Dodaj do ulubionych

po rozwodzie...

05.05.09, 13:08
Witam,
Mam 30 lat, od 3lat jestem po rozwodzie. Nie ukrywam, że rozwód był
dla mnie szokiem i nic nie wskazywało na to że tak się potoczy moje
życie, ale nie o tym chce pisać.
Ostatnio za pośrednictwem znajomej poznałem kobietę, jest młodsza,
ładna, inteligentna. Dobrze nam się rozmawia, miło spędzamy czas
tylko, że ja cały czas mam opór i problem z tym jak jej powiedzieć,
że jestem po rozwodzie. Nie mam pojęcia kiedy to powiedzieć, aby nie
poczuła się oszukana, a też nie chce jej wystraszyć.
Z góry dziękuję za dobre rady.
m
Obserwuj wątek
    • to-wlasnie-ja Re: po rozwodzie... 05.05.09, 17:34
      Ludzie maja glownie problemy przez brak lub nieumiejetnosc komunikacji. Im dluzej zwlekasz , tym trudniej bedzie to powiedziec. Nie jestes tredowaty ani zboczony , jestes po rozwodzie. Po prostu.
      Jesli macie byc razem, to bedziecie , a fakt Twojego rozwodu jej nie wystraszy, jesli zas wystraszy, to wystraszyłby zawsze, niezaleznie od tego, kiedy bys to oznajmil. Spokojnie i zupelnie normalnie powiedz, ze jestes rozwodnikiem, ze nie chcesz tego ukrywac, ze chcesz byc szczery wobec niej. Potem daj jej czas na przetrawienie i to wszystko. Zycze powodzenia :)
      • mariu-sz79 Re: po rozwodzie... 05.05.09, 19:24
        Dziekuję bardzo za dobrą rade. :))
        • legwan4 Re: po rozwodzie... 05.05.09, 19:40
          Czy rozwód,to jakaś ułomność? Albo zniekształca wygląd i psychikę? A tym samym
          można kogoś wystraszyć??Bo czegoś nie kumam:(
    • almondgirl Re: po rozwodzie... 05.05.09, 23:52
      a może nie powinieneś z góry zakładać, że dla niej to może być jakiś problem? a
      może ona już wie - od tej znajomej?

      pamiętam, jak mój ex się męczył wyznając mi, że jest rozwiedziony - a ja
      wiedziałam:) a do tego wcale mi to nie przeszkadzało:)
      • aaa19795 eeee 06.05.09, 15:11
        to sa takie niepotrzebne kompleksy rozwodnikow, ale ja tez tak
        troche mam...trzeba sie wyluzowac.rozwod czasem wymaga wielkiej
        odwagi i lepsze to niz trwanie w nieszczesliewym zwiazku.
        zycze powodzenia, szczegolnie, ze nie dlugo bedziemy w jednej
        ekipie:)
        • juliaana03 Re: eeee 09.05.09, 15:40
          Mi to tez sie tak zdaje, ze jesli poznaliscie sie przez wspolna
          znajoma, to juz ona jej wszystko naswietlila, i niepotrzebnie sie
          zadreczasz.
          Jesli zas jestes pewien, ze twoja wybranka jest jeszcze nie
          uswiadomiona- to tak jak kolezanki rowniez nie radze odwlekac-
          najlepiej powiedz co masz do powiedzenia i zapytaj wprost, czy jej
          to przeszkadza- zebys wiedzial na czym ''stoisz''.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka