marmar277
04.06.13, 22:22
Pewnego dnia zatrzymałem się z dziećmi przy orliku.
Obejrzeliśmy krótki kawałek ładnej gry czternastu dorosłych facetów.
W ciągu piętnastu minut usłyszeliśmy sto razy - k....a. sto razy - ja pie.....ę.
Uszy nam zwiędły i odjechaliśmy.
Wokół mimo że jest już dużo zakazów i coraz więcej rzeczy robić nie wolno, marzy mi się na ogrodzeniu orlika znak ZAKAZ PRZEKLINANIA.
Pozdrawiam
Nieprzeklinający