alfa36
19.09.13, 12:32
Syn jest w drugiej klasie. Pisemne lekcje odrabia na świetlicy (pani przy nim, ewentualnie blisko, bo wtedy jest dwóch/trzech uczniów), czasem w domu, a ja sprawdzam. Angielskiego uczę się z nim (mnóstwo słówek, kiedyś to opisywałam na forum). Czyta przy mnie. No i kiedy nie ma mnie w domu, okazuje się, ze dwie godziny siedział z czytanką i jej nie umie (mąż każe mu się uczyć nie kontroluje go). Ewidentnie młody nie potrafi się uczyć. Gdzie popełniłam błąd i jak go naprawić? Dziecko chętne do pracy ale jak sam mi wczoraj powiedział (przy tej nieszczęsnej czytance) "nie wiem, kiedy umiem, a kiedy nie".