Dodaj do ulubionych

Sodoma i Bułgaria

10.07.14, 10:23
Przeczytałam w ostatnim "Newsweeku" artykuł "Sodoma i Bułgaria" o polskich (i nie tylko) nastolatkach wyjeżdżających na zagraniczne kolonie. Młodzież pije, pali, narkotyzuje się, uprawia seks ze sobą, z wychowawcami (dwudziestolatkami) oraz turystami za pieniądze. Z tego artykułu maluje się obraz bulwersujący, przerażający i zasmucający.
Osobiście nie znam młodzieży, która mogłaby stać się bohaterem takiego artykułu. Podobnie jak artykułów o imprezach i seksualnych słoneczkach, na które natknęłam się kiedyś wcześniej. A Wy znacie taką młodzież? Wydaje się Wam, że to częste zjawisko czy raczej margines?
Obserwuj wątek
    • grzalka Re: Sodoma i Bułgaria 10.07.14, 11:19
      Byłam raz na koloniach w Hiszpanii, nie jako wychowawca, ale opieka medyczna. Po tym co zobaczyłam postanowiłam sobie nigdy nie wysyłać swoich potencjalnych dzieci na coś takiego. Kadra faktycznie około 20-tki, imprezująca i pijąca co wieczór prawie, dzieciaki w zasadzie bez nadzoru, nastolatki wieczorami i na dyskotekach wyczyniały przeróżne rzeczy, nikt sie specjalnie tym nie przejmował.
      • an.16 Re: Sodoma i Bułgaria 10.07.14, 12:43
        >Osobiście nie znam młodzieży, która mogłaby stać się bohaterem takiego artykułu.

        O naiwności ludzka! O to właśnie chodzi, że fantastyczna młodzież którą znasz, pod wpływem okoliczności przeistacza się w zepsute, wulgarne i bezczelne potwory.
        • fogito Re: Sodoma i Bułgaria 10.07.14, 12:55
          Moj syn do 18tki na żaden obóz nie pojedzie :-o
          • tusia-mama-jasia Re: Sodoma i Bułgaria 10.07.14, 13:32
            Do etapu młodzieżowego mamy jeszcze daleko, ale to co piszecie to jeden z powodów dla którego m.in nie puściłabym na kolonie/obóz z nieznaną kadrą, nieznanym ogranizatorem. Jest mi kompletnie obojętne, jakie będą warunki w sensie lokalowym, pensjonat i pokoje z łazienką w żadnym razie nie są warunkiem koniecznym udanego wypoczynku; mogą być namioty w dziczy i błoto do kolan - to tylko smak przygody. Ale opiekunowie muszą być znani, sprawdzeni, odpowiedzialni, tacy, którym mogę zaufać. A poza tym forma wypoczynku, miejsce też swoje robi - na obozy wędrowne, rowerowe, spływy kajakowe w dziczy, prowadzone np. przez przewodników z kół studenckich jeździ zupełnie inna młodzież niż to co opisujecie. Intensywny wysiłek fizyczny kłóci się z ćpaniem, dźwiganie dobytku na grzbiecie samo w sobie już wyklucza taszczenie hektolitrów alkoholu, odległość od miast z dyskotekami liczy się w dziesiątkach km, grupy są na tyle kameralne, że nie da się nie wiedzieć, co robią poszczególne osoby. Żadnych wygód, mnóstwo przygód i często trwałe przyjaźnie zamiast przygodnego seksu. Myślę, że to jest jakaś opcja... Przecież gimnazjaliści nie decydują chyba oo wakacyjnych wyjazdach całkiem sami - jasne, że ich zdanie jest ważne, ale rodzice chyba mają jeszcze coś do powiedzenia...?
            • angazetka Re: Sodoma i Bułgaria 10.07.14, 16:03
              A co, jeśli dziecko nie będzie miało ochoty na wakacje w rodzaju "spływ kajakowy i błoto do kolan"? Ja bym nie miała i to nie dlatego, że nie mogłabym pić i ćpać tongue_out
            • caitala Re: Sodoma i Bułgaria 31.07.14, 18:22
              I dlatego moje dzieci jeżdżą na obozy sportowo-survivalowe, od lat z tą samą firmą. Są tak zmęczone wieczorem - zajęcia do 21 - że nawet 17-latki grzecznie idą spać. Dwa lata z rzędu jeździłam z nimi, bo syn był za mały na samodzielny wyjazd, więc "widziały gały". Co do przyśpiewek rozmaitych ... wink z tym się zgodzę.
        • sion2 Re: Sodoma i Bułgaria 10.07.14, 13:39
          Dokładnie an.16!
          Gdy posłuchać języka jakiego w szkołach używają dzieci mniej więcej od 11- czy 12-roku życia, gdyby poczytać ich smsy i mieć podgląd co oglądają w necie bez nadzoru dorosłych to by wszystkim mamusiom z tego forum szczęka opadła do ziemi.
          Własnie o to chodzi że Wasze słodkie skarby i kulturalni nastolatkowie w gronie rówiesników zachowują się jak stado prymitywów spod przysłowiowej budki z piwem, naprawdę język miłosciowie nam panujących ministrów przy języku nastolatków to pikuś.
          Gdy byłam licealistką, na wyjazdach zagranicznych dla polskich nastolatek liczyło się jedno - "zaliczyć" Włocha na plaży, im wiecej tym lepiej. Pierwszy seks był próbowany na wycieczce szkolnej wśród 13- i 14-latków. A, i szczyt fajności był pobijany wtedy gdy dziewczynie udało się upić włoskim "vino da tavola" czyli najłagodniejszym winem obiadowym sprzedawanym wtedy w kartonach, nie wiem czy miało 0,5% alkoholu chociaż ale liczyło się że jest "vino" więc należało tego chlać litrami i udawać pijaną.
          Te same dziewczyny i chłopcy przy rodzicach natychmiast potulnieli, łagodnieli i używali "ludzkiego" języka.
          Oczywiście do pewnego stopnia młodziez powinna inaczej sie zachowywać we własnym gronie, na pewno swobodniej niz przy dorosłych. Mnie przeraża jednak moda jaka panuje wsród polskiej młodziezy ( i amerykanskiej też) na niesłychaną wulgarność w mowie i gestach.
          Potem sie dziwić że takich mamy ministrów.
          Nie rozumiem jak to działa, skad sie wział taki zwyczaj bo nie jest domeną "źle wychowanych" ale CAŁEJ młodzieży. Nie zachowują się w ten sposób tylko outsiderzy i kujony, wszelkie osobniki odrzucane przez grupę.
          I ta naiwność mamusiek że "mój syn to nigdy, on taki kulturalny bo u nas w domu się nikt nie upija ani nie przeklina".
          • tusia-mama-jasia Re: Sodoma i Bułgaria 10.07.14, 13:55
            Nie zgadzam się z tym uogólnieniem dotyczącym całej młodzieży. To nigdy tak nie działa.
            Nie wiem też, w jakich czasach byłaś licealistką wink Mogę tylko przypuszczać, że mniej więcej w tym samym co ja tongue_out Nie jeździłam zaliczać Włochów na plażach, tylko na obozy wędrowne i uwierz, że żadnych ekscesów nie było. Szczytem wybryku było kupienie cichcem przez jedyną pełnoletnią koleżankę butelki musującego wina, łatwo obliczyć, jak bardzo zaszaleliśmy dzieląc tę butelkę na 18 osób. Rozmawialiśmy o seksie z właściwym temu wiekowi zainteresowaniem, ale w działaniu szczytem erotyzmu było całowanie się przy ognisku albo przytulanie rankiem gdzieś w lesie, naprawdę żadna z nas dziewictwa na obozie nie straciła. Zachowanie odmienne od domowego polegało na pikantniejszych dowcipach czy głośnym śpiewaniu /nie po pijaku, na trzeźwo! ale nie zawsze o właściwych godzinach tongue_out/, nikt nie czuł potrzeby bycia wulgarnym.
            Mało tego - to co piszesz o upijaniu i zaliczaniu to dla mnie egzotyka kompletna, nie wiem, może w moich kręgach licealnych też były osoby z takimi doświadczeniami, ale się nie chwaliły, albo ja nie miałam z nimi kontaktu na tyle, by znać te jakże interesujące szczegóły wakacyjnych podbojów. W znanym mi środowisku, w którym przez lata spędzałam wakacje, sylwestry, weekendy itd. nic takiego nie miało miejsca.
            Co więcej, te przyjaźnie obozowe trwają nadal, nasze dzieci również się znają i spędzają razem czas i naprawdę nie rokują takimi zachowaniami, o jakich tu mowa.
            Ja wiem, że dzisiaj proporcje różnych dziwnych modeli zachowań są pewnie inne niż za naszego szczenięctwa, ale nigdy nie uwierzę, że wszyscy są wulgarni, piją, palą, ćpają i zaliczają wszystko co się rusza.
            • mama-ola Re: Sodoma i Bułgaria 10.07.14, 14:21
              Jak ja byłam licealistką - pewnie mniej więcej w tym czasie co Wy wink - zachowywaliśmy się inaczej niż w tym artykule. Na 15 dziewcząt w klasie dwie sypiały ze swoimi chłopakami, reszta była dziewicami. Na obozie wędrowaliśmy i zwiedzaliśmy. Na 18-tkach piło się wódkę, ale się nie ćpało i nikt w szpitalu na toksykologii nie lądował (w artykule ląduje). Seksu po kątach na imprezach nie było. Jakieś całowanie w wolnym tańcu ewentualnie było (w artykule jest seks przy osobach trzecich).

              > nigdy nie uwierzę, że wszyscy są wulgarni, piją
              > , palą, ćpają i zaliczają wszystko co się rusza.

              Właśnie to mnie interesuje. Czy tacy z artykułu to jest margines, większość, połowa?...
              • pi.xyz Re: Sodoma i Bułgaria 13.07.14, 09:51
                mama-ola ja mam identyczne wspomnienia. Żadnego ćpania i seksu na oczach innych nie było. Pamiętam za to, że seks na wakacjach bywał wśród nowo poznanych par czy w aucie podczas studniówki ale bez uczestnictwa obserwatorów.
          • morekac Re: Sodoma i Bułgaria 11.07.14, 22:50
            Zważywszy słownictwo ministrów na mniej oficjalnych okazjach, zachowanie posłów i przeróżne ekscesy,w tym seksualne, przeroznych polityków, naprawdę nie wiem,czy jest się czym gorszyc...
    • balladyna22 Re: Sodoma i Bułgaria 10.07.14, 17:04
      Jedno szczęście, że córki nie pałają chęcią do wyjazdów na kolonie, a zwłaszcza zagraniczne. Chociaż jeden plussmile Najstarsza i średnia były na koloni dwukrotnie w podstawówce, a najmłodsza 11-latka wcale i nie pali się.

      Nie czytałam artykułu, ale myślę, że te rewelacje są grubo przesadzone na takiej samej zasadzie jak problem galerianek i słoneczka. Incydenty zawsze mogą się zdarzyć, ale na pewno takie zachowanie nie jest powszechne wśród młodzieży.
    • gopio1 Re: Sodoma i Bułgaria 10.07.14, 17:48
      mama-ola napisała:
      > A Wy znacie taką młodzież? Wydaje się Wam, że to częste zjawisko czy raczej margines?

      Wydaje mi się, że nie znam, ale też jestem pewna, że rodzice tej młodzieży z artykułu pojęcia nie mają co robią ich dzieci i być może nie jeden z nich pisze tu na forum o swoim dziecku jako o zdolnym, ambitnym i wspaniałym. Dlatego nie zarzekam się - może znam paru, choć wydaje mi się to niemożliwe...

      A ja się właśnie dowiedziałam z rewelacji kolonijnych, że hormony szaleją i około seksualna szajba odbija już 12-latkom, czego nigdy bym się nie spodziewała...
      • mama-ola Re: Sodoma i Bułgaria 11.07.14, 08:52
        > rodzice tej młodzieży z artykułu pojęcia nie mają co robią ich dzieci

        Jednym ze środków dyscyplinujących jest groźba zadzwonienia do rodziców, ale dzieci mają to gdzieś, co świadczy o tym, że i rodzice mają to gdzieś. Do jednej z matek zadzwoniono, czy pokryje koszt pobytu w szpitalu, bo ubezpieczenie nie obejmowało przypadku odtruwania po alkoholu i narkotykach. Odrzekła, że jej córka nie pije. Nagrano więc córkę komórką i przesłano jej filmik. Odpisała po prostu, że zrobi przelew za szpital.
        Ta wychowawczyni, która opisuje w artykule, co się działo, mówi, że ma dużo filmików i zdjęć. Moim zdaniem, nie ma powodu jej nie wierzyć - mówi, czego była świadkiem.
        Mam tylko nadzieję, że to margines dzieciarni. Oraz mam nadzieję, że moi synowie nie trafią w takie towarzystwo. Na razie syn jeździ wyłącznie na obozy sportowe, organizowane w szkole, ze swoim wuefistą, z dziećmi ze swojej szkoły. Brak anonimowości jest kluczowy.
        • iwoniaw Re: Sodoma i Bułgaria 11.07.14, 10:50
          Cytat Do jednej
          > z matek zadzwoniono, czy pokryje koszt pobytu w szpitalu, bo ubezpieczenie nie
          > obejmowało przypadku odtruwania po alkoholu i narkotykach. Odrzekła, że jej cór
          > ka nie pije. Nagrano więc córkę komórką i przesłano jej filmik. Odpisała po pro
          > stu, że zrobi przelew za szpital.


          No dobra, z drugiej strony - co niby nie tak jest z opisaną reakcją matki? Była przekonana, że córka nie pije, uświadomiono ją, że jest inaczej - miała odrzec, że nie zrobi przelewu i niech kadra robi, co uważa, skoro jej dziecka niedopilnowała? I niech się szykuje na proces sądowy o rozpijanie i demoralizację nieletniej, wszak dziewczyna ma kryształową opinię ze szkoły, miejsca zamieszkania, schroniska dla zwierząt, gdzie pracuje jako wolontariuszka i świadectwo z paskiem i wzorowym zachowaniem, a przy matce zawsze chodziła w niedzielę do kościoła w lakierkach, plisowanej spódniczce i warkoczykach?
          • mama-ola Re: Sodoma i Bułgaria 11.07.14, 11:33
            Ja się tylko odniosłam do słów "rodzice tej młodzieży z artykułu pojęcia nie mają co robią ich dzieci". Często mają, ale nie reagują wychowawczo - nie przeprowadzają rozmów dyscyplinujących, nie zabierają dzieci z koloni, nie przyjeżdżają do nich, żeby na miejscu zobaczyć to, o czym alarmują ich wychowawcy. Ograniczają się do sięgania po portfel.
            • jakw Re: Sodoma i Bułgaria 11.07.14, 12:21
              mama-ola napisała:

              > Ja się tylko odniosłam do słów "rodzice tej młodzieży z artykułu pojęcia nie ma
              > ją co robią ich dzieci". Często mają, ale nie reagują wychowawczo - nie przepro
              > wadzają rozmów dyscyplinujących, nie zabierają dzieci z koloni,
              Skoro wiedzą i nie przeprowadzają rozmów dyscyplinujących to są zasadniczo 2 możliwości:
              a) wisi im to
              b) nie wisi im to, ale już dawno pozbyli się złudzeń co do skuteczności rozmów dyscyplinujących (zwłaszcza tych prowadzonych na odległość)
              A skoro wiedzą i wysyłają dzieci na kolonie to nie po to, żeby je stamtąd zabierać...

              nie przyjeżdżaj
              > ą do nich, żeby na miejscu zobaczyć to, o czym alarmują ich wychowawcy.
              Żeby zobaczyć to pewnie musieliby się teleportować w momencie telefonu wychowacy... Niestety, podróż do miejsca koloni trwa trochę dłużej.
            • iwoniaw Re: Sodoma i Bułgaria 11.07.14, 13:36
              Cytat> Ja się tylko odniosłam do słów "rodzice tej młodzieży z artykułu pojęcia nie ma
              > ją co robią ich dzieci". Często mają, ale nie reagują wychowawczo - nie przepro
              > wadzają rozmów dyscyplinujących, nie zabierają dzieci z koloni, nie przyjeżdżaj
              > ą do nich, żeby na miejscu zobaczyć to, o czym alarmują ich wychowawcy.


              Ja się odniosłam dokładnie do tych samych słów i założyłam, że to prawda (no bo jeśli nieprawda, doskonale wiedzą, co robią ich dzieci, ale nie mają chęci/pomysłu, co z tym zrobić, to w ogóle o innym zjawisku mowa). No więc skoro rodzic zostaje zaskoczony, bo "pojęcia nie miał", to cóż może zrobić w momencie, gdy się dowiaduje, a jest setki czy tysiące km od owego dziecka, a ono samo na detoksie w szpitalu? Trudno, żeby "przeprowadzali rozmowy dyscyplinujące" w takiej sytuacji (przez telefon?), a przyjechanie po dziecko (mówimy o trasie Polska - Bułgaria czy tam inna Hiszpania, nie Warszawa - Kołobrzeg jednak) jest bezsensowne w obliczu faktu, że prawdopodobnie turnus dziecku kończy się wcześniej niż w sezonie zwolni się bilet na samolot. Zakładanie, że rodzice opisywanej młodzieży o wszystkim wiedzą od początku, a nawet jeśli nie wiedzą, to poinformowani nie podejmują po fakcie żadnych akcji wychowawczych, wydaje mi się mocno na wyrost.
    • tol8 Re: Sodoma i Bułgaria 11.07.14, 12:06
      Byłam dzieckiem, które uczestniczyło w koloniach i obozach organizowanych przez zaufanych organizatorów.
      I uwierz mi, w domu byłam aniołkiem, super oceny, super zachowanie.
      Na wyjazdach, w wieku lat 14-stu już , czekaliśmy tylko kiedy kadra:
      a) pójdzie spać
      b) uchleje się na amen
      Nocne kapiele w morzu, dyskoteki z ratownikami, wyprawy na miasto, łażenie po górach, ciemnym lesie, seks, narkotyki, alkohol... Uwierz mi, ja zapowiedziałam sobie, że moje dzieci tego nie zaznają.

      Tak jeszcze co do tej zaufanej kadry. Na którymś obozie było już pod wieczór, zbieraliśmy się do spania. Pech chciał, że załamałam rękę. Wpadłam z płaczem do gabinetu pielegniarki, prosto w pijacką imprezę. Nikt z kilkunastu wychowawców nie był trzeźwy...Karetki nie chcieli wezwać, bo przecież wszystkich by policja zgarnęła...Siedziałam do rana ze złamaną ręką...

      Inna sytuacja - miałam 16 lat, w przyczepie obok naszego domku mieszkali ratownicy. Wiedziałam, że za wszelką cenę jeden z nich będzie mój. Zgadnijecie, jak była reakcja wychowawczyni, gdy taka gó...ara wparowała rano na śniadanie w koszulce ratownika?
      Żadna...
      • mama-ola Re: Sodoma i Bułgaria 12.07.14, 11:46
        > Wiedziałam, że za wszelką cenę jeden z nich będzie mój.

        Z czystej ciekawości chciałabym zapytać, jaką cenę kalkulowałaś jako "wszelką" wink
        Chorobę weneryczną? Seks zbiorowy w razie gdyby zawołał kolegów? Ciążę?
        • atena112 Re: Sodoma i Bułgaria 13.07.14, 11:55
          No coz ja wiem jak wychowalam dziecko to sie nie boje a chowac pod kloszem tez nie mozna bo jak bedzie chcial to wszedzie to zrobi nie musi wyjezdzac .Musi nauczyc sie zyc i dokonywac wyborow i co dobre a co zle bo pozniej taki 30latek z rodzicami mieszka bo sie zycia boi i mamusia za raczke prowadzi."Najpierw naucz plywac a nie basenow unikac"
        • tol8 Re: Sodoma i Bułgaria 17.07.14, 13:49
          o tym nie myślałam wcale. Zawsze tak było, że chłopak, którego sobie upatrzyłam, stawał się moim chłopakiem w końcu tongue_out
    • nchyb zapomniał wół?... 11.07.14, 12:57
      gdy jeździłąm na kolonie i obozy jako dziecię i młodzież niewinna he he, to też bywały takie przypadki. NIejedna panna w ciąży wróciła z koloni, nie jeden młodzieniec po obozie wrócił zarażony, bądź z perspektywą ojcostwa.
      Moja mama do dziś wspomina swoją kolonię, z której trzy dziewczyny 16-letnie wyrzucono za pijaństwo i bezeceństwo z miejscową młodzieżą płci odmiennej.

      Ale to były i moim zdaniem nadal są nieliczne przypadki.
      O tych wszystkich, którzy pojechali, dobrze się bawili i nic złego nie robili - nie pisze się, nie mówi, co dobra wiadomość, to co to dla mediów za wiadomość?

      Więc myślę, ze po prostu już zapomina wielu rodziców swoją młodość, zapomina i ubarwia, bądź wybiela swoje wspomnienia i już o koleżance 15latce która na obozie się schlała i nauczyciela podrywała 30 lat temu nie pamięta, za to wie, ze teraz wyłącznie ta młodzież tak balanguje smile

      Dodatkowo duży wpływ na taki odbiór ma globalizacja i szeroki zasię mediów i netu.
      Dawniej o imprezce rozbieranej na koloni wiedział wychowawca, rodzice i dzieci, na które trafiło, teraz za pośrednictwem netu trafia to do ogółu, który zatrwożony załamuje ręce...

