monicus
26.05.13, 10:33
Dziewczyny, ja sie od jakiegos czasu zastanawiam jak to jest z tym spadkiem nastroju po porodzie. Mam za soba. 2 cc i straszne doly. Jeden naprawde ciezki. Dwa porody sn. Nie domowe,ale za to nie oddalam dziecka nikomu obcemu i mozna powiedziec, ze byli caly czas ze mna. I zero dolkow. Zero, nawet cienia z daleka.
Jak to bylo u Was? Bo dzisiaj rano karmiac, patrzylam w pudlo i jedna pani opowiadala jakies straszne rzeczy o depresji poporodowej, psychozie poporodowej itp.
A moje mocno osobiste teorie wewnetrzne mowia, ze to szpital i jego spsob traktowania tak odbiera narodzinom i smierci spokoj....