korky
24.04.04, 13:23
Niespodziewanie wczoraj zrobiłem sobie w domu imprezke. Mama poszła na
imieniny do znajomych a tata jest w sanatorium do 9 maja :] Zadzwoniłem po
kumpla, potem poszliśmy po jeszcze dwóch kolegów no i w sumie była to 4
osobowa balanga. Kupiliśmy dwa wina - jakies kokosowe z 10 zł i potem jakieś
markoni (taka podróbka martini za 7,40 zł hehe ale z nas żule zawodowi)
jeszcze uzupełniliśmy potem zapasy jednym heinekenem i jedną tatrą - coby za
góroli wypić ;-) No i sobie tańczyliśmy i ogólnie sie wygłupialiśmy - fajnie
było - może dlatego, że były tylko 4 osoby a może tak po prostu miało być :)
Kumle zmyli sie około 23 czy nawet póxniej a ja od razu padłem i zasnąłem -
ale mnie dzisiaj suszy :P