basman.gorlice
17.04.05, 13:01
Dziennik nowosądecki 16-04-2005
Lotos daje pracę
Park z przyszłością
GORLICE. Sto osób znajdzie zatrudnienie w uruchomionej wczoraj w
Gorlicach spółce Lotos Park Technologiczny. Będzie to kolejny podmiot
utworzony przez Grupę Lotos, która od stycznia jest właścicielem akcji
Rafinerii Nafty "Glimar".
O powołaniu nowej spółki poinformował wczoraj w Gorlicach Paweł
Olechnowicz, prezes Zarządu Grupy Lotos SA. Jest on przekonany, że Lotos
Park Technologiczny wywiąże się z zadania polegającego przede wszystkim na
pozyskiwaniu inwestorów dla Gorlic. Ma to zagwarantować doświadczenie i
determinacja firmy doradczej CII Group, która ma niewielki procent akcji w
spółce LPT. Przed laty koordynowała ona m. in. proces restrukturyzacji
niemieckiej rafinerii Leuna oraz Frantschach Świecie.
- Doświadczenie CII Group w połączeniu z bardzo wymagającym
inwestorem, jakim jest Grupa Lotos, to prawie gwarancja sukcesu - uważa
Paweł Olechnowicz. - Będziemy pracować nad pozyskiwaniem partnerów dla
różnych przedsięwzięć biznesowych, nie tylko tych związanych z petrochemią.
Lotos Park Technologiczny będzie wspierał rozwój lokalnej
przedsiębiorczości, działał na rzecz transferu technologii, a nade wszystko
stworzy nowe miejsca pracy.
W pierwszym etapie spółka zatrudni 20 osób, a do końca roku przewiduje
się stworzenie jeszcze około stu miejsc pracy. Lotos Park Technologiczny ma
stworzyć warunki na rzecz zatrudnienia pracowników zwolnionych z Rafinerii
Nafty "Glimar".
Będą oni m. in. wykonywać zlecenia na rzecz innych spółek podległych
Lotosowi, w tym dwóch pozostałych tzw. rafinerii południowych, czyli Jasła i
Czechowic. Co istotne, nowa spółka nie będzie stanowić konkurencji dla
gorlickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, która - podobnie jak LPT -
zajmuje się pozyskiwaniem przedsiębiorców gotowych inwestować w Gorlicach. W
tej sytuacji trudno się dziwić optymizmowi przedstawicieli lokalnego
samorządu, którzy zadeklarowali pomoc w realizacji planów spółki Lotos Park
Technologiczny.
- Będziemy popierać wszystko, co może służyć tworzeniu miejsc pracy
dla mieszkańców regionu - zapewnia starosta gorlicki Witold Kochan.
Tymczasem wciąż niejasna jest przyszłość "Glimaru", który od trzech
miesięcy jest w stanie upadłości. Efektem prawie miliardowego długu,
przekraczającego wartość majątku rafinerii, było zwolnienie przez syndyka
całej, blisko 430-osobowej załogi. Grupa Lotos dała już pracę stu byłym
pracownikom "Glimaru", których zatrudniły niewielkie spółki działające na
terenie rafinerii (m. in. Lotos Oil, która dzierżawi od rafinerii blok
olejowy). Nadal nie może jednak zarządzać zakładem, którego jest nominalnym
właścicielem. Tam rządzi syndyk, który nie godzi się nawet na ponowne
oszacowanie wartości Hydrokolmpleksu, największej inwestycji przeprowadzonej
w ostatnich latach w "Glimarze". Grupa Lotos chciałaby oszacować koszty
doprowadzenia do końca tego przedsięwzięcia, nie może jednak przeprowadzić
audytu przed wystawieniem na sprzedaż majątku rafinerii. Nie zmienia tego
nawet fakt, że Grupa Lotos występuje niejako w podwójnej roli - jest bowiem
nie tylko właścicielem akcji "Glimaru", ale także jednym z jego wierzycieli.
Przed upadkiem gorlickiej spółki przekazał jej bowiem 100 mln zł na bieżącą
działalność.
Tymczasem syndyk nie zakończył jeszcze żmudnego procesu szacowania
wartości gorlickiej rafinerii. Jak się dowiedzieliśmy, Grupa Lotos nie
wyklucza, że w momencie wystawienia "Glimaru" na sprzedaż będzie
zainteresowana jego kupnem. PAWEŁ SZELIGA