Dodaj do ulubionych

Nowa z Poznania

08.10.09, 20:31
Upragnione dwie kreski na teście. Drugie Maleństwo. Termin na koniec maja.
Pierwszy poród w szpitalu - niestety ówczesna sytuacja finansowa nie pozwoliła
na domowy.
Teraz z każdym dniem czuję w sobie to Coś, głębokie przeświadczenie o tym, jak
chciałabym urodzić tym razem. Wiem, że domowo. Wierzę, że jeśli tylko taka
jest Jego wola, będzie mi to dane.
Tyle tytułem wstępu - nieśmiało się witam, i dołączam do waszego grona.
Obserwuj wątek
    • mala_ika Re: Nowa z Poznania 08.10.09, 22:48
      Witaj!
      Życzę pięknego oczekiwaniasmile i z całego serca polecam zajęcia u sun.pl.
      Na dodatek jesteś w tej szczęśliwej sytuacji, że objawiła się pierwsza odważna
      poznańska położna(wiem że trochę słodzę, ale jestem z niej naprawdę dumna).
      • lily-85 Re: Nowa z Poznania 09.10.09, 12:22
        Dziękuję smile A co do zajęć u sun.pl to można prosić o jakieś szczegóły?
        • laulalama Re: Nowa z Poznania 09.10.09, 21:07
          Gratuluje i witamsmile

          zajęcia u sun rewelacja, zwłaszcza, że prowadząca sama po dwóch domowych, więc w temaciesmile

          tu jej strona
          www.surya-yoga.pl
    • ph78 Re: Nowa z Poznania 09.10.09, 21:01
      Hello, hello! Gratuluję i witam serdecznie smile
    • kropkaa Re: Nowa z Poznania 09.10.09, 21:41
      Witamy!
      • fancy1 Re: Nowa z Poznania 11.10.09, 21:54
        Witam!
        Czytam i oczom nie wierzę (przepraszam w ogóle, że tak się wtrącam w dyskusję)-
        czy to, co piszecie oznacza, ze w Poznaniu jest położna odbierająca porody w
        domu??? Jestem właśnie w drugiej ciąży - dodajcie mi otuchy i napiszcie coś
        więcej- proszę!
        • kaakaa Nie wiem, czy dodam Ci tym otuchy... 11.10.09, 22:28
          ... ale mam nadzieję, że ta poznańska położna nie odbiera porodów ale je
          przyjmuje...
          wink
          • kejzi-mejzi Re: Nie wiem, czy dodam Ci tym otuchy... 12.10.09, 23:31
            Nie nudź, Irenka już tę różnicę swoim czytelnikom wytłumaczyła smile
            • kaakaa Re: Nie wiem, czy dodam Ci tym otuchy... 13.10.09, 11:00
              Ale, jak widać, nie do wszystkich dotarło wink
    • agulek-85 Re: Nowa z Poznania 13.10.09, 21:12
      Weszłam na stroną sun.pl - niestety u mnie joga absolutnie nie wchodzi w
      grę.Lulumamo, czy mogłabym prosić na maila namiary na tą Tajemniczą Osobę z
      Poznania? smile
      • mala_ika Re: Nowa z Poznania 13.10.09, 21:31
        agulek-85 napisała:

        > Weszłam na stroną sun.pl - niestety u mnie joga absolutnie nie wchodzi w


        Tak z czystej ciekawości - dlaczego?
        • lily-85 Re: Nowa z Poznania 20.10.09, 11:50
          Ze względów ideologicznych - praktykowania jogi i mojej wiary nie da się
          pogodzić. Ale są przecież jeszcze inne ćwiczenia. wink
          • 987ania Re: Nowa z Poznania 20.10.09, 20:05
            lily-85 napisała:

            > Ze względów ideologicznych - praktykowania jogi i mojej wiary nie da się
            > pogodzić. Ale są przecież jeszcze inne ćwiczenia. wink

            A oświeć mnie koleżanko, bo ja ignorantka religijna jestem. Jaka religia kłóci
            się z jogą? No i dlaczego?
          • mala_ika Re: Nowa z Poznania 20.10.09, 20:35
            Bogu dzięki moje katolstwo po jodze ma się całkiem dobrzesmilejedno i drugie w
            krytycznym momencie przyszło mi z pomocą że tak się wyrażęwink
          • kropkaa Re: Nowa z Poznania 21.10.09, 22:50
            Nie chcę być wścibska, ale bardzo zaintrygowało mnie jaka to wiara
            kłóci się z jogą? Wiele osób (w tym ja kiedyś) traktuje jogę jako
            ćwiczenia fizyczne - nie trzeba zmieniać wiary, by porozciągać
            mięśniewink
            • 987ania Re: Nowa z Poznania 22.10.09, 10:06
              oj coś to naciągane chyba a i koleżanka nic nam nie odpisała...
              • lily-85 Re: Nowa z Poznania 22.10.09, 19:30

                > oj coś to naciągane chyba a i koleżanka nic nam nie odpisała...
                koleżanka odpisuje, po prostu nie zawsze mogę na bieżąco śledzić dyskusję... wink
                Jestem katoliczką. Nie za bardzo widzę sens w przekonywaniu nieprzekonanych do
                moich racji - zresztą nie po to przecież dołączyłam do Was aby dyskutować o tym
                co z tą jogą - interesuje mnie poród domowy.
                Nie znam dokumentów ani oficjalnych stanowisk żebym mogła tutaj przytaczać. Znam
                za to wiele przypadków autentycznej szkody duchowej poniesionej w wyniku takich
                praktyk. Zarazem nie uważam że tak musi być zawsze, i nie sugeruję że wszystko
                co złe z jogi się bierze. wink
                Po prostu staram się w swoim życiu realizować Słowo "Unikajcie wszystkiego co ma
                choćby pozór zła." Taki jest mój wybór.
                W końcu, jak już pisałam można wykonywać ćwiczenia gimnastyczne przeznaczone dla
                kobiet w ciąży, nie trzeba praktykować jogi by dobrze urodzić. I ja właśnie
                wybieram tą pierwszą opcję.
                • 987ania Re: Nowa z Poznania 22.10.09, 19:45
                  Nie wnikam w Twoją wiarę ale jestem zwyczajnie ciekawa, bo jeszcze nigdy nie
                  spotkałam się ze stwierdzeniem, że joga szkodzi religii. Dlatego pytam, a że
                  akurat na tym forum pojawił się taki wątek to pytam tu a nie na jakimś forum
                  religijnym (bo nawet nie wiem gdzie!). Teraz jeszcze piszesz o szkodach
                  duchowych czym jeszcze bardziej wzmogłaś moją ciekawość czy to przesąd, mit,
                  nawiedzenie, fanatyzm, niedojrzałość emocjonalna czy jeszcze coś innego.
          • kaakaa Re: Nowa z Poznania 22.10.09, 11:21
            Nie koniecznie naciągane. Znam sporo katolików, którzy uważają, że praktykowanie
            jogi tudzież medytacji, czy wschodnich sztuk walki stanowi dla nich zagrożenie
            duchowe. Wprawdzie dotarłam kiedyś do jakiś oficjalnych dokumentów watykańskich,
            gdzie stało jak byk, że Kościół nie zabrania wiernym ćwiczenia jogi tudzież
            wschodnich sztuk walki (niestety, nie potrafię podać źródła i wcale nie chce mi
            się go powtórnie poszukiwać), ale rozumiem osoby, które czując w tym zagrożenie
            duchowe dla siebie wolą tego unikać.
            • mala_ika Re: Nowa z Poznania 22.10.09, 13:34
              No niby tak, ale...
              Pamiętam taką rozmowę w kręgu znajomych, w której uczestniczył bardzo pobożny
              ksiądz, nt czy joga i tp. szkodzi, czy jest dozwolona. Zapadło mi w pamięć to co
              powiedział ów ksiądz, że mianowicie woli taki rodzaj aktywności fizycznej,
              tudzież sposób leczenia(bo i o tym była mowa), który uwzględnia istnienie
              duchowego wymiaru człowieka od tego, który traktuje go jak maszynę (np. cała
              medycyna postkartezjańska).
              Nie dalej jak wczoraj doświadczyłam, jak ta intuicja jest mi bliska, kiedy pani
              od aqua fitnessu dwoiła się i troiła, żebyśmy się że tak powiem zmęczyły do cna
              wykonując różne ćwiczenia, namawiając do dawania z siebie coraz więcej.
              Przypomniałam sobie jak dużo lepiej robiły mi na ciało i głowę zajęcia jogi w
              ciąży(celowo nie używam słowa: praktyka), gdzie wszystko miało logiczny porządek
              i namawiana byłam do szanowania swoich granic... można by tak pewnie długo.
              Cierpliwym i zainteresowanym polecam lekturę:
              dominikanie.pl/polecamy_1.php?news_id=2195
              howgh
              • monicus Re: Nowa z Poznania 22.10.09, 14:58
                ostatnio czytalam na ten temat wypowiedz, ze ogolnie joga i medytacja kloca sie
                z chrzescijanstwem bo sa skierowane do wewnatrz, do ja. a zalozeniem
                chrzescijanskim jest wspolnota. to takie bardzo ogolne uzasadnienie.
                mysle ze jak ktos traktuje joge tak samo jak brzuszki i pompki to nie ma w tym
                zlego. natomiast jesli saczy mu sie filozofie o jakichs punktach, co sie je
                czuje w sroku lezac i ze one cos tam cos tam blabla... (bylam 2 razy w akademii
                hatha jogi) to juz przestaje byc cwiczenie. czyli jak ze wszystkim. uzaleznic
                sie mozna od pomadki ochronnej i kropli do nosa - jak ktos bardzo chce.
                • noel_la Re: Nowa z Poznania 22.10.09, 21:57
                  Medytacja to chyba jak najbardziej w chrzescijanstwie ma miejsce,
                  chrzescijanska medytacja ma sie rozumiec smile
            • kropkaa Re: Nowa z Poznania 22.10.09, 23:10
              Niby tak, ale tak naprawdę pomiędzy ćwiczeniami z zakresu jogi, a
              przejściem do jogi jako filozofii życia jest dłuuga droga i marna
              garstka zachodzi wyżej.
              Pamiętam arcyciekawy wywiad z Iloną Kondrat (żoną Marka) w którymś
              Stylu życia (dodatek Polityki) o jodze i drodze duchowej właśnie -
              osoby, które wchodzą na te wyższe asany, to naprawdę jednostki i
              trzeba mieć nielada upór i motywację, by to ciągnąć, jeździć do
              ośrodków, rozwijać się etc. Wydaje mi się, że przeciętny człowiek,
              który się porozciąga nawet kilka razy w tyg. i widzi w tym ćwiczenia
              fizyczne, nie ma co się "bać". To tak jakby porównywać jazdę
              samochodem do pracy w wyścigami samochodowymi.
              Mnie tam żadne ćwiczenia jakoś specjalnie nie pociągają, medytacja
              też raczej nie - jednym słowem potencjalnych żagrożeń brakwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka