Dodaj do ulubionych

Agresja w zerówce

04.11.10, 09:28
W klasie jest nieznośny chłopak. Nie słucha nikogo (nawet pani), siedzi w karnej ławce, bije inne dzieci, zero normalnego zachowania. Wczoraj syn wrócił z guzem (ma 5 lat), ale powiedział, że większość dzieciaków dostało lanie. Wychowawczyni synka jest akurat w szpitalu i mają różne panie. Co byście zrobiły? Nie jest to wyjątkowa sytuacja, ale uderzył pierwszy raz
Obserwuj wątek
    • scarlet_s Re: Agresja w zerówce 04.11.10, 19:53
      U nas jest masakra w zerówce. W przedszkolu córki był duży chłopak, córka go lubiła, ale był agresywny do innych. W zerówce doszedł nowy chłopczyk, nadpobudliwy i agresywny. Leją się równo. Dzisiaj byłam świadkiem jak podczas mojej 15 minutowej rozmowy z nauczycielką z 5 razy się pobili, ale jak. Pięściami po twarzy, po oczach. O dziewczynke. Jeden: "nie dotykaj jej, ona jest moja" i w jakimś szale rzucali się na siebie. Jeden z rozpedu wpadł głową na kaloryfer. Pani co chwile ich rozdzielała. Złapali dziewczynke i szarpali, jeden ją zabrał, posadził obok siebie, przytulił, drugi ją za ręce i ciągnie do siebie. Potem dziewczynka płakala, bo jej niechcący coś zrobili. Pani rozsadziła na dwa różne konce sali. Za chwile pyskówka, zrywają się i znowu dopadają do siebie z pięściami. Byłam przerażona!
      • jakw Re: Agresja w zerówce 04.11.10, 20:49
        Przy takich "hardkorach" to pani nauczycielce wszystkie inne problemy z dziećmi wydają się nieznaczące....
    • kasiulek997 Re: Agresja w zerówce 04.11.10, 20:22
      U nas też jest taka sytuacja. Córka też ma 5 lat i do zerówki. U nas jest dziewczynka która tak się zachowuje. Skopała moją Oliwkę i to tylko dlatego że nie chciała dać jej ręki.... Ja powiedziałam to wychowawczyni oraz mamie tej dziewczynki. Przyznam że jak narazie zero skutku bo dalej są różne sytuacje... Nie tylko ja się skarżę bo i inni rodzice też ten temat poruszyli ale mama uważa że jej córka jest grzeczna i nasze dzieci ją do tego prowokują....
      • scarlet_s Re: Agresja w zerówce 04.11.10, 21:31
        To jak spotkasz tą dziewczynke na boku to ją postrasz.
        • grocholica Re: Agresja w zerówce 05.11.10, 14:24
          I tutaj i od nauczycieli słyszałam jedną radę - zgłaszanie spraw na piśmie. No żartujecie sobie, że ktoś skopał wasze dziecko, a wy nic z tym nie robicie. Chyba, że określenie skopał jest na wyrost.

          U nas w pierwszej klasie dla sześciolatków jest taki nadpobudliwy chłopiec; z tego co rozumiem nic nikomu nie zrobił, ale bardzo utrudnia prowadzenie lekcji i od pierwszych tygodni zaangazowany był pedagog szkolny, potem poradnia i po badaniach psych. zdecydowano, że rodzice przeniosą go jednak do zerówki gdzie nie musi się jeszcze tak skupiać.

          Nie wiem czy to była najlepsza decyzja dla niego, ale niewątpliwie szkoła działała coś w tej sprawie i to jest ważne
          • canuck_eh Re: Agresja w zerówce 05.11.10, 15:24
            Tez mi sie wydaje jakies dziwne ze Rodzice szukaja pomocy na forum.Jakby cos takiego spotkalo moje dziecko to dym bylby w szkole niezly.A jak wychowawczyni olewa - przykazac dziecku ze nastepnym razem ma kopnac agresora w piszczel - jestem przekonana ze ataki i szarpaniny sie skoncza.
            A jak mamusia takiego agresora sie bedzie miotac to olac ja tak samo jak ona olewala innych i ze to jej problem bo przeciez moje dziecko jest grzeczne i to jej dzieciak sprowokowal mojego.
            • aguszak Re: Agresja w zerówce 05.11.10, 15:50
              tak, tak - bardzo mądrze! Nakręcajmy spiralę agresji, uczmy dzieci, że piąchą na piąchę się odpowiada, a za chwilę już same rączki im nie wystarczą do "wyrównywania rachunków" - użyją mniej lub bardziej skomplikowanych technik (np. zepchnięcie kogoś ze schodów) lub narzędzi (walnięcie kogoś w głowę czym popadnie).
              Brawo rodzice! Uczcie swoje dzieci, jak radzić sobie piąchą, a za parę lat będziemy mieli to, co teraz jest w szkołach amerykańskich - uczeń strzela do ucznia z broni palnej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka