Dodaj do ulubionych

Spadek wagi

31.03.09, 16:29
Dziewczyny, nasz synek (obecnie 16 mc) też zawsze był małym
szkrabem, na dole tych centyli, teraz np mieści się w ciuszki na 9
miesięcy wink i nigdy się tym nie przejmowaliśmy, bo sami też jesteśmy
nieduzi raczej. Ale teraz jednak zaczęłam się niepokoić bo synek
stacił na wadze... już ważył ponad 9 kg w listopadzie, a teraz
ważyliśmy go w przychodni i niecałe 8,8 kg sad czym może być
spowodowany taki spadek??? Już się zamartwiam, że to celiaklia, bo
on jest alergikiem i jest podejrzewana alergia na gliten sad Miała
któraś z Was podobny przypadek spadku masy??
Obserwuj wątek
    • neoaferatu Re: Spadek wagi 01.04.09, 08:46
      Mój synek tak miał, dopiero później zorientowałam się że on bardzo źle reaguje
      na szczepienia. Oczywiscie jak tylko się zorientowałam natychmiast przestałam go
      szczepić. Ja pisałam w innym wątku, co pomogło mojemu synkowi - leczenie u
      lekarki - homeopatki klasycznej. Tak czy siak od tamtej pory go nie szczepię i
      jest zdecydowana poprawa. Żałuję że nie wiedziałam wcześniej. Teraz jestem w
      ciąży i na pewno nie dam zaszczepić swojego dziecka.
      • neoaferatu Re: Spadek wagi 01.04.09, 08:54
        Acha i jeszcze cos, oczywiście mój Macius był alegikiem ,jak przestałam truć go
        szczepionkami i leczyłam go u tej pani dr homeopatycznie odtruwając ze szczepień
        to i alergie znikły jak kamfora. Obecnie chodzi do przedszkola, i nie ma żadnych
        objawów alergii!!! Zrobiłam tak samo z innymi moimi dziećmi i alergie znikły,
        teraz mam święty spokój, żadnych kaszelków, poświstów, wielomiesięcznych
        katarków, wyprysków wszelkiego typu itp. poszczepiennych alergicznych powikłań.
        No i moje dzieci nie biorą zadnych leków, a kiedyś zużywaliśmy tonę ketotifenów,
        alerteców, zyrteców itp.
        • datura333 Re: Spadek wagi 01.04.09, 13:41
          Dzieki za odpowiedź. My leków antyalergicznych nie stosowaliśmy i
          nie stosujemy, tylko koszmarna dieta. Z tymi szczepieniami coś może
          byc na rzeczy, bo bylszczepiony w poniedzialek i od tego czasu jest
          straszne pogorszenie sad( Ale zwalilam to na owsianke,moze
          nieslusznie. Tak czy owak mam strasznego dola w zwiazku z tym
          spadkiem wagi no i jego rozmiarami. Wczoraj na placu zabaw
          zaczepiali sie z taka dziewczynka o glowe wieksza od niego....mysle
          sobie jaka wielka panna juz z niej, no i zapytalam jej mamy ile
          ma.... i co??? sa rowiesnikami!!! Wstyd mi sie bylo przyznac, ze moj
          ma tyle samo co ten wielkolud sad(((
          • neoaferatu Re: Spadek wagi 07.04.09, 15:21
            To straszne ze jeszcze go szczepisz! Owsianka nie powoduje masakrowania jelit,
            trzustki, systemu detoksyfikacyjnego czyli wątroby, nerek itd. Ja skojarzyłam w
            czwartym miesiącu życia Maciusia, że przestał rosnąć po szczepionkach! Od tamtej
            pory nie podałam mojemu synkowi żadnego szczepionkowego świństwa! Natomiast
            zaczęłam duzo czytać o szczepieniach i okazało się że powoduja wiecej skutków
            ubocznych szczególnie u niemowlat i małych dzieci niz o tym lekarze nam mówią.
            Odkryłam też, że lekarze w Polsce szczepia swoje dzieci najrzadziej z nas
            wszystkich!!!!
            W związku z tym ze szczepionki bardzo czesto uszkadzaja jelita u układ
            hormonalny (choc nie tylko!)wiele szczepionych dzieci ma problemy z rośnięciem
            własnie z powodu szczepienia!!!!
            • wiola_wd Re: Spadek wagi 10.04.09, 02:53
              potwierdzam, u nas też szczepienia mocno opóźniły przybieranie córki na wadze a
              także rośnięcie.
              Ostatnią szczepionkę dostała w wieku 4,5 miesiąca, rewelacyjnie przybierała na
              wadze tylko przez pierwsze 6 tygodni życia, później, po pierwszym szczepieniu
              Infanrixem raczej w dolnych granicach normy, po 3 dawce, właśnie w wieku 4,5
              miesiąca (waga na szczepieniu 6100g), w ogóle przestała przybierać, rosnąć.
              Przez kilka miesięcy lekarka nie reagowała, było lato, upały, twierdziła, że
              dziecko je mało przez te upały, może też za mało jeść dostaje.
              A córka jadła jak smok, ilości ogromne, poza piersią na żądanie jadła obiadki,
              owoce - wszystko w ilościach naprawdę pokaźnych.
              Waga stała w miejscu, córka na rok ważyła 7100g, w 8 miesiącu zaczęły wychodzić
              kolejno alergie, przez kilka miesięcy uczuliła się w zasadzie na 3/4 produktów,
              które wcześniej jadła.
              Wtedy już podejrzewałam szczepienia ale poza nami (mąż myślał tak jak ja) nikt
              inny nam nie wierzył, dziecko słabe, chude, z ogromnym brzuszkiem, bała się
              chodzić. Od szczepień po prostu się uchylaliśmy, akurat doszła przeprowadzka
              więc było trochę łatwiej.
              Córka mając 20 miesięcy, z wagą 7400g, wzrost 77cm, w końcu trafiła do
              odpowiedniego lekarza, zaczęliśmy leczenie chomeopatią, odtruwanie po
              szczepieniach, dietę, odrobaczenia.
              Po jakichś 3 miesiącach córka powoli ruszyła do przodu (intelektualnie rozwijała
              się super, tylko fizycznie gorzej), na 2 latka ważyła 7600g, teraz właśnie
              skończyła 3 latka, pozbyliśmy się większości alergii, jelita wracają do normy,
              jest odporna, dużo silniejsza, waży jakieś 9,5kg, może trochę więcej, ma 87cm.
              W końcu rośnie, w tempie trzylatka, ma niestety rok do tyłu, kiedy stała w
              miejscu, więc wygląda na drobniutkiego dwulatka.

              Zwolnienie ze szczepień kończy nam się za 2 miesiące, zobaczymy co dalej.
              Ja chyba jeszcze nie odważę się zaszczepić, postaram się to wszystko jeszcze
              przeciągać ile się da, zobaczymy co powie lekarka na kolejnej wizycie (też
              przeciwniczka szczepień, chociaż sugeruje zaszczepić jednak kontynuację
              Infanrixa zaległą od ponad półtora roku, może pokuszę się o zbadanie poziomu
              przeciwciał i wtedy podejmiemy decyzję czy szczepienie w ogóle ma sens)
              odporność małej jest niezła ale jelita, mimo intensywnego leczenia, jeszcze są
              dość wrażliwe, boję się powtórki, szczepienia mnie przerażają, coraz więcej osób
              ma problemy ze zdrowiem dzieci właśnie po szczepieniach (dzisiaj dowiedziałam
              się o kolejnej trzyletniej dziewczynce, córce koleżanki mojej siostry - też
              stanęła z wagą i dopiero od 3 miesięcy znów ruszyła, po leczeniu, diecie).
              • neoaferatu Re: Spadek wagi 18.04.09, 12:59
                Wiola u mojego Maciusia własnie było tak jak u twojej córeczki, po kazdym
                szczepieniu coraz gorzej i na koniec ten ohydny Infanrix! Macius powoli dochodzi
                do siebie, ale wciaz widzę jak strasznie te szczepienia zmasakrowały mu
                organizm. On do dzisiaj je bardzo dużo, a wzrost, zeby, włosy, jelita wciąż nie
                sa w dobrym stanie. Ja tez lecze Maciusia u lekarki - homeopatki(moja jest
                klasyczna, daje leki pojedyncze w wysokich potencjach). NIe ma takiej opcji
                zebym okaleczyła Maciusia jakąkolwiek jeszcze szczepionką!!!!! To co dostał od
                polskich lekarzy w szczepionkach to z naddatkiem nam wystarczy!!!!!
                • mamainikodem Re: Spadek wagi 30.08.09, 23:34
                  Moj maluszkek ma obecnie 6,5 m-ca. Przez miesiac tzn od 5 do 6 nie
                  przytyl prawie wcale -waga zmienila sie raptem z 8000 na 8200kg.Tego
                  dnia dostal szczepionke na wzw B oraz pneumokoki.
                  Lekarz zlecil badanie moczu i wyszlo ok ale po tygoniu waga spadla
                  do 8000. I jutro ide na badani krwi, niewyobrazam sobie jak takie
                  malenstwo to przejdzie. Mam nadzieje ze wszystko wyjdzie dobrze. A w
                  jaki sposob u waszych pociech wyszlo ze toina szczepionek?
                  • neoaferatu Re: Spadek wagi 29.01.10, 00:34
                    Mamainikodem, to bardzo proste - nasze dzieci zaczęły spadać na wadze i
                    przestawały rosnąć PO SZCZEPIENIU, a nic innego wtedy im nie robiono.
                    Kwestia obserwacji i uruchomienia swojego MATCZYNEGO ROZUMU. Interes dziecka
                    powinien być dla matki najważniejszy, interes dziecka natomiast nie zawsze jest
                    najważniejszy dla lekarza i trzeba to brać pod uwagę! Nie bez powodu najrzadziej
                    lekarze szczepią SWOJE dzieci.
                    Jeśli lekarz KAŻE szczepić, a matka uważa ze szczepienia szkodzą dziecku to co
                    ona powinna zrobić? Wybrać zdrowie dziecka czy interes lekarza?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka