mam
      > zadnego kontaktu lecz ostatnimi czasy nie moge, nie moge przestac o
      > nim myslec, wciaz o nim snie ze wracamy do siebie, ze staram sie aby
      > mi wszytsko wybaczyl... to takie realne... mam wyrzuty sumienia bo
      > kocham swojego meza... ale tamta sprawa spedza mi sen z powiek... :(
      > co robic co to moze oznaczac? mial tos z was taki problem? :(
      > pomocy!!!

      i to:

      >ja rozstalam sie z moim bylym bo mialam dosc takiego traktowania... >dostawania za kazdym razem kiedy cos mu sie szlo po jego mysli...

      jak chcesz zniszczyć dobre życie dla marzeń to jesteś głupia
      bo dla "snu" nie warto psuć, a text o wybaczaniu...
      kolejna chora co szaleje za "draniem" i maczo?
      męski bo bił, to sie za nim śni ??
      to jest chore
      ty go powinnaś nienawidzieć a nie śnić o wybaczeniu

      • petereczek Re: koszmar czy miłość?? 03.03.09, 16:12
        o boshe i kolejna co sie rozpisuje o cudownym draniu alkoholiku
        jedna tęskni za sadystą, druga za pijakiem , a obie mają mężów na których nie narzekają
        to naprawde źle świadczy o kobietach co tęsknią za gnojami
        sam poznałem pełno kobiet co były bardzo źle traktowane i nie odchodziły, ale "kochały pomimo" aż oni odchodzili do nowy dup, a panny zadawały sobie pytanie "czemu"
        co z wami jest do cholery, że dobrzy mężczyźni są odrzucani a tęsknicie za bijącymi, pijącymi, zdradzającymi, oszutami....
        • ewelinka23m Re: koszmar czy miłość?? 04.03.09, 12:49
          niestety niektorzy nie potrafia zrozumiec pewnych rzeczy, pewnie
          dlatego ze nigdy nie tkwily w toksycznych zwiazkach bo moj taki byl
          i zdaje sobie z tego sprawe, tylko ze niestety z tymi zwiazkami jest
          tak ze mimo ze one sie koncza my nigdy nie potrafimy o nich
          zapomniec i tkwia w nas przez bardzo dlugi czas a byc moze nawet do
          konca zycia,bo gdy myslisz ze zapomnialas i wszystko jest ok to to
          wraca i maci spokoj. Ja staram sie unikac tego czlowieka lecz jest
          to trudne bo moja siostra jest jego bratowa i gdy tylko zdarzy sie
          jakas uroczystosc rodzinna jestem skazana na spotkanie z nim. staram
          sie o tym zapomniec ale nie wychodzi...
          • petereczek Re: koszmar czy miłość?? 04.03.09, 13:14
            tylko zadaj sobie pytanie czemu jakiś procent kobiet zawsze lądowało w toksycznych związkach
            a jak wylądowało w normalnym to czasem go niszczyło
            nie popełniaj tego błedu co inne
            chyba że te kobiety mają jakieś uzależnienie od adrenaliny co nad nimi panuje
            • ewelinka23m Re: koszmar czy miłość?? 04.03.09, 13:22
              bo tak to juz jest z tymi toksycznymi zwiazkami, ze troche moze i
              uzalezniaja kobiete od partnera. ja nie potrafilam swojego bylego
              opuscic przez okolo poltorej roku bo za kazdym razem wracalam bo mi
              go brakowalo. i wiedzialam ze wciaz bedzie tak samo a mimo to
              wracalam. i nawet nie wiesz jak bardzo mi bylo trudno zerwac z nim
              ostatecznie i nie ulec jego blaganiom zebym wrocila, a wierz mi ze
              byl bardzo przekonywujacy i uparty.
    • czarujacy_padalec Re: koszmar czy miłość?? 04.03.09, 16:38
      No wiec tak: koniecznie idź do wróżki, postaw sobie tarota, przeczytaj swój i
      jego horoskop na najbliższe 10 lat, może gdzieś jest wspólna przyszłość dla Was
      zapisana w gwiazdach buziaczki PaPuSkI!! xD muA!! :**
    • karolinax27 Re: koszmar czy miłość?? 07.03.09, 14:45
      rudzia789 a w obecnym związku coś się niepospuło ostatnimi czasy,i
      zaczęłaś powracac myślami do przeszłego związku coraz częściej,a
      wiesz co kiedyś czytałam w senniku że jak się śni jakaś osoba to
      oznacza spotkanie z nią....***
    • kask-a72 Re: koszmar czy miłość?? 16.03.09, 19:24
      Do wszystkich dziewczyn ktore kochaly niewlasciwego faceta. Nie mozna ogladac sie za siebie,to niema sensu,wiem tez z wlasnych doswiadczen ze ci maczo, pijaki, itp. umieja kobiecie zakrecic w glowie i rozkochac, ale to ich sztuczki, troche dominacji i kobieta sie rozkleja, DLACZEGO? oni sa cwani a nie szczerzy.(napewno pomyslisz ten moj taki nie byl, ale klamiesz sama siebie ) Pomysl ile cierpien Ci zadal? NIE JEST WART TWYCH MYSLI.Ja cale szczescie opamietalam sie i chodze teraz z glowa do gory. DZIEWCZYNY TROCHE WIARY W SIEBIE.
      • petereczek Re: koszmar czy miłość?? 16.03.09, 23:16
        kask-a72 napisała:

        > Do wszystkich dziewczyn ktore kochaly niewlasciwego faceta. Nie mozna ogladac s
        > ie za siebie,to niema sensu,wiem tez z wlasnych doswiadczen ze ci maczo, pijaki
        > , itp. umieja kobiecie zakrecic w glowie i rozkochac, ale to ich sztuczki, troc
        > he dominacji i kobieta sie rozkleja, DLACZEGO? oni sa cwani a nie szczerzy.(nap
        > ewno pomyslisz ten moj taki nie byl, ale klamiesz sama siebie ) Pomysl ile cier
        > pien Ci zadal? NIE JEST WART TWYCH MYSLI.Ja cale szczescie opamietalam sie i c
        > hodze teraz z glowa do gory. DZIEWCZYNY TROCHE WIARY W SIEBIE.

        no ale ile ma oprócz wiary mózg by wiedzieć to co napisałaś ?
        a ile po raz 10-ty powieli poprzeni błąd ?
        a porządni faceci siedzą sami...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka