paniwaz
11.05.09, 23:57
Moje dwie biedne niekochane przeze mnie i szczerze zaniedbywane tuje uschły na
końcach i częściowo zostały skonsumowane przez jakieś robactwo, wiec wywaliłam
je dziś z hukiem. Ale desperacko potrzebuję jakiś drzew/krzaków/roślin tudzież
kwiatków, które osłonią mnie od sąsiadki.
Proszę o poradę, co mam zakupić, żeby:
1. przeżyło bez mojej miłości;
2. pozwoliło się totalnie zaniedbywać;
3. nie zaśmiecało nadmiernie balkonu jak np. pelargonie;
4. nie rozrastało się zabierając przestrzeń;
5. w miarę szczelnie osłaniało od wścibskich spojrzeń;
6. rosło najlepiej wiele lat;
7. a przy tym nie wymagało kosmicznych nakładów finansowych?
Przeginam? Wiem, ale liczę na Was. Pani Wąż