      Więc moim zdaniem to nie jest jakieś nagminne zjawisko, a właśnie wyolbrzymiany margines. Ja w ciąży nie wróciłam z żadnej koloni, moje dzieci też tatusiami ciągle nie są, a z klasy syna jedynie pewna 16-latka zaszła w ciążę kilka lat temu, a z mojej przed laty było ich ciut więcej smile


      • nchyb Re: zapomniał wół?... 11.07.14, 13:00
        > iągle nie są, a z klasy syna jedynie pewna 16-latka zaszła w ciążę kilka lat te
        > mu, a z mojej przed laty było ich ciut więcej smile

        ale nie po koloni czy obozie, a ciągu roku szkolnego
        do seksimprezki bądź innej orgii naprawdę nie potrzeba wyjazdu smile
        • verdana Re: zapomniał wół?... 11.07.14, 16:12
          Bo młodzież, panie dziejku, to zgroza, ruja i poróbstwo. Myśmy, panie dziejku, tacy nie byli, nigdy. Z każdym rokiem młodzież dziczeje i coraz gorzej sie dzieje, świat upada, nie to, co za naszych czasów.
          Potem młodzież dorasta i mówi tak samo. Sądząc z zapisów, jakieś 4 do 5 tysięcy lat.
          Ps. Przebadane 14 w jednej z klas warszawskiej szkoły na Powiślu w 1/3 zarażone były chorobami wenerycznymi. Nawet obozu za granicą nie potrzebowały. W latach 30-tych XX wieku.
          • verdana Re: zapomniał wół?... 11.07.14, 16:13
            14-latki
            • fogito Re: zapomniał wół?... 11.07.14, 21:14
              Moze dorabialy prostytuujac sie, bo to czasy kryzysu byly.
              A teraz na poczatku XXI wieku to chyba raczej bananowa mlodziez jest. Bo nie kazdego stac, coby dzieciaka do Bulgarii wysylac na kolonie. Z drugiej strony po co tam wysylac. To to kraj slynacy z orgii mlodziezy I taniego seksu. Moze rodzice tam z premedytacja mlodziez wysylaja, zeby sie wyszalala I HIV'a przywlokla? Dla mnie niepojete.
              • morekac Re: zapomniał wół?... 11.07.14, 23:11

                Bułgaria jest droga ?
                -------------------------------------------------------------
                "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                • fogito Re: zapomniał wół?... 12.07.14, 08:45
                  morekac napisała:

                  >
                  > Bułgaria jest droga ?
                  > -------------------------------------------------------------
                  > "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Gr
                  > ave_digger

                  Drozsza od wyjazdow krajowych. Bo trzeba zaplacic za samolot, lub autokar ktory jednak troche dalej jedzie.
                  Planowalam poleciec w sierpniu z mama I dzieckiem, ale zrezygnowalam ze wzgledu na to ze ceny jak w Grecji, a Polacy oraz Rosjanie na seks tam jezdza I upijanie, Bo alkohol taniutki. I ze wzgledu na latwy dostep do taniego alkoholu mlodziez tak chetnie tam jezdzi. Nie rozumiem jednak rodzicow, ktorzy za to placa.
                  • morekac Re: zapomniał wół?... 12.07.14, 23:36

                    No nie wiem,widziałam jakieś niezbyt drogie oferty dla młodzieży - być może jest to w dużej mierze kwestia standardu i być może długości wyjazdu - moim zdaniem nie musi być drożej. Akurat sprawdziłam- roznica to 50zl... droższy jest obóz w Polsce. Oczywiście, tu mogą dojść rzeczy dodatkowe typu wycieczki fakultatywne i owe dyskoteki, niemniej cena podstawows jest bardzo zbliżona. Jesli kogoś stać na obóz za 1,5tys w Polsce,stać go też na obóz w Bułgarii w zbliżonej cenie.
                    -------------------------------------------------------------
                    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                    • fogito Re: zapomniał wół?... 13.07.14, 08:02
                      Z pewnoscia jest to niski standard. Ale moze rodzice chca, coby ich dzieciaki sie upijaly na umor I dlatego wysylaja je do Bulgarii, gdzie kontroli nie ma zadnej a alkohol tani. W koncu Polak na wakacjach musi pic, niezaleznie od wieku. A jak dzieci jeszcze na seksie zarabia to tym lepiej. Nie moja bajka w kazdym razie.
                      • morekac Re: zapomniał wół?... 13.07.14, 09:43
                        Myślę, że niezależnie od wszystkiego wyjazd wyjazdowi nierówny i sporo zależy od kadry i samej młodzieży- podejrzewam, że młodzież typu dyskotekowego uwala się na jakichkolwiek wyjazdach, nie tylko w Bułgarii.
                        Szczerze pisząc sama w wieku licealnych czy studenckim nie wybieralam wyjazdów pod względem standardu, a raczej ceny i towarzystwa...
                      • zgagusia Re: zapomniał wół?... 13.07.14, 10:06
                        > W koncu Polak na wakacjach musi pic, niezaleznie od wieku.

                        Wlasnie wrocili moi synowie z obozu sportowego; jezdza od lat, z tym samym organizatorem, uwazaja ich obozy za fantastyczne i nie wyobrazaja sobie wakacji bez tego. Poniewaz jak zwykle wrocili stesknieni, radosni i skorzy do zwierzen to niecnie wykorzystalam sytuacje wink i wypytalam o rozne rzeczy bedac pod wplywem rzeczonego artykulu, postow na forach oraz telefonu od przerazonej babci jak to my najwyrazniej dzieci na zmarnowanie wysylamy wink No wiec zadne z moich dzieci, mimo ze wyjezdzaja bez nas (rodzicow) od lat, z zadna z opisanych sytuacji sie nie spotkal. Fakt, do Bulgarii nie jezdza wink Jak zaznaczylam jest to oboz sportowy, prowadzony przez kadre AWF, ale nie zaden specjalistyczny czy wyczynowy, dostepny dla kazdego. Odbywa sie na ogrodzonym terenie - osrodek nad jeziorem, oddalony od cywilizacji wink , na terenie sklepik jeden w ktorym alkoholu brak. Do seksu zadnego nie dochodzi (chociaz chlopcy z rozkosza wydaja pieniadze na podpaski wink ), jedyne co ma miejsce to 'chodzenie' ze soba (polegajace na, o zgrozo, trzymaniu sie za raczki, przytulaniu i czasem pocalunkach na koncowej dyskotece) w czasie niedlugich przerw kiedy jest wolne od zajec sportowych, a i to raczej sie w tym czasie odpoczywa. NATOMIAST takie dorastajace, nastoletnie dzieciaki, lubia szokowac. W spiewaniu w tym roku absolutnie na topie jest 'hera, koka, hasz, LSD', potem dlugo nic, potem rozne 'alkoholowe' przyspiewki. Jestem wrecz pewna, po odbytej rozmowie z dziecmi, ze gdyby jakas dziennikarka przyjechala na ten oboz zrobic wywiad z uczestnikami to by uslyszala mrozace krew w zylach opowiesci jak to tak sie bez ustanku cpa, daje w zyle i zapija napojami wysokoprocentowymi ;D
                        A oboz naprawde swietny, doskonale zorganizowany, przy tym biorac pod uwage naprawde specjalistyczny sprzet, profesjonalna kadre i zakres dyscyplin ktore mozna tam uprawiac (m.in. tenis ziemny, jazda konna, zeglarstwo, widsurfing, skimboarding, kajaki, baseball) uwazam ze niedrogi. Organizator z Wroclawia, zainteresowanym moge dac namiary na priv wink
                      • joa66 Re: zapomniał wół?... 13.07.14, 10:52
                        W koncu Polak na wakacjach musi pic, niezaleznie od wieku.

                        Przykro mi fogito, że na wakacjach pić musisz..sad
                        • fogito Re: zapomniał wół?... 13.07.14, 11:49
                          Ja musze miec wino do obiadu. Ale standardowy polski turysta na wino sie nie polaszczy. Mlodziez tez raczej po wodke siega. Wysylanie nieletnich na obozy do Bulgarii to glupota, ale nie moje pole I nie moje buraki.
                          • nchyb Re: zapomniał wół?... 13.07.14, 12:51
                            > Ja musze miec wino do obiadu. Ale standardowy polski turysta na wino sie nie po
                            > laszczy. Mlodziez tez raczej po wodke siega.

