przeklinanie na orliku

04.06.13, 22:22
Pewnego dnia zatrzymałem się z dziećmi przy orliku.
Obejrzeliśmy krótki kawałek ładnej gry czternastu dorosłych facetów.
W ciągu piętnastu minut usłyszeliśmy sto razy - k....a. sto razy - ja pie.....ę.
Uszy nam zwiędły i odjechaliśmy.
Wokół mimo że jest już dużo zakazów i coraz więcej rzeczy robić nie wolno, marzy mi się na ogrodzeniu orlika znak ZAKAZ PRZEKLINANIA.
Pozdrawiam
Nieprzeklinający
    • ella195 Re: przeklinanie na orliku 06.06.13, 17:03
      Przyznaję Ci w 100 % rację. Też nie znoszę takiego słownictwa. Nie tak dawno w autobusie 805 rozmawiało 3 chłopców, co drugie słowo było wulgarne. Grzecznie zwróciłam im uwagę, żeby może by trochę ograniczyli swój język. Ku mojemu zdziwieniu - poskutkowało.
      Po 30 minutach wysiedliśmy na tym samym przystanku i jeden z młodzieńców powiedział "proszę Pani przepraszam, ale w większości była to "funkcja fatyczna".
      Nie przekonał mnie młodzieniec.
Pełna wersja