                            w sumie współczuję towarzystwa, w którym się obracasz, na podstawie którego taki standard w Twojej głowie się stworzył

                            ja jakoś mam inne doświadczenia, chociaż pojedyncze takie przypadki widuję to fakt, ale pojedyncze i nie dotyczą wyłącznie Polaków...
                            • fogito Re: zapomniał wół?... 16.07.14, 20:26
                              nchyb napisała:

                              >
                              >
                              > w sumie współczuję towarzystwa, w którym się obracasz, na podstawie którego tak
                              > i standard w Twojej głowie się stworzył

                              Nie wspolczyj. Moje towarzystwo sie nie upija I preferuje dobre wino.
                              .
                              >
                              > ja jakoś mam inne doświadczenia, chociaż pojedyncze takie przypadki widuję to f
                              > akt, ale pojedyncze i nie dotyczą wyłącznie Polaków...

                              Moze malo podrozujesz I nie widujesz Polakow za granica. Teraz jestem na Majorce. Wiekszosc
                              Polakow siege po wodke, bo jest w all inclusive. Garstka kupi butelke dobrego wina.
                              Mnie to zwisa, ale Takie sa po prostu fakty.
                              • aka10 Re: zapomniał wół?... 16.07.14, 22:41
                                fogito napisała:





                                > Moze malo podrozujesz I nie widujesz Polakow za granica. Teraz jestem na Majorc
                                > e. Wiekszosc
                                > Polakow siege po wodke, bo jest w all inclusive. Garstka kupi butelke dobrego w
                                > ina.
                                > Mnie to zwisa, ale Takie sa po prostu fakty.

                                Ja Ci radze nastepnym razem pomieszkac w Portals Vells jak bedziesz na Majorce. Cudowne miejsce.
                                • fogito Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 08:35
                                  Wpadne obejrzec. Majorca ma przepiekne plaze.
                              • nchyb Re: zapomniał wół?... 17.07.14, 09:15
                                > Moze malo podrozujesz I nie widujesz Polakow za granica. Teraz jestem na Majorc
                                > e.

                                post w celu pochwalenia się gdzie bywasz?
                                podróżuję, nie chwalę sie tym po forach, dużo podróżuję, owszem, widuję zachlewających się ponad miarę nie tylko Polaków, ale Anglików, Rosjan, Amerykanów, Meksykanów i Hiszpanów, że o Skandynawach już nawet nie wspomnę. Pijana starsza młodzież z Francji nie jest również jakimś kuriozum, pod bokiem rodziny sączą wino, ale będąc na luzie hamulce im puszczają. Polacy na ich tle nie wyglądają gorzej niż inni. Pewnie Ty podróżujesz wyłącznie tam, gdzie nocują Polacy, stąd tak wąskie horyzonty i nieprawdziwy standard...

                                Ale przy tym wszystkim, ci pijacy to nie jest większość, z tych wszystkich krajów to jakiś procent. Cała reszta w tym Polacy, spokojnie sączą drinki, wina, piwo i nie zataczają się tak jak być może ci z tej Majorki, na której właśnie jesteś...

                                I przy okazji, pomijając już tę odwiedzoną przez Ciebie Majorkę, w krajach o odmiennej florze bakteryjnej mocny alkohol moim zdaniem dobrze robi na żołądek...
                                W rozsądnej ilości. Ale dla osób które chcą zobaczyć zło, to ten kieliszek wódki czy whisky bądź whiskey przy ich umiłowaniu wina jest złem wcielonym i objawem narodowego alkoholizmu...
                                A jedno wcale nie wyklucza drugiego...
                                • fogito Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 08:40
                                  A czym tu sie niby chwalic. Teraz prawie kazdego stac na wczasy za granica.
                                  Problemem nie sa upijajacy sie dorosli, tylko mlodziez na obozach zagranicznych. Tu gdzie jestem mlodziezy nie na. Sa rodziny z dziecmi. To nie greckie Kavos na szczescie ani Zlote Piaski.
                                  • nchyb Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 09:14
                                    no to po co piszesz o dorosłych pijących wódę skoro problemem jest młodzież?
                                    a młodzież zawsze była jaka była, większość normalna, a część wybuchowa, zbuntowana itp
                                    i tylko teraz się to bardziej nagłaśnia...
                                    a poszczególne osoby przerażone sądzą, ze to nagła eksplozja pijaństwa wśród młodzieży...
                                    • fogito Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 10:07
                                      Problemem jest zmiana procentowa. Kiedys pijacych na umor wsrod mlodziezy bylo mniej. Teraz mniej jest tych, ktorzy nie pija I nie uprawiaj seksu z kim popadnie.
                                      • nchyb Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 10:15
                                        > Problemem jest zmiana procentowa. Kiedys pijacych na umor wsrod mlodziezy bylo
                                        > mniej.

                                        rozumiem że swoją wypowiedź o procentowej zmianie opierasz na twardych dowodach, typu dane statystyczne GUS? poproszę więc o linka do tabel z danymi o wzroście procenta młodzieży pijącej na koloniach w okresie np. ostatnich 50-lat. I jeszcze dane o ilości młodzieżyseksualnie na tychkoloniach się wyżywającej. Również może być z tego okresu...
                                        bo "sensacyjne" dane tabloidowe to nie są rzetelne dane, podobnie jak filmiki typu Galerianki itp...

                                        naprawdę myślisz, że kiedyś tych he he "złych" było mniej, czy po prostu mniej o nich mówiono?
                                      • nchyb Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 10:16
                                        > Problemem jest zmiana procentowa. Kiedys pijacych na umor wsrod mlodziezy bylo
                                        > mniej.

                                        rozumiem że swoją wypowiedź o procentowej zmianie opierasz na twardych dowodach, typu dane statystyczne GUS? poproszę więc o linka do tabel z danymi o wzroście procenta młodzieży pijącej na koloniach w okresie np. ostatnich 50-lat. I jeszcze dane o ilości młodzieży seksualnie na tych koloniach się wyżywającej. Również może być z tego okresu...
                                        bo "sensacyjne" dane tabloidowe to nie są rzetelne dane, podobnie jak filmiki typu Galerianki itp...

                                        naprawdę myślisz, że kiedyś tych he he "złych" było mniej, czy po prostu mniej o nich mówiono?
                                      • joa66 Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 10:20
                                        No cóż... te wzorce zachodnie...wink

                                        • nchyb Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 10:23
                                          Joa66, ale 30 lat temu wzorce zachodnie do nas nie dochodziły, a w podstawówce mieliśmy panienki lekkiego prowadzenia, którym nie potrzebne były kolonie w Bułgarii, by się puszczać z kim popadnie za pieniążki smile

                                          ale ja z zachodu Polski, to może dlatego było łatwiej o napływ wieści z za żelaznej kurtyny wink
                                          • joa66 Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 10:35
                                            nchyb - to było do fogito ze specjalnym " wink "
                                            • nchyb Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 10:38
                                              ja wiem, i ja w nawiązaniu do Twojej wypowiedzi w sumie też jej odpowiedziałam smile
                                              • nchyb Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 10:40
                                                tylko że jak ona zafiksowana na punkcie współczesnej złej młodzieży, to pewnie i tak jej nie przekonamy smile

                                                a młodzież dalej będzie robić swoje i za dwadzieścia lat część dzisiejszych nastolatków na nowe pokolenie będzie narzekać i z przerażeniem na jakiś innych formach forum się zatrważać smile
                                                • joa66 Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 11:12
                                                  "ona" jest zafiksowana na:

                                                  -POLSKIEJ młodzieży
                                                  -na WŁASNEJ (I swojej rodziny "po krwi") wspaniałości i wyjątkowości NA TLE (którego desperacko szuka)

                                                  smile

                                                  p.s. a na razie jedyna "wyjątkowośc", którą niewielu może się pochwalić to 'mieszkanie obok Oliviera Janiaka" wink
                                                  • morekac Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 12:41
                                                    Dzięki Fogito dowiedziałam się, że taki gość istnieje. wink
                                                    Ale ciągle nie mogę zapamiętać, z jakiego powodu jest tym celebrytą...
                                                  • nchyb Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 12:46
                                                    > Ale ciągle nie mogę zapamiętać, z jakiego powodu jest tym celebrytą...
                                                    -bo zmienił imię z Piotra na Olivera?
                                                    -bo był modelem?
                                                    -bo ma żonę modelkę?
                                                    -bo prowadzi jakieś programy w tv?
                                                    pewnie z tych powodów smile
                                                  • morekac Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 14:00
                                                    Dla mnie jest znany, bo mieszka obok Fogito... wink
                                                  • nchyb Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 15:43
                                                    big_grin
                                          • morekac Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 12:41
                                            Oj, Fogito też z Wielkopolski, a nie z tego zadupiastego Mazowsza...
                                            • nchyb Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 12:47
                                              Wielkopolska to inny zachód smile
                                              • morekac Re: zapomniał wół?... 18.07.14, 14:00
                                                Wielkopolska to inny zachód smile

                                                W jakim sensie?
                                                • fogito Re: ale... 18.07.14, 15:33
                                                  Pitolicie dziewczyny jak potluczone. Co oczywiscie nie zmienia faktow, ze polska mlodziez dociaga w zachowanie do brytyjskiej. Alkohol, narkotyki I seks dla kasy. I naiwni rodzice placacy za owe obozy.
                                                  • nchyb Re: ale... 18.07.14, 15:42
                                                    fakty na poparcie tez raz jeszcze poproszę...
                                                  • fogito Re: ale... 18.07.14, 16:04
                                                    Poszukaj sobie w goggle. Dasz rade. Ja nie musze tego robic. To Ty masz watpliwosci.
                                                  • iwoniaw Re: ale... 18.07.14, 16:10
                                                    Ona nie ma wątpliwości, tylko uważa (moim zdaniem zasadnie), że bredzisz bez żadnych podstaw.
                                                  • fogito Re: ale... 19.07.14, 09:13
                                                    smile jasne. I napisz jeszcze, ze ta mlodziez na wakacjach nie robi niczego co jest w artykule. I ze to wszystko oszczerstwa big_grin
                                                  • jakw Re: ale... 19.07.14, 13:07
                                                    fogito napisała:

                                                    > smile jasne. I napisz jeszcze, ze ta mlodziez na wakacjach nie robi niczego co jes
                                                    > t w artykule. I ze to wszystko oszczerstwa big_grin
                                                    Oszczerstwem jest twierdzenie, że każda młodzież robi to co opisane w artykule. Nawet jeśli ograniczysz swoje oszczerstwa do "całej młodzieży na koloniach w Bułgarii" - nadal to będzie nieprawda.
                                                    Równie dobrze można twierdzić, że Anglicy na wakacjach przyjeżdżają do Krakowa, chleją i ganiają nago po rynku.
                                                  • fogito Re: ale... 19.07.14, 15:30
                                                    I jedno I drugie jest prawda. Polska mlodziez jezdzi do Bulgarii, zeby chlac bez kontroli a brytyjska do Grecji, Hiszpanii tudziez do Krakowa. Cel zawsze ten sam.
                                                    Nie mysle tu o rodzinach z dziecmi ani o emerytach.
                                                  • morekac Re: ale... 18.07.14, 18:10
                                                    Wiesz,mam takie jakieś wewnętrzne przekonanie, że młodzież upijajaca się do nieprzytomności i oddajaca się prostytucji nie potrzebuje do tego aż wyjazdu do Bg czy gdziekolwiek indziej...
                                                    -------------------------------------------------------------
                                                    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                                      • jakw Re: zapomniał wół?... 19.07.14, 09:20
                                        fogito napisała:

                                        > Problemem jest zmiana procentowa. Kiedys pijacych na umor wsrod mlodziezy bylo
                                        > mniej. Teraz mniej jest tych, ktorzy nie pija I nie uprawiaj seksu z kim popadn
                                        > ie.
                                        Ale są jakieś statystyki na ten temat picia młodzieży?
                          • angazetka Re: zapomniał wół?... 13.07.14, 13:01
                            A widzisz, a ja wina do obiadu mieć nie muszę, picie alkoholu nie jest dla mnie obowiązkowe. Dla ciebie jest, ups. No ale ty nie jesteś "standardowy Polak", nie nie, ty jesteś lepsiejsza big_grin
                            • morekac Re: zapomniał wół?... 13.07.14, 14:41
                              Tak, to syndrom oblężonej twierdzy albo niewiarygodne przypadki spotykajace cne wielkopolanki na Mazowszu, ze szczegolnym uwzględnieniem Pragi...
                              -------------------------------------------------------------
                              "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                              • fogito Re: zapomniał wół?... 16.07.14, 20:32
                                morekac napisała:

                                > Tak, to syndrom oblężonej twierdzy albo niewiarygodne przypadki spotykajace cne
                                > wielkopolanki na Mazowszu, ze szczegolnym uwzględnieniem Pragi...
                                > -------------------------------------------------------------
                                > "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Gr
                                > ave_digger

                                Ale pitolisz morekac.
                                • morekac Re: zapomniał wół?... 16.07.14, 21:14
                                  To ciebie znienacka atakują gaciowce, nie mnie... smile
                                  A jak ci Polacy przeszkadzają, to może pojedź sobie gdzieś, gdzie nie jeżdżą, a nie tak z plebsem przestajesz? I z pijaczami wódki.
                            • fogito Re: zapomniał wół?... 16.07.14, 20:21
                              angazetka napisała:

                              > A widzisz, a ja wina do obiadu mieć nie muszę, picie alkoholu nie jest dla mnie
                              > obowiązkowe. Dla ciebie jest, ups. No ale ty nie jesteś "standardowy Polak", n
                              > ie nie, ty jesteś lepsiejsza big_grin

                              Z pewnoscia nie chlam na umor I nie puszczam dla kasy, jak polska mlodziez w .Bulgarii.
                              • jakw Re: zapomniał wół?... 16.07.14, 22:12
                                fogito napisała:
                                > Z pewnoscia nie chlam na umor I nie puszczam dla kasy, jak polska mlodziez w .B
                                > ulgarii.
                                A z kim ta młodzież puszcza się dla kasy? Z drugą młodzieżą, która ma też kieszonkowe?
                                • fogito Re: zapomniał wół?... 17.07.14, 22:36
                                  jakw napisała:

                                  > fogito napisała:
                                  > > Z pewnoscia nie chlam na umor I nie puszczam dla kasy, jak polska mlodzie
                                  > z w .B
                                  > > ulgarii.
                                  > A z kim ta młodzież puszcza się dla kasy? Z drugą młodzieżą, która ma też kies
                                  > zonkowe?
                                  >

                                  Z goscmi hotelowymi, dla ktorych nieletnie panienki I chlopcy to lakomy kasek. Albo jestes zielona, albo udajesz. Obstawiam drugie. To nie pierwszy artykul na temat prostytucji nielrtnich na wakacjach.
                                  • morekac Re: zapomniał wół?... 17.07.14, 23:07
                                    Wniosek z tego, że dorosłych też nie można puszczać do BG. Ani nigdzie indziej samopas...
                                    Dla pocieszenia dodam, że sezon nieco ogórkowy był dotąd, swoje trzeba napisać i musi być coś bulwersującego - walka o czytelników trwa. Chociaż trudno będzie w sensacjach przebić "Wprost"...
                                  • jakw Re: zapomniał wół?... 19.07.14, 13:19
                                    fogito napisała:
                                    > >
                                    >
                                    > Z goscmi hotelowymi, dla ktorych nieletnie panienki I chlopcy to lakomy kasek.
                                    Takie używane to pewnie nie tak łakomy...

                                    > Albo jestes zielona, albo udajesz.
                                    Istotnie - nie mam doświadczeń z prostytucją

                                    > Obstawiam drugie. To nie pierwszy artykul na temat prostytucji nielrtnich na wakacjach.
                                    A ile artykułów było na temat galerianek - jak to każda gimnazjalistka stoi w takiej galerii handlowej i tęsknie wypatruje sponsorów. Pamiętam, jak rozglądałam się potem po Blue City czy Galerii Mokotów. Jakoś chyba żadna nie stała na widoku...
                                    • morekac Re: zapomniał wół?... 19.07.14, 14:16
                                      Zielona czy nie - może zdradzili,ile znasz takich osób osobiście, nie zaś z opisów w prasie bądź innych opowieści ? A może sama się nierozwaznie zachowywała jako nastolatka ? Bo ja nie znam żadnej.
                                      Myślę też, że nadmierną potrzebę kontroli i stany lękowe można leczyć.
                              • verdana Re: zapomniał wół?... 19.07.14, 15:01
                                Współczuję. Ty i Twoje dziecko musicie obracać sie w wyjątkowo zdemoralizowanym środowisku. Może sie przeprowadź, albo co? Naprawdę, nie sądź po swoich znajomych, inni zachowują sie zdecydowanie lepiej.
                                • fogito Re: zapomniał wół?... 19.07.14, 15:25
                                  Ja nie mam takich znajomych, ale nie mam tez klopotow ze wzrokiem. Dziecka do Bulgarii na oboz nie wysle. Idiotka nie jestem.
                                  • morekac Re: zapomniał wół?... 19.07.14, 15:54
                                    Nikt ci nie każe wysyłać dziecka do Bułgarii - ostatecznie upić można się wszędzie, bycie w Polsce temu nie przeszkadza...
                                  • verdana Re: zapomniał wół?... 19.07.14, 23:10
                                    Bo dziecko spuszczone z oczy natychmiast zacznie pić i sypiać z każdym. Hm. Moze lepiej go jakoś spróbować wychować?
                                    • fogito Re: zapomniał wół?... 19.07.14, 23:26
                                      Ja nie probuje tylko wychowuje. I dlatego nie wysylam na szemrane obozy z nieodpowiedzialna kadra i pilnuje, aby chodzil do szkoly, ktora przestrzega praw dziecka.
                                      • nchyb Re: zapomniał wół?... 20.07.14, 12:23
                                        a potrafisz odróżnić szemrany obóz z nieodpowiedzialna kadrą od tego nieszemranego, czy na wszelki wypadek dziecka nie wysyłasz nigdzie?
              • joa66 Re: zapomniał wół?... 13.07.14, 11:02
                to chyba raczej bananowa mlodziez jest.

                Raczej chyba nie. Bananowa młodzież chyba mierzy wyżej niż Bułgaria.

                I przypuszczam, że 90% rodziców nie ma pojęcia, że tam jest tani alkohol (ja nie miałam pojecia). Przypuszczam, że jest to grupa rodziców, która najzwyczajniej na świecie chce dzieciom zagwarantować pogodę, a o lekkim prowadzeniu się nastolatków słyszała co najwyżej w kontekście Ibizy.

                Poza tym, czy czegoś nie zauważyłam w tekście czy ta opiekunka nie mówiła, że dotyczy to wszystkich ani nawet większości? Po prostu mówiła o zjawisku, które istnieje?
                • jakw Re: zapomniał wół?... 19.07.14, 13:13
                  Ale i dawniej rodzice nie mieli pojęcia o wielu numerach które wykręcała "grzeczna" młodzież.
    • mama_kotula Re: Sodoma i Bułgaria 17.07.14, 00:19
      Cytat
      Przeczytałam w ostatnim "Newsweeku" artykuł "Sodoma i Bułgaria" o polskich (i nie tylko) nastolatkach wyjeżdżających na zagraniczne kolonie. Młodzież pije, pali, narkotyzuje się, uprawia seks ze sobą, z wychowawcami (dwudziestolatkami) oraz turystami za pieniądze. Z tego artykułu maluje się obraz bulwersujący, przerażający i zasmucający.


      Do 15 roku życia jeździłam na kolonie TPD, gdzie był rygor typu harcerskiego.

      Potem mamusia zafundowała mi wyjazd na kolonię młodzieżową (15-19 lat) na Węgry, do Hajduszoboszlo. Przeżyłam szok już pierwszego wieczoru, kiedy dwie koleżanki z pokoju wyniosły się i poszły spać "do chłopaków". Spały zresztą tam przez cały turnus. Na porządku dziennym było wychodzenie w nocy na dyskoteki i do barów, spędzanie całego dnia w mieście, jedynym stałym punktem programu było wieczorne sprawdzanie obecności, ale nie z jakąś szczególną pieczołowitością, bowiem przychodził miły pan wychowawca, najczęściej też pod wpływem alkoholu, pytał - a gdzie Sandra i Daria? a u chłopaków pod 17, proszę pana. A, ok, to pilnujcie, aby wróciły.
      Kompletny chaos i brak organizacji, brak opieki. Kiedy jeden z młodszych uczestników kolonii źle się poczuł, trzeba było odprowadzić do lekarza. Lekarz mówi wyłącznie po węgiersku. Wołać tłumaczkę, mówią. Gdzie tłumaczka? tłumaczka śpi, pijana. Kiedy do kogoś przyjechali rodzice i prosili wychowawcę, zamiast wychowawczyni wystąpiła jedna ze starszych dziewczyn. Bo wychowawczyni dzieliła los tłumaczki.
      Po powrocie opowiadałam mamie. Nie chciała wierzyć.

      • fogito Re: Sodoma i Bułgaria 18.07.14, 08:31
        Naiwnosc rodzicow jest wielka. A zdzwienie jeszcze wieksze.
        • drogadodomu Re: Sodoma i Bułgaria 18.07.14, 09:33
          Myślę, że to zależy od składu i kolonistów/obozowiczów i kadry. I naprawdę 30 lat temu tez zdarzało się na wyjazdach nie jedno. Znajoma mojej ciotki była kierownikiem kolonii opisywanej w Trybunie Ludu; dzieci z Warszawy zdemolowały szkołę na prowincji. Pani miała problem z alkoholem i większość jej współpracowników chyba też. A dzieci jak to dzieci jak się nikt nimi nie zajmował to się zajęły same, myślę, że efekt przeszedł nawet ich oczekiwania.
          Koleżanka jeździła na wspomniane wcześniej obozy nad Balaton, to w latch 80-tych był pełen wypas, zgranica. Niektórzy zaczynali szleństwa już w pociągu.
          Problemem moim zdanie nie jest to że część młodzieży bawi się aż za dobrze, zawsze była taka młodzież i wyluzowani opiekunowie. Niestety w mediach często mamy obraz dobrej zabawy jedynie gdy jest seks, alkohol, narkotyki i zero hamulców. We mnie budzi to Mochera i zamieniam się w trującą, przynudzjącą zrzędę.
          Posiadając na stanie nastoletnie paszczony z jednej strony chcemy, żeby miały wspaniałe wspomnia nie tylko z wakacji, korzystały z życia i nie wplątywały się w jakieś niejasne sytuacje. W końcu kiedyś też byliśmy nastolatkami i wiemy, ze to czas i fantastyczny i trudny.
      • ewa_mama_jasia Re: Sodoma i Bułgaria 18.07.14, 11:02
        Problemem jest chyba nadmiar czasu wolnego. Brak kontroli rodzicielskiej i niedoświadczeni wychowawcy. Oraz wysoka świadomość uczestników co do własnych praw.
        Jako nastolatka jeździłam na obozy. Obozy, w odróżnieniu od kolonii, były tematyczne: z nauką pierwszej pomocy, harcerski, pionierski w Czechosłowacji, sportowy, turystyczny. Czas był zagospodarowany dość mocno, były to albo wycieczki, albo treningi, albo nauka. Np. parę godzin w lesie na zajęciach skutecznie zajmowało i czas i uwagę.
        I nie słyszało się o takich ekscesach. Tzn. może pojedyńcze przypadki się zdarzały, ale jeśli były to w tajemnicy. A teraz wręcz w programie kolonii jest przyzwolenie na swobodne spędzanie czasu.
        jaworzyna.com.pl/offer/483
        jaworzyna.com.pl/offer/467
        Oczywiście teoretycznie każdy w takiej ofercie coś dla siebie znajdzie - jeden pojeździ na wycieczki i połazi turystycznie i wieczorem padnie, inny - spędzi czas na dyskotekach i bliskich kontaktach z tubylcami.
      • ewa_mama_jasia Re: Sodoma i Bułgaria 18.07.14, 11:09
        Ale tak samo się zdarza na obozach językowych za granicą. Rodzice płacą ciężkie pieniądze żeby dzieci się uczyły języka i nie mają świadomości co się moze zdarzyć. Dwie znajome jeździły na takie obozy w latach 90tych do Wielkiej Brytanii - obie w wieku późnego nastolęctwa, ale jeszcze niepełnoletnie. Też totalny brak nadzoru kadry, zajęcia na poziomie kiepskim albo wcale, młodzież ukierunkowana na najbardziej prostą zabawę, polegająca na piciu, włóczeniu się z tubylcami, niektóre dziewczyny prawie jawnie sobie dorabiały prostytucją.
        • aka10 Re: Sodoma i Bułgaria 19.07.14, 12:35
          www.narkomania.org.pl/czytelnia/uzywanie-alkoholu-narkotykow-przez-mlodziez-szkolna-wyniki-badania-espad
          Cos takiego znalazlam. Co do alkoholu, to w 1995 pilo 30 % mlodziezy w wieku 15-16 lat, w 2011 46%
          • verdana Re: Sodoma i Bułgaria 19.07.14, 15:06
            Taa, bo w tego typu badaniach jest "Czy w ostatnim roku piłeś alkohol".
            Jako, że w ostatnim roku wypada zwykle sylwester, duża część młodzieży wypija lamkę szampana i ma zaliczoną inicjację alkoholową.
            Pamiętam też badanie dot. piwa w I licealnej, gdy mój syn miał lat 15. Były tam pytania "Czy po piwie jesteś bardziej wyluzowany", "Czy lepiej odrabia ci sie lekcje", "Czy lepiej uprawia ci się seks" - na to ostatnie syn odpowiedział "A skąd mam, q.. wiedzieć? . Reszta klasy wypełniła to dzieło dla jaj. Pewnie wyszło 100% alkoholików.
            A potem był sylwester tej klasy u mnie w domu, jak przyszłam, to dom stał, dzieciaki były trzeźwe jak świnie.
            • morekac Re: Sodoma i Bułgaria 19.07.14, 15:13
              Reszta klasy wypełniła to dzieło dla jaj. Pewnie wysz
              > ło 100% alkoholików.
              I równie dużo uprawiających seks...
              • fogito Re: Sodoma i Bułgaria 19.07.14, 15:33
                Pacz pan same aniolki smile
                • verdana Re: Sodoma i Bułgaria 19.07.14, 19:59
                  Pacz Pani, normalna młodzież.
                  Swoją drogą rozumiem, ze do 18 swojego syna nigdzie samego nie wyślesz, ani nie pozwolisz mu oddalić się na krok. Bo on też będzie "dzisiejsza młodzież". I nie, nie mów, ze Twój syn nie - każdy rodzic tak mówi, rodzice sa ślepi.
                  • fogito Re: Sodoma i Bułgaria 19.07.14, 21:38
                    Ty wydajesz sie byc jedna z tych bardziej naiwnych verdana.
                    mój syn jezdzi poki co tylko na turnieje pilkarskie. Pilnowani są non stop. Na obozy jeszcze nie wyjezdzal, bo lato zwykle spędzamy za granica. Ale na pewno go do Kavos ani Bulgarii nie puszczę.
                    • morekac Re: Sodoma i Bułgaria 19.07.14, 22:24
                      Pilnowani są non stop

                      Albo tak ci się wydaje... PR mają dobry. wink
                      • fogito Re: Sodoma i Bułgaria 19.07.14, 23:20
                        Czesc rodzicow zwykle na turnieje jezdzi i ma oko na sytuacje.
                    • verdana Re: Sodoma i Bułgaria 19.07.14, 22:33
                      I tak będzie pilnowany non-stop do 18-tki?
                      Bo nie masz do niego cienia zaufania, rozumiem. Jak dziecko jest niegodne zaufania, to trzeba je pilnować non-stop. Trudno. Przykre, ale bywa.
                      • morekac Re: Sodoma i Bułgaria 19.07.14, 22:43
                        Myślę, że raczej nie jest to kwestia dziecka, a kwestia rodzica. Też się zdarza.
                        • verdana Re: Sodoma i Bułgaria 19.07.14, 22:45
                          Ale rodzic musi dziecku absolutnie nie wierzyć - i to jest bardzo przykre.
    • 71tosia Re: Sodoma i Bułgaria 19.07.14, 21:04
      zwykle takie zachowania dominuja na wyjazdach na ktorych 'kadra' czesto studenci z lapanki nie maja nic do zaproponowania dzieciakom. Nastolatki organizuja sobie czas jak potrafia i jakim sie wydaje pasuje do ich doroslosci. Szaleja spuszczone z oka rodzica. Na obozie intergarcyjnym w liceum corki, dzieciaki 'zoorganizowaly' taka ilosc alkoholu ze kilka osob cezko to odchorowala. Zapach marichlany byl wszechobecny -nauczyciele byli slepi i glusi co robili- zjmowali sie soba, a pozniej straszne zdziwienie ze dzieciaki sprawily problemy.
      Po zmianie szkoly - wyjazdy byly w malych grupach, byly tematyczne, sporo zwiedzania i zajec sportowych - nauczyciele nawet nie usieli zbytnio kontrolowac dziciakow bo na szalone zabawy nie bylo ani czasu ani sily.